W Sejmie dzieci i lekarze głosu nie mają

IP: *.pzu.pl 03.02.11, 09:17
Dla małego dziecka najlepszą opiekunką jest właśnie mama, jestem mamą rocznego synka i widzę, że jest to dziecko, które bardzo potrzebuje mamy, nie wyobrażam sobie, żeby dziecko 20 tygodniowe oddać na 10 godzin pod opiekę obcych, jedna opiekunka ma się zająć osmiorgiem dzieci, przewinie, nakarmi ale na zabawę czy przytulenie nie wystarczy juz czasu :-( wychowamy emocjonalnie upośledzone społeczeństwo. Jeśli Państwo chce pomóc to niech te pieniądze przeznaczy na częściowo płatne urlopy wychowawcze, większość matek niemowląt wraca do pracy bo MUSI ze względów finansowych, gdyby mogły zostałyby chętnie dłużej z dzieckiem w domu.
    • Gość: zoe Re: W Sejmie dzieci i lekarze głosu nie mają IP: *.ec.europa.eu 03.02.11, 12:26
      No to sobie wyobraz ze moze byc inaczej niz w Polsce, "kraju przegrzanych bachorow" ( to za Pilchem).
      W kraju, w ktorym mieszkam po 4 miesiecznym urlopie macierzynskim oddaje sie dzieci do zlobka a w wieku 2 lat do obowiazkowego przedszkola. Tak juz od ponad cwierc wieku.
      Z dzieci wychowywanych i bawiacych sie w grupie (bo oprocz OBCYCH sa tam rowniez inne dzieci, wydaje sie ze to przeoczylas) wyrastaja rozgarniete, aktywne, zahartowane i rowiniete spolecznie dzieciaki. Nie widze dookola jakis emocjonalnie uposledzonych cyborgow, mam rozumiec ze znasz badania na poparcie tezy ze tacy wlasnie wyrastaja?
    • Gość: asalia Re: W Sejmie dzieci i lekarze głosu nie mają IP: *.powen.com.pl 03.02.11, 13:47
      do żlobka trafiłam w wieku 10 tygodni (takie wtedy były warunki) i jakoś zupełnie nie czuję się emocjonalnie upośledzona; z tego co zauważyłam mam dużo więcej empatii niż obecnie wychowywane pokolenie "bo im się należy"; w końcu skądś biora się te doniesienia o znęcaniu się małolatów
Pełna wersja