Wyprzedzał, zahaczył i zwiał. Kolizja pod Krakowem

IP: *.xdsl.centertel.pl 11.02.11, 20:19
Monitoring powinien być w tym miejscu i to specjalny. Raz, że cała ta zatoczka do zawracania jest niebezpieczna, bo w lecie rośnie wysoka trawa, poza tym normalnie nie widać kto jedzie z dołu. Dwa, że jest koniec ograniczenia prędkości na prawym pasie jadąc z Krakowa i każdy przyspiesza na wyścigi. Trzy, że kierowcy a szczególnie kierowcy ciężarówek jeżdżą tam i tak za szybko mimo ograniczenia prędkości, a policja stoi na zatoczce okazjonalnie. Cztery, ciężarówki wyrywają dziury w asfalcie na i tak źle zaprojektowanej zatoczce autobusowej. Niestety nikt znany tu nie mieszka i nie ma jak się doprosić o zabezpieczenie terenu. Hałas nie do wytrzymania, okna nie można otworzyć, zanieczyszczenie od spalin, ekrany przeciwko hałasowi postawione wybiórczo i akurat nie wszystkim tym, którym potrzeba, rajdy quadów, motorów, brak ścieżki dla rowerów itd. Nikt się nie interesuje tym, co tu się wyrabia.
    • Gość: Paweł Ozzkowski Wyprzedzał, zahaczył i zwiał. Kolizja pod Krakowem IP: *.zamek.net.pl 14.02.11, 21:06
      Śmierć [tutaj wpisz dowolny upokarzający zawód, najlepiej z sektora handlu detalicznego lub marketingu]

      Scena 2

      Postaci(e):

      Piżą - wiadomo

      Kolega Harczuk - no tutaj to chyba trzeba by pojechać jednak w stronę jakiś działań maskujących

      (W tle, duży ekran. Na początku sceny biały.
      Piżą i Kolega Harczuk stoją na środku sceny.
      Na ekranie pojawia się, okienko Skype, z połączeniem przychodzącym.)

      Piżą (odbiera): Tak, słucham, co może pan/pani dla mnie zrobić?

      Głos z offu: Witam, z tej strony Karolina Omałoco, z PGNIG. Dzwonię w sprawie Pańskiej ostatniej publikacji.

      Piżą: Pardon? (wycisza Skype). Tomasz, ku..., jakaś Pani do ciebie.

      Kolega Harczuk: Tak, słucham?

      Głos z offu: Witam, z tej strony Karolina Omałoco, z PGNIG. Dzwonię w sprawie Pańskiej ostatniej publikacji.

      Kolega Harczuk: Prszę chwilę zaczekać, zaraz wracam. (Wycisza Skype)

      Do Piżą: Słuchaj Piżą, akcja z wczoraj, ten skit: Wielka Rura...pamiętasz o co chodziło?

      (Ma ekranie pojawia się informacja o otrzymaniu wiadomości na czacie)

      (Piżą klika na okno czata):

      "Panowie, sprawa jest poważna. Po wczorajszej publikacji, nasi klienci, w większości zrzeszeni w organizacji kredytobiorców, zgłosili skargę. Poczuli się urażeni Panów dowcipem. Poczucie humoru które Panowie promują, naruszyło dobro naszej firmy. Po konsultacji z zarządem, zdecydowaliśmy się przekazać Panom żądania naszych klientów:

      Po wczorajszej publikacji, klienci PGNIG wyrazili swoje zaniepokojenie łączeniem ekologicznego skądinąd paliwa, z Holokaustem. Zdaniem naszych klientów naruszone w ten sposób istotne dla ich światopoglądu wartości oraz ośmieszono ważne z punktu widzenia osobistego PR przekonania. W związku z tym w ramach ugody proponują Panom, narysowanie dowcipnego obrazka, łączącego paliwo i silniki Diesla z wspomnianymi zdarzeniami. Jednocześnie nasi klienci pragną uczulić Panów, na niuanse wynikające z różnic pomiędzy paliwem Diesel oraz Eko-Diesel. Termin ogłoszenia/publikacji komentarza upływa jutro o godz. 12."

      (Piżą zamyka okno czata)

      Kolega Harczuk: No to mamy...ćwierć gieta i czas do rana...

      Piżą: No to chyba zostaje tylko media screening.

      Na ekranie w tle pojawia się okno przeglądarki.

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,9104227,Samobojca_wysadzil_sie_w_centrum_handlowym_,,ga,,7.html
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9102277,Zakrztusil_sie_surowym_miesem_w_hipermarkecie__Zmarl.html

      Kolega Harczuk: Piża, zgoogluj coś o nietoperzach w sejmie. Każdy ma, ku..., takie Gotham City na jakie zasłużył!

      (W kieszeni Piżą dzwoni telefon).

      Piżą (odbiera): Tak, słucham? - Kto? A, tak, jasne, witam! - Masz mało czasu? - Aha! Jasne, podeślij, odezwiemy się. - Do jutra.

      Kolega Harczuk: A słuchaj, może jakiś skit o Benedykcie: Londyn, Saatchi & Saatchi, papież Benedykt XVI obejmie honorowy patronat na wystawą 'Jessus ist mein Leben', wschodzącej gwiazdy chińskich visual arts, Wio Pio. Na otwarciu przemawia wuj biskup - wiadomo...

      Piża: Wuj z tym, właśnie dzwonili z MSN, pytali czy nie chcielibyśmy zaprojektować tymczasowego pawilonu na Placu Defilad. Co myślisz?

      Kolega Harczuk: Może zrobimy replikę Powiśla, będzie gites. Co myślisz?

      Piżą: Nom, mon! Ale wracajmy do pracy. - Zaraz się rozpłacze, zazwyczaj mam takie wielkości Snickersa...no nic.

      (Ekran)

      www.se.pl/wydarzenia/kraj/przez-ministra-rostowskiego-drozyzna-w-barach-mlecznych_171323.html

      Piżą: A może się powtórzymy, tylko tym razem nie będziemy seplenić. Słuchaj tego: 1. Wrzucamy okno ze Skype z tekstem Omałoco. 2. Na drugim, jakiś skit z tele, że poziom debaty publicznej...itp. że dlatego polityka historyczna nie działa, bo oni na słowo zagazować, wyciągają kalkulatory i zaczynają liczyć...no i nie może się zgodzić. 3. Rufjan bawi się lego Libery - "...ale co jeśli on był kapitalizowany we frankach?"

      Kolega Harczuk: Nom. No, zeskrob z tabletu i jazda.


      Kurtyna!
Pełna wersja