Auta znikają w Warszawie. Za zwrot 500 zł

    • dobroslawa2 Poproszę o wizytę SM na Rakowieckiej 15.03.11, 23:23
      Po stronie nieparzystej od Niepodległości do Puławskiej znaki nakazuja parkowanie na chodniku równolegle do jezdni. A samochody stoją pod skosem, jak są duże to ludziom zostaje metr chodnika. Może by SM pogoniło takich kierowców, którzy za nic mają przechodniów i matki z wózkami.
      • Gość: jacek226315 Re: Poproszę o wizytę SM na Rakowieckiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.11, 07:51
        a co to za kraj ktorego prawo pozwala w ogole parkowac na chodniku. Utarla sie opinia,ze Ameryka to dziki kraj,nie dziki lraj to jest tutaj w Katolandzie. Zaparkuj w USA jednym kolem na chodiku i juz samochod znika, i nikogo nie obchodzi czy masz gdzie parkowac czy nie twoj samochod ty sie martw albo chodz na piechote. Dawno to powinni wprowadzic. Chodniki sa dla pieszych,nie dla samochodow.Moze by tak piesi zaczeli chodzic ulicami. Jak zaplaci taki jeden z drugim duzy mandat przy tym zmarnuje pol dnia to sie oduczy.
    • Gość: seb Auta znikają w Warszawie. Za zwrot 500 zł IP: *.acn.waw.pl 16.03.11, 03:00
      I bardzo dobrze! i tak 1000 razy za mało, na Zachodzie jest nie do pomyslenia takie parkowanie na chodnikach, trawnikach, przejsciach i w miejscach utrudniającym pieszym przejście.
      Dla wielu cwaniaków sam mandat to nie wiele a tak jak straci pół dnia to może sie następnym razem zastanowi...
    • Gość: ala Tam jest zakaz zatrzymywania się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.11, 07:30
      W miejscu gdzie parkowała ta Kamila poza oznakowaną zatoką przystanku (nie można parkować na całej jej długości i to nie ważne czy akurat jedzie autobus), jest też zakaz zatrzymywania się - bo ta tabliczka T24 pod takim zakazem wisi.
      Tak wiec zlamała zakaz zatrzymywania się oznaczony znakiem + zakaz parkowania w zatoce i jeszcze dziwi się że została ukarana???? Spodziewała się jakiejś nagrody czy co?
      I jeszcze wyborcza jej współczuje! Może jaką nagrodę jej ufundujmy?
      Miasto "zarabia" - ciekawe ile kosztuje rocznie naprawa połamanych przez samochody chodników - Gazeto wyślij fotografa w Al. Niepodległości np koło Racławickiej i opublikuj zdjęcia połamanych płyt i parkujace na nich samochody. I napisz pochwalny artykuł.

      SM do roboty!!!
    • warszawaparkuje.pl www.WarszawaParkuje.pl 16.03.11, 07:40
      Dołącz do akcji "Parkuję przepisowo" i nie daj się odholować.
      www.WarszawaParkuje.pl
    • Gość: Grzesiek Auta znikają w Warszawie. Za zwrot 500 zł IP: 94.42.84.* 16.03.11, 08:03
      A może ktoś mi powie jak się mają do przepisów znaki zakazu zatrzymywania przyczepione do płotów przez właścicieli posesji? Ostatnio zaparkowałem na ulicy Niedźwiedzia (swoją drogą tam na każdym płocie jest taki znak) i jakiś idiota pomazał moi całą szybę klejem. Może ktoś by się wziął za te znaki przyklejone na płotach. Ulica nie należy do właściciela posesji. Jak mu pszeszkadzają samochody to niech się wyprowadzi poza miasto!
    • Gość: dhf Polacy nie szanują przestrzeni publicznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.11, 08:41
      Każdy - nie ważne czy student zarobiony na wakacjach, czy właściciel firmy myślą że z chwilą rejestracji samochodu nabywają prawo do 10m kw przestrzeni do jego parkowania. Przy okazji mając w pełnym poważaniu innych uczestników ruchu (parkowanie na jezdni), rowerzystów (na ścieżkach rowerowych), pieszych (na chodnikach) itp. Jako mieszkaniec Śródmieścia nie wyrażam zgody na takie zachowanie. Nie moge normalnie przejśc na druga stronę ulicy bo zarówno chodnik, jak i cześć zebry jest zostawiana, najczęściej na zakładkę. Spodziewam się dziecka i nie wyobrażam sobie jak będę poruszał się z wózkiem. Zaznaczam, iż jestem posiadaczem samochodu i parkuje zgodnie z przepisami. Nie raz zdarzały mi się dyskusje z Kierowcami, którzy zarzucali mi parkowanie równoległe do jezdni w sytuacji gdy oni robiąc to prostopadle zostawiają miejsce na jeszcze jeden samochód. Oczywiście argument, że nie będzie wtedy jak przejść chodnikiem nie trafia do ich świadomości. Jestem za kontynuowaniem akcji, gdyż w inny sposób polskich kierowców się nie wychowa (nie uczy się też tego na kursach jazdy).
    • Gość: jojo Śmieszne, śmieszn i żenujące IP: *.ip.netia.com.pl 16.03.11, 09:48
      Dlaczego Straż, Policja nie ma takich "wspaniałych wyników" w przypadkach kiedy naruszony jest ład społeczny, Wandalizm, kieszonkowcy, złodzieje, graficiarze, żebracy etc. To są prawdziwe problemy wielkich miast. Niszczone jest nasze mienie, masze życie zdrowie jest zagrożone a służby koncentrują się na sprawach mniej istotnych. Pozorują pracę dla dobra społeczeństwa.

      Odpowiedź jest bardzo prosta łatwiej wyegzekwować od praworządnego obywatela kasę (bardzo dobre statystyki efektywności) niż walczyć z patologiami środowisk miejskich (bardzo złe statystyki efektywności).

      Łatwiej starej kobiecie wlepić mandat za papierek na ulicy niż tarmosić się z bandytą co dewastuje jakiś samochód lub tłucze przechodnia
      • Gość: qa problemy wielkich misat IP: *.k.omnitec.pl 16.03.11, 10:09
        Akurat jadnym z większych problemów Warszawy są samochody parkujace gdzie się da (i nie da), niszczące chodniki i trawniki (czyli wandalizm), zastawiające przystanki i przejścia dla pieszych. Niepłacące za parkowanie - czyli złodzieje.

        Statystycznie tego problemu jest dużo więcej i robi wiecej szkody niż: "Wandalizm, kieszonkowcy, złodzieje, graficiarze, żebracy etc"

        Ogromnym problemem Warszawy jest też hałas i spaliny - ich źródłem są też samochody.
      • unhappy Re: Śmieszne, śmieszn i żenujące 17.03.11, 07:25
        Gość portalu: jojo napisał(a):

        > Odpowiedź jest bardzo prosta łatwiej wyegzekwować od praworządnego obywatela ka
        > sę (bardzo dobre statystyki efektywności) niż walczyć z patologiami środowisk m
        > iejskich (bardzo złe statystyki efektywności).

        Obywatel mający w d*pie przepisy PoRD nie jest praworządny. Z definicji.
    • trotamundos Re: Auta znikają w Warszawie. Za zwrot 500 zł 18.03.11, 23:24
      I dobrze - moze w koncu ludzie naucza sie parkowac, szanowac przepisy, nie zastawiac przejsc dla pieszych, miejsc dla inwalidow itd. Jak zaplaci raz czy drugi 500 zl i straci pol dnia na odebranie auta to nastepnym razem sie zastanowi gdzie parkuje. Popieram!
    • Gość: stani_44 Re: Auta znikają w Warszawie. Za zwrot 500 zł IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.11, 10:46
      JEŚLI BY TO ODE MNIE ZALEŻAŁO,TO WSZYSTKICH TYCH NIEROBÓW ZE STRAZY,JAK SAMĄ STRAZ BYM ZLIKWIDOWAŁ,A PIENIĄDZE PRZEZNACZYŁ DLA POLICJI!!!!!
Pełna wersja