Gość: Sofi IP: *.devs.futuro.pl 25.03.11, 07:36 www.bibula.com/?p=35121 takie absurdy to chyba tylko w Polsce, prawdziwych sądów już nie ma i długo ich nie odzyskamy, kolaboranci i tajniacy górą, NO BRAWO!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Kir Re: to są jaja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.11, 12:38 Rzeczywiście uwzględniając wypowiedź prof. Żaryna i fragmenty tekstu: " wystąpić przeciwko podłym oszczerstwom, które pod jego adresem padły 24 lutego w audycji Moniki Olejnik w TVN24? Przecież tam Lech Wałęsa powiedział, że Lech Wałęsa podpisał zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa! – W tamtym czasie wszyscy podpisywali i ja też podpisałem. Podpisałem nie z myślą, że kiedykolwiek przejdę na tamtą stronę, że zdradzę, tylko z myślą “jak was ograć”, “już ja wiem, gdzie jest błąd” – mówił. z tego co dzisiaj wiemy to podpisywało sioę raczej lojalki, a zobowiaązania do wspólpracy z SB musiały być sporządzane odręcznie przez kandydata oznacza to ni mniej ni więcej,że, Wałęsa musiałby własnoręcznie napisać oświadczenie, ,że zobowiązuje się do współpracy, jeżeli ustalono tych TW to zarówno Żaryn jak i Wyszkowski winni wiedzieć jak takie oświadczenia wyglądająprof. Friszke w dyskusji z Gontarczykiem tłumaczył też co świadczyć mogło o aktywnej współpracy z TW, Jednak już po tych odniesieniach Wyszkowskiego do podpisówwidać jego tendencyjność trudno powioedzieć czy przy świadomym pomijaniugó...wartości tego podpisu tam gdzie konieczne było własnoręczne wyrażenie woli chęci tejże współpracy. Prof .Friszkemówił, o funduszu operacyjnym służby i dokumentach pozwalających na ustalenieże z niego korzystano przy współpracy, a to nic innego jak aktywne korzystanie z TW przy Wałęsie to czarna plama zapełniana spekulacjami na jego niekorzyść, ba zaliczanie do nich zwrotu kosztów przejazdu wynikających z przepisów prawa,i tak zabawne bo nie zwrócili uwagi,że i dzień miałusprawiedliwiony, a nie bumelkę, jakie nato wpływa mieli tylko czy tu o Wałęsę chodzi?od początkuestymą zbytnią się nie cieszył z powodu tego swojego wykształcenia , zachowania,nowe dawało mu wiele ze starym nic nie tracił,ani kariery,ani widoków na nią ci którzy poświęcali tak eksponowane dzisisiaj ambicje , bi nie dumę szli pracować do jego kancelarii, bez nikakich, duma przecież by im nie pozwoliła zatem........ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sofi Re: to są jaja... IP: *.arkadia.opole.pl 01.04.11, 13:34 www.bibula.com/?p=35517 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: POdwyżki POdatków Re: to są jaja... IP: *.formlessnetworking.net 01.04.11, 14:18 Sądy cały czas rozgrzane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir Re: to są jaja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.11, 21:54 Lechu, byłeś agentem Bezpieki! – Lech Zborowski Aktualizacja: 2011-03-31 9:20 am Jak można było przewidzieć jedynym wnioskiem jaki TW. Bolek wyciągnął z ostatniego wyroku ( czytaj: wybryku ) tak zwanego sądu jest przekonanie, że teraz może wreszcie publicznie szantażować historyków i naukowców, którzy mają czelność dotykać jego brudnego życiorysu. W krótkim, ale jakże celnym artykule pod tytułem „Czy mnie też pozwie Lech Wałęsa”, Tomasz P. Terlikowski wykazuje w doskonały sposób niebezpieczeństwo postawy sądu jak i absurd zachowania kompletnie już oszołomionego i moim zdanie zdesperowanego Wałęsyczytaj: człowieka starającego siędojść sprawiedliwości w państwie gdzie obowiwiązującymi byłyby zasady tych panów i ich sympatyków :bolszewizmu w czystym wydaniu polecam jednak jegokstu , polecam jednak jego lekturę. hcę zwrócić uwagę na doskonały końcowy wniosek, który jest również świetną sugestią dla nas wszystkich. Tomasz Terlikowski kończy swój artykuł uwagą: „tej sprawy nie należy sprowadzać jednak do problemów osobistych Lecha Wałęsy, czy też szerzej jego braku umiejętności do rozliczenia się z własną przeszłością. Ona ma także groźny wymiar. Jeśli bowiem historycy będą ciągani po sądach za to, że rzetelnie opisują rzeczywistość, to zrobi się naprawdę groźnie”. Autor nie ogranicza się do wniosku. Podaje również prostą formę działania. Pan Terlikowski pisze: I dlatego trzeba mocno protestować, choćby informując Lecha Wałęsę: „Panie Prezydencie ja też przyjmuję fakt, że w latach 1970-1976 był pan tajnym współpracownikiem o pseudonimie „Bolek” i ze smutkiem stwierdzam, że choć mógł się pan r. ""Ale gdzieś tutaj chyba Jełopy prowadziłem teczkę pracy i personalną Lecha Wałęsy jako TW +Bolek+. Jego współpraca z SB od chwili pozyskania, między 15 a 17 grudnia 1970 r., była intensywna przez 3-4 miesiące. Spotkania z nim oficerów prowadzących odbywały się kilka razy w tygodniu, a w jednym przypadku 2-3 razy dziennie. Do czerwca 1971 r. Wałęsa dostał za współpracę 20 tys. zł, przy średniej pensji stoczniowca 1600 zł – powiedział Janusz S. Jak zeznał, po spaleniu Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Gdańsku w grudniu 1970 r. na przesłuchania przywieziono autobusem 30 stoczniowców. W tej grupie był też Lech Wałęsa. - Jeden z przesłuchujących Wałęsę oficerów, który wyszedł na papierosa, mówił wówczas “Mamy go. Przysięgał na krzyżyk, że będzie lojalny i będzie z nami współpracował”. Widziałem potem na własne oczy napisane odręcznie przez Wałęsę i podpisane takie oświadczenie. Było w nim napisane, że zobowiązuje się do zachowania w tajemnicy współpracy z SB – powiedział Janusz S. W każdej służbie teczkę prowadzi pozyskujący to jego trofeum i korzyści więc o czym gostek nawija spotkania kilka razy w tygodniu to co? wałęsa mieszkał w Komendzie czy esbek w wiosce bo jak przyjeżdżał to samochód sensację musiał budzić, a na co on miał niby wydać tyle pieniędzy, szwabił chyba z tym funduszem operacyjnym ,a ,że tępy jak widać to i o przedawnieniu nie w3iedział ,więzienia mógł się bać, nic dziwnego,że i teczkę szlag trafić mógł:))) Lepsze Lechu, byłeś agentem Bezpieki! – Lech Zborowski Aktualizacja: 2011-03-31 9:20 am Jak można było przewidzieć jedynym wnioskiem jaki TW. Bolek wyciągnął z ostatniego wyroku ( czytaj: wybryku ) tak zwanego sądu jest przekonanie, że teraz może wreszcie publicznie szantażować historyków i naukowców, którzy mają czelność dotykać jego brudnego życiorysu. W krótkim, ale jakże celnym artykule pod tytułem „Czy mnie też pozwie Lech Wałęsa”, Tomasz P. Terlikowski wykazuje w doskonały sposób niebezpieczeństwo postawy sądu jak i absurd zachowania kompletnie już oszołomionego i moim zdanie zdesperowanego Wałęsyczytaj: człowieka starającego siędojść sprawiedliwości w państwie gdzie obowiwiązującymi byłyby zasady tych panów i ich sympatyków :bolszewizmu w czystym wydaniu polecam jednak jegokstu , polecam jednak jego lekturę. hcę zwrócić uwagę na doskonały końcowy wniosek, który jest również świetną sugestią dla nas wszystkich. Tomasz Terlikowski kończy swój artykuł uwagą: „tej sprawy nie należy sprowadzać jednak do problemów osobistych Lecha Wałęsy, czy też szerzej jego braku umiejętności do rozliczenia się z własną przeszłością. Ona ma także groźny wymiar. Jeśli bowiem historycy będą ciągani po sądach za to, że rzetelnie opisują rzeczywistość, to zrobi się naprawdę groźnie”. Autor nie ogranicza się do wniosku. Podaje również prostą formę działania. Pan Terlikowski pisze: I dlatego trzeba mocno protestować, choćby informując Lecha Wałęsę: „Panie Prezydencie ja też przyjmuję fakt, że w latach 1970-1976 był pan tajnym współpracownikiem o pseudonimie „Bolek” i ze smutkiem stwierdzam, że choć mógł się pan r. ""Ale gdzieś tutaj chyba Jełopy prowadziłem teczkę pracy i personalną Lecha Wałęsy jako TW +Bolek+. Jego współpraca z SB od chwili pozyskania, między 15 a 17 grudnia 1970 r., była intensywna przez 3-4 miesiące. Spotkania z nim oficerów prowadzących odbywały się kilka razy w tygodniu, a w jednym przypadku 2-3 razy dziennie. Do czerwca 1971 r. Wałęsa dostał za współpracę 20 tys. zł, przy średniej pensji stoczniowca 1600 zł – powiedział Janusz S. Jak zeznał, po spaleniu Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Gdańsku w grudniu 1970 r. na przesłuchania przywieziono autobusem 30 stoczniowców. W tej grupie był też Lech Wałęsa. - Jeden z przesłuchujących Wałęsę oficerów, który wyszedł na papierosa, mówił wówczas “Mamy go. Przysięgał na krzyżyk, że będzie lojalny i będzie z nami współpracował”. Widziałem potem na własne oczy napisane odręcznie przez Wałęsę i podpisane takie oświadczenie. Było w nim napisane, że zobowiązuje się do zachowania w tajemnicy współpracy z SB – powiedział Janusz S. W każdej służbie teczkę prowadzi pozyskujący to jego trofeum i korzyści więc o czym gostek nawija spotkania kilka razy w tygodniu to co? wałęsa mieszkał w Komendzie czy esbek w wiosce bo jak przyjeżdżał to samochód sensację musiał budzić, a na co on miał niby wydać tyle pieniędzy, szwabił chyba z tym funduszem operacyjnym ,a ,że tępy jak widać to i o przedawnieniu nie w3iedział ,więzienia mógł się bać, nic dziwnego,że i teczkę szlag trafić mógł:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir Re: to są jaja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.11, 19:54 Bolszewickie sądy się marzą? jak w czasach leninizmu i stalinizmu, skazać kogoś bo się wodzusiowi i p[rzydupasom zdaje XXI wiek i takie poglądy, jasne demokracja ludowa,prawo Hołoty i linczu Dziennikarstwo ptworzone dla Trybunału Ludowegozasady dziennikarstwa ślrdczego obligują dziennikarza do zachowania zasad obiektywizmu tutaj dziennikarz stawia tezę którą chce udowodnić, na to Wyszkowski poświęcił wiele czasu w katolicyźmie mamy dogmat wiary "błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli ,automatycznie jakby przenoszony tutaj,"nie mają dowodów a uwierzyli, zobaczcie ilu wiernych pomimo tego,że jest to sprzeczne z podstawową zasadą wiary udawadniać będzie istnienie Boga od historii po obecnie uznawane cuda, chociaż mija się to z istotą wiary Odnośnie zarzutów prowadziłem dyskusję z gościem o nick'uSrul z wszystkich argumentów pozostał mu jeden a mianowicie,że jestem obłożnym idiotą Towarzyszu Srul starałem się wolno pisać i wydawao mi się ,że jasno wyjaśniłem po czyjej stronie bolszewizm wyrażany okrzykami" Hańba"rprozumiem jak trudno i dlaczego motekst wam zrozumieć, tutaj dalsze wyjaśnienia tego niezrozumienia jak mi się uda, powtórzę, rozumiem,że odwołanie się do faktu historycznego ma uzasadniać brak obiektywizmu i logiczności przy jego powstawaniu , bo tzw.historyk stwierdził teza o tyle głupia co i nieprawdziwa, zawierakuż w sobie kłamstwoprzykłady: Gross:) rosyjscy historycy z czasów wojny propagandowej rosyjsko -polskiej, towarzysz naprawdę nie jarzy co plecie:widzisz towarzysz w przeciwieństwie do ciebie niczego nie wykorzystuję instrumentalnie, nie muszę ) "Jest faktem historycznym, nie podlegającym żadnej dyskusji, ze Wałęsa pod pseudonimem Bolek współpracował z SB i donosił za pieniadze na kolegów z pracy. Nawet postkomunistyczni historycy na usługach GW nie kwestionują tego faktu, próbują jedynie go relatywizować i osłabiać wymowę. Nawet prof Paczkowski, kojarzony ze środowiskiem UW i GW nie neguje tej elementarnej oczywistości. pytano puf.Friszke po okazaniu mu oryginału dokumentów,xdaje się s[rawy nie badał, ama doświadczenie i wiedzę A sądy, czerwony towarzyszu kir, nie są od ustalania stanu faktycznego tylko od ślepego egzekwowania paragrafików i aktualnie obowiazującej wykładni. Kto je tak skonstruował? w czasach Oświecenia Monteskiusz, Wolter, był pozytywizm prawniczy, w zakresie prawa cywilnego i nie tylko duże zasługi poczynili wcześniej Rzymianie, tak,że namajstrowało się przy nim trochę tego luda, ukryć się nie da a wy akurat musieliście sobie przyjąć jego bolszewickie rozumienie i stosowanie bo kult wodzusiajakby mało pokazały czasy leninizmu i stalinizmu, ale Partia z Narodem to i Naród z partią |no nie:)Bezmyślny?mierny niewolnik czy zdolny?krzyczećczym Elyta?, kto odpowie, kto zapyta?:))))) Cóż, srodowisko sędziowskie odziedziczyliśmy prawie w stu procentach po PRlu i jej wygląda,że tym szantażowani są starsi sędziowie służbach(SB). Byłoby dziwne gdyby tworzyli procedury prawne umożliwiajace skazywanie swoich konfidentów. kruk krukowi... Dokumenty jednoznacznie świadczące o współpracy, m.in teczke pracy i własnoreczne Kto stwierdzał autentyczność podpisów i to przy takiej sprawie, odbyło się na zasadzie jedna baba drugiej babie? pokwitowania odbioru wynagrodzen oraz donosy wałęsa ukradł z wypożyczonej w 1993 teczki. Wypożyczenie sygnował podpisem, cześci dokumentów nie zwrócił, sa ślady po wyrw anych kartkach i sfałszowana mazakiem paginacja. Czyścił jednak niedokładnie, zachowała jak mógł fałszować coś co niby usunął? się ostatnia strona donosu na Józefa Szylera., na Celińskiego i Frasyniuka nie doniósł tylko na jakąś płotkę, dobre,a może SB o nich nie wiedziało, brakuje mi przy nim drugiego TW sprawdzającego go tak jak było pr54zy tym astronomie Wolsztanie, bo zdaje się że tak robili, zawsze jak wychodził jeden pokazywał się też drugi Fakt zdekompletowania dokumentów potwierdził w notatce służbowej z 1996r minister kolejnego prezydenta -Kwaśniewskiego, Zbigniew Siemiątkowski. Jednoznacznie napisał, ze z Jednoznacznie:) i to po 3-ch latach ,zabierał sobie do domu ,pokazywał znajomym dawał dzieciom do uzupełnienia, zdaje się były tajne i nikt do mnich dostępu mieć nie mógł- coś podrzucano?przy tak ogólnym dostępie wszystko możluwe, nikt nie stwierdzał autentyczności, zabójcze te dowody, tylko arracja pozostaje |Oj toowarzysz ...towarzysz teczki byłego prezydenta zniknęły dokumenty świadczace o jego współpracy z SB. portalu: Kir napisał(a): > towarzyszu Srul strasznie sobie upraszczacie co nie pisało? w kpc i słusznie ni > e musi. duch prawa jest znany a zasady gwarantowane w prawach i obowiązkach st > ron zasada obiektywizmu,prawdy materialnej zsapewne pierwsze słyszysz i z niczy > m nie kojarzysz > sama kontradyktoryjność procesu zapewne ,też niczego ci nie mówi,w dowodach mo > żliwość powoływania biegłych ustawowa możliwość domagania się wyłączenia sędzie > go itp. towarzyszu > szkoda mi się z wami męczyć chyba dość wyraź nie widać,że nie demokratyczny sys > tem prawa prezentujecie,Popatrzcie jakie z tego cyrki wychodzą gdy te wasze sys > temy sskonfrontujemy: > > otóż niejaki Wyszkowski orzekł sobie z Sympatykami o winie Wałęsy,Teraz kiedy s > ąd stosując zasady o których wspomniałem w tym tekście po pozwaniu tegoż przez > Wałęsę i przeprowadzonym postępowaniu kazał Wyszkowskiemu przeprosić ten i jego > zwolennicy zaczęli wrzeszczeć "Hańba zatem w tym rozumieniu dla |IMć Wyszkowsk > iego i jego sympatyków tą Hańbą było co? wynika chyba jasno z tego,że nie pozw > olenie sobie na narzucenie przez niezawisły Polski Sąd woli IMć Wyszkowskiego i > jego sympatyków za co dla sądu raczej Chwała a nie hańba przypisana być powinn > a towarzyszu rozumiesz? z pewnocią nie .Ale szanowny towarzyszu ciekawsze kim j > awi się sam Imć Wyszkowski i jego sympatycy > , > > bo to co im się wełbach roi a tymi wrzaskami uzewnętrzniło to przecie nic inne > go jak powiew > wydawałoby się pogrzebanego już bolszewizmu stalinowskiego gdzie zarówno wódz j > ak i jego przydupasy na wyroki sądowe realny wpływ miały,szokować może,że tyle > zmieniło się w otaczającej nas rzeczywistości a tak mało w świadomości niektóry > ch towarzyszu mój > zobaczę jeszcze co tam nabazgrałeś z tymi oskarżeniami, ale z tego co już zauwa > żyłem,zresztą nie tylko ja, to sprawa tych świadków na zawołanie nigdy nic o ni > ch nie wiadomo pod kątem wiarygodności i co się dalej z nimi dzieje, może jakie > ś profity ,awanse itp, chol;era wie, stąd i takie domysły głupie,świadek naoczn > y czy ze słyszenia, a gdzie ci od których słyszał Zal Odpowiedz Link Zgłoś
perigord Re: to są jaja... 02.04.11, 12:32 > Odnośnie zarzutów prowadziłem dyskusję z gościem o nick'uSrul z wszystkich argu > mentów pozostał mu jeden a mianowicie,że jestem obłożnym idiotą Lepiej bym tego nie ujął, argument trafny i kończący. Z ludźmi chorymi psychicznie-a takim jesteś, kir- sie nie dyskutuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir Re: to są jaja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.11, 15:01 Widzę,że cholernie dużo masz do powiedzenia,a twoje argumenty są wprost powalające zabawne jest tylko to,że ja pozwoliłem sobie sprawdzić na podstawie jakich to argumentów i dowodów wśród was takie przekonanie o winie tego człowieka,wychodzi niezbicie,że to jednak tylko sympatyzowanie z Wyszkowskim i wodzusiemJeżeli zatem tak diagnozujecie mnie,który starałem się raczej na racjonalnych przesłankach opierać to was diagnozować chyba nie muszę, zresztą i tak psychiatrą nie jestem,raczej wiedza ogólna, a w języku Hołoty nieobytym tak,że nawet próbować się nie mam zamiaru a uczyć go tym bardziej. zwróciłem w międzyczasie uwagę na ciekawą wypowiedź prof Żaryna, która takie ambiwalentne uczucia przywodzi: * Strona główna * Wiadomości o KATYŃ 2010 o KOŚCIÓŁ NA ŚWIECIE o KOŚCIÓŁ W POLSCE o KOŚCIÓŁ W USA o KSIĄŻKI POLECANE o NAUCZANIE KATOLICKIE o NWO o PERFIDIA o POLONIA o PUBLICYSTYKA o VARIA o WYDARZENIA NA ŚWIECIE o WYDARZENIA W POLSCE o WYDARZENIA W USA * Linki * O nas * Kontakt Kiedy Wałęsa przeprosi siebie? – Stanisław Żaryn Aktualizacja: 2011-03-24 11:54 am "Nie może być tak, żeby Lech Wałęsa wciąż był bezpodstawnie pomawiany o współpracę z SB. Przez nikogo. Z rozbawieniem czekam więc na nowy proces, Wałęsa-Wałęsa – pisze Stanisław Żaryn." Panie profesorze,żeby pan wiedział jak ja się bawię, że Pan taki rozbawiony toż przecież Pan i Panu podobni w tym |I|PN pracują podobno aby pokrzywdzonym, niesłusznie oskarżanym pomagać a Pan rozbawiony dysponując dowodami,mnie tu chorobe psychiczną jakowąś przypisujś bo Pan rozbawiony, bo co jak znajomy oskarża to Pan się rozbawia Nie napiszę z równą pewnością,że |||||||Haki były i wjaki sposób robione, może dlatego starsi sędziowie korzystne dla rozbawionych wyroki dawali,cholera wie,jakbym był bolszewik to powiedziałbym.... W |||I\|PN dowody a próbujący się oczyścić z zarzutów ma szanse,że niech to szlag wszyscy uznani za winnych współpracy chyba do rewizji, no idać jednej opcji takie materiały od razu coś na wzór SB się tworzy i to za naszą kasę, ale tutaj jaja wychodząWałęsa przygłupi ,ale cała reszta?No cóż Elyta z intelygencyi Krzysztof Wyszkowski musi przeprosić Lecha Wałęsę za nazwanie go tajnym i płatnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa w latach 70. Sąd uznał, że były związkowiec nie przedstawił wystarczających dowodów, aby zarzucić Wałęsie agenturalną przeszłość. – Dozwolona publiczna krytyka nie może naruszać godności i dobrego imienia osób, chyba, że oparta jest na prawdziwych zarzutach i podjęta w celu ochrony uzasadnionego interesu społecznego – powiedział sędzia Roman Kowalkowski. Były prezydent Lech Wałęsa odnosząc się do wyroku przyznał, że spodziewał się takiego rozstrzygnięcia. – Ja wiedziałem, że inny wyrok nie zapadnie. Sprawa była czysta od początku do końca, to było pomówienie. (…) Ja wiedziałem, że mam czystą kartę – stwierdził Wałęsa. Gdy Lech Wałęsa otrzymał w 2005 roku status pokrzywdzonego od IPN zapowiedział, że będzie się sądził z każdym, kto oskarży go o współpracę z SB. Obecnie, na fali wygranej sprawy z Wyszkowskim, z rozbawieniem czekam na nowy proces. Proces Wałęsa-Wałęsa. Czy były prezydent zdecyduje się wystąpić przeciwko podłym oszczerstwom, które pod jego adresem padły 24 lutego w audycji Moniki Olejnik w TVN24? Przecież tam Lech Wałęsa powiedział, że Lech Wałęsa podpisał zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa! – W tamtym czasie wszyscy podpisywali i ja też podpisałem. Podpisałem nie z myślą, że kiedykolwiek przejdę na tamtą stronę, że zdradzę, tylko z myślą “jak was ograć”, “już ja wiem, gdzie jest błąd” – mówił. Pytany o to, czy Lech Wałęsa donosił na kolegów i brał pieniądze, gość TVN24 odpowiedział w sposób bardzo wymijający. Przyznał, że to on “był przywódcą”, więc donosiłby w ten sposób na siebie. – Podjąłem decyzję, że więcej zrobię tak właśnie postępując. Gdybym miał powtórzyć moje życie powtórzyłbym je dokładnie tak, jak robiłem. Nawet z tymi kontaktami z bezpieką, dlatego że tylko tak można było ich ograć – mówił Wałęsa, pogłębiając jeszcze wątpliwości dotyczące przeszłości byłego prezydenta. Liczę na to, że skandaliczne wypowiedzi z audycji Moniki Olejnik doczekają się równie sprawiedliwej oceny, co słowa Wyszkowskiego. Nie może tak być, żeby Lech Wałęsa wciąż był bezpodstawnie pomawiany o współpracę z SB. Przez nikogo. Przecież audycja była atakiem na dobre imię byłego przywódcy „Solidarności”, niszczyła jego godność i dokonania. Liczę, że adwokaci byłego prezydenta już szykują pisma procesowe, które w najbliższych dniach trafią do Lecha Wałęsy. Czy Lech Wałęsa ma dowody na swoje słowa? Czy przedstawi w sądzie wiarygodny dowód na poparcie tezy, że Lech Wałęsa podpisał zobowiązanie do współpracy? Czy przekona sąd, że Lech Wałęsa współpracował z SB? Wątpię. Były prezydent będzie chyba musiał przeprosić za swoje słowa. Stanisław Żaryn Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir Re: to są jaja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.11, 15:37 Muszę uzupełnić o odrzucony akapit Gość portalu: Kir napisał: > Widzę,że cholernie dużo masz do powiedzenia,a twoje argumenty są wprost powalaj > ące > zabawne jest tylko to,że ja pozwoliłem sobie sprawdzić na podstawie jakich to a > rgumentów > i dowodów wśród was takie przekonanie o winie tego człowieka,wychodzi niezbici > e,że to jednak tylko sympatyzowanie z Wyszkowskim i wodzusiem Jeżeli zatem tak d > iagnozujecie mnie,który starałem się raczej na racjonalnych przesłankach opiera > ć to was diagnozować chyba nie muszę, > zresztą i tak psychiatrą nie jestem,raczej wiedza ogólna, a w języku Hołoty nie > obytym tak,że nawet próbować się nie mam zamiaru a uczyć go tym bardziej. > zwróciłem w międzyczasie uwagę na ciekawą wypowiedź prof Żaryna, która takie a > mbiwalentne uczucia przywodzi: e może być tak, żeby Lech Wałęsa wciąż był bezpodstawnie pomawiany o współpracę z SB. Przez nikogo. Z rozbawieniem czekam więc na nowy proces, Wałęsa-Wałęsa – pisze Stanisław Żaryn." Panie profesorze,żeby pan wiedział jak ja się bawię, że Pan taki rozbawiony toż przecież Pan i Panu podobni w tym |I|PN pracują podobno aby pokrzywdzonym, niesłusznie oskarżanym pomagać a Pan rozbawiony dysponując dowodami,mnie tu chorobe psychiczną jakowąś przypisujś bo Pan rozbawiony, bo co jak znajomy oskarża to Pan się rozbawia Nie napiszę z równą pewnością,żeHaki były i w jaki sposób robione, może dlatego starsi sędziowie korzystne dla rozbawionych wyroki dawali,cholera wie,jakbym był bolszewik to powiedziałbym.... W |||I\|PN dowody a próbujący się oczyścić z zarzutów ma szanse,że niech to szlag wszyscy uznani za winnych współpracy chyba do rewizji, no idać jednej opcji takie materiały od razu coś na wzór SB się tworzy i to za naszą kasę, ale tutaj jaja wychodząWałęsa przygłupi ,ale cała reszta?No cóż Elyta z intelygencyją Może i dlatego nikt poważniej dyskutować niechciał Odpowiedz Link Zgłoś