Bajeczka pana Jachowicza

IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.11, 20:23
Po wpisaniu do gugli frazy tytułowej dowiedzą się Państwo, co o panu Jachowiczu myślał Tadeusz Boy-Żeleński, lecz ja dziś proponuję bajeczkę pana redaktora Jacka Gądka z Onetu, którą można przeczytać tu:
wiadomosci.onet.pl/kraj/dramatyczny-apel-znanego-dziennikarza-16-tys-zl-al,1,4337753,wiadomosc.html
Z wymienionym tam panem redaktorem Jerzym Jachowiczem pierwszy raz zetknąłem się 21 lat temu w redakcji „Gazety Wyborczej”, ale większego dystansu do niego nabrałem dopiero równe pięć lat temu, 26 maja 2006 roku, gdy w dzienniku „Rzeczpospolita” ogłosił on czystą żywą nieprawdę (cytuję za książką „Wariacje obywatelskie”, strona 186):
www.remuszko.pl/lustr2/?page=pliki/list
Dziennik „Rzeczpospolita” (redaktor naczelny Paweł Lisicki) w ramach wolności słowa odmówił opublikowania tego mojego listu, a także w żaden sposób nieprawdy nie sprostował. Teraz panu Jachowiczowi grozi ponoć komornik i więzienie. Mnie jednakowoż przypomina się zamieszczony w tej samej „Rzeczpospolitej” tekst „Z nędzy do pieniędzy”, z którego – na mój rozum – wynika, iż pan Jachowicz, jako dolarowy milioner-beneficjent spółki „Agora”, raczej nie powinien mieć finansowych kłopotów. Młodszym czytelnikom przypomnę, że spółka „Agora” dziesięć lat po Okrągłym Stole całkiem już prywatnie uwłaszczyła się wartymi już miliard dolarów „rezultatami” otrzymanego wówczas państwowego majątku, przy czym nazwiska około stu głównych właścicieli-akcjonariuszy do dziś pozostają ściśle tajne. Szczegóły są tutaj:
www.remuszko.pl/gw/?page=./teksty/wywiad_netbird
Słyszeli Państwo coś o tym? Nic a nic? No właśnie…
Stanisław Remuszko
www.remuszko.pl/blog.php/?p=522
    • Gość: Stanisław Remuszko Sprawdzać, sprawdzać i jeszcze raz sprawdzać... IP: *.dynamic.chello.pl 22.05.11, 08:37
      No, niestety, pamięć już nie ta, w maju 2006 szefem "Rzepy" był jeszcze Grzegorz Gauden, a Paweł Lisicki nastąpił go trochę później, we wrześniu 2006. Przepraszam Czytelników oraz obu wymienionych panów redaktorów.
      Stanisław Remuszko
      www.remuszko.pl/blog.php/?p=522
      • Gość: Stanisław Remuszko Co jst grane IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.11, 03:24
        1. O prześladowaniu pana Jerzego Jachowicza wypowiadam się tylko i wyłącznie dlatego, że publicznie ogłosił on na ten temat specjalne „Oświadczenie”, które zamieściły (omówiły, streściły) liczące się portale: Onet, Rzeczpospolita, wPolityce.
        2. Całą sprawę (cokolwiek to znaczy) znam tylko i wyłącznie z tego „Oświadczenia”. Oto wątpliwości i sprzeciwy, jakie ono we mnie wywołuje.
        3. Przede wszystkim: obywatele dzisiejszej RP są równi wobec prawa naprawdę, faktycznie, rzeczywiście – a nie tak jak za komuny, dla picu. Oznacza to miedzy innymi, że równi wobec prawa są także panowie Jachowicz i Jaruzelski, albo, za przeproszeniem, Remuszko i Maleszka. Ta równość wobec prawa nie oznacza oczywiście równości towarzyskiej, środowiskowej czy profesjonalnej.
        4. Nie wiadomo dlaczego trzydziestoparoletnia sędzia miałaby – tylko z racji młodego wieku – wydać niesłuszny wyrok. Przypomnę, że niedawno wyrok uniewinniający generała Kiszczaka uchwalili jednogłośnie trzej sędziowie, z których dwóch przyszło na świat po wydarzeniach będących przedmiotem procesowej oceny.
        5. Wyrok w sprawie Bieszyński-Jachowicz mógł być, oczywiście, sądową pomyłką, a nawet fuszerką. Jednakże kto jak kto, ale pan Jachowicz zna się na prawie i wie, że w Polsce sądownictwo jest przynajmniej dwuinstancyjne. Skoro wyrok się uprawomocnił, to apelację od wyroku pierwszej instancji musiał odrzucić sąd drugiej instancji w składzie trzyosobowym. Tak więc przeciwnikowi redaktora Jachowicza rację przyznały dwa sądy i czworo sędziów. Brak kasacji wskazuje, że procedury prawne – zdaniem pana Jachowicza – zostały dotrzymane. O co w takim razie chodzi?
        6. Jeśli chodzi o powszechnie ponoć krytykowany przez wolne i niezależne media straszny artykuł 212 kodeksu karnego, to mam złośliwe pytanie: czemu nie zlikwidowała tego fatalnego przepisu większościowa koalicja rządowa z lat 2005-2007?
        7. Z powodów poprzednio wyłożonych, nie ufam dziennikarskiej wiarygodności pana Jerzego Jachowicza. Dlatego nie bardzo wierzę również w jego niemożność zorganizowania sobie prywatnej legalnej pożyczki 16 000 zł. Taką kwotę ja – raczej nędzarz – zebrałbym wśród przyjaciół w ciągu paru dni. Sądzę, że pan Jachowicz po prostu złamał prawo i teraz musi ponieść konsekwencje. W demokracji tak być powinno.
        8. Intuicja podpowiada mi, że w całej tej sprawie chodzi o coś innego. Przypuszczam, że o wywołanie wrażenia rozpadu struktur państwa (zarządzanego z Brukseli, Berlina i Moskwy przez Platformę Obywatelską), które w ostatnich konwulsjach przed jesiennymi wyborami brutalnie represjonuje Bogu ducha winnych opozycyjnych dziennikarzy, żywiąc i broniąc niezmienny stary niewidoczny peerelowski Układ. Oraz o polityczną mobilizację (zwarcie szeregów) ludzi, którzy dzisiejszą Polskę tak postrzegają.
        Stanisław Remuszko
        • Gość: Kir Re: Co jst grane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.11, 16:42
          Właściwie to nie tylko problem Jachowicza,któremu jak gdyby wyrobiono legendę "dziennikarza śledczego"którym tak naprawdę trudno go nazwać,bo jechał na nieuzasadnionych czasani domniemaniach,dopasowywanych do tworzonych wcześniej tez,atmosfera i zapotrzebowanie polityczne,sprzyjały takiej "twórczości" nie powodując żadnych konsekwencji,tą drogą poszła przecież też Pani Marszałek,przełom w myśleniu i podejściu do śledztwa dziennikarskiego
          zrobiła dziewczyna z "Rzepy"robiąca je o ministrze zdrowia z SLD"zrobione rzetelnie,zgodnie ze wsztuką,dzięki czemu nawet prokuratura mogła wykorzystać jego materiały z czystym sumieniem
          oczywiście,rzecz nie w tym aby dziennikarze zastępowali prokuratorów,ale w rzetelności i staranności pracy dziennikarskiej,jednak to nie ten styl stał się wzorcem dla przyszłych dziennikarzy śledczych,ale pan Jachowicz i jemu podobni,przecież też tajemnicą raczej nie jest
          a nawet powodem żartów po jednym z wyroków w sprawie Wyszkowskiego gdzie sąd uchylił się od rozpatrywania jego rzetelności i starannoś w sprawie zbierania materiałów na temat Wałęsy,że owszem wykazuje szczególną jeżeli chodzi o te które tegoż obciążają
          Obecne państwo zbiera owoce demagogii i propagandy szerzonej od 1989r. za której kwintesencję można uznać hasło,że na drzewach zamiast liści wisieć będą komuniści,pan Jachowicz jalby wpisywał się w tą filpzofię myślenia,możliwe,że czuje żal,ba -pewne,
          można kusić się o przypominanie kogo uznawano za komunistów ,bo pojęcie prawnie nie było zdefiniowane,można dzisiaj zareagować śmiechem,ale po odbiorze wypowiedzi Sikorskiego
          o "wyrzynaniu watachy" i reakcji jna nią ten śmiech byłby co najmniej dziwny
          abstrahując jednak od tego wieszania można stwierdzić,że wyrabiano przekonanie,że po objęciu władzy nastąpi odwet ,taka sprawiedliwość ludowa, Niektórzy od niej jak widać nie odeszli ,nie bacząc już nie tyle na standardy unijne, co demokratyczne państwo prawa i jego zasady,które nie powinny pozwolić na stosowanie bolszewizmu i jego sprawiedliwości ludowo
          bolszewickiejjal chociażby w Katyniu ,gdzie jakie prawo zastosowano? do burżui,kułaków itp.
          zatem,jeżeli mamy zamiar budować państwo zgodnie ze standardami demokratycznymi musimy odrzucić dyktaturę proletariatu,co w zsovietyzowanym społeczeństwie do łatwych nie należy,sprawę odpowiedzialności indywidualnej można było już dawno załatwić w drodze postępowań sądowych gdyż zgodnie z obowiązującym wówczas prawem większość zachowań
          stanowiło naruszenie prawa przez funkcjonariusza publicznego i z przepisów tych korzystamy nawet po dzień dzisiejszy,Z ustaw dekomunizacyjnych naj;epszą była zastosowana przez Niemców,można jedynie się domyślać,że modelu u nas nie przyjęto z powodu wcześniej stosowanej propagandy i demagogii i braku bw nim wyraźnego pierwiastka sprawiedliwości ludowej,później trochę odniosę się do rzeczonego art212
          • Gość: Kir Re: Co jst grane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.11, 20:46
            Zgodnie z obietnicą:)

            stytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.

            § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

            § 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.

            § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.
            Ale żeby było śmieszniej mamy również coś takiego:

            Art. 234.

            Kto, przed organem powołanym do ścigania lub orzekania w sprawach o przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe lub przewinienie dyscyplinarne, fałszywie oskarża inną osobę o popełnienie tych czynów zabronionych lub przewinienia dyscyplinarnego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
            Art. 235.

            Kto, przez tworzenie fałszywych dowodów lub inne podstępne zabiegi, kieruje przeciwko określonej osobie ściganie o przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe lub przewinienie dyscyplinarne albo w toku postępowania zabiegi takie przedsiębierze, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
            Art. 236.

            § 1. Kto zataja dowody niewinności osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa, w tym i przestępstwa skarbowego, wykroczenia, wykroczenia skarbowego lub przewinienia dyscyplinarnego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

            § 2. Nie podlega karze, kto zataja dowody niewinności z obawy przed odpowiedzialnością karną grożącą jemu samemu lub jego najbliższym.
            Art. 237.

            Przepis art. 233 § 5 pkt 2 stosuje się odpowiednio do przestępstw określonych w art. 234, art. 235 oraz w art. 236 § 1.
            Art. 238.

            Kto zawiadamia o przestępstwie, lub o przestępstwie skarbowym organ powołany do ścigania wiedząc, że przestępstwa nie popełniono, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
            Art. 239.

            § 1. Kto utrudnia lub udaremnia postępowanie karne, pomagając sprawcy przestępstwa, w tym i przestępstwa skarbowego uniknąć odpowiedzialności karnej, w szczególności kto sprawcę ukrywa, zaciera ślady przestępstwa, w tym i przestępstwa skarbowego albo odbywa za skazanego karę, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

            § 2. Nie podlega karze sprawca, który ukrywa osobę najbliższą

            Czemu to jest takie śmieszne?bo w przypadku art212 mogę praktycznie robić wszystko to co zawarte jest w dyspozycjiart234,gdyż jak uważnie się przyjrzymy rzecz dot. Fałszywego oskarżenia,no bo czymże jest to pomówienie , jak nie oskarżeniem kierowanym do opinii publicznej,sprawca już z góry zakłada bezkarność,widoczne są też jego raczej złe intencje skierowane na uzyskanie określonego celu, ponieważ czyn ścigany jest z oskarżenia prywatnego i praktyka dowodzi,że wiele osób z tego rezygnuje z powodu tak kosztów jak i czasu postępowania gdyby pomawiający miał dowody winy i był rzeczywiście o niej przekonany zgłosiłby to do organu powołanego do ścigania przestępstw,ale wówczas po pouczeniu o odpowiedzialności z art.234.podlegałby jej z urzędu
            Zatem widzimy dość komiczną rzecz,bo oto posłowie rzucają się na art 212 i bez oporu pozostawiają 234kk,czyli państwo broni swojego interesu a obywatela ma dzieś..No cóż...
            Mieliśmy podobny numer przy tym artykule:
            rt. 241.

            § 1. Kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

            § 2. Tej samej karze podlega, kto rozpowszechnia publicznie wiadomości z rozprawy sądowej


            prowadzonejz wyłączeniem jawności.

            Ten art. też chciano skasować po serii przecieków aby dziennikarzy nie karać(itak nie byli),
            oczamiast karać odpowiedzialnych za zachowanie tajemnicy,ale cztm by dzisiaj i nie tylko były szefCBAM>kamiński brylował.Służby tego od "Antykomora znaleźć potrafiły a u pana Mariuszka sprawę umorzono bo biedulki nie wykryły przecieku,mocne ludzie,jak państwo jak ta tajemnica państwow strzeżone to strzeż "Nas Panie"
            (ale mnie szczególnie










Pełna wersja