technik888
11.10.11, 22:23
Witam,
to jest wersja robocza jaka chcialbym wyslac do Rzecznika Praw Obywatelskich w Polsce i Wielkiej Brytanii.Tekst wymaga dopracowania prosze o krytyczne uwagi!!!
forum.londynek.net/viewtopic.php?p=65072&sid=332baa94ad5d0bce5da1a58b7a1ef18a
STRESZCZENIE(ZAJAWKA)
Od kilku lat legalnie mieszkam i pracuję w Wielkiej Brytanii – a
konkretnie w Londynie. Nie tak dawno pracowałem fizycznie w jednej z
londyńskich firm na podstawie zatrudnienia przez agencję pośrednictwa
pracy. Chcąc zabezpieczyć zarówno swój status pracowniczy, tj.
gwarancje zatrudnienia, jak i poszanowanie pełni praw pracowniczych,
zapisałem się do brytyjskich związków zawodowych, ulegając agitacji i
związkowej propagandzie, które wówczas wydawały mi się prawdziwe w
swych obietnicach gwarancji pracowniczych, chronionych dodatkowo w razie
jakichś problemów na linii pracownik – pracodawca, skuteczną
interwencją związkowych agend i wszelką pomocą – w tym prawną.
Uległem prośbie współpracownika – też Polaka – i podjąłem w
oparciu o swój związkowy status interwencję na jego rzecz. W efekcie
tego utraciłem najpierw swe ówczesne stanowisko pracy – na utrzymaniu
którego bardzo mi zależało – a następnie musiałem odejść z tej
pracy. Rodak zaś, na rzecz którego interweniowałem, odniósł same
korzyści – szkoda tylko, że moim kosztem (ale to już inna sprawa –
on sam i jego dalsze losy).
Mając poczucie pokrzywdzenia wystąpiłem na drogę prawno-sądową, w
czym miał mi wydatnie dopomóc wynajęty przeze mnie za grube pieniądze,
adwokat – Polak, reklamujący się w środowisku polonijnym, jako
kompetentny prawnik. Okazało się jednak, że osobnik ten (podejrzewany o
kryminalną przeszłość, czy konflikty z prawem – patrz: list gończy),
zadziałał na moją niekorzyść i występując w Sądzie jako mój
formalny pełnomocnik procesowy spowodował de facto wycofanie słusznego
powództwa.
Użyłem tego zdarzenia jako argumentu w odwołaniu się od niekorzystnego
i wg mnie niesprawiedliwego i niesłusznego orzeczenia na moją szkodę,
tj. w złożonej apelacji. Jednakże Sąd odrzucił apelację, pomijając
zarówno moje racje, jak i okoliczność nieuczciwości dokonanej na moją
szkodę, jako powoda, przez pełnomocnika prawnego.
Ponieważ wyczerpałem już dostępną mi procedurę instytucjonalną
(związki zawodowe) i sądową (sąd pierwszej i drugiej instancji) a nadal
czuję się poszkodowany, jestem zmuszony szukać sprawiedliwości na
arenie międzynarodowej, wnosząc m. in. pozew do Strasburga oraz
informując o łamaniu prawa w UK światową opinię publiczną –
również tych państw, które są tutaj propagandowo demonizowane, jako
autorytarne, antydemokratyczne, reżimowe, wrogie demokracji.
Pozdrawiam
Marian Lukasik