Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję

12.03.12, 11:48
"Monika Niechciał, I rok politologii
- W wakacje znajomi zarabiali na plantacjach za granicą (7-8 euro za godzinę). Ja również mogłabym tam pracować, ale nie chciałabym, aby zajęło mi to całe wakacje. Od II roku studiów powinnam dbać o doświadczenie zawodowe związane ze studiami, bo potem nie znajdę dobrej pracy."

Pani Moniko: nie wiem na czym miałyby polegać doświadczenia zawodowe związane z pani studiami ani co pani ma na myśli mówiąc o dobrej pracy po politologii. W pani przypadku coś mi się wydaje, że te truskawki to będzie najlepiej płatna praca w pani życiu, Warto korzystać póki jest okazja.
"
    • Gość: politolog Re: Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję IP: *.toya.net.pl 12.03.12, 12:07
      To ja ci odpowiem w imieniu pani Moniki. Otóż pani Monika, podobnie jak ja - absolwent politologii 1980) będzie urzędnikiem w ministerstwie albo np. w dobrej korporacji, podczas gdy ty (zapewne po politechnice) zostaniesz poganiaczem bydła w montowni telewizorów albo kierownikiem budowy (jeśli zdobędziesz uprawnienia) i całe życie będziesz użerał się z robolami, przychodząc do roboty na szóstą rano, chodząc cały dzień w gumiakach i kufajce i kończąc pracę uwalany wszelkim brudem jak świnia.
      • Gość: Żen Re: Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.12, 12:15
        politologu, a dom sobie sam wybudujesz, jak już się dorobisz w tym ministerstwie czy korporacji? Trochę szacunku, bo póki co kierownik budowy będzie potrzebny zawsze, a politolog... No sorry. Pominę dyskusyjną tezę, że praca w ministerstwie (czyli za pieniądze innych) lub w korporacji (ilu was tam jest potrzebnych i czy szklany sufit ci nie przeszkadza) jest czymś niesamowicie wspaniałym. Aha, żeby nie było - nie jestem budowlańcem.
      • Gość: modliszka Re: Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję IP: *.internetia.net.pl 12.03.12, 12:40
        Obrażasz prostych ludzi a bez tego ,,bydła,, jak piszesz nie da się żyć tak to sie dziwnie składa.Te bydło sprzedaje ci np. buty,chleb,naprawia ,robi ci telewizor,stawia domy itd....Masz wysoką samoocenę.To się chwali ale życie jest tak przewrotne że możesz spaść do poziomu takiego bydła.Uważaj -bo w swojej rodzinie też masz te bydło dookoła.Powiedz im jak nazywasz prostych ludzi.
      • najlepszygeorge Re: Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję 12.03.12, 13:01
        "To ja ci odpowiem w imieniu pani Moniki. Otóż pani Monika, podobnie jak ja - absolwent politologii 1980) będzie urzędnikiem w ministerstwie albo np. w dobrej korporacji (...)"

        A teraz przestańmy fantazjować i spójrzmy na rzeczywistość. Z bardzo dużym prawdopodobieństwem pani Monika po skończeniu studiów zasili szeregi tysięcy młodych bezrobotnych będąć przekonana, że ona ma 'kwalifikacje' i jednocześnie sfrustrowana na cały świat, rząd, banki, itd. że nikt nie chce docenić jej potencjału, a byle 'przygłup' z licencjatem informatyki zaczyna pierwszą zawodową pracę od średniej krajowej.

        Pytanie do Ciebie: w jakich 'dobrych' korporacjach szuka się politologów?

        ", podczas gdy ty (zapewne po politechnice) zostaniesz poganiaczem bydła w montowni telewizorów albo kierownikiem budowy (jeśli zdobędziesz uprawnienia) i całe życie będziesz użerał się z robolami, przychodząc do roboty na szóstą rano, chodząc cały dzień w gumiakach i kufajce i kończąc pracę uwalany wszelkim brudem jak świnia.""

        Mylisz inżyniera budowy typu 'Karwowski' ze współczesnym inżynierem. Wyjaśniam, współczesny inżynier pracuje w nowoczesnym biurze przy komputerze, często ma nienormowany czas pracy, ma okazję jeździć po świecie, dobrze zarabia i generalnie jest zadowolony z życia. Zmiana pracy nie jest dużym problemem pod warunkiem dobrej znajomości angielskiego,
        • chamski_post Re: Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję 12.03.12, 14:16
          > Mylisz inżyniera budowy typu 'Karwowski' ze współczesnym inżynierem. Wyjaśniam,
          > współczesny inżynier pracuje w nowoczesnym biurze przy komputerze,

          Zupełnie nie rozumiem, czemu praca w "nowoczesnym biurze przy komputerze" jest przez sam ten fakt bardziej nobilitująca niż inne.

          często ma n
          > ienormowany czas pracy

          Czytaj klepie nielegalne nadgodziny.

          , ma okazję jeździć po świecie,

          Nie myl podróżowania po świecie, z wyjazdami służbowymi. Jeżeli ktoś lubi siedzieć po parę miesięcy bez rodziny za granicą,a później użerać się z firmą o wypłatę diet to rzeczywiście jest to dla niego atrakcja.

          dobrze zarabia i generaln
          > ie jest zadowolony z życia.

          Z tymi dobrymi zarobkami jest jak z jeti - wiele osób wierzy, że one są wysokie, ale przy bliższej rozmowie okazuje się, że nikt nie zna inżyniera, którego zarobki rzeczywiście byłyby wypadkową ponoszonej odpowiedzialności, doświadczenia i kompetencji.

          • najlepszygeorge Re: Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję 12.03.12, 14:51
            "chamski_post napisała:

            > > Mylisz inżyniera budowy typu 'Karwowski' ze współczesnym inżynierem. Wyja
            > śniam,
            > > współczesny inżynier pracuje w nowoczesnym biurze przy komputerze,
            >
            > Zupełnie nie rozumiem, czemu praca w "nowoczesnym biurze przy komputerze" jest
            > przez sam ten fakt bardziej nobilitująca niż inne."

            Nikt tu nie pisze nic o nobilitacji, ale to przedmówca wyskoczył z mocnym stereotypem inżyniera jako faceta biegającego po budowie w gumiakach. (btw. nic nie mam do gumiaków, bo to często bardzo sensowne obuwie w danych warunkach).

            "często ma nienormowany czas pracy>
            > Czytaj klepie nielegalne nadgodziny.
            >
            > , ma okazję jeździć po świecie,
            >
            > Nie myl podróżowania po świecie, z wyjazdami służbowymi. Jeżeli ktoś lubi siedz
            > ieć po parę miesięcy bez rodziny za granicą,a później użerać się z firmą o wypł
            > atę diet to rzeczywiście jest to dla niego atrakcja."


            Nie wiem zupełnie o czym piszesz. Ja piszę o realnym doświadczewniu - GE W-wa: wszystkie godziny płatne, czas rozliczany przez system, więc nie ma mowy o bezpłatnych godzinach. Wyjazdy, owszem służbowe, ale w ciekawe miejsca na całym świecie, co dla wielu ludzi jest samą w sobie atrakcją.
            >

            " dobrze zarabia i generalnie jest zadowolony z życia."
            >
            > Z tymi dobrymi zarobkami jest jak z jeti - wiele osób wierzy, że one są wysokie
            > , ale przy bliższej rozmowie okazuje się, że nikt nie zna inżyniera, którego zarobki rzeczywiście byłyby wypadkową ponoszonej odpowiedzialności, doświadczenia i kompetencji."

            Wiesz, każdy wierzy, że jego praca jest bardziej odpowiedzialna niż inne i że za mało zarabia.
            >
      • ka-mi-la789 Re: Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję 12.03.12, 14:09
        > To ja ci odpowiem w imieniu pani Moniki. Otóż pani Monika, podobnie jak ja - ab
        > solwent politologii 1980) będzie urzędnikiem w ministerstwie albo np. w dobrej
        > korporacji,

        Od razu widać awansowanego społecznie prymitywa - tak zwana "praca biurowa" to dla takiego elementu szczyt marzeń i społecznej hierarchii. Przy okazji muszę cię, awansie społeczny ,wyprowadzić z błędu: Monika żadnym urzędnikiem (a już zwłaszcza w ministerstwie) nie będzie, bo jej "wykształcenie" to czysta fikcja, podobnie jak w przypadku pozostałych wypowiadających się w artykule i, generalnie, 99,5% "absolwentów:" wyprodukowanych w ostatnich plus minus piętnastu latach.

        zostaniesz poganiaczem byd
        > ła w montowni telewizorów albo kierownikiem budowy (jeśli zdobędziesz uprawnien
        > ia) i całe życie będziesz użerał się z robolami, przychodząc do roboty na szóst
        > ą rano, chodząc cały dzień w gumiakach i kufajce i kończąc pracę uwalany wszelk
        > im brudem jak świnia.

        Jak widać, nie tylko w montowniach telewizorów bydło zatrudniają.
        • chamski_post Re: Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję 12.03.12, 14:28
          p
          > odobnie jak w przypadku pozostałych wypowiadających się w artykule i, generalni
          > e, 99,5% "absolwentów:" wyprodukowanych w ostatnich plus minus piętnastu latach

          A dlaczego nie 98%? Albo 95 %?
          Masz jakieś dane statystyczne, czy tak sobie wymyśliłaś te 99,5 % żeby uwiarygodnić bzdury, które opowiadasz?
          • najlepszygeorge Re: Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję 12.03.12, 14:54
            Z tymi procentami to się zapędził, ale generalnie ma rację.
      • Gość: kia Re: Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.12, 14:44
        POlitologu nie wiem na jakiej planecie ty żyjesz, ale politologia to kierunek bez przyszłości i wśród absolwentów tego kierunku jest najwięcej bezrobotnych. MOze w czasach gdy kończyłeś studia, a było to dawno temu sytuacja byłą inna. Dzisiaj politolog siedzi na kasie w markecie i jak dobrze pójdzie to zostanie kierownikiem zmiany.

        POza tym co z tego że skończyłeś studia skoro jesteś chamem i prostakiem, dokonujesz segregacji ludzi na tych którzy zasługują na twój szacunek(ci pracujący w korpo) i na tych którymi pomiatasz(ci którzy nie siedzą 8 godzin za biurkiem). jesteś naprawdę godny pożałowania.
      • Gość: amb Re: Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję IP: *.braniewo.vectranet.pl 10.04.12, 07:06
        Te politolog, coz zlego jest w byciu kierownikiem budowy?
        Wiesz, ile taki kierownik potrafi zarobic?
        Czasami mam wrazenie ze Ty i Tobie podobni, macie papke, zamiast mozgu.

    • Gość: ot co Re: Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.12, 12:11
      No właśnie... Problem jest w tym, że ci ludzie zachowują się kompletnie nieodpowiedzialnie, idąc na studia, o których od długiego czasu mówi się, że nie ma po nich pracy. A potem kto najgłośniej jęczy? Właśnie oni. Rodzice niekumaci, pękają z dumy, że dziecko idzie do ogólniaka czy na studia typu politologia. A tu trzeba się orientować i w razie co z dzieckiem rozmawiać, żeby zmieniło plany. Tylko do tego trzeba znać dzieci, ich wady, zalety, talenty i antytalenty. A rodzice często tylko udają wychowanie. Moim zdaniem błędem było dobijanie techników. Bo np. co to będzie za elektronik, co skończył ogólniak, a przez pierwsze dwa lata na elektronice na polibudzie tylko męczy się matmę i fizę? Być może wielki teoretyk, ale nic więcej. Ale już lepszy mgr elektronik po ogólniaku i wyższych niż po politologii. Długo by gadać, za dużo się na to składa. Ale weźcie ludzie trochę odpowiedzialności na siebie - w dobie Internetu wiadomo, po jakich studiach nie ma pracy. Jeśli się tam pchacie mimo to, to na własną odpowiedzialność. Nie jęczcie potem, że roboty nie ma (pominę, że jeśli już jest, to dostają ją ludzie nie ci, co powinni).
      • drzejms-buond Re: Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję 12.03.12, 12:23
        raz pracowałem przy zbieraniu truskawek. PIĘĆ DNI!

        czerwone-zielone
        czerwone-zielone
        czerwone-zielone
        czerwone-zielone
        czerwone-zielone
        nie wytrzymałem...psychicznie!

        lepiej szło w budowlance...a to cegła czasem spadła a to cement się wylał...

        monotonia zabija bez względu na to czy się przekłada te same papierki za biurkiem, codziennie 8 godz czy oddziela czerwoną truskawkę od zielonego liścia.
      • chamski_post Re: Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję 12.03.12, 14:01
        Gość portalu: ot co napisał(a):

        > Moim zdaniem błędem było dobijanie technik
        > ów.

        Czy naprawdę już nikt nie pamięta, że technika i zawodówki likwidowano nie dlatego, że dawały taki fajny i dobrze płatny zawód tylko dlatego, że były gwarancją bezrobocia?

        No i co to znaczy "po studiach po których nie ma pracy" ?
        A po jakich studiach (oprócz lekarskich, MOŻE Informatyce) jest dzisiaj DOBRA praca umożliwiająca ciekawy rozwój ?
        Tylko błagam, nie ściemniajcie, że po polibudzie - kończyłem, kończyli moi znajomi i widzę jak wygląda ścieżka kariery (a raczej jej brak) i jak nędznie są w tym kraju wynagradzani inżynierowie.
        • ka-mi-la789 Re: Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję 12.03.12, 14:16
          chamski_post napisała:

          > Czy naprawdę już nikt nie pamięta, że technika i zawodówki likwidowano nie dlat
          > ego, że dawały taki fajny i dobrze płatny zawód tylko dlatego, że były gwarancj
          > ą bezrobocia?

          Ciekawa teza. Tylko dlaczego hydraulik po zawodówce ma więcej zajęcia i pieniędzy niż ofiara liceum "ogólnokształcącego" (oba człony tej nazwy to czysta kpina)?

          > No i co to znaczy "po studiach po których nie ma pracy" ?
          > A po jakich studiach (oprócz lekarskich, MOŻE Informatyce) jest dzisiaj DOBRA p
          > raca umożliwiająca ciekawy rozwój ?

          Po żadnych. Bo rynek potrzebuje wyżej wymienionego hydraulika, a nie paniuńci po politologiach, pedagogikach i kulturwoznawstwach. Tym bardziej, że paniuńcia ani o polityce, ani o pedagogice, ani o kulturze, ani nawet o poprawnej polszczyźnie zazwyczaj nie ma bladego pojęcia.
          • chamski_post Re: Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję 12.03.12, 14:27
            ka-mi-la789 napisała:

            > Ciekawa teza.

            Jaka teza !? Naprawdę nie pamiętasz DLACZEGO przeprowadzano tzw. reformę edukacji 13-14 lat temu?

            Tylko dlaczego hydraulik po zawodówce ma więcej zajęcia i pienięd
            > zy niż ofiara liceum "ogólnokształcącego" (oba człony tej nazwy to czysta kpina
            > )?

            Nie wątpię, że fachowcy mają pracę, ale absolwenci zawodówek, mogą co najwyżej podłogi zmywać. Przejrzyj sobie ogłoszenia o pracę to może uwierzysz.

            No i ostatnie pytanie -znasz rzeczywiście takiego hydraulika, czy po prostu próbujesz uwiarygodnić swoje wynurzenia?
            • Gość: kia Re: Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.12, 14:53
              Hydraulika nie znam. Mam za to w rodzine dwóch instalatorów zarabiających tyle, że w wieku 40 lat mają domy, dobre samochody i ogólnie żyje im się dobrze. Mąż siostry który jest frezerem numerycznym zarabia netto 3900. Zleceń od innych firm ma tyle że mógłby pracować calą dobę. Jego kuzynki które pracują w urzędach od lat zarabiają połowę tego co on.
              • najlepszygeorge Re: Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję 12.03.12, 15:01
                To akurat jest wyjątek od reguły. Bezrobocie wśród absolwentów zawodówek jest najwyższe i to jest fakt.

                Bez sensu jest przekonywać, że ludzie w wykształceniem zawodowym mają lepiej od tych po studiach. Na całym świecie trend jest jeden i to wyraźny - ludzie pchają się na studia i płacą ogromne pieniądze za zdobycie wykształcenia, bo to daje im POTENCJAŁ na dobrą pracę w przyszłości.

                Ja akurat hydraulika też nie znam, ale znam mechaników, piekarzy, budowlańców i wszyscy mają tak samo beznadziejnie płatne prace jak i możliwości nie posiadając wykształcenia.
          • tibarngirl Re: Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję 13.03.12, 11:11
            A może miały zostać hydraulikami? Nie ma co, idealny zawód dla kobiet...
    • kamil.zdeb Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję 12.03.12, 12:56
      Właśnie to jest nasz kraj, najlepiej od razu po studiach na kierownicze stanowisku z pensją 50 tyś miesięcznie. Ludzie trzeba pracować, ja w swoim życiu pracowałem w różnych miejscach, od oklejanie pudełek, po sprzątanie ulic, niektóre zajęcia były mało ambitne ale dostawałem pensje.
      Nawet teraz mając dobrą pracę, gdybym ją stracił, złapał bym się pierwszego lepszego zajęcia, na budowie, do sprzątania, cokolwiek, aby nie mieć przerw w pracy, a w między czasie znaleźć taką jaka mnie satysfakcjonuję. Ale widzę że niektórzy wolą bezrobocie, czekają aż ktoś im posadkę pod nos podstawi, potem się dziwicie że w tym kraju jest jak jest. Masakra, widzę na co idą pieniądze z naszych podatków. Świadomość i wiedza dzisiejszego studenta mnie przeraża, słyszę opowieści jak kupują bilety do Poznania z Warszawy i pytają się czy będzie jechał przez Kraków, czytając z kartki bo nie są w stanie zapamiętać miasta do którego jadą, lub podobne historie świadczące o braku jakiekolwiek samodzielnego myślenia. Przeraża mnie to, kiedyś (10 lat wstecz) tak nie było, byliśmy kreatywni, wyrzuceni w nieznanym miejscu radziliśmy sobie, bez komórek i innych gadżetów.
    • Gość: HA! Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję IP: *.elk.mm.pl 12.03.12, 14:16
      kolejna armia "magistrów" rośnie. Podatnicy fundują im "edukację", a następnie stołki urzędnicze albo zasiłki, bo do normalnej , pożytecznej pracy, owi nieudacznicy nie pójdą, pzrteciez mają "wyższe" wykształcenie.
    • peterpan6661 Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję 12.03.12, 15:03
      To ze w polsce do pracy sprzedawcy w sklepie jest wymagane wyzsze wyksztalcenie pozwole sobie pominac. Interesuje mnie inna sprawa. W kazdym ogloszeniu w PL pisze sie, ze zarobki sa atrakcyjne itd. Wydaje mi sie jednak ze osoba przed odpowiedzia na oferte powinna wiedziec jakie pracodawca oferuje zarobki za wykonywana prace, bo nie zamieszczanie kwot jest po prostu lekcewazeniem ludzi i czesto strata ich czasu.
    • Gość: Matt Poczekajcie jeszcze parę lat a wtedy......... IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.12, 16:04
      Poczekajcie jeszcze parę lat i doprodukujcie jeszcze całą masę polonistów, kulturoznawców itp zawodów o niczym. Za to już teraz brakuje na rynku np dobrych spawaczy czy operatorów CNC. Pamiętam jak w 1999 roku pewien instruktor na praktyce mówił mi że za 10 lat znaleźć dobrego tokarza (albo w ogóle tokarza) to będzie zakrawało na cud. Słowa te wypowiadał w dobie hucznego zamykania techników i zawodówek na kanwie reformy systemu edukacji. Od tamtego czasu minęło 13 lat - zwracam mu honor i oddaję cześć. Już teraz po otwarciu stron z pracą roi się od ogłoszeń w tych zawodach, a jeśli ktoś jest choć trochę ogarnięty językowo albo chętny się uczyć języka z pewnością znajdzie taką pracę poza granicami Polski - przeciwnie do polonistów itp którzy niestety poza Polską mogą jedynie jechać sobie na truskawki. Trend się będzie nasilał bo ludzie nie garną się do tych zawodów, o wiele bardziej jest być cool i pochawlić się na fejsie że sie pracuje w korporacji - szkoda tylko że poza zajebi... fotą i znaczkiem firmy w profilu już nie jest tak różowo z zarobkami, oczywiście o tym się głośno nie mówi.
      Żeby nie było - sam skończyłem studia (humanistyczne) ale z tego co widzę na rynku pracy obsługa tokarki którą z bliska ostatni raz widziałem w technikum, choć nie jest fascynującym i porywającym zajęciem przyniesie godziwszy i co ważniejsze pewniejszy zarobek niż dumnie brzmiący "redaktor" w lokalnej za 2tysiące na rękę (o ile się bedzie miało szczęście).
      • najlepszygeorge Re: Poczekajcie jeszcze parę lat a wtedy......... 12.03.12, 16:40
        I tak i nie jednocześnie. Jak ktoś myśli, że goły dyplom politologii czy filologii polskiej otworzy mu ścieżkę do kariery, to się mocno rozczaruje. Ale człowiek po studiach i tak ma większe szanse na znalezeinie dobrze płatnej pracy niż człowiek z zawodowym wykształceniem.

        Rzeczywiście, moze dzisiaj brakuje tokarzy czy spawaczy, ale to jest bardzo cykliczne. Jak był boom budowlany to tak samo brakowało budowlańców i była postawa 'no i po co się uczyć?', ale to szybko się skończyło.

        Co do zamykania techników i zawodówek, to nie zrobił tego nikt na złość, a wynikało to z tego, że zmieniła sie struktura rynku pracy i pojawiło się znacznie więcej zawodów wymagających wyższego wykształcenia. Tak czy inaczej, słusznie postąpiono, bo zapotrzebowanie na pracowników o kwalifikacjach niskich spada i będzie spadać.

        Poza tym, masz spaczony obraz korporacji, bo za 2 tysiące to tam nikt nie pracuje.
        • Gość: Matt Re: Poczekajcie jeszcze parę lat a wtedy......... IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.12, 23:07
          Akurat takie zawody jak spawacze czy operatorzy CNC + parę innych coraz bardziej brakujących są wolni od sezonowych wachań jak to ma miejsce w przypadku budowlańców. I niestety zapotrzebowanie na nich nie będzie spadać a rosnąć-popatrz na Niemcy, Skandynawię i parę innych bardziej rozwiniętych krajów-myślę że mądrzejszych edukacyjnie od nas a mimo to nie bedących w stanie przeszkolic takich ludzi i "płaczących" bo ich brakuje. Jedna sprawa to nauczyć się takiego zawodu a druga to nabyć doświadczenia. Większość humanistów wie wszystko i nic i niestety po wielkich studiach utknie w jakimś mniej lub bardziej zapyziałym biurze. Była tu jakaś wypowiedź studenta który sie niby chwalił że skoro polonistyka to może bawić się w pisanie jakiś artykułów i prace korektorskie-boshe widzisz i nie grzmisz. W tym celu wystarczy dobrze posługiwać się językiem polskim a do tego wcale nie trzeba kończyć aż studiów. Problem w tym że wielu z tych którzy będą mieli tytuł mgr nie będzie w stanie nawet pomyśleć o innej pracy niż ciepłe biuro od 8-16, nawet gdyby to miało być do końca życia te 2 tysiące. Czy studia dają potencjał, tak - jeśli wiesz co z nimi zrobić i jesteś elastyczny. Większość będzie miała jednakże postawę roszczeniową "Mam tytuł mgr-należy mi się". Polska to jak wiadomo kraj paradoksów-niedługo(o ile nie już) będzie więcej rządzących niż tych do rządzenia, tylko pracować nie będzie komu..................................
          • najlepszygeorge Re: Poczekajcie jeszcze parę lat a wtedy......... 13.03.12, 00:41
            "I niestety zapotrzebowanie na nich nie będzie spadać a rosnąć-popatrz na Niemcy, Skandynawię i parę innych bardziej rozwiniętych krajów-myślę że mądrzejszych edukacyjnie od nas a mimo to nie bedących w stanie przeszkolic takich ludzi i "płaczących" bo ich brakuje. "

            Znam trochę Niemców i wiem mniej więcej z czego to wynika. Po prostu to nie są zawody na tyle prestiżowe, aby ludzie się do nich garnęli. jest w tych zawodach w miarę pewne zatrudnienie, ale pensje są z góry znane i bardzo stabilne. Nie ma mowy o możliwośćiach rozwoju i premiach jakie mają miejsce w branży finansowej czy prawnej.

            A jak ktoś ma możliwości to nie ma co się dziwić, że woli zostać architektem czy inżynierem, bo tam i charakter pracy i pieniądze są nieporównywalne.
          • tibarngirl Re: Poczekajcie jeszcze parę lat a wtedy......... 13.03.12, 11:24
            Jedna sprawa to nauczyć się takiego zawodu
            > a druga to nabyć doświadczenia.
            (...) W tym celu wystarczy dobrze posługiwać się językiem polskim a do t
            > ego wcale nie trzeba kończyć aż studiów.

            Ludzie nie chcą zatrudniać np. księgowych którzy nie są po tzw. 'studiach kierunkowych'. Taka sytuacja tyczy się również wielu innych zawodów.
            Problem w tym że wielu z tych którzy b
            > ędą mieli tytuł mgr nie będzie w stanie nawet pomyśleć o innej pracy niż ciepłe
            > biuro od 8-16, nawet gdyby to miało być do końca życia te 2 tysiące.

            Spróbuj startować a choćby i do tego biura czy gdziekolwiek indziej z pracą fizyczną jako w ogóle pierwszą pracą lub jako to, czym zajmowałeś się do tej pory. Powodzenia. Absolwenci
    • Gość: cezar85 Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję IP: *.wolv.cable.virginmedia.com 12.03.12, 16:05
      chyba otworzę fabrykę biurek
      • Gość: goscLA Re: Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję IP: *.lsanca.fios.verizon.net 12.03.12, 16:41
        To ze Polacu nie chca zbierac truskawek na polu bedac magistrami to rozumiem.
        • cogitors Re: Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję 13.03.12, 13:49
          W spór o to który zawód jest wyżej w hierarchii jest sporem ludzi małointeligentnych. Każdy wybiera swoją ścieżkę kariery, tylko potem niech nie marudzi. Znamy doskonale politologów zarabiających miliony (np. dziennikarze), ale znamy też informatyków, którzy nie potrafią podłączyć kabla sieciowego... Ludzie, liczy się nie to co skończyliście na studiach tylko czy wszystko macie po kolei w głowie.
    • Gość: edii Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję IP: *.tktelekom.pl 13.03.12, 19:28
      Jeżeli ktoś zapłaci mi od 2000zł.do3000zł. w rolnictwie od razu biorę taką robotę ,a prawda jest taka że cwaniaki przedsiębiorcy rolni oferują płace za cały miesiąc 500zł.do 800zł.
    • joankb Re: Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję 19.03.12, 13:34
      Ktoś tu stracił kontakt z rzeczywistością.
      Gdyby w rolnictwie płacono 3000 zł, to stałaby tam kolejka chętnych, dziś zarabiających (też w pracy fizycznej) 900-1000.
      W sezon można by zarobić tyle co w rok.
      Realnie - płaci się ok. 4 zł/h. Tylko ten, kto naprawdę musi płaci nieco więcej.
    • Gość: Andrew Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję IP: *.dynamic.chello.pl 01.04.12, 13:07
      Ruskich sobie zatrudnijcie, będziecie mieć świetnych pracowników, tylko na jak długo? to im się z pewnością opłaci, dacie 2 zł na godzinę, to wam zrobią cuda.
      Tacy są wydajni. Im się wszystko opłaci. Tylko potem walutę zmieniają, i uwaga na oszustów, bo ich w brud
    • Gość: sławek-pwr Praca fizyczna ok. Ale za dobrą pensję IP: *.ipnet.cz 22.05.12, 13:30
      Mgr inż. budownictwa, studiowałem teraz pracuje, stwierdzam że nie wiedziałem w co się pakuję, to jest jeden z gorszych zawodów jaki można wybrać. Odpowiedzialność prawna i społeczna jest ogromna, godziny pracy ... cóż nie oszukujmy się po 8 godzin to my nie pracujemy jak jest pogoda to można i 15 robić 7 dni w tygodniu, a zarobki ... hahaha bez komentarza. Jeśli ktoś lubi budownictwo to zapraszam jeśli nie to odradzam, lepiej malować domki w Norwegii. Pozdrawiam Politologów :)
Pełna wersja