3akun
19.03.12, 14:36
Dotychczas korzystałem z analogowej kablówki w Aster (po przejęciu UPC). Chciałem wykupić sobie u nich Canal +. Zadzwoniłem do punktu obsługi klienta i o wszystko dokładnie się wypytałem. Pani zapewniła mnie, że instalacja i aktywacja dekodera będzie darmowa, a ja zapłacę jedynie ok. 35 złotych miesięcznie za Canal +. Dowiedziałem się również, że przez pierwsze 2 tygodnie będę mógł za darmo odbierać wszystkie inne kanały premium, a potem zostaną wyłączone. Zapewniła mnie również, że w każdej chwili będę mógł wyłączyć Canal + i zrezygnować z usługi, zwracając dekoder.Zgodziłem się i po instalacji dekodera podpisałem...hmm myślałem, że coś w rodzaju potwierdzenia nowej usługi czy aneksu do umowy i ufając firmie nie przeczytałem wszystkiego, co było tam napisane drobnym drukiem (wiem moja głupota!!!) Wczytałem się dopiero, kiedy dostałem pierwszą fakturę na ponad 700 złotych!!! Okazało się, że za samą aktywację sygnału cyfrowego muszę zapłacić ponad 450 złotych, bo podobno dostałem dekoder HD choć bez twardego dysku. Chciałem tylko mieć Canal+ nikt mnie nie pytał jaki dekoder chcę, mało tego nikt mnie nie poinformował, że mogę skorzystać z tańszego sygnału i dekodera SD za 130 złotych. Dodatkowo wszystkie kanały, które jak zapewniała pani z obsługi, miały być za darmo tylko przez pewien czas, stały się podstawą mojego nowego pakietu. Canal+ mogę co prawda wyłaczyć, ale innych programów (bez kosztów zmiany pakietu już nie). Zostałem oszukany, albo raczej wykorzystano moją niewiedzę i naiwność. Teraz, żeby zminimalizować koszty proponują mi skorzystanie z jakiejś promocji i pozostania przy droższym pakiecie, który nie jest mi potrzebny. Ostatecznie i tak wyciągną ode mnie kasę, nawet większą tyle że w ciągu roku, a nie jednorazowo.Pomocy!!! Czy ktoś miał z Aster/UPC podobne przejścia? Czy jest może jakieś wyjście z tej sytuacji? Czy można wystąpić, by dowodem było nagranie rozmowy z punktem obsługi?