Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom

11.05.12, 08:47
Z całym szacunkiem i w współczuciem dla p. Agnieszki Lipińskiej, z tytułu ciężkiej sytuacji rodzinnej i życiowej:

Po primo - mało kto raczej ma na czole wypisane, że ma prawo korzystać z windy. Mam w rodzinie najbliższej dwa takie przypadki. Pierwsza (70 l.) po złamaniu kręgosłupa, nie wygląda bynajmniej na zgrzybiałą staruszkę ani nie porusza się o kulach, tyle że powoli, a po schodach już z trudem. Drugi (45 l.) po trwałym uszkodzeniu nogi wskutek zerwania ścięgna, bez papierów inwalidzkich (jeszcze by tego brakło w naszym ZUS...), wygląda i chodzi z pozoru normalnie, ale już np. schodzenie po schodach sprawa mu ból i skłania do poszukiwania alternatyw. W oczach p. Agnieszki Lipińskiej oboje są najwyraźniej "zdrowymi leniuchami"... Szczególnie dotyczy to właśnie stacji Ratusz-Arsenał, na której są wszak ruchome schody i różnica poziomów jest stosunkowo niewielka, więc w kolejce do windy raczej masochistycznie nie odstaje nikt, kto naprawdę nie ma realnego powodu.

Po drugo - absolutnie nie jestem w stanie uwierzyć, że p. Agnieszka Lipińska codziennie na windę musi czekać "kwadransik", czy "staczać walkę ze zdrowymi osobami, którym nie chce się..." etc. Nie jestem w stanie uwierzyć, bo po prostu nie wyobrażam sobie, żeby - przynajmniej w Polsce - reakcją na stwierdzenie: "Przepraszam, mam niepełnosprawne dziecko, czy możecie mnie państwo przepuścić?" było cokolwiek innego niż uśmiech i przepuszczenie. No chyba, że po prostu całe życie to jest dla niej taka jedna wielka - jak sama ładnie to okresliła - (...) pyskówka z osobami, które bezczelnie próbowały mnie zakrzyczeć...

Pozdrawiam
    • Gość: marian Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: 198.178.234.* 11.05.12, 10:18
      Jestem wstanie zrozumieć sytuację o której pisze p.Agnieszka.Ja również korzystam z windy przy w/w stacji metra( jeżdzę z dzieckiem w wózku) i spotykam się z sytuacją kiedy muszę czekać na kolejną windę bo ta która podjeżdza jest przepełniona młodymi osobami chcącymi szybko się przemieścić do kolejki metra.To,że człowiek nie wygląda na takiego , który musi skorzystać z windy to jedno a to , że wnoszenie i znoszenie wózka jest trudne to zupełnie co innego.Opisana sytuacja dotyczy godzin porannych gdzie wszyscy się spiesza i doczekanie się pustej windy naprawdę trwa.kapitan.kirk pisze o osobach, które mimo problemów zdrowotnych nie wyglądają na takie które mają trudności z poruszaniem...rozumiem stwierdzenie "...schodzenie po schodach sprawa mu ból i skłania do poszukiwania alternatyw"...nie rozumiem jednak jak ludzie z czystej wygody mogą zajmować miejsce dla osób , które inaczej poradzić sobie nie mogą? Oczywiście nikt nie ma na czole napisane z jakim problemem zdrowotnym się boryka ale wielokrotnie spotykam się z sytuacją , kiedy rano w windzie znajdują się osoby młode i raczej zdrowe , skoro po wyjściu z windy biegna do kolejki metra...Z tego co napisała p.Agnieszka nie wywnioskowałem , że użala sie ona nad swoim losem tylko konsekwentnie egzekwuje swoje prawa.Na pierwszy rzut oka jej dziecko tez nie wygląda na niepełnosprawne...Nie istotne jest czy jest matka dziecka niepełnosprawnego czy zdrowego...chodzi o wózek, i brak możliwości innego dostania sie do metra.Niestety większość z nas nie znając sytuacji na codzień nie do końca jest w stanie zrozumieć problem.Pozdrawiam
      • kapitan.kirk Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 11.05.12, 11:29
        Sęk w tym, że ja również korzystam z tej (i z innych) stacji metra i nie rozumiem, w jaki sposób korzystanie z windy zamiast schodów ruchomych miałoby przyspieszyć dotarcie na peron lub na górę - biorąc pod uwagę oczekiwanie na windę, czas na wymianę pasażerów, odczekanie na zamknięcie drzwi, powolny bieg windy etc., to schodami ruchomymi jest zdecydowanie szybciej i nie bardzo w związku z tym wierzę w to, że ktokolwiek wybierający windę robi to bez istotnego celu. Może jeszcze na peryferyjnych stacjach ursynowskich, gdzie nie ma schodów ruchomych - ale na Rat-Ars...?

        Poza tym odniosłem po prostu wrażenie, że list p. Autorki naszpikowany jest nader ostrymi i agresywnymi sformułowaniami ("wojna", "pyskówka", "bezczelność", leniuchy" etc.), po których odruchowo jakoś nie bardzo chce się wierzyć, że to cały świat ot tak sobie z niewiadomych przyczyn jest przeciwko niej - zwłaszcza, że na co dzień raczej nie widuję szczególnie agresywnych zachowań ze strony współpasażerów wobec osób z wózkami czy niepełnosprawnych korzystających z usług ZTM, a raczej ogólnie empatię i chęć pomocy (może po prostu mam takie szczęście ;-)

        Pozdrawiam
        • stachu.cel Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 11.05.12, 14:17
          Zawsze znajdzie się ktoś, kto tylko dlatego że ma niepełnosprawne dziecko, będzie rościł sobie prawa do pierwszeństwa.
          Nie ważne, że równie ciężko po schodach znosi się wózek z pełnosprawnym i niepełnosprawnym dzieckiem.
          Nie ważne, że czasem ktoś ma zanik kości po złamaniu, i nie powinien się nadwyrężać.
          Nie ważne, że ciężko zjechać rowerem po schodach bądź zejść na rolkach.
          Mam niepełnosprawne dziecko, ale ten świat zły, chcę zjechać windą, ale ten świat zły, wszystko jest złe i wszystko to wina wszystkich, leniuchów!
          • Gość: babu Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.adsl.inetia.pl 11.05.12, 14:41
            Te komentarze są po prostu beznadziejne. Przecież wiadomo, że nie chodzi tylko o niepełnosprawne dziecko, lecz o wszystkich tych, którym ciężko wejść schodami. Mam zdrowe dziecko i też z wózkiem nie mogę wchodzić po schodach, zwłaszcza ruchomych. W galeriach handlowych, dojściach do przystanków a nawet w autobusie we Wrocławiu jest ten sam problem, z którym na co dzień mam do czynienia.
            • az100 Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 12.05.12, 10:44
              A jak ta wojna będzie wyglądać? Wiadro pomyj na wszystkich, którzy tej pani będą wyglądali na "zdrowych leniuchów"? A może od razu rękoczyny aby już "leniuchy" nie były zdrowe?

              Jeśli nalepi kartkę na drzwiach windy np: "Pamiętaj zdrowy i pełnosprawny człowieku, że ktoś chory albo niepełnosprawny nie może korzystać ze schodów i jest skazany na czekanie na windę" albo "Używajcie schodów, będziecie zdrowsi! Ja niestety nie mam takiej szansy." to tylko przyklasnę takiej akcji. Tylko, że takie działanie nie ma nic z "wojny". Uważam, że "wypowiadanie wojny" w opisanej sytuacji to gruba przesada, która bardziej charakteryzuje autorkę niż potencjalnych "wrogów".
              Niestety jest to - moim zdaniem - w pewnej części również efekt wzbudzanych przez niektórych polityków z pełną premedytacją złych emocji w tej części społeczeństwa, która z różnych przyczyn czuje się poszkodowana przez los.
              • rikol Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 12.05.12, 11:18
                chamka, niech sobie czeka. Nikt nie korzysta z windy, jesli nie musi, bo schodami jest po prostu szybciej. Nikt tez nie ma wypisane na czole, ze nie moze korzystac ze schodow. zero wspolczucia dla tej baby.
                • leokadia_11 [...] 12.05.12, 19:50
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: pm winda jest ą po prostu popsuta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.12, 18:45
                  rzecz w tym, że winda wiodąca spod baru bezpośrednio na poziom -3 jest zwyczajnie zepsuta. kolebie kabiną, jedzie baaaardzo wolnoo (co najmniej dwa razy wolniej niż inne).

                  a stacja ratusz jest zwyczajnie źle zaprojektowana. tam sie po prostu robią korki po przyjeździe każdego składu, a nie daj boże by dwa składy stały na stacji... wówczas sie robi korek na amen

                  to pisałem ja, niewidocznie (na pierwszy rzut oka) dotknięty dolegliwościami kolana.
              • Gość: luk Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.12, 13:30
                Winda jest dla wszystkich, a reszta maruderów mnie nie interesuje
          • ika04 Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 17.05.12, 19:20
            stachu.cel napisał:

            > Zawsze znajdzie się ktoś, kto tylko dlatego że ma niepełnosprawne dziecko, będzie rościł sobie prawa do pierwszeństwa.
            > Nie ważne, że równie ciężko po schodach znosi się wózek z pełnosprawnym i niepełnosprawnym dzieckiem.

            Drogi stachu.cel:
            1) 'Tylko'??? Nie życzę Ci, byś się musiał przekonać na własnej skórze, czy dziecko na wózku inwalidzkim to takie 'tylko'. Spotkałam już się raz z podobną opinią
        • Gość: Mt Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.com.pl 12.05.12, 09:59
          Z windy zmuszone są też korzystać osoby posiadające bilet w telefonie komórkowym.
          • Gość: gość Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.static.korbank.pl 12.05.12, 10:12
            Gość portalu: Mt napisał(a):

            > Z windy zmuszone są też korzystać osoby posiadające bilet w telefonie komórkowy
            > m.

            To może tu leży problem?
            • nicram_wszechwiedzacy proste rozwiązanie 12.05.12, 11:50
              Jeśli rzeczywiście dotyczy to sporej liczby osób, a nie marginalnego odsetka (nie mam pojęcia ile osób w Warszawie kupuje bilet przez komórkę), to jest na to prosty sposób.
              Mieszkam w Liverpoolu. Jest tu kolejka podmiejska będąca częściowo metrem. Na każdej stacji, oprócz bramek automatycznych, jest też bramka dla pasażerów np. z większym bagażem. Jest ona obsługiwana przez człowieka. Pokazujesz obsługującemu bilet - on Cię przepuszcza.
              Może warto by było zastosować to w Polsce? Zniknąłby problem biletu w telefonie, a dodatkowo powstałyby nowe miejsca pracy.
              • mic234 Re: proste rozwiązanie 12.05.12, 12:16
                W ogóle po co te kołowrotki. It tak bilety sprawdzane są jeszcze na peronach i w pociągach. Przy wejściu do tramwajów i autobusów nie ma tego idiotyzmu i jakoś wszyscy żyją...
              • misiu-1 Re: proste rozwiązanie 12.05.12, 12:16
                Powstałyby nowe, zupełnie niepotrzebne miejsca pracy, za które musieliby zapłacić pasażerowie i podatnicy.
                • ppo Ta, jakoś ku... angolom się opłaca! 13.05.12, 01:53
                  Tylko polaczkowi się nic nie opłaca. Dlatego nic nie ma!
                  Polacy uważają się za sprytnych, a tak naprawdę to najwięksi frajerzy w Europie, których każdy dyma jak chce.
            • Gość: wetka Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.aster.pl 12.05.12, 16:36
              W punktach obsługi ZTM są do pobrania bezterminowe wejściówki do metra (na 200 przejazdów zdaje się). Do przejazdu metrem upoważnia tylko ważny bilet/dokument zwalniający z opłaty, a wejściówka pomoże tylko przejść przez bramkę.
        • Gość: Galanel Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.home.aster.pl 12.05.12, 10:04
          Witaj,

          Rozumiem Twoje podejście związane z tym, że nie zawsze osoba wyglądająca zdrowo jest faktycznie zdrowa i może skorzystać ze zwykłych schodów. Wydaje mi się jednak, że o ile w przypadku wjazdu na tej stacji (tutaj przesiadam się na tramwaj do pracy) z peronu na górę jest mniejszy problem, bo są schody ruchome, o tyle nie przypominam sobie żeby na stacji Ratusz Arsenał (i jakiejkolwiek innej stacji w metrze, które odwiedzam na codzień) były schody pozwalające zjechać w dół. Zastanawia mnie jeszcze jak niektórzy chcieliby, aby osoba z wózkiem przecisnęła się pomiędzy bramkami, a może zasugerujesz, że powinna użyć nielegalnego wyjścia ewakuacyjnego?

          Osobiście w lutym przeszedłem operację, która uczuliła mnie na schodzenie po schodach i również musiałem korzystać z windy, aby przemieszczać się po schodach - w innej sytuacji pozrywałbym sobie szwy, rana by mi się rozeszła i nici z mojego leczenia. I chyba rzadko jeździsz metrem, bo poziom zawstydzenia jaki przechodziłem za każdym razem jak wsiadały ze mną do windy osoby, narzekające jak to młodzi już są teraz leniwi, po prostu przechodził moje najśmielsze oczekiwania.

          Więc może proponuję nie kwestionować faktów i trochę częściej podróżować metrem i obserwować co się dzieje :). Swoją drogą dziwi mnie, że nikt nie poruszył jeszcze w prasie tematyki "siłowych dopychaczy" w metrze - osób, wbiegających na stację, wybierających sobie któreś wejście i z impetem wbiegających przed zamykającymi się drzwiami i odbijający się od osób stojących przy drzwiach - bardzo przyjemne uczucie, którego z pewnością też nie doświadczyłeś w stanie, w którym takie uderzenie może zadecydować o zabraniu Cię przez pogotowie na następnej stacji ..
          • kapitan.kirk Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 12.05.12, 10:20
            Szczerze mówiąc nie jestem przekonany, czy to powinna na pewno być polemika akurat ze mną - bo wydaje mi się, że jesteśmy ogólnie dość podobnego zdania na omawianą kwestię :-)
            Pozdrawiam
          • Gość: Quleczka Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: 178.73.49.* 12.05.12, 13:29
            " o tyle nie przypominam sobie żeby na stacji Ratusz Arsenał (i jakiejkolwiek innej stacji w metrze, które odwiedzam na codzień) były schody pozwalające zjechać w dół"

            Na stacji centrum na pewno są schody zarówno w górę jak i w dół :)
            • Gość: Fenix Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.home.aster.pl 12.05.12, 22:16
              Niestety ;-)

              Ja akurat dużo bym dał, żeby były i zwykłe ;-)
        • tymon99 Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 12.05.12, 11:10
          kapitan.kirk napisał:

          > nie bardzo wierzę w to, że ktokolwiek wybierający windę robi to bez istotnego celu.

          jeżdżący bez biletu wybierają windę, aby uniknąć konieczności przeskakiwania bramek.
          • jkolonko Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 12.05.12, 11:54
            Jeżdżący z biletem też zmuszani są do korzystania z wind. Gdy spytałem się obsługi metra, jak mam wejść na peron z biletem zakupionym przy pomocy telefonu, obsługa również poleciła mi windy. Zazwyczaj jednak mimo wszystko przeskakuję bramki.
            • tymon99 Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 16.05.12, 00:05
              jkolonko napisał:

              > z biletem zakupionym przy pomocy telefonu

              -20 do stylu, fuj!

              > przeskakuję bramki

              czyli drugie -20. ohyda.
      • Gość: gość Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.231.16.174.koba.pl 12.05.12, 10:00
        Opisana sytuacj
        > a dotyczy godzin porannych gdzie wszyscy się spiesza i doczekanie się pustej wi
        > ndy naprawdę trwa

        zastanów się

        skoro ludzie się spieszą to zdrowi nie będą czekać na windę!!
        wychodzi na to, że czekać będą tylko potrzebujący albo niespieszący się
        • Gość: tdl Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.wdc.pl 13.05.12, 06:50
          gwarantuję Ci że wcale tak być nie musi, codziennie widzę taką scenkę jadąc rano do pracy, np. na stacji Metro Marymont. Ludziki wybiegają sprintem z autobusów zajeżdżających na pętlę i pędzą w stronę metra. O ile zwykłymi schodami jest najszybciej, są jeszcze do tego i ruchome, to o dziwo ci biegacze dobiegając do wejścia do metra poprostu ustawiają się w kolejkę do windy. Nie rozumiem sytuacji bo jeszcze przed momentem wszystkim im się spieszyło.
          I nie sądzę aby każdy z nich był akurat posiadaczem biletu w telefonie.
      • Gość: ja Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.olsztyn.vectranet.pl 12.05.12, 11:29
        Czy na tej windzie jest napisane,że jest tylko dla inwalidów?Jesli jest to winda o takim przeznaczeniu sprawa jasna.Jesli jest ogólnie dostępna-też sprawa jasna.
        • gladys_g Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 12.05.12, 16:21
          Na tej konkretnej jest napisane, że służy osobom z wózkami, niepełnosprawnym, do przewozu rowerów i dużego bagażu.
    • Gość: Skóra Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.12, 19:34
      Czytając wszystkich komentarze, odnoszę wrażenie, że Pani Agnieszka domaga się zrozumienia i dobrej woli od ludzi, którzy mogli by co najmniej ustąpić pierwszeństwa dostania się do windy. Kiedyś wszystkich nas uczyli rodzice zrozumienia, szacunku itd. Niestety, ale normy obyczajowe spadły na " psy ". W obecnych czasach nikt, lub prawie nikt nie zastanawia się nad wzajemnym szacunkiem.
      Zapraszam wszystkich do Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie grupa ludzi dobrej woli organizuje Dzień Dziecka dla dzieci w szpitalu i niech zobaczą jak rodzice reagują na swoje pociechy, gdy mogą zobaczyć uśmiech na twarzy swoich pociech. To jest dopiero przeżycie a nie komentowanie praw Pani Agnieszki o trochę wyrozumiałości i szacunku. Pani Agnieszka jeszcze nie zaznała PRAWDZIWEGO uśmiechu na twarzy swojej pociechy i uważam te wszystkie komentarze nie na miejscu i brak szacunku nie tylko do Niej ale także do innych osób borykających sie z tego typu problemami !!!
      • Gość: Doniec Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.gdynia.mm.pl 12.05.12, 10:41
        Kolego, kmiotek zostalo widze uzyte do innej osoby nie do Ciebie.

    • Gość: ja Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.12, 19:38
      Ależ z Ciebie kmiotek!!! Ciekawe, czy byłbyś taki wyrozumiały, będąc w sytuacji Agnieszki. A codzienne puskówki to niestety norma w naszym smutnym jak d**a społeczeństwie. Jeśli tego nie doświadczasz, no to mogę Ci tylko pogratulować. A na przyszłość zalecam tabletki na empatię.
      • Gość: Skóra Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.12, 19:58
        Kmiotek to sam jesteś. Wyobraź sobie, że mam styczność z dziećmi niepełnosprawnymi. Widać kto i co masz w głowie, totalną pustkę !!!!!!!!
        • Gość: szef Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.12, 20:11
          a co ma do rzeczy twoja stycznosc z niepelnosprawnymi dziecmi do windy? przecztaj wszystko jeszcze raz, pomysl, a potem jeszcze raz przeczytaj i jeszcze raz pomysl. moze ci pomoze...
      • kapitan.kirk Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 11.05.12, 21:46
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > Ależ z Ciebie kmiotek!!! Ciekawe, czy byłbyś taki wyrozumiały, będąc w sytuacji
        > Agnieszki. A codzienne puskówki to niestety norma w naszym smutnym jak d**a sp
        > ołeczeństwie. Jeśli tego nie doświadczasz, no to mogę Ci tylko pogratulować. A
        > na przyszłość zalecam tabletki na empatię.

        Za gratulacje szczerze dziękuję, tabletek żadnych raczej chyba jednak mi nie trzeba; spieszę zarazem donieść, że przypisanie mnie przez Ciebie do szlachetnego stanu żywicieli narodu, acz nietrafne, w niczym absolutnie mi nie uwłacza. Co zaś do tzw. merita - przeżyłem już ładnych parę lat na tym padole, a zwłaszcza w naszej ojczyźnie, więc mogę z całą odpowiedzialnością Cię zapewnić o dwóch rzeczach:

        1.) Pod względem pyskatości, chamstwa i nieuczynności Polacy z całą pewnością nie odstają na niekorzyść od średniej światowej, a zwłaszcza wschodnioeuropejskiej; na co dzień w każdym razie się tego nie zauważa.
        2.) Ci którzy najgłośniej narzekają na powszechne chamstwo, grubiaństwo i samolubstwo na ogół przy nieco bliższym poznaniu sami okazują się być pyskatymi arogantami na skalę mistrzowską i stąd też zapewne nieco spaczony obraz rzeczywistości w ich oczach, bo po prostu otoczenie reaguje na nich adekwatnie (acz bynajmniej nie twierdzę, że w omawianym tu konkretnym przypadku na pewno jest tak samo).

        Podsumowując, Autorce listu życzę wszystkiego najlepszego i szczęścia oraz zdrowia w ogólności; jednak przedstawiony przez nią w liście obraz sytuacji wydaje mi się bardzo mocno naciągany - i tyle.

        Pozdrawiam
        • Gość: profes79 Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.12, 09:48
          Niestety nie jest naciągany. Sam wielokrotnie obserwowałem, jak z wind w metrze wysypują się ludzie na oko w sile wieku i zdrowia podczas gdy na dole/górze stoją i czekają osoby z wózkami, walizkami i tym podobnymi atrakcjami które wjazd/zjazd po schodach ruchomych i nieruchomych skutecznie utrudniają (zwłaszcza zjazd, bo wjechać z wózkiem po schodach od biedy się da - tylko naraża się wtedy na rzesze narzekaczy, bo blokuje się wtedy cała szerokość schodów no i za łatwe to nie jest.

          Sam omijam z tego względu windy szerokim łukiem - ale jeszcze nie zdarzyło m się, żebym niósł ze sobą ciężar, którego nie dam rady stargać po schodach; w wypadku kobiet to już trochę inaczej wygląda.
          • Gość: gość Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.231.16.174.koba.pl 12.05.12, 09:56
            masz rentgen w oczach, że tak szybko oceniasz stan zdrowia ludzi?
            nosem wyczuwasz ciąże?
            • Gość: pełnosprawna bredzenie :/ IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.12, 11:37
              taaa, nagle wszyscy mają chore kręgosłupy, są w ciąży itd. śmiem przypuszczać, że większość tych, którzy się tak bardzo tu na tym forum plują, sama zapycha bez potrzeby windy dla niepełnosprawnych, bez myślenia o tym, że kiedyś będą mogli mieć partnera na wózku inwalidzkim, dziecko w wózku czy też naprawdę chory kręgosłup / stawy itp. i będzie musiała się wtedy zmagać z całym stadem zdrowych, leniwych samolubów, blokujących windy.
              sprawa wygląda dokładnie tak samo jak blokowanie przez - nazwijmy to ścierwo po imieniu - rasowe chamy miejsc parkingowych dla niepełnosprawnych. krzyczą, wyzywają, dowodzą swojej racji, ale w świetle prawa oraz zasad zachowania w społeczeństwie po prostu jej nie mają.
              podam inny przykład: zwracam grzecznie uwagę kierowcom, którzy blokują chodniki, zostawiając np. 40 cm dla pieszych, a akurat siedzą w autach i mogliby ruszyć swoją tłustą d.pę - cofnąć, przeparkować. wiecie, od jakich k., p., itp. #@$%^&* jestem wyzywana przez jakieś 80 - 90 procent z nich, CHOĆ TO JA MAM RACJĘ I ZA MNĄ NIBY STOI PRAWO? takie imbecyle potrafią też się kłócić z policją, strażą miejską, które to instytucje uważają za darmozjadów, niepotrzebnie nękających ich, super kierowców. i mam się takim barachłem przejmować i przyznawać, że niby oni mają rację?
              ludzie w polsce są na ogół strasznie samolubni, próbują do swoich potrzeb naginać prawo i powszechnie panujące zasady, kosztem innych, a potem zawsze próbują gorliwie udowodnić, że ich racja jej najichsza, że w tym samolubstwie mają rację, że mają do tego prawo. kit z resztą ludzi, którzy niesłusznie muszą im ustąpić. i w tym przypadku jest podobnie. nie przekona mnie żaden krzyk forumowy obrażonych, niewychowanych panienek i chłoptasiów, przekonanych o tym, że bronią czegoś słusznego, a de facto tylko swojego większego lub mniejszego chamstwa, nieuczynności, braku empatii i nieczułości. bez odbioru, bo tu nie ma za bardzo z kim gadać.
              • Gość: Fenix Re: bredzenie :/ IP: *.home.aster.pl 12.05.12, 22:20
                Gość portalu: pełnosprawna napisał(a):

                > taaa, nagle wszyscy mają chore kręgosłupy, są w ciąży itd.

                Myślę, że od czasu do czasu - jak każdy - chodzisz do lekarza-internisty. Przy następnej wizycie zapytaj swojego lekarza jak to z tymi kręgosłupami jest obecnie. ;-) Bo w statystyki chorób pewnie nie wierzysz?
              • Gość: reftgthfjh Re: bredzenie :/ IP: *.ds5.zut.edu.pl 17.05.12, 13:45
                absolutnie się zgadzam! wreszcie mądry komentarz!!
        • Gość: terenowy Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.05.12, 10:01
          To nie Społeczeństwu brakuje empatii i zrozumienia dla potrzeb ludzi potrzebujących ułatwień w codziennym życiu, tylko "warsiawiakom". Większości z nich dopiero słoma przestaje wyłazić z butów, choć to już trzecie-czwarte pokolenie urodzone w tym mieście. "Krawaciarze" słyną w kraju ze swoich azjatyckich obyczajów. Wyzbycie się mongolsko-tatarskich cech wymaga znacznie więcej czasu.
          • Gość: helmi Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: 31.178.125.* 12.05.12, 10:54
            Zgadzam się z Tobą w 100%. Nie wiem jak jest w innych miastach Polski ale porównam na przykładzie Warszawy i Krakowa. Sam jestem urodzony w Warszawie, ale bardzo boleję nad zwyczajami importowanymi do tego miasta.

            Gdy moja żona była ponad rok temu w ciąży jeździła komunikacją miejską. Nawet podczas późniejszych miesięcy gdy brzuch był już widoczny miejsca ustąpiono jej może 2-3 razy i to najczęściej jakieś kobiety na oko 55-65 lat. W szóstym miesiącu ciąży byliśmy 2 dni w Krakowie. Jechaliśmy ze 3 razy tramwajem. ZAWSZE znalazł się ktoś, kto sam z siebie jej ustąpił, w tym młodzi ludzie. Wcześniej wydawało mi się że coś jest nie tak z "naszym społeczeństwem", Moim zdaniem problem leży w dużej mierze w "warszawiakach" (specjalnie z małej). Myślą (nawet podświadomie), że tu jest dżungla, tu trzeba przepychać się łokciami bo inaczej zginiesz. No a ponieważ zachowanie takie staje się dominujące jak w samospełniającej się przepowiedni koniec końców zaczynają mieć rację, nad czym bardzo boleję. Nie piszcie tylko proszę, że to jeden przykład, bo mógłbym mnożyć przykładów, które pokazują jak bardzo "warszawiacy" nie mają do innych szacunku (np. wczoraj moje żonie omal ktoś w autobusie nie wskoczył do wózka z córką, tak mu się "spieszyło").
            Znam miasta dużo większe od Warszawy, gdzie poziom wzajemnej wrażliwości jest dużo wyższy, więc to na pewno nie jest kwestia dużego miasta, tylko kompozycji jego tkanki społecznej.
            Dlatego rozumiem bohaterkę artykułu i sam nie chciałbym się znaleźć w sytuacji, gdy to czy pojadę windą czy pójdę schodami nie będzie kwestią mojego swobodnego wyboru, kiedy inni mający wybór (a tych pośród jadących windą na pewno jest spora część) wybierają tę opcję z powodu idotycznie pojmowanej wygody.
            • maaac Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 12.05.12, 11:56
              Problem w tym, że o ile twoja "ogólna" obserwacja może być słuszna to również ocena kapitana Kirka tekstu tej pani TEŻ może być słuszna.
              IMHO problem "zbydlęcenia" społeczeństwa nie dotyka wyłącznie ludzi "pełnosprawnych" tych z różnymi problemami również. Dlaczego nie miało by tak być?
              No a faktycznie jazda windą akurat na tej stacji (zgodnie z opisem kolejnych forumowiczów) to nie żaden cymes, wręcz utrudnienie dla zdrowych osób więc nie ma powodu dla którego mieli by dokonywać takiego a nie innego wyboru "z lenistwa". Prawdą też jest, że nie po każdym można zobaczyć "ułomność".
              Też wiem to po sobie - w 99,9% jestem normalnym silnym, zdrowym facetem. Schody to pryszcz, biegam po 2 stopnie, ale czasem, cholera czasem odzywa mi się łękotka i nie mogę przejść kroku. Puszcza to po jakimś czasie ale naprawdę czasem potrzebuję windy. Mam się takim zdesperowanym "należy mi się" paniom z tego tłumaczyć?
            • Gość: lili Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.12, 11:34
              Moja mama jak w latach 90-tych była w ciąży z moją siostrą opisywała wszystko dokładnie tak samo. Może jej ustąpili miejsca z raz czy dwa razy.

              A mnie wkurza że jedynymi osobami które ustępują miejsca w tramwajach starszym osobom są albo młode nastolatki, albo dorosłe kobiety. Jeszcze NIGDY nie widziałam by jakiś młody chłopak, a w szczególności dorosły facet ustąpił komukolwiek miejsca.
              • Gość: jo Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.play-internet.pl 13.05.12, 14:14
                To normalne, bo kobieta jest sobie w stanie wyobrazić, co to znaczy być w ciąży, a facet nie ;-)
                No i niestety nakłada się na to wychowanie mężczyzn przez rodziców: "chłopak jest, to empatyczny być nie musi, ważne jest jego, MNIE, MÓJ, MOJE...
        • Gość: muuuu średnia środkowoeuropejska :) IP: *.home.aster.pl 12.05.12, 10:38
          W środkowej Europie ciągle jest znany zwyczaj ustępowania miejsca osobom starszym. Na zachodzie to w ogóle nie jest znane i budzi zdziwienie.
          • Gość: kobieta Re: średnia środkowoeuropejska :) IP: *.ip.telfort.nl 12.05.12, 14:06
            Guzik prawda. W Holandii też ludzie ustępują miejsca starszym czy niepełnosprawnym.
            • ppo Re: średnia środkowoeuropejska :) 13.05.12, 01:55
              W Niemczech budzi zdziwienie. Wręcz konsternację. By nie rzec szok!
        • Gość: Marzena Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.12, 11:41
          >Ci którzy najgłośniej narzekają na powszechne chamstwo, grubiaństwo i samol
          > ubstwo na ogół przy nieco bliższym poznaniu sami okazują się być pyskatymi arog
          > antami na skalę mistrzowską i stąd też zapewne nieco spaczony obraz rzeczywisto
          > ści w ich oczach

          Całkowicie się zgadzam z tą opinią. Mam te same odczucia, dlatego zawsze staram się unikać takich osób. Pozdrawiam Kapitan.kirk:)
    • Gość: gośćććć Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.12, 09:56
      Czytając wasze komentarze, nie jestem w stanie uwierzyć w jak przerażającym społeczeństwie żyję... Myślałem, że znajdę w komentarzach słowa poparcia dla sytuacji osób niepełnosprawnych, tymczasem widzę tu same 'racjonalizujące' argumenty, najczęściej wymieniane w punktach, sankcjonujące znieczulicę wobec nich.
      Takie rzeczy możliwe chyba tylko w stolicy.
      • Gość: gość Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.231.16.174.koba.pl 12.05.12, 09:58
        wow

        racjonalizm jest zły... najlepsze jest bezmyślne potakiwanie

        czym w obliczu korzystania z windy się różni matka z pełnosprawnym dzieckiem od tej z niepełnosprawnym?
        • Gość: PP Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.12, 10:06
          Z pełnosprawnym trzyletnim dzieckiem można poruszać się bez wózka... i nie ma potrzeby korzystania z windy.
      • Gość: Meluzyna Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.net-com.net.pl 12.05.12, 10:22
        A to fakt. Długo mieszkam w stolicy - i po prostu NIGDZIE, ABSOLUTNIE W ŻADNYM INNYM MIEŚCIE W TYM KRAJU nie ma takiej znieczulicy, chamstwa, egoizmu.
        A osobnym tematem jest "dzisiejsza młodzież" - też wychowywana całkowicie inaczej niż w jakimkolwiek innym mieście w tym kraju :/
        A najdziwniejsze jest to, że jak rozmawiając z "rodowitymi Warszawiakami" wymieniam im te wszystkie zachowania, które są okropne i nieprzyjazne (a naprawdę - potrafię wymieniać godzinami) - to nie wierzą, że gdzie indziej tak nie jest.
        I fakt - wszystko sprowadza się do empatii - chamscy klienci, więc obojętne ekspedientki itp, itd....
        • Gość: Fenix Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.home.aster.pl 12.05.12, 22:25
          Gość portalu: Meluzyna napisał(a):

          > A to fakt. Długo mieszkam w stolicy - i po prostu NIGDZIE, ABSOLUTNIE W ŻADNYM
          > INNYM MIEŚCIE W TYM KRAJU nie ma takiej znieczulicy, chamstwa, egoizmu.

          Ciekawe ile to ma wspólnego z ilością elementu napływowego?
        • Gość: gość Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.171.87.66.static.crowley.pl 13.05.12, 03:28

          Gość portalu: Meluzyna napisał(a):

          > A to fakt. Długo mieszkam w stolicy - i po prostu NIGDZIE, ABSOLUTNIE W ŻADNYM
          > INNYM MIEŚCIE W TYM KRAJU nie ma takiej znieczulicy, chamstwa, egoizmu.
          > A osobnym tematem jest "dzisiejsza młodzież" - też wychowywana całkowicie inacz
          > ej niż w jakimkolwiek innym mieście w tym kraju :/
          > A najdziwniejsze jest to, że jak rozmawiając z "rodowitymi Warszawiakami" wymie
          > niam im te wszystkie zachowania, które są okropne i nieprzyjazne (a naprawdę -
          > potrafię wymieniać godzinami) - to nie wierzą, że gdzie indziej tak nie jest.
          > I fakt - wszystko sprowadza się do empatii - chamscy klienci, więc obojętne eks
          > pedientki itp, itd....



          90% warszawiaków to przyjezdni





          • ferrment Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 13.05.12, 06:43
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > 90% warszawiaków to przyjezdni

            Nie wiziąłeś pod uwagę tego, że Warszawa wchłonęła okoliczne wioski, więc ci którzy nie urodzili się w Warszawie a w niej mieszkają nie muszą być przyjezdnymi. Chyba, że pod uwagę bierzesz tylko Stare Miasto, Śródmieście i górny Mokotów. Tam jednak nie ma tych 90%.
          • Gość: Meluzyna Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.net-com.net.pl 13.05.12, 19:23
            Ta... A ten argument po prostu uwielbiam. :)
            KAŻDE miasto składa się głównie z elementu napływowego. Niezależnie od tego czy to Poznań, Kraków, Białystok, Gdańsk czy inne. I wszystkie są mniej lub bardziej przyjazne i sympatyczne. A Warszawa - jakoś nie :(
    • Gość: Podejrzliwy Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.unknown.vectranet.pl 12.05.12, 09:57
      A nie chodzi przypadkiem o to, że windą łatwiej można się dostać się na peron gapowiczom, bez konieczności przeskakiwania bramki ?
      • ala_dwa Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 13.05.12, 13:54
        no właśnie, wystarczy, żeby przy każdej postawić kanara, zaraz będzie luźniej,
      • Gość: asai Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.12, 21:57
        Myślę, że masz rację w 99%
    • Gość: whuergh Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.ghnet.pl 12.05.12, 10:00
      Trzeba było przekazać lepszy materiał genetyczny i po problemie, a nie płakać po gazetach.
      Jak jej nie przejdzie przez gardło, że jedzie z niepełnosprawnym, to niech czeka.
      • Gość: markus Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.superkabel.de 12.05.12, 10:07
        Tez powinienes oskarzyc tatusia ze przekazal ci wraz z plemnikiem zespol downa
        • Gość: whuergh Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.ghnet.pl 12.05.12, 10:20
          Dlaczego też, miałeś taki przypadek w rodzinie, bo ja nie ?
        • Gość: adas Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.torun.mm.pl 12.05.12, 10:48
          Ja tylko powiem, że to jest przykre, że takie sytuacje występują. I zgadzam się, że ludzi ogólnie mają w d**** innych w takich sytuacjach.

          Tak z innej beczki trochę, dodam, że pomoc ze strony osób trzecich jest na porządku niecodziennym. Jako ojciec, teraz już 4-letniej córki, wielokrotnie się spotykałem z niechęcią niesienia pomocy np. przy wniesienia wózka do autobusu. Inna sprawa, jak jest troszkę więcej osób w autobusie to nikt się nie przesunie, żebym mógł wózkiem ustawić się na środku, przy szybie (korzystam z toruńskiego MZK, więc tubylcy wiedzą o co mi chodzi, na środku po prostu jest miejsce na wózki) i stoją ludzie jak te cielaki... Ale to było kiedyś, teraz już wózka nie używam, ale zawsze proponuję pomoc jeśli ktoś takowego używa.

          A ostatnio miałem taką sytuacją. Moją śpiącą córkę wnoszę do autobusu, pełno ludzi i szukam wzorkiem wolnego miejsca, ale gdzie tam, nic wolnego i nikogo chętnego do ustąpienia miejsca, więc stoję z dzieckiem na ramieniu i sobie myślę - trudno, przecież nie będę płakał, i wtedy jakaś 60 letnia kobieta ustąpiła mi miejsca z drugiego końca autobusu!! Wniosek. Są jeszcze ludzie, ale większość to ludziska.
          Ja osobiście tłumaczę to tak. Ludzie nie są z natury niechętni do pomagania, tylko po prostu w tłumie brakuje im wyobraźni. Przyzwyczaiłem się i jakoś nie oczekuję od innych pomocy.

          Pozdrawiam
          • Gość: gość Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.231.16.174.koba.pl 12.05.12, 11:22
            a dlaczego nie pomyślisz o innej stronie takiego zachowania

            ludzie potrzebujący przybierają postawę "należy mi się"...

            jeśli stałeś z dzieckiem na ręku, to mogłeś jechać na koniec miasta i potrzebować tego wolnego miejsca... ale też mogłeś podjeżdżać 1 przestanek i wtedy siadanie było by większym problemem niż stanie

            podobna sytuacja ma się do starszych ludzi... wchodzą do autobusu i stają twardo i nieodrywalnie przy pierwszej wolnej rurze.. nie ma gdzie usiać, ktoś mógłby im ustąpić, ale skąd ma wiedzieć, że starszy tego chce? Przecież ten starszy może podjeżdżać tylko 1 przystanek!

            A WYSTARCZY POPROSIĆ!

            dlaczego ludzie przyjmują postawę roszczeniową, zamiast poprosić?
            korona im z głowy spadnie?
            • Gość: burak z prowincji Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.12, 11:57
              Dobrze wychowany człowiek w takiej sytuacji najpierw zaproponuje ustąpienie miejsca. Najwyżej usłyszy, że nie trzeba.
              • Gość: gość Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.231.16.174.koba.pl 12.05.12, 12:13
                tylko,że żeby zaproponować miejsce takiej osobie często trzeba się za nią uganiać... dlaczego to ustępującego miałaby dotknąć ta konieczność?

                kiedy nie dam rady odkręcić słoika to proszę kogoś silniejszego o to... nie przybieram umartwionej pozy czekając aż ktoś łaskawie się pofatyguję

                kiedyś zostałam poproszona o pomoc w przejściu na drugą stronę przez chłopaka z zespołem Downa... na ulicy nie było w ogóle ruchu (dojazd do osiedla, godziny pracy)... nigdy w życiu nikt nie poprosił mnie o pomoc w taki specyficzny sposób i później tak ładnie ze szczerą wdzięcznością nie podziękował.... kiedy człowieka spotyka coś takiego to nie sposób nie czuć radości, że się komuś pomogło.. kiedy spotyka się z postawą "należy mi się i macie mi usługiwać w ułamku sekundy" to rodzi tylko złość

                nie mam pojęcia co jest takiego złego w proszeniu o pomoc, że ludzie tego nie robią
              • Gość: gość Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.231.16.174.koba.pl 12.05.12, 12:14
                dobrze wychowany człowiek poprosi.. a nie będzie wymagał
          • Gość: lolo Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.12, 11:52
            ja się z tym nigdy nie spotkałam. bo wystarczy z UŚMIECHEM , POPROSIĆ.
      • Gość: Galanel Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.home.aster.pl 12.05.12, 10:34
        Żenujący komentarz poniżej krytyki... Ciekaw jestem czy stanąłbyś przed taką kobietą i powiedział jej w twarz coś takiego.. Życzę Ci aby Twoje dziecko było zupełnie zdrowe, chamie
    • Gość: krystyna Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.05.12, 10:17
      Pani Agnieszko bardzo Pani współczuję!!! Naprawdę ! I jest mi wstyd za tych obrzydliwie tu komentujących. To są Polacy i nic ich nie zmieni. Z jednej strony są przeciwko aborcji a z drugiej strony zero pomocy , współczucia czy chociaż szacunku dla matki niepełnosprawnego dziecka.
      Czy wy żyjecie w buszu?!!!??? Zawsze obserwuję częste obrazki na naszych ulicach- człowiek niepełnosprawny i wszystkie głowy patrzące na niego!!! Oczywiście zero chęci pomocy a tylko zwykła ciekawość. TUMIWISIZM!!!! Straszne to jest. A ilekroć to widzę czy też czytam o obojętności ludzkiej dla ludzkiego nieszcześcia to tym bardziej jestem przeciwko bogatemu i ociekającemu złotem, przepychem kościołowi. Bo to tam zamiast pierdół i walenia o polityce powinno się mówić o pomocy!!! Sami zresztą księża przede wszystkim powinni na co dzień okazywać pomoc- a tu co? "Katolicy" idą na mszę i wychodzą i nic, powrót do normalności.
      • Gość: gość Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.12, 11:49
        @Krystyna: Wczoraj widziałam na własne oczy dwóch księży pchających wózek z niepełnosprawną osobą:)
        A mój niewierzący kolega, który ma niepełnosprawne dziecko, bardzo szanuje kościół za pomoc, jakiej udziela i udzielał dawniej (kiedy niewiele osób się przejmowało tym problemem) osobom niepełnosprawnym.
    • Gość: alek Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.12, 10:18
      Nikt na czole nie ma wypisane, czy jest w pełni zdrowy, czy nie. Rozumiem sytuację tej pani, ale nie podoba mi się ton jej wypowiedzi. Co to za słownictwo: wojna, leniuchy, bezczelna pyskówka?
    • jotembi jakoś mnie to nie przekonuje 12.05.12, 10:21
      można się wściekać na praktycznie wszystko... ale po co takie zjadliwe medialne występy...?
      "kwadransik" to ta pani na pewno nie czeka, takie wyolbrzymianie ma na celu wzmocnienie efektu ale na mnie działa akurat odwrotnie
      na windę się czeka przede wszystkim dlatego że windy w metrze są upiornie powolne
      wśród osób czekających na taką windę może się i trafi "zdrowy leniuch" - ale czy to naprawdę jest powód do robienia aż takiego szumu wokół takiego drobiazgu...?
      mam 58 lat, wyglądam zdaje się nieco młodziej (zwłaszcza jak nie widać zmarszczek ;) ) - ale złamany kiedyś kręgosłup czasami odzywa się w wyjątkowo nieprzyjemny sposób i każdy krok sprawia mi ból
      mam nadzieję że tego nie widać ;)
      z peronu metra wjeżdżam schodami - tak jest zdecydowanie szybciej
      ale z poziomu ulicy na peron najczęściej jadę jednak windą bo schody są tylko w górę
      nie mam do nikogo pretensji o to że się na siłę wpycha z wózkiem, nawet przepuszczam takie osoby choć nie rozumiem dlaczego nie mogą chwilę poczekać (jeśli ja mogę)
      i nigdy nie przyszłoby mi do głowy wypisywać w takiej sprawie agresywne "listy do redakcji"
      • Gość: ?!?! Re: jakoś mnie to nie przekonuje IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.12, 10:34
        Taka forma jest jak najbardziej potrzebna i z całą mocą to podkreślam. Idąc dalej to nie szczędziłbym podwórkowej łaciny, aby tacy "leniwi" więcej do tej windy nie wsiedli. Tacy "leniwi" to nie są pojedyncze przypadki, ale niestety całe masy ludu i to jest nasz polski problem. Czasami trzeba wyzwać takich od najgorszych, gdyż inaczej po pięciu minutach od takiego listu zapomną o problemie i swoich przewinieniach.
        • jotembi Re: jakoś mnie to nie przekonuje 12.05.12, 10:41
          a ja sądzę że ci "leniwi" nadal będą postępować dokładnie tak samo, działanie "edukacyjne" takich agresywnych wystąpień jest baaardzo wątpliwe
          agresja budzi agresję... nawet we mnie, skądinąd łagodnej i niekiedy poważnie obolałej starszej pani
          chuda jestem, w windzie zajmuję niewiele miejsca
          więc nadal będę zjeżdżać na peron windą tam gdzie schodów w dół zwyczajnie nie ma
          obok mnie zmieszczą się nawet dwa wózki
          ale jeśli osoba z wózkiem zechce się przepchnąć przede mnie - to po tym konkretnym "liście do redakcji" (ozdobionym stosowną fotką) postaram się jednak wejść do tej windy jako pierwsza
          • Gość: dziadek Re: jakoś mnie to nie przekonuje IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.12, 12:00
            Nie wierzę, że gdyby ktokolwiek poprosił o przepuszczenie podając sensowny powód - lub mając ten powód "widoczny" nie zostałby przepuszczony. Jeżeli zacznie się drzeć i wyzywać od leni, to faktycznie wzbudzi tylko agresję.
            • maaac Re: jakoś mnie to nie przekonuje 12.05.12, 12:34
              Nie raz się przekonałem, że zwracając się bezpośrednio do kogoś z prośbą o pomoc można wiele uzyskać. Np uzyskać pomoc przy zdejmowaniu pijaka z ulicy czy zataskaniu go do ciepłej klatki schodowej. Normalnie taki człowiek by minął "problem", a uprzejma prośba plus własny przykład działa cuda.
    • Gość: madameNancy Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.12, 10:22
      Takie sytuacje to NORMA nie tylko w metrze! W każdym środku transportu publicznego np. w Warszawie. Oczywiście Pani w artykule ma 100% racji i jest to jej i jej synka święte prawo, nawet gdyby nie był dzieckiem niepełnosprawnym. To byłby to szczyt wszystkiego gdyby miała ten wózek tachać po schodach, żeby np. ciężko zmęczona, okrągła (nie z powodu choroby, czy innych dolegliwości) 65 latka mogła wieźć swój tyłek wygodnie w windzie, bo inaczej jej się nie chce, a przecież już ma 4 siwe włosy na głowie, więc jej się to należy. A to dlatego, że Polacy żądzą się stereotypami do bólu!! Osądzają w jedną sekundę nie zastanawiając się na niczym i nikim! Arab - terrorysta, lepiej uciekać, Murzyn - HiV nie rozmawiać, bo jeszcze można się zarazić, matka z dzieckiem - na zwolnieniu NIGDZIE JEJ SIĘ NIE SPIESZY WIĘC NIECH NA TĄ WINDĘ CZEKA, bo ja się spieszę do pracy, babcie gdy tylko widzą nadjeżdżający autobus automatycznie z rześkich kobiet zapadają na wszystkie możliwe schorzenia kości i stawów i jak nie usiądą to umrą, ta gra doprowadza mnie do szału, bo skoro miała siłę biec do autobusu to i jak postoi nic jej się nie stanie. Dlatego z założenia nie siadam w środkach transportu publicznego w warszawie.
      Ostatnio tylko na Mokotowie do zatłoczonego 117 wsiadła okrąglutka Pani z laską(żeby nie było nie taką, że sobie idzie, a laską wymachuje, a w autobusie to już umiera z bólu nogi) tylko miała całą nogę unieruchomioną. Pani wsiadła, wszyscy zerwali się z pierwszych siedzeń żeby ustąpić jej miejsca, a Pani rozbawionym głosem i UŚMIECHEM mówi: "Przecież ja mogę postać! Nic mi się nie stanie, wystarczy, że się o tutaj podeprę". Któraś równolatka odpowiada:"Ale przecież Ci kierowcy tak strasznie szarpią, tak źle jeżdżą (;) ) jeszcze się Pani przewróci". A Pani NIEPEŁNOSPRAWNA odpowiada na to: "Ale przecież do tego szarpania można się przyzwyczaić, jeżdżę autobusami i nic mi się nie dzieje. Postoję."
      Mówiąc to z ogromnym uśmiechem, byłam niesamowicie zadowolona, że i tacy ludzie sa wśród nas :)
      Pozdrawiam
      • Gość: aga Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.05.12, 14:25
        ale ja was wszystkich nie rozumiem. to nie sa windy TYLKO dla niepelnosprawnych, matek z wozkami czy bagazami. to sa windy dla wszystkich. sama czasami jestem wykonczona po calym dniu roboty i po prostu z wlasnej wygody wole pojechac winda. tak mam pare kilo za duzo. tak czasami jestem leniwa. jak kazdy z nas. ale dlaczego mi nie wolno...
        a ogolnie tylko od uprzejmosci zalezy czy sie kogos wpuszcza czy nie. skad ma sie wiedziec ze pani czeka juz ten kwadransik. z calym szacunkiem. pani sie usmiechnie, poprosi nie ma problemu, ale widzac grymas, pociski mogace zabic w oczach taka osobe sie olewa
        • Gość: Mama z wózkiem Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: 92.60.130.* 16.08.12, 13:46
          Ależ są ! TO SĄ WINDY WYŁĄCZNIE DLA TAKICH OSÓB, o czym świadczą wszechobecne jednoznaczne w treści naklejki. Wstyd, miła Pani.
          A swoją drogą korzystam z windy przy stacji Ratusz-Arsenał, jeżdżąc z niepełnosprawnym synkiem i potwierdzam, że większość (naprawdę większość) osób jeżdżących windami to osoby, które po dojechaniu na miejsce pędem ruszają dalej. A czasami wystarcza im sił, aby wcisnąć się między nasz wózek a drzwi windy i załapać się na kurs przed nami.
          Mili Państwo, żaden wasz post, żadne wyartykuowane wątpliwości co do tego czy Pani Agnieszka opisała normę czy margines, nie zmienią faktu, że znieczulica w społeczeństwie jest i świetnie się ma. Doświadczamy tego nagminnie w różnych sytuacjach. Również czytając niektóre wypowiedzi, jak choćby te potępiające osoby uprzywilejowane, które ośmielają się egzekwować swoje prawa. Pozdrawiam
    • sueellen Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 12.05.12, 10:22
      To nie jest jedynie problem Polski. Jeźdżąc z małym dzieckiem w wózku po Londynie spotkałam się z identycznymi problemami. W metrze, centrum handlowym, gdzie dwa metry dalej są ruchome schody, ale pan w garniturze z teczuszką MUSI użyć windy dla niepełnosprawnych. Dziecko się niecierpliwiło, zaczynało płakać, ale nie dalo się przemieszzcać sprawnie i szybko bo windy zawsze były poblokowane przez leniuszki.
      • Gość: Gdesia "Leniuszki" IP: *.home.aster.pl 13.05.12, 00:21
        Chciałabym zauwazyć, że pan z teczką w garniturze jechał zapewne do pracy, w przeciwieństwie do Twojego dziecka wiezionego w wózku. Czy słowo "leniuszki" jest tutaj uprawnione? :)
        Ot, kolejna roszczeniowa matka...
    • pj.pj Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 12.05.12, 10:28
      Od jakiegoś czasu mam alergię na "mam niepełnosprawne dziecko, należy mi się więcej". I może znalazłoby się we mnie współczucie dla p. Agnieszki, gdyby nie jej roszczeniowy ton.

      A poza tym wśród "zdrowych leniuchów" mogą być: dziewczyna, którą koszmarnie boli brzuch z powodu miesiączki, ale szef nie zwolni jej z tego powodu z pracy; osoba z kontuzją nogi nie pozwalającą na schodzenie po schodach; kobieta w niewidocznej jeszcze ciąży, która ma nudności; i cała masa innych ludzi, po których nie widać, że coś im dolega.

      Skądinąd przypomina mi się przypadek znajomego (młody mężczyzna), który na pętli autobusowej w wsiadł rano do autobusu, usiadł na wolnym miejscu, jechał na drugi koniec miasta. Kilka przystanków dalej obudziła go rozgniewana pani w wieku ok. 60 lat, wyzywająca go od najgorszych i żądająca konkretnie od niego jako "bezczelnego pełnosprawnego młodziana" ustąpienia miejsca starszej osobie. Kolega otrząsnął się z drzemki. Zasnął, ponieważ wracał z dyżuru w szpitalu dziecięcym, gdzie przez całą noc obsługiwał dializy.

      Tę historię dedykuję pani Agnieszce ku rozwadze, zanim zacznie wyzywać innych.
      • mandolinka.bramborova Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 12.05.12, 11:50
        czyżbyś był przy tej windzie i odpyskował pani Agnieszce, że mówisz o wyzywaniu?
        Ciekawe, tyle osób ma nagle bardzo bolesną miesiączkę i niewidoczną ciążę (ile razy byłeś w ciąży? jak nudności przeszkadzają w schodzeniu schodami? chyba właśnie w windzie można "popuścić"), tyle wraca z dyżuru w szpitalu, że kobieta czeka 15 minut? No już niech sobie lenie jaką tą windą, ale niech ją przepuszczą, w tym problem?

        A roszczeniowy ton? Jasne, nie ma to jak zakrzyczeć kogoś kto ma rację, bo ma "roszczeniowy ton". To się asertywność, a nie roszczeniowość nazywa i najbardziej przeszkadza tym, którzy lubią wykorzystywać nieśmiałość innych bądź nieumiejętność walki o swoje. Ale niestety dla wszystkich buraków awanturujących się pod windą czy pod supermarketem - coraz więcej osób potrafi się upomnieć o swoje prawa! Takim prawem jest winda, jest koperta na parkingu, a także miejsce w autobusie oznaczone odpowiednimi piktogramami.
        • jotembi dobra rada 12.05.12, 12:02
          masz problemy z rozumieniem rozmaitych słów
          sprawdź je sobie w słowniku
          może pojmiesz czym różni się "asertywność" od chamstwa
          albo spytaj kogoś mądrzejszego
        • Gość: Fenix Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.home.aster.pl 12.05.12, 22:50
          mandolinka.bramborova napisała:
          Takim prawem jest winda, jest koperta na parkingu, a także miejsce w auto
          > busie oznaczone odpowiednimi piktogramami
          .

          Z definicji nie siadam na takich miejscach. Ale skoro są miejsca oznaczone odpowiednimi piktogramami to wara od innych miejsc. Również płacę za bilet i jeśli mam życzenie to mogę sobie usiąść.
        • Gość: lotto Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.12, 11:59
          boszsz LUDZIE! czy wy wogole już nie macie empatii? Każdy może źle się poczuć. i każdy ma prawo korzystać z tych wind.

          Wydawanie "wojny" itd świadczy tylko o ludziach. Nie wierzę że gdyby ta pani spytała się MIŁO ludzi "Przepraszam, czy mogłabym teraz wsiąść z wózkiem, to już druga do której nie mogę wsiąść a spieszymy się na tramwaj" , to nikt by się nie ruszył i nie przepuścił. Ale to wymaga kultury z obu stron.
      • Gość: Margot Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.180.104.47.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.05.12, 14:33
        nie przesadzaj! chyba sam należysz do takich leniuchów, których również nie raz widziałam pod windą :) tacy ludzie zawsze mnie śmieszą i rzeczywiście nie można ich nazwać inaczej niż leniuchami... ludzie co raz mniej się ruszają i potem mają problemy z poruszaniem się w ogóle i dla takich ludzi ja nie będę miała współczucia w przyszłości!
        Pozdrawiam
        • jotembi a po czym poznasz... 12.05.12, 15:10
          ... że to są "tacy ludzie" którzy mają na starość problemy z poruszaniem się ponieważ byli - jak to się w tym wątku kretyńsko nazywa - "leniuchami"...?
      • Gość: mops Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.12, 17:16
        niby tyle napisałeś mądrych rzeczy, ale zabrakło jednak wyobraźni... na stacjach są schody ruchome, a tam gdzie ich nie ma do pokonania schodów jest naprawdę niewiele...
    • Gość: jankop wiocha znowu szaleje IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.05.12, 10:32
      to samo w miejscach publicznych wpychanie matek i ojców ze wsi w stolicy jest powszechne, odreagowanie pochodzenia okropne, przecież nie każdy może schodzic po schodach bolace kolano po nartach w alpach też ,bolace łydki po joggingu podobnie.Kochana prowincjo w naszym miescie naucz się zachowywac po miejsku będzie weselej i przyjemniej.
      • Gość: toper Re: wiocha znowu szaleje IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.05.12, 11:34
        Widzę, że poranna porcja leków jeszcze nie zaczęła działać.
      • mandolinka.bramborova Re: wiocha znowu szaleje 12.05.12, 11:55
        a mi się podoba, zrozumiałam ironię :) niektórzy mają z tym jak widać problem ;)
    • Gość: bskff Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.12, 10:34
      Ciekawe co mają zrobić osoby, które kupią bilet przez komórkę w metrze? Może próbować wsunąć smartkomórcę do szczeliny w bramce?
      • Gość: muuuu Pani Agnieszka jest roszczeniową typą (ministra) IP: *.home.aster.pl 12.05.12, 10:41
        Inna rzecz że te windy są o wiele za małe. Jeden rower albo jeden wózek i koniec.
    • Gość: greg Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.12, 10:38
      Droga Pani wypowiadająca wojnę, cos pani doradzę. Agresja pani będzie przeciwskuteczna. nie ma miejsca w windzie, trzeba się uśmiechnąć, poprosić czy ktoś mógłby ustąpić, pomóc. Jeśli będzie pani z hardą mina wojować z ludźmi i obrażać to nikt pani nie pomoże z własnej woli, bo jak pani sama to nazywa: "wojny" nikt nie chce przegrać. A przeciwnik od pani jest silniejszy.
      • mic234 Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 12.05.12, 11:20
        W ogóle teraz zwyczaj jest taki, że jak ktoś chce coś osiągnąć, to uważa, że powinien wypowiedzieć komuś wojnę. Nie wymyśla niczego, nie prosi, nie stara się o coś, tylko wojuje, walczy...
    • gal_ja Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 12.05.12, 10:39
      Nic dodać nic ująć.
      Może jeszcze tylko to, że agresja i roszczeniowość niektórych ludzi chyba nigdy nie przestanie mnie zadziwiać. Pani Lipińskiej wydaje się, że świat zaczyna i kończy się na czubku jej nosa.
      • mandolinka.bramborova Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 12.05.12, 11:53
        "Agresja" i "roszczeniowość" - następny, który nie zrozumiał artykułu? Z niektórymi burakami trzeba postępować stanowczo i asertywnie, a że ktoś (może on obrażony, że ktoś mu zwrócił uwagę na jego prostackie zachowanie) nazwie to agresją i roszczeniową postawą, to już jego problem.
        • Gość: ddddd Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.12, 13:17
          Ktoś kto wypowiada wojne silniejszemu przeciwnikowi najpewniej polegnie. A mozna przeciez pokojowo negocjować.
      • Gość: asd Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.aster.pl 12.05.12, 18:15
        Dokładnie - winda jest dla wszystkich. Zacietrzewiona stara się w tekście mało dyskretnie manipulować:
        "Jako matka niepełnosprawnego dziecka proszę o zrozumienie, nasze życie, na co dzień jest wystarczająco trudne. Domyślam się, że korzystanie z windy czy też koperty dla osoby niepełnosprawnej jest wygodne, ale czy któraś z tych osób wykorzystujących te przywileje dla swojej wygody zamieniłaby się z nami na miejsca?"
        miesza przywileje osób niepełnosprawnych ze swoimi wyimaginowanymi przywilejami które chciałaby sobie przypisać.
    • stary_satyr Dlczego tylko jedna winda? 12.05.12, 10:39
      Na prowincji (Imielin) nigdy nie miałem kłopotu z użyciem windy (rower). Ale na stacji Centrum już trzeba się uzbroić w cierpliwość.
      Winda raczej pełznie niż jedzie; jeśli zatrzymuje na poziomie pośrednim to wylatywanie nad poziomy trwa dokuczliwie długo.
      Z windy korzystają też pracownicy metra, szczególnie ci techniczni przewożący różne narzędzia.
      Podobno nie ma głupich pytań? To dlaczego przy czymś tak ewidentnie dużym, gdzie jest mnóstwo ludzi - jest tylko jedna winda?
    • Gość: gość portalu Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.12, 10:40
      Dla osób z biletem elektronicznym winda to też często jedyny sposób dostania się na peron, chyba że akurat uda im się nielegalnie przemknąć przez otwarte wyjście ewakuacyjne. Nikt zdrowy na ciele i umyśle nie czeka kwadransik na windę, jeżeli bez problemów może w 30 sekund zejść po schodach. Skoro decyduje się na tak długie czekanie, to znaczy, że schodzenie po schodach jest dla niego problematyczne. Zdarza mi się korzystać z wind w metrze, ale nigdy nie zdarzyło mi się wsiąść do windy zostawiając przed drzwiami osobę z wózkiem. Zawsze najpierw wpuszczam osoby "uprzywilejowane" i wchodzę dopiero potem, jeżeli jest miejsce. Niestety roszczeniowa postawa autorki listu może mnie skłonić w przyszłości do zmiany nastawienia. A, prawdopodobnie mam od autorki ze 2x więcej lat i zdecydowanie częściej korzystam ze schodów niż wind, mimo używania biletów elektronicznych. Po prostu korzystanie ze schodów dla osoby bez szczególnych potrzeb komunikacyjnych, jest o niebo wygodniejsze i szybsze.
    • Gość: gosc Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.218.38.84.otvk.pl 12.05.12, 10:44
      Mam koleżankę która panicznie boi się schodów ruchomych. Zawsze i wszędzie wybiera windę lub normalne schody.
      • Gość: batb Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.12, 11:08
        To niech idzie do psychiatry albo z domu nie wychodzi. Mam nadzieję że kiedyś utknie w windzie przynajmniej na godzinę. Nauczy się korzystać zer schodów.
        • jotembi nominacja 12.05.12, 11:14
          congrats
          masz nominację w moim prywatnym rankingu durnych wpisów
    • Gość: rany julek Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.150.154.109.internetia.net.pl 12.05.12, 10:47
      Warszafiacy Warszafiacy macie jedna linie metra i nawet tam nie potraficie sie pogodzic
    • Gość: arabra Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.05.12, 10:49
      Pani Agnieszko
      jestem w szoku po tym co tu przeczytałam! Nie dość że na codzień walczy pani o swoje prawa to jeszcze banda .... (brak mi słów) poniża panią na łamach "gazety". Wydaje im się że wolność internetu daje im prawo do wylewania wszystkich pomyj jakie są w zasięgu ich ręki.
      Ja od kąd jestem mamą sama walcze ze zdrowymi leniuszkami a ratusz arsenał jest ich pełen.
      Życze wytrwałości bo wątpie iż to pokolenie ustąpi pani miejsca.

    • truten.zenobi proponuję zacząć od... 12.05.12, 10:58
      obowiązkowych naszywek informujących o rodzaju niepełnosprawności i rodzaju związanych z tym uprawnień tak by postawiany przy windzie selekcjoner mógł szybko wywalić cwaniaków z kolejki.
      :/

      problem wynika ze złych rozwiązań i pani tak naprawdę swoje pretensje kieruje w złą stronę.
      • jotembi chip :D 12.05.12, 11:01
        i selekcjoner z czytnikiem
        no, w ostateczności tatuaż z numerem
    • Gość: gość Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.12, 10:58
      widzę, że większość tutaj ma bardzo wysokie mniemanie o spolegliwości naszego spoleczenstwa...oczywiście można w takim ciepełku żyć, to nawet pomaga na samopoczucie ale niestety nijak ma się do rzeczywistości
    • Gość: krakus ludzie , nie oszukujcie sie , jesteśmy leniwi i IP: *.play-internet.pl 12.05.12, 11:09
      ludzie , nie oszukujcie sie , jestesmy leniwi i wygodniccy ....ta pani ma racje i możemy krzyczeć wymyślać piekne i mądre usprawiedliwienia niczym adwokaci ..ale prawda jest smutna nasze ego , polska spescjalnosc patrzenia wlasnego nosa i wygody plus brak kultury nie wiem np z krajów skandynawskich robi swoje ...i jeszcze jedno ...wszyscy co pyskują CZY chcieli by sie zamienić z Ta pania ? ...mam 42 lata mam wady , czasem też sie zapomne , czasem pewnie komuś odburknołem ...ale juz na tym forum nie usprawiedliwiajmy wlasnego chamstwa i nie skaczmy tej pani do gardła
      • dzielanski Tej pani nikt nie skacze do gardła 12.05.12, 12:29
        Tak się składa, że na tym forum, prawie wszystkie komentarze krytyczne wobec postawy tej pani są wyważone i oparte na racjonalnych argumentach. Natomiast mianem "rzucania się do gardła" można określić akurat ton wypowiedzi tej pani: wypowiada ona "wojnę", a więc nie próbuje polemizować, lecz atakuje; wypowiada ją osobom "leniwym", a więc już na wstępie obraża swoich przeciwników.
        Twój post też jest zdecydowanie bardziej agresywny, niż wypowiedzi krytyków tej pani. Zakladasz, że przedstwione przez nich racjonalne argumenty są "usprawiedliwieniem dla ich chamstwa" - ciekawe skąd taki wniosek? Przecież kilka głosów krytycznych pochodzi od internautów, którzy wręcz twierdzą, że sami z tej windy nigdy nie korzystają, bo jest to dla nich niewygodne. Zakładasz, że są "chamscy", "leniwi", a do tego jeszcze kłamią? I mimo to, twierdzisz, że to nie Ty im, ale oni "tej pani" skaczą do gardła?
        Lekarzu, lecz się sam.
Pełna wersja