Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom

    • mic234 Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 12.05.12, 11:10
      Wojnę najlepiej wypowiedzieć budowniczym tych wind. Nigdzie nie widziałem tak powolnych wind jak w warszawskim metrze. Wyglądają jakby ktoś złośliwie je takimi zrobił.
      • Gość: Tomo Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.merinet.pl 12.05.12, 13:32
        mic234 napisał:
        Wojnę najlepiej wypowiedzieć budowniczym tych wind. Nigdzie nie widziałem tak powolnych wind jak w warszawskim metrze. Wyglądają jakby ktoś złośliwie je takimi zrobił.


        To jeszcze niewiele widziałeś.
        Przejedź się do NYC. Windy w ogóle są na co którejś stacji, a jeżdżą jeszcze wolniej niż w Warszawie. Nie wspominając, że latem temperatura na peronach sięga 40 stopni.
    • Gość: mmm Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.12, 11:10
      ta mamuśka to niezła jaźwa... współczuję jej synowi, szczególnie jak już trochę podrośnie... :-/
    • Gość: Katarzyna W Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.12, 11:11
      A dla mnie słowo wojna jest jak najbardziej odpowiednim określeniem! Zakładam, że pani Agnieszka nie podniosła by tego tematu aż na tym poziomie gdyby nie długotrwałe doświadczanie znieczulicy na co dzień i konieczność egzekwowania należnych praw.

      A zacznę od tego, że nawet na zdjęciu załączonym do artykułu widać kolorową wywieszkę, z treścią której proponuję się zapoznać każdemu (na stacji metra), kto korzysta z metra - a windy w szczególności. Tam dokładnie można sobie przeczytać kto ma pierwszeństwo z korzystania z windy. Osoby niepełnosprawne i osoby z dziećmi w wózku są tam na samym czele listy. Nie neguję faktu, że są osoby których niepełnosprawność niewidoczna na pierwszy rzut oka lub bardzo zła kondycja zdrowia zmuszają do korzystania z windy, ale Ci mają również możliwość - niczym pani Agnieszka - upomnieć się o swoje prawo.

      Po drugie, weźmy to np. taką sytuację: wzdłuż ulicy znajduje się ścieżka rowerowa, za pasem zieleni - niech będzie, że 2 m od ścieżki - znajduje się chodnik. Każdy rowerzysta jadący ścieżką obdzwoni, jeśli nie wyzwie od idiotów osobę którą będzie tam szła - i nieważne czy będzie niepełnosprawna, stara, młoda czy z wózkiem dziecięcy. Rowerzysta będzie głośno (a i nierzadko ten temat podnoszony jest w prasie przy różnego rodzaju akcjach rowerowych) egzekwował swoje wyłączne prawo do korzystania ze ścieżki rowerowej.

      Na zakończenie... miałam okazję mieszkać przez kilka miesięcy w Waszyngtonie. Jedną z pierwszych rzeczy w codziennym życiu, która mnie zadziwiła był właśnie fakt, że gdy tylko podchodziłam do windy w metrze z wózkiem i niespełna trzyletnim wówczas synem, ZAWSZE osoby czekające na windę rozstępowały się i umożliwiały mi wejście do windy. W gronie tych osób niejednokrotnie znajdowały się osoby starsze, a czasem już i takie chodzące o lasce. To ja czasem czułam się skrępowana tą sytuacją - no, w Polsce tego nie można się nauczyć. Ale tam jeśli jest napisane, że ktoś ma prawo a ktoś inny ma MNIEJSZE prawo, to ludzie się do tego stosują.
      • jotembi "upomnieć się o swoje prawo"...? 12.05.12, 11:24
        czyli twoim zdaniem teraz powinna się pojawić seria "listów do redakcji" od osób upominających się o swoje prawo korzystania z windy w metrze...?
        pewnie z zeskanowanymi zaświadczeniami albo fotkami, tak...?
        o rany
        ale się zrobiła ogólnonarodowa dyskusja o te dodatkowe trzy minuty oczekiwania
      • maaac Problemem wzajemna kultura. 12.05.12, 12:29
        Za stan idealny odpowiadają WSZYSTKIE strony. Jeżeli ktoś wymaga pomocy, ekstra przywilejów by mógł funkcjonować w społeczeństwie powinien być świadomy, że nie jest to jego "prawo" wywalczone "wojną", które mu się "należy". To "dobra wola" pozostałej części społeczeństwa. "Dobra wola" oparta na moralności, empatii i przekonaniu, że każdego może z nas to dotknąć więc powinniśmy zachowywać się wobec potrzebujących pomocy tak jakbyśmy chcieli by zachowywano się wobec nas w takim wypadku. Tak prawda, ale mimo wszystko "dobra wola" a nie "obowiązek".
        Więc za uprzejmość należy się podziękowanie, jakaś wdzięczność, ot choćby uśmiech. Wiem, że czasem jest to trudne. Czasem życie człowiek tak przytłacza, że trudno mu się zdobyć na taki gest. Ok. Więc nie każdy i nie za każdym razem musi. Jednak jeśli większość osób potrzebujących takich przywilejów będzie uważać, że jest to ich "święte prawo", które muszą sobie "wywalczać" niech wiedzą, że będą co najmniej ją uzyskiwać baaardzo opornie.
        Jeszcze gorzej będzie jak uprzejmość będzie nagradzana fochami, pretensjami i "krzywą gębą". Takie osoby będą wywoływały (zwłaszcza u nas w Polsce) chęć zrobienia im "na złość".

        Naprawdę jak ustępuję miejsca (a staram się to zwykle robić) to nie oczekuję ekstra wdzięczności ale zwykły uśmiech pomaga mi zrozumieć po co to robię. Za to "emerytka" uparta w prawie pustym autobusie na moje miejsce i nie potrafiąca ze siebie wydusić "proszę" z z wytłumaczeniem dlaczego to, a nie inne miejsce jest jej potrzebne nigdy nie znajdzie u mnie zrozumienia. Tak samo "emerytka", która w "walce" o wymarzone przez siebie miejsce nie potrafi poczekać, aż opuszczę pojazd i musi wsiąść zanim ja wysiądę. Takim ze względu na swoje gabaryty potrafię skutecznie uniemożliwić taki zamiar. W niektórych przypadkach nawet "przypadkowo" może być to dla nich lekko bolesne (wiem że to nie ładne ale mnie ponosi w takich sytuacjach).

        Uprzejmość na uprzejmość. Pomoc i wdzięczność za pomoc z czasem spowoduje, że będzie jej coraz więcej. Musimy jednak WSZYSCY nad tym pracować.

        PS.
        Ostatnio próbowałem zwrócić uprzejmie uwagę osobie studiującej rozkład jazdy autobusów, że mamy szczęście bo autobus się zbliża do przystanku (tam praktycznie jeździ jedna linia). Zostałem agresywnie ofuknięty, że nie mam się odzywać nie pytany. To był starsza osoba. :( Leje kretyna i tak będę się starał ludziom pomagać. Ciśnienie mi jednak podniósł.
        • dzielanski Tak właśnie jest: wszystkie strony. 12.05.12, 12:57
          Pamiętam, jak osoba niepełnosprawna, chcąc spytać mnie o drogę, przywołała mnie nahalnym "Halo", a po uzyskaniu mojej pomocy nie potrafiła wykrztusić z siebie "Dziękuję".
          Pamiętam też głos osoby niepełnosprawnej telefonującej do wrocławskiego radia, by wyrazić swe oburzenie na fakt, że za nieustąpienie pierszeństwa pieszemu przez cofającego kierowcę będą teraz przyznawane punkty karne. Argumentem, jakiego użyła na poparcie tezy o niesłuszności takiego rowiązanie, było stwierdzenie, że piesi "włażą" pod cofające samochody. Zapewne ta pani musi jakoś odreagować frustrację spowodowaną tym, że ona niestety "łazić" nie może wcale, ale trochę głupio to wychodzi, gdy osoba prezentująca taką postawę uskarża się na "brak zrozumienia" ze strony osób pełnosprawnych.
    • tadeushek W Polsce wszystko robi się na pokaz... 12.05.12, 11:16
      Życie codzienne ukazuje prawdziwe oblicze większości Polaków....
      • Gość: Zasmucony Re: W Polsce wszystko robi się na pokaz... IP: *.opera-mini.net 12.05.12, 12:35
        tadeushek napisał:

        > Życie codzienne ukazuje prawdziwe oblicze większości Polaków....

        Katolików i patriotów pełnych miłosci i zrozumienia dla bliżniego swego, jak siebie samego. To dzicz, która została uwolniona z Puszki Pandory po 1990 roku.
    • davee zdrowi ruszcie dupy 12.05.12, 11:17
      i faktycznie nie używajcie tych wind!!
    • Gość: ekonomia Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.acn.waw.pl 12.05.12, 11:24
      Najprostsze rozwiązanie - zrobić opłaty za windy. Wprowadzić tani w utrzymaniu system z darmowymi zjazdami dla uprzywilejowanych. A kto będzie chciał płacić za wygodę niech płaci.

      A tak na poważanie - to na ile zgadzamy się zawrzeć społeczną umowę dającą trochę ułatwień ludziom w trudniejszej sytuacji życiowej jest tylko i wyłącznie pochodną naszego rozwoju cywilizacyjnego. Jest to w pewnym sensie altruizm wbrew "ekonomicznemu" rozsądkowi - bo przecież największe opłaty za korzystanie z publicznej komunikacji ponoszą zdrowi pracujący, którzy "w zamian" raczej "nie mogą liczyć" na miejsca siedzące czy windy.

      Podsumowując, im bardziej tupiemy nogami nie znajdując konsensusu (obojętnie po której stronie się znajdujemy) tym bardziej moim zdaniem udowadniamy samym sobie poziom swojego egoizmu.

      A już tak zupełnie na koniec - nikt z komunikacji publicznej korzystać nie musi. To tylko kwestia kosztu alternatywnych rozwiązań.

      Wszystkim życzę umiejętności zdystansowanej oceny sytuacji i zrozumienie dla drugiej osoby.
    • patagarza Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 12.05.12, 11:24
      Z windy w metrze korzystam regularnie, bo jeżdżę z małym dzieckiem w wózku. Rzeczywiście, sporo ludzi nawet nie zastanawia sie nad tym, ze nie jest to ot taka zwyczajna winda w bloku dla wszystkich- często widuje tam np grupki rozchichotanych nastolatek, dzięki którym musimy czekać na następną windę, bo nie ma już dla nas miejsca. slyszalam tez kiedyś rozmowę dwóch kolezanek z dziećmi w wieku szkolnym, z których jedna zawsze jeździ winda, bo jej sie nie chce po schodach łazić skoro można pojechać- chociaż jazda winda trwa o wiele dłużej. Oczywiście taka postawa rodzica łatwo udziela się również dziecku.
      • Gość: ... Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.12, 18:18
        A ja uważam, że po całym dniu pracy, komuś ma prawo nie chcieć się zejśc po schodach. Wiele osób ma kłopoty zdrowotne, niekonieczne posiadając orzeczenie o stopniu niepełnosprawności. Poza tym, czy to nie z podatków tych pracujących wybudowaliśmy m.in. windy (za mało i zbyt wolne).
    • Gość: ella Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.12, 11:26
      Codziennie jeżdżę metrem, i widzę czasem całe grupki licealistów wychodzących w windy. Nie wierzę, że wszyscy są w ciąży/ze złamaniami/bólami itp. Kiedyś jechałam windą (miałam uzasadnianie :)), a ze mną jakiś młody dresik. Winda zatrzymała się na półpiętrze, a dresik zaczął intensywnie wciskać przycisk zamykania drzwi w chwili gdy próbowała się do windy dostać matka z wózkiem. Na moje oburzenie zareagował: "no co spieszę się k..a, mogła sobie dzieciaka nie robić"...
      Może wiec pani Agnieszka ma jednak trochę racji? Sądzęę, że pisząc swój apel nie miała na myśli osób potencjalnie chorych, źle się czujących, tylko po prostu bezmyślnych i leniwych, bo tacy też metrem jeżdżą...
    • Gość: Facio Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.12, 11:28
      A dlaczego tylko matki z wózkiem. A ojciec z wózkiem nie ma prawa zjechać (lub wjechać o ile uda mu się zjechać) windą?
      • wj_2000 Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 12.05.12, 17:20
        Gość portalu: Facio napisał(a):

        > A dlaczego tylko matki z wózkiem. A ojciec z wózkiem nie ma prawa zjechać (lub
        > wjechać o ile uda mu się zjechać) windą?

        Jak ja nie lubię walczących FEMINISTEK. Jak bym był młody i szukał żony, to raczej bym się zastrzelił niż ożenił w dzisiejszych czasach!
    • iffa4 taaa, na czole mam wypisane ... 12.05.12, 11:35
      Jestem po rekonstrukcji więzadeł w kolanie i choć poruszam się już bez kul, dość sprawnie, jednak nie wolno mi wciąż wchodzić/schodzić po schodach. Ze schodów ruchomych nie korzystam - zawsze istnieje ryzyko potrącenia i wykonania nogą zakazanego ruchu. Irytuje mnie to niesamowicie, bo oczekiwanie na windę trwa czasem 'wieki' (zwłaszcza gdy rano się pędzi do pracy).
      Być może widziałam tę pyskówkę na stacji Rat-Ars. Pani z dzieckiem w wózku zamiast grzecznie powiedzieć, że naprawdę się spieszy czy poprosić o przepuszczenie po prostu wydarła się na mnie i na innych ludzi, czekających na windę. Od razu zostaliśmy zaatakowani jako 'młode, leniwe osoby' którym 'dupska urosną' bo 'jej się należy, a nam się nie chce'. Poziom agresji był tak duży, że po prostu mnie zatkało i w pierwszej chwili zapomniałam języka w gębie. Na szczęście inni okazali się bardziej obyci z agresją i dali godny odpór słowny.
      Autorko listu! Współczując twojej sytuacji informuję, że pomimo niezbyt zaawansowanego wieku i w miarę sprawnego poruszania się po płaskim, korzystam i będę korzystać z windy zgodnie z zaleceniami lekarskimi. Nie mam napisane na czole, że jestem po operacji, więc wyzywanie mnie od leniwych dupsk jest po prostu chamstwem. Możesz wypowiadać tysiąc wojen, ale jeżeli jeszcze raz mnie zaczepisz, tym razem nie zapomnę języka w gębie. Masz ochotę wyładowywać swoje frustracje? Nie na mnie i innych Bogu ducha winych ludziach. Nie każdy ma widoczne z zewnątrz oznaki niepełnosprawności stałej lub czasowej. Przypominam ci również, że istnieje słowo 'uśmiech' i słowa 'przepraszam, czy państwo mogliby...'. Radzę częściej z nich korzystać, a wtedy szybciej osiągnie pani swój cel.
      Jeśli zaś nie ciebie widziałam przy windzie, potraktuj moje słowa jako uogólnienie.
      • jotembi dzięki 12.05.12, 11:49
        za tego posta
      • Gość: Katarzyna W Re: taaa, na czole mam wypisane ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.12, 12:30
        Wypowiedziałam się już nieco wyżej ale jako komentarz do tej opinii... czyli mam prosić kierowców łamiących przepisy, żeby pozwolili mi spokojnie przejść na zielonym świetle... Przecież tu chodzi o zwyczajne egzekwowanie swoich praw a nie proszenie o możliwość z ich korzystania. A jak długo, ile razy można prosić? Czy myślisz, że Pani Agnieszka zeszła po raz pierwszy do metra i postanowiła sobie właśnie pokrzyczeć? A może cierpliwe czekała przez wszystkie te trzy lata, od kiedy boryka się z problemami nieznanymi dla większości nas i po tych trzech latach już nie wytrzymała?
        • Gość: =t= Re: taaa, na czole mam wypisane ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.12, 14:44
          Z całym szacunkiem, mam to tam, gdzie marszałek Piłsudski mawiał, że różne rzeczy ma.

          G... mnie to obchodzi - jestem sam chory, i mam takie same prawo do tej windy. Tyle, że zamiast drzeć ryj na innych, cierpliwie czekam albo planuję i wychodzę wcześniej.
        • iffa4 Re: taaa, na czole mam wypisane ... 12.05.12, 15:43
          Gość portalu: Katarzyna W napisał(a):

          A może cierpliwe czekała przez wszystkie te trzy lata,
          > od kiedy boryka się z problemami nieznanymi dla większości nas i po tych trzech
          > latach już nie wytrzymała?

          Katarzyno, na drzwiach windy jest napis: "Dźwig osobowy służy wyłącznie do przewozu osób niepełnosprawnych, osób z wózkami i z rowerami, oraz z większym bagażem". Jako osoba czasowo niepełnosprawna mam takie same prawo do korzystania z windy jak autorka listu. Być może w takiej sytuacji jak ja są inne osoby, które z tej windy korzystają. Jak już napisałam, nie każdy ma widocznoczną niepełnosprawność.
          • wj_2000 Re: taaa, na czole mam wypisane ... 12.05.12, 17:29
            > Gość portalu: Katarzyna W napisał(a):

            >.........
            > z windy jak autorka listu.[/b] Być może w takiej sytuacji jak ja są inne
            > osoby, które z tej windy korzystają. Jak już napisałam, nie każdy ma widocznoc
            > zną niepełnosprawność.

            Być to może, ale NIE MUSI. I na pewno NIE JEST w odniesieniu do większości korzystających z tych wind, co opisało powyżej wielu zabierających głos.
            To raczej ci uprawnieni (w sposób widoczny i niewidoczny) powinni solidarnie sprzeciwić się nadużyciom prawdziwych leniuchów, a nie wyrażać świętego oburzenia, gdy ktoś usiłował wymusić NORMALNOŚĆ. A im się od razu WYDAWAĆ ZACZĘŁO, że to przeciw nim!
            Denerwowała mnie zawsze histeria ludzi, którym się każe przechodzić przez bramki na lotnisku, czy okazać jakiekolwiek uprawnienie. ("Bo biorą mnie za przestępcę" - to stały argument.)
            • Gość: aaaaa Re: taaa, na czole mam wypisane ... IP: 195.184.82.* 12.05.12, 20:22
              I na pewno NIE JEST w odniesieniu do większości korz
              > ystających z tych wind,

              NA PEWNO to umarł Kopernik.
              Prowadziłeś badania? Jakieś wyniki, statystyki?
              Tak, NA PEWNO to pijacy i złodzieje. Bo każdy Polak to pijak i złodziej.
              Wiwat stereotypy.
        • Gość: lolo Re: taaa, na czole mam wypisane ... IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.12, 12:06
          w sumie, również słuszna opinia drugiej strony.
      • Gość: Margot Re: taaa, na czole mam wypisane ... IP: *.180.104.47.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.05.12, 14:38
        a jak chodzisz to nie boisz się "wykonania niezgrabnego ruchu noga"? :)
        • Gość: =t= Re: taaa, na czole mam wypisane ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.12, 14:45
          Tak, boję się, ale w marszu po równym staw skokowy i kolanowy pracują inaczej. Ryzyko urazu jest znacząco wyższe właśnie na schodach.
        • iffa4 Re: taaa, na czole mam wypisane ... 12.05.12, 15:40
          Gość portalu: Margot napisał(a):

          > a jak chodzisz to nie boisz się "wykonania niezgrabnego ruchu noga"? :)

          Margot, zamiast bez sensu ironizować (co nic nie wnosi do tematu wiodącego) lepiej poczytaj sobie, jakie rochy i czynności są wspazane i przeciwwskazane w różnych etapach rekonwalescencji po rekonstrukcji więzadła krzyżowego i co to w ogóle jest ta rekonstrukcja.

          Oczywiście, że boję się chodzić (zwłaszcza w tłoku i po nierównych powierzchniach). Nie mam pewnych odruchów, który normalnie mamy wrodzone, a które rehabilitacja w pocie czoła pozwala wyrobić. Ale chodzić muszę - po pierwsze jest to element rehabilitacji, po drugie pieniądze mi nie spadają z nieba, więc muszę pracować.
          Chyba że weźmiesz mnie przez najbliższe 3 miesiące na swoje utrzymanie, kontakt na mail gazetowy. Z przyjemnością będę wtedy spacerować wyłącznie po pustym parku :)
      • Gość: =t= Re: taaa, na czole mam wypisane ... - ditto! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.12, 14:41
        Jestem w tej samej sytuacji.

        Na pierwszy rzut oka, trzydziestoparoletni drągal.

        Po chorobie każdy niewłaściwy krok, w tym schody, zwłaszcza te z wysokimi stopniami, to ból i groźba poważnego urazu. O upadku w szarpiącym jakby wiózł ziemniaki autobusie nie wspomnę - a co się nasłucham jak spróbuję siedzieć albo nie puścić poręczy bo na zakręcie jaśnie pani MUSI przeciskać się już do wyjścia.

        I to, że nie jeżdżę na wózku i tylko czasem w gorsze dni zabieram ze sobą laskę nie zmienia faktu, że tak, ta winda jest dla mnie, i nie życzę sobie żeby roszczeniowo nastawiona do wszystkich baba darła na mnie jadaczkę.

        Właściwie, ta krótkowzroczność i ślepota na to, że nie każdy chory zaraz rozczula się nad sobą wszystko mówi o tej osobie...
    • cillian1 Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 12.05.12, 11:39
      Bosze!!!!!
      To już nawet z windy nie można skorzystać - bo matka z wózkiem chce zjechać!

      Padaka!
    • Gość: życzliwy Kobieto lecz się IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.05.12, 11:46
      Winda jest dla wszystkich i tobie nic do tego. Skoro ty czekałaś to oni też czekali, czyli można?
      Można, ale ty masz postawę roszczeniową i tyle. Co innego jak by ktoś się wpychał, to buractwo.
      A tak to winda jest po to by jeździć a nie by była do twojej dyspozycji. Sam nawet ze schodów ruchomych nie korzystam, ale nie cierpię takich choleryczek jak ty. Są takie żałosne.
      • Gość: Katarzyna Re: Kobieto lecz się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.12, 12:58
        Właśnie pragnę Pana poinformować, że TA konkretna winda nie jest dla wszystkich!! Polecam zapoznanie się z informacją zawieszoną przy każdej windzie w metrze!
        • Gość: normalny Re: Kobieto lecz się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.12, 14:35
          pleciesz, znaczki są po to aby informowały że również takie roszczeniowe babska mogły se windą pojeździć tyle że czekać się nie chce prawda?
      • wj_2000 Re: Kobieto lecz się 12.05.12, 17:32
        Gość portalu: życzliwy napisał(a):

        > Winda jest dla wszystkich i tobie nic do tego. Skoro ty czekałaś to oni też cze
        > kali, czyli można?

        poczytaj DURNIU napisy na tej windzie. NIE JEST dla wszystkich.
    • wielki_czarownik Próba bezczelnego zakrzyczenia. 12.05.12, 12:09
      kapitan.kirk napisał:

      > No chyba, że po prostu całe życie to jest dla niej taka jedna wielka - jak sama ładnie to okresliła - (...) pyskówka z osobami, które bezczelnie próbowały mnie zakrzyczeć...
      >
      > Pozdrawiam

      Chyba tu jest pies pogrzebany. Wielokrotnie zdarzało mi się poruszać (co prawda nie po Warszawie) z osobą na wózku inwalidzkim i nigdy, absolutnie nigdy nie padliśmy ofiarą jakiegoś chamstwa, chęci zakrzyczenia czy czegoś podobnego. Wręcz przeciwnie - zauważyłem, że na widok wózka w ludziach budzi się dobre wychowanie. Samochody (a nawet tramwaje!) zaczynają zatrzymywać się przed pasami, przy windach ludzie natychmiast robią miejsce, przytrzymują drzwi itp. Często bez słowa a czasami wystarczy powiedzieć "przepraszam czy może pan pomóc?" Nie zdarzyło się jeszcze, by ktoś odmówił pomocy przy zniesieniu wózka po schodach czy wpychał się do windy. Ale to może kwestia podejścia, bo my zamiast z mordą i pyskówką podchodzimy do innych z uśmiechem.
      • jotembi Re: Próba bezczelnego zakrzyczenia. 12.05.12, 12:47
        bardzo mądrze piszesz
        uśmiech i miły ton naprawdę zmieniają ludzi, i to również takich, po których raczej by się człowiek nie spodziewał że mogą się zmienić
        zdarzyło mi się w paru podbramkowych sytuacjach prosić o pomoc (z braku innych ludzi dookoła) takich meneli że głowa mała
        prosiłam grzecznie, z uśmiechem
        nigdy mi nie odmówiono i zawsze spotykałam się z równie uprzejmą reakcją
        • mic234 Re: Próba bezczelnego zakrzyczenia. 12.05.12, 12:49
          No właśnie nie trzeba zaraz wojny wszczynać o byle co.
    • Gość: Helium moze chodzi o bilety? bo winda nie jest szybciej IP: *.cc 12.05.12, 12:18
      Czasem korzystam z windy w metrze kiedy jade z rowerem - ale czasem nie mam cierpliwosci i ciagne go po schodach. Nawet jak nie ma kolejki do windy to trzeba na nia czekac, zapakowac sie, a jesli jeszcze robi sie to w grupie ludzi... Nie wierze, zeby ktos zdrowy i 'nieobciazony' wybral ten sposob dla szybkosci. Z lenistwa? Musialby byc nie tylko leniwy, ale tez miec duzo czasu.
      Ale jadac winda mozna ominac bramki biletowe. I dobrze, bo nie miesci sie w nie wozek, a i z rowerem jest klopot. Wiec moze ci 'mlodzi zdrowi' to, jak ktos tu wspomnial, pasazerowie z biletem "w komorce", ktory niestety nie otwiera bramki. Albo zwykli gapowicze ktorym nie chce sie skakac przez bramki.
      • ppo Skakanie przez bramki zwraca uwagę. 13.05.12, 02:09
        Jeśli na peronie są kanary, to pierwsze podejdą do takiego, co przeskoczył. Jeśli jest policja, to podejdzie do niego z mandatem (zakłócanie porządku). Skakanie się nie opłaca i wytrawny gapowicz o tym wie. Korzysta więc dyskretnie z windy.
    • Gość: Jan Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.12, 13:21
      Typowa roszczeniowa osoba. Każdy ma prawo zjechać windą. Były one finansowane tak samo z moich podatków, jak i kazdej innej osoby! Jak ta "mamusia" chce mieć windę dla siebie, to niech sobie ją sama sfinansuje, albo niech się przesiądzie do swojego samochodu.
    • Gość: aaa Jak ktoś ma nogi, to musi być zdrowy leniuch, tak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.12, 13:22
      Niby skąd ta baba ma wiedzieć, czy jestem zdrowa, czy nie?! Mam 23 lata, wyglądam na 16-18 i zdrową, a jestem po operacji nogi, która nie pozwala mi chodzić po schodach w dół. I muszę korzystać z windy, czy się jej podoba czy nie. Ktoś może być po poważniejszych przejściach niż ja, może być mu słabo - będzie wyganiała od razu czy żądała zaświadczenia od lekarza uprawniającego do skorzystania z windy?
      Kupiłam bilet? Mam prawo skorzystać z windy, jeśli czuję taką potrzebę. I nic nadgorliwej mamuśce do tego, jak wyglądam i jak się w danej chwili czuję.
    • Gość: Tomo Wypowiadam wojnę ograniczonym umysłowo mamuśkom IP: *.merinet.pl 12.05.12, 13:23
      Fakt, że nie poruszam się na wózku czy o kulach nie oznacza, że normalnie mogę się poruszać po schodach. Mam zerwane wiązania krzyżowe w kolanie i chodzenie po schodach po pierwsze powoduje ból, po drugie obciąża mi kolano, a po trzecie stwarza ryzyko "wywinięcia" mi się nogi.
      Może niech roszczeniowa autorka artykułu zacznie myśleć szerzej.
      Współczuję jej niepełnosprawności dziecka, ale nie tylko ona ma problemy.
    • Gość: gość Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: 88.81.94.* 12.05.12, 13:41
      Podobnie miałem leżąc w szpitalu w jastrzębiu w 86, kolejka olbrzymia do windy (odwiedziny w niedziele). Ale nie przyszło mi na myśl żeby robić awanturę tylko wdrapałem się o kulach na dziesiąte piętro w myśl zasady "co mnie nie zabije to mnie wzmocni".
      A teraz coraz bardziej kuje mnie w oczy roszczeniowa postawa ludzi którym ktoś wmówił że coś im się należy za darmo, bez wysiłku )
    • Gość: ugotowana na miękk Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.12, 14:14
      Czy osoba wygladająco zdrowo, to jest wg Szanownej Pani ów leniuch ?????????
      Podobno wygladam zdrowo - ale mam totalnie "zwalony" kregosłup, bolący jak wszyscy diabli,
      a ponieważ staram się nie wykrzywiać z bólu , to jakaś sfrustrowana baba będzie mówiła, że jestem leniuch !!!!!!!!!!!!!!
      Nikt mi w komunikacji miejsca nie ustąpi, bo nie widać kalectwa. A windą i tak będę jeżdzić !!!!
      Rozumiem frustrację chorym synkiem, ale to nie jest powód aby obrażać innych ludzi.
      Wyjmij kobieto głowę z własnej d..py i rozejrzyj się dookoła.

      • Gość: gosciowa Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.12, 14:23
        Autor: Gość: ugotowana na miękk:

        jestes przejrzysta jak pusta szklanka. Z calego serca zycze ci niepelnosprawnego dziecka!!! Moze wtedy jakas szufladka ci sie w glowie otworzy i zrozumiesz. Choc watpie...
    • Gość: gosciowa Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.12, 14:19
      Ale a was stado bezmyslnych polmozgow!!!
      Przeciez artykul nawet w tytule ma dokladnie wyjasnione, do kogo jest skierowany!!! Do ZDROWYCH LENIUCHOW!!! Wiec po co oburzacie sie wy schorowani, po operacjach, przygnieceni codziennym zyciem itp? Przeciez to nie do was!!! A moze jednak?
      Czytajcie ze zrozumieniem, najlepiej zaczynajac juz od tytulu, nie bedziecie musieli sie tak pienic,

      Zdrowych leniuchow jest wielu zarowno wsrod uzytkownikow wind, kierowcow, urzednikow itd. To, ze autorka porusza tylko problem "windziarzy", nie znaczy, ze tylko tu jest klopot.
      A problem tkwi w ludziach, w ich podejsciu do drugiego czlowieka, w braku empatii... Co niestety wiekszosc z was pokazala w swoich komentarzach.
      • iffa4 Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 12.05.12, 19:33
        Gosciowa, przeczytaj proszę mój post wyżej. Ptawdopodobnie byłam świadkiem opisanego zdarzeniai zostałam zjechana przez autorkę listu - dlatego mam prawo zabrać głos.
        Zabierają go również ludzie wyglądający na w pełni zdrowych, a z jakiegoś zdrowotnego powodu nie mogący chodzić po schodach. Autorka nie precyzuje, jak rozpoznać zdrowego lenia od osoby z niewidoczną gołym okiem niepełnosprawnością, wszystkich wrzuca do jednego koszyka.
    • 00anonimowa Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 12.05.12, 14:23
      Rozumiem rozgoryczenie tej pani, ale mogła napisać spokojniej, wyswawianie wszystkim łatki "leniwych" nie jest grzeczne. Ma swoje prawa, ale jednocześnie nie bierze pod uwagę, że inni też chcą skorzystać, a nie zawsze widać, że ktoś nie może schodzić po schodach? że może to komuś sprawiać ból, ktoś może się źle czuć itd.? Przecież jeśli się komuś spieszy to raczej wybrałby schody, a nie czekał kilka minut. A skoro czeka to ma jakieś powody. Podobnie zresztą jak w autobusach - widzi się młodą osobę to automatycznie przypisuje się ją do kategorii "zdrowa i może stać", a nie zawsze tak jest! i nie zawsze widać czy komuś coś nie dolega.
      • Gość: antywiochmen tyPOwa wioskowa POstawa roszczeniowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.12, 14:39
        sugeruję wyprowadzkę ewentualnie powrót w rodzinne wiejskie strony, tam jest tylko poletko, dróżka i sławojka, nie będzie musiała paniusia z wózkiem do metra dmuchać
        • Gość: g Re: tyPOwa wioskowa POstawa roszczeniowa IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.12, 14:48
          ale z ciebie prostak!
          jakies kompleksy z ciebie wychodza. dawno przyjechales do warszawy? przywozisz jeszcze sloiczki od mamusi?
      • Gość: asd Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.aster.pl 12.05.12, 18:25
        Zupełnie, całkowicie się z Tobą zgadzam. Ta zacietrzewiona paniusia pisze tak o tej windzie jak by tylko ona miała prawo z niej korzystać.
      • Gość: ktosiek Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.12, 02:08
        Gratuluje zrownowazonej i trafnej wypowiedzi.

        Szkoda, ze tak malo osob na forum potrafi wypowiadac sie w tak wywazony sposob.
    • wj_2000 Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 12.05.12, 17:15
      Sam sobie przeczysz!!!!!!!

      Podajesz przykład osób, które chodzą "normalnie", a kłopoty sprawia im schodzenie po schodach. Toż dla nich RUCHOME schody są jak znalazł!
      Poza tym, na windzie pisze wyraźnie iż są dla określonej kategorii osób - nie dla wszystkich. Zaatakowane osoby "leniwe" mogą o tym nie wiedzieć i się stawiają, choć nie mają racji. Ci co są uprawnieni odpowiedzieli by spokojnie - ależ ja mam PRAWO jechać.
      • wj_2000 Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom 12.05.12, 17:17
        Jest jeszcze jeden problem. A mianowicie osoby 70+ letnie mogą jeździć na dowód, ale przez bramkę nie przejdą jeśli nie wyrobią sobie bezpłatnej karty miejskiej. Więc dostają się na peron windą omijając bramki.
      • Gość: ddd Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.aster.pl 12.05.12, 18:29
        Na windzie co najwyżej mogło by BYĆ NAPISANE, ale nie jest.
      • Gość: aaaa Re: Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: 195.184.82.* 12.05.12, 20:37
        Wyobraź sobie, że idziesz spokojnie w tłumie do schodów ruchomych albo jedziesz już tymi schodami, ktoś niechcąco lekko cię potrąca, kolano wywija ci się do środka, ból potworny, padasz jak długi.
        Tak wygląda sytuacja po zerwaniu więzadła krzyżowego z niestabilnym stawem kolanowym.
        Nie powinno się chodzić po schodach, przebywać w tłoku, chodzić po nierównym podłożu, jeździź ruchomymi schodami. Zbyt duże ryzyko kolejnego urazu. Kolejka do operacji to jakieś 9 miesięcy, a żyć normalnie trzeba, prawda ? Jeździć metrem, chodzić do szkoły czy do pracy ...
        Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka.
    • Gość: wanienka Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.05.12, 17:21
      dolaczam sie goraco do apelu!!!wczoraj czekalam na ratuszu 15 minut, w tym faktycznie jezdzily winda osoby starsze i z wozkami dla dzieci, az znalazlo sie kilka osob, ktore nie dosc, ze nie nalezaly do tej grupy, to jeszcze wpychaly sie bez kolejki na chama!normalnie o co chodzi ludzie?!naprawde jest szybciej zejsc schodami!
    • Gość: belzepup Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.mm.pl 12.05.12, 17:22
      Od paru lat nie jeżdżę już metrem, ale o ile pamiętam to w godzinach szczytu z windy ludzie korzystają żeby szybciej wydostać się na poziom ulicy. Dojście do schodów ruchomych się korkuje po przyjeździe pociągu i kilka osób zawsze uważa, że szybciej (i wygodniej niż po zwykłych schodach) będzie windą. Trudno w takiej sytuacji dziwić się kobiecie z wózkiem. Druga strona medalu jest taka, że roszczeniowa postawa zwykle powoduje u ludzi postawę obronną i efekt odwrotny do zakładanego. O ile zwykłe "czy mogą mnie państwo przepuścić" najczęściej działa, o tyle "won chamy!" zwykle napotyka na równie asertywną odpowiedź.
    • Gość: mama Wypowiadam wojnę zdrowym leniuchom IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.12, 17:25
      A ja się pod apelem podpisuję. Na tej właśnie stacji jest problem, bo na tę konkretnie windę trzeba czekać bardzo długo. Ponieważ jedzie nie tylko na peron, poziom 0, ale też i na górę. I wielokrotnie musiałam z dzieckiem czekać właśnie kwadransik, kiedy winda wreszcie przyjeżdżała, była pełna młodych i zdrowych osób. Albo scenka: pewna starsza pani, wbiega do windy pełnej wózków truchcikiem i prosi, czy abyśmy się jeszcze trochę nie przesunęły, przy tym sekundę przed wejściem do windy wyrzuca faję. Po czym pochyla się nad moim dzieckiem i zaczyna do niego gruchać z tym swoim śmierdzącym papierochem oddechem. Nic dodać...
      Dodam jeszcze, że nie rozumiem pchania się do windy ludzi, którzy mogą korzystać z ruchomych schodów. Przecież to naprawdę nie wymaga wysiłku! Nie mówię o schodzeniu, ktoś wyglądający zdrowo, może mieć z tym problem, ale jeśli osoba jest w stanie samodzielnie się poruszać, to i ustawić się na ruchomym schodku da radę. Ale nie, ludzie pchają się do wind.
      Dopiszę jeszcze kolejną rzecz: irytują mnie ludzie, tłoczący się w autobusach i tramwajach w miejscach, przeznaczonych na wózki. Po prostu brak wyobraźni. W przejściach, między siedzeniami jest pusto, ale ktoś koniecznie musi się ustawić przy oknie. Sytuacja dwa dni temu, kobieta kolo 50-ki - poproszona o ustąpienie miejsca przeznaczonego na wózek - po prostu powiedziała, że nie ustąpi, bo nie! No ręce opadają.
Pełna wersja