Wszyscy jesteśmy chomikami

IP: *.dynamic.chello.pl 22.05.12, 11:24
Jedyną korzyścią ze sprzedaży starych rzeczy jest oszczędność miejsca w domu. Sprzęty szybko się starzeją i jak pomyślę sobie, że monitor, który nabyłam za 1600 zł mam teraz sprzedać za 100 zł, to wolę, żeby stał nieużywany na czarną godzinę, gdy np. zepsuje mi się laptop. I sądzę, że tak myśli większość ludzi.
    • Gość: teracotta Wszyscy jesteśmy chomikami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.12, 12:56
      Stary telefon trzymam, fakt, ale w ramach awaryjnego. Przydaje się, jak nie mi, to znajomym.
    • Gość: Arek Wszystko co nie zepsute moze sie przydac IP: 213.216.95.* 22.05.12, 14:20
      Mi pare razy w zyciu uratował stary,ale sprawny sprzęt. Np w czasie ostatnich świąt bożego narodzenia strzeliła mi nowa plazma,a przyniesiony z garażu 15 letni sanyo zadziałał znakomicie.Wszystko zależy gdzie mieszkamy. Wiadomo jak małe mieszkanie trudno wymagać aby ktoś trzymał wielkie pudła starych telewizorów czy komputerów.
      • polujacy_na_kaczki Re: Wszystko co nie zepsute moze sie przydac 25.05.12, 18:13
        "jak małe mieszkanie trudno wymagać aby ktoś trzymał wielkie pudła starych telewizorów czy komputerów". Ale nie ma sensu kupować dużego mieszkania tylko po to, żeby mieć miejsce na więcej bezużytecznych gratów. Pomyśl, czy ten 15-to letni telewizor na prawdę uratował Ci życie? Czy chowasz w piwnicy stare buty na wypadek, gdyby jakieś nowe Ci się zepsuły? W garażu masz 30-to letniego "malucha"- bo przecież Twoja nowa Honda może się zepsuć (no i szkoda sprzedać za 200zł autko kupione za kilkanaście milionów starych złotych)?
    • Gość: bandulu Wszyscy jesteśmy chomikami IP: *.perr.cable.virginmedia.com 22.05.12, 16:35
      Ja juz odkrylem ze wolne miejsce w garazu, pokoju, ogrodzie czy szopce jest zbyt cenne zeby przez dwa lata lezal tam stol do bilarda ktory dostalismy na urodziny. Czy stary telewizor.

      Im wczesniej to pojmiesz tym lepiej dla ciebie. Dom jest dla ludzi a nie dla rzeczy. Anglicy to madrzy ludzie, wiedza ze w zyciu liczy sie przede wszystkim jego jakosc.
    • seeley Wszyscy jesteśmy chomikami 23.05.12, 08:08
      Od kiedy to w co drugim domu jest netbook albo laptop - w dodatku niepotrzebny?
      • Gość: kk Re: Wszyscy jesteśmy chomikami IP: 213.241.122.* 25.05.12, 11:10
        od czasu jak straszą sprzedaż na allegro jest obserwowana przez fiskusa
        po co tłumaczyć się fiskusowi i czekać na nieuzasadnione domiary
        • misself Re: Wszyscy jesteśmy chomikami 25.05.12, 13:02
          Gość portalu: kk napisał(a):

          > od czasu jak straszą sprzedaż na allegro jest obserwowana przez fiskusa
          > po co tłumaczyć się fiskusowi i czekać na nieuzasadnione domiary

          Używane rzeczy można sprzedawać i to nie jest opodatkowane...
    • Gość: super-chomik Wszyscy jesteśmy chomikami IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.12, 08:22
      Zgadzam się z większością tj. również trzymam o ile nie są to rzeczy duże. Miałem 3 telefony dodatkowe, jeden dałem córce (zgubiła), dałem jej drugi trzeci jest na wszelki wypadek i przydał się już kilka razy. Wartość ostatniego to ok. 10 zł przy czym przyciski ciężko w nim działają a czyścić styków mi się nie che więc pewnie musiałbym go oddać gratis.
      Sam mam i używam dwóch telefonów - ze względów ekonomicznych na dwóch różnych sieciach. A miejsce jakbym wyrzucił / sprzedał ten jeden telefon pewnie bym zyskał i mógłbym tam umieścić mały notesik w którym bym notował na czym miejsce zaoszczędziłem (ba może sprzedaż telefonu dałaby mi na tyle kasy, że notesik i ołówek by sobie za nią kupił).
      • polujacy_na_kaczki Re: Wszyscy jesteśmy chomikami 25.05.12, 18:26
        Miałem kiedyś (jako jedyny) telefon, w którym przyciski się zacinały. Używanie go było irytujące. Ty trzymasz "na wszelki wypadek" zepsuty telefon. Rozumiem, że sprzedanie go nie wchodzi w rachubę (kto by go kupił), ale zawsze możesz go wyrzucić albo "oddać potrzebującym". Ludzie bardzo często wymyślają sobie wymówki uzasadniające gromadzenie niepotrzebnych gratów (kiedyś wynajmowałem mieszkanie, w którego piwnicy zalegała podarta i cuchnąca górna część wersalki- spytałem właścicielkę mieszkania, czy mogę ją wyrzucić, oparła, że "rzeczy w piwnicy już się do niczego nie nadadzą", ale zabroniła wyrzucać, bo "skoro leży tyle czasu, to może leżeć dalej" .
    • Gość: makalele Wszyscy jesteśmy chomikami IP: *.net.pbthawe.eu 23.05.12, 09:24
      Ja bym sprzedał kilka niepotrzebnych w znakomitym stanie technicznym przedmiotów , ale nie sprzedaje bo nikt nie chce kupić , tylko dostać ! - przychodzi palant z pieniędzmi na jedną felgę a chce cały pojazd - nie tylko felgę od niego .
      • polujacy_na_kaczki Re: Wszyscy jesteśmy chomikami 25.05.12, 18:51
        No to robisz interes życia! Zamiast sprzedać za bezcen trzymasz w piwnicy. Wiesz jaka jest różnica między mieć mało a nic nie mieć? Kolosalna! Ale Ty wolisz trzymać niepotrzebne śmieci. Bo dla Ciebie są warte więcej, niż dla innych. Wydaje Ci się, że skoro coś ma dla Ciebie wartość np. 100zł, to sprzedając to za 50zł tracisz 50zł. Otóż nie! Zyskujesz 50zł, bo nie sprzedając nie zarabiasz. Tylko gromadzisz graty.
    • misself Wszyscy jesteśmy chomikami 25.05.12, 13:08
      W mojej piwnicy stoi niezidentyfikowana maszyna poligraficzna po poprzednich właścicielach.
      Ciężka, ogromna, pot z niej nie spływa - ale trzymamy, bo tego sprzedać nie sposób (nie wystawię przecież maszyny "nie wiem co to jest i nie wiem, czy w ogóle działa, ale zapraszam do licytacji").

      Po ostatnich porządkach w szafie wyniosłam również do piwnicy dwa wory ubrań - mogłabym je komuś oddać za darmo, tylko kto by chciał? Ludzie nie chcą używanych ciuchów.

      I na tym polega problem: jest sporo rzeczy, których sprzedaż się nie opłaca albo wysiłek w nią włożony jest niewspółmierny do zysku. Więc tak leży... Elektroniki nie trzymam, stary komputer jeden oddałam bratu, drugi siostrze, oni też je pchnęli dalej, telefony dziedziczymy po sobie w rodzinie albo zostawiamy na wszelki wypadek (czasem smartfon pada i wtedy wkracza do akcji niezawodny Eriksson z ekranem mono :-)). Za to moi rodzice mają dom i cała piwnica jest zawalona rzeczami zbieranymi przez dwa pokolenia. Jak tylko oni chcą wyrzucić, od razu pojawia się ktoś, kto oznajmia, że to SIĘ PRZYDA.
      • Gość: kikki Re: Wszyscy jesteśmy chomikami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.12, 16:42
        Ciuchy zawsze można oddać komuś potrzebującemu, nie jest prawdą że ludzie ich nie chcą. Zawsze można dać do PCK lub domu opieki czy w najgorszej wersji wystawić przy śmietniku spakowane. Zapewniam Cię że znikną. Trzymanie w piwnicy to tylko raj dla gryzoni. Po 20 latach wyrzucisz nawet nie zrobisz z tego szmat.
        Maszyna poligraficzna może przydać się komuś chociażby z ASP. Warto tam zasięgnąć rady.
        Myślę że dzielimy się na zbierających rzeczy (przyda się, szkoda ) i tych którzy wyrzucają, czasami żałując pozbytych się kiedyś przedmiotów.
      • polujacy_na_kaczki Re: Wszyscy jesteśmy chomikami 25.05.12, 18:47
        Nie rozumiem. Trzymasz w piwnicy niepotrzebne ubrania tylko dla tego, że nie możesz ich sprzedać? Wyrzuć. Do śmietnika. Zawieź do schroniska dla zwierząt (przydadzą się na posłania dla psów), a jeśli nie są strasznie zniszczone, to oddaj pomocy społecznej (są ludzie, którzy w używanych ubraniach muszą chodzić). Zrozum, że rzeczy niepotrzebne są śmieciami. Puste butelki, stare gazety, obierki z ziemniaków i skorupki jaj też trzymasz w piwnicy, bo nie opłaca się ich sprzedawać? Nie, wyrzucasz je, bo są ŚMIECIAMI. A tajemniczą maszynę można spróbować sprzedać (na Allegro pełno jest aukcji pt. "sprzedam nie wiem co"). Daj kilka dobrych zdjęć, może ktoś rozpozna urządzenie. Może znajdzie się kupiec. A jeśli nie- wyrzucić (albo sprzedać na złom). I wcale nie trzeba zawozić do recyclingu. Ja stary monitor (sprawny) wystawiłem koło śmietnika (z kartką "sprawny"). Dwie godziny później już go nie było.
    • Gość: x Re: Wszyscy jesteśmy chomikami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.12, 17:41
      Dużo w tym prawdy. Mieszkam w dużym domu jednorodzinnym, trzy pokolenia na pokładzie. Od niedawna w naszym miasteczku zbierają elektrośmieci itp. Za pierwszym razem wynieśliśmy 5 (!) telewizorów, dwa komputery, trzy monitory (zepsute), obudowę pralki inne.

      Na strychu mamy kilkaset czasopism które nigdy nie przejżymy, kilka szaf pełnych ubrać po dziadkach i ciotkach, kilka łóżek, regałów, stołów i co tam jeszcze...
Pełna wersja