tuskolandia

IP: *.tvgawex.pl 25.05.12, 23:45
Skandal. PAP cenzuruje Ewę Stankiewicz



W związku z tym, że premier RP publicznie wymienił moje nazwisko, chciałam się odnieść do jego słów w następującym oświadczeniu przesłanym do PAP:

Premier Donald Tusk, który bagatelizuje agresję polityka wobec dziennikarza, daje świadectwo sam sobie i standardom życia publicznego, które wyznacza. Wierzę, że nie jest intencją Premiera aspirowanie do roli marginesu społecznego. Takie przyzwolenie na agresję fizyczną i słowną ze strony najwyższego urzędnika państwowego nie byłoby możliwe w żadnym cywilizowanym demokratycznym europejskim państwie. Premier, wysyłając sygnał do zaprzyjaźnionych mediów, że jestem osobą, która nie zasługuje na szacunek, również dopuszcza się agresji. Ta agresja dotyka bardzo wielu ludzi w Polsce. Markowi Rosiakowi odebrała życie. Nie godzę się na takie standardy. Przypomnę, że szef klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej dyskredytował mnie jako dziennikarza podając mniej więcej za powód, że... publikuję w gazecie, która jest krytyczna wobec władzy! Patrzenie na ręce władzy jest obowiązkiem dziennikarza, jego dociekliwość - zaletą. To gwarant demokracji. Najwyraźniej dla polityków rządzącej partii to prowokacja, którą należy tępić, nawet fizycznie.

Ewa Stankiewicz

Od PAP otrzymałam odmowę opublikowania tego oświadczenia. Powód, dla którego odmówiono publikacji, był taki, że według PAP nie odniosłam się do słów Premiera w oświadczeniu. Wobec tego przesłałam po pół godzinie ponowne oświadczenie, tym razem bezpośrednio literalnie odnoszące się do słów Premiera komentującego moją pracę:

Specjalnie dla Polskiej Agencji Prasowej, która odmówiła mi opublikowania poprzedniego komentarza, twierdząc, że nie odnosi się on bezpośrednio do słów Premiera, przesyłam ponownie oświadczenie tym razem z dosłownym odniesieniem.
Premier Tusk: „...wtedy, kiedy zwracałem się do pana marszałka Niesiołowskiego z takim apelem, aby przeprosił napastującą go wówczas dziennikarkę za słowa, to mówiłem to – i dzisiaj to też powtórzę, bo takie postępowanie, to znaczy zdolność wybaczania.”
W związku z określeniem pana Premiera wyrażającym przekonanie, że napastowałam posła Niesiołowskiego, pragnę przeprosić, że pełniąc swoje obowiązki służbowe, ośmieliłam się podejść do posła Niesiołowskiego i tak go zdenerwowałam swoim nazwiskiem, że już po kilkudziesięciu sekundach musiał się rzucić na mnie, tak aż jego partyjni koledzy musieli go ode mnie odciągnąć. Naraziłam posła na zdenerwowanie i musiał mi wyrywać kamerę z rąk oraz obrzucać wyzwiskami. Proszę o wybaczenie. Cieszę się, że Pan Poseł nie uszkodził sobie ręki podczas rękoczynów, których dopuścił się na mnie. Rozumiem w pełni oburzenie pana Premiera na bezczelność dziennikarza, który ośmiela się filmować wydarzenia na terenie Sejmu RP i próbować zadawać pytanie posłowi. Na szczęście Pan Premier w swej szlachetności wezwał posła, żeby mi wybaczył. Doceniam ten gest Pana Premiera.

Ewa Stankiewicz

Od pani Joanny Przyborowskiej, dzisiejszego wydawcy PAP, usłyszałam, że także i tego oświadczenia Polska Agencja Prasowa nie opublikuje, bo nie jest zainteresowana. „Dla nas sprawa jest zamknięta. Nie jesteśmy zainteresowani”.
    • Gość: jolka Re: tuskolandia ...ciąg dalszy IP: *.tvgawex.pl 25.05.12, 23:54
      Sąd przeciw telewizji Trwam!



      W Polsce nie ma miejsca na multipleksie dla katolickiej telewizji. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę na decyzję Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji ws. TV Trwam.

      Wyrok zapadł niejednogłośnie (na trzyosobowy skład jedno zdanie odrębne). Jest on nieprawomocny; przysługuje od niego kasacja do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

      Uczestników trwającej ok. 6 godzin rozprawy zdziwiło zachowanie sędziego Zbigniewa Rudnickiego, który przed udaniem się na 20-minutową naradę przed ogłoszeniem wyroku mówił m.in., że nie będzie to orzeczenie przeciwko komuś i żeby nie wietrzyć w nim spisków.

      - Wyglądało to tak, jakby wyrok zapadł już przed udaniem się na naradę - mówi nam obecny w budynku sądu Jan Pospieszalski. - Sąd nie ustosunkował się w uzasadnieniu do wielu szczegółowych, bardzo merytorycznych kwestii, które podnosiła strona skarżąca, czyli Fundacja Lux Veritatis - dodaje dziennikarz.

      Uzasadnienie wyroku było mętne i sprzeczne. Z jednej strony sąd wskazał na kwestie finansowe jako główną przyczynę nieprzyznania telewizji Trwam miejsca na multipleksie. Z drugiej - nie dopuścił jako dowodu analizy porównującej kondycję finansową Fundacji Lux Veritatis i sytuację czterech innych podmiotów, które otrzymały miejsca na multipleksie.
    • Gość: Kir Re: tuskolandia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.12, 19:58
      Pani Stankiewicz widać przechodzi już sama siebie,
      " Wierzę, że nie jest intencją Premiera aspirowanie do roli marginesu społecznego. Takie przyzwolenie na agresję fizyczną i

      słowną ze strony najwyższego urzędnika państwowego nie byłoby możliwe w żadnym cywilizowanym demokratycznym europejskim

      państwie. Premier, wysyłając sygnał do zaprzyjaźnionych mediów, że jestem osobą, która nie zasługuje na szacunek, również dopuszcza

      się agresji. Ta agresja dotyka bardzo wielu ludzi w Polsce. Markowi Rosiakowi odebrała życie. Nie godzę się na takie standardy."
      Pozwoliłem jak widać na cytat fragmentu odnośnie standów(bo o nich wzmianka) w wykonaniu
      pani Stankiewicz.Bo zaprezentowała,możnarzec standard jaki jest stosowany,ale nie w stosunku do prezentowanej przez nią partii tylko jej przeciwników.Taki właśnie język , tutaj
      nieznacznie wysublimowany,ale jakże dosadny i przaśny na Krakowskim Przedmieściu ,w czasie miesięcznic, i to z ust prezesa,Brudzińskiego czy Hofmana.Nie słyszy bo to coś w rodzaju daltonizmu tylko słuchowego.Przyjmuje się tak łatwo,że prezes do złej wypowiedzi został sprowokowany przez Tuska,podobnie jakNiesiołowski przypominającym zachowanie paparazzi E.Stankiewicz.Na filmie widać ewolucję jego emocji. Tutaj pani Ewa głsdko przyjmuje sobie zupełnie nieuprawnioną motywację w przypadku zabójstwa M.Rosiaka.Jednak to świadomie odrzuca z oczywistych powodów.
      I cóż tu więcej mówić jeżeli tak ma wyglądać obiektywizm mający pokazać prawdę.
Pełna wersja