przeczytajcie!!

23.06.04, 17:38
wiem, że nie to forum, ale jestem taka wkurzona, że WSZĘDZIE to wlepię.
Bo coś z tym trzeba zrobić!!!!!!!!!!!
(wiadomość z Onet.pl - 23.06.04)

Sędzia jechał po pijanemu - nie poniesie kary
Sędzia Andrzej B. z Częstochowy, który w maju 2001 r., jadąc swoim samochodem, zderzył się po pijanemu z innym autem, a potem miał być wydalony z zawodu, nie poniesie jednak tej kary dyscyplinarnej.
Sąd Najwyższy musiał w środę uchylić wyrok I instancji i umorzyć sprawę z powodu jej przedawnienia.
Czołowe zderzenie dodge'a sędziego z innym samochodem miało miejsce na Mazurach 25 maja 2001 r. Pod koniec 2001 r. zmieniła się ustawa o ustroju sądów powszechnych, na podstawie której toczą się sprawy dyscyplinarne. Nowa ustawa wydłużyła termin przedawnień z 3 do 5 lat, ale czyn sędziego Andrzeja B. miał miejsce jeszcze w starym porządku prawnym, więc stosuje się do niego 3-letni termin.
Według ustaleń rzecznika dyscyplinarnego, który prowadził to postępowanie, sędzia tuż po wypadku poszedł do pobliskiego sklepu, kupił kilka piw i wypił je - już na oczach przybyłych na miejsce policjantów.
Rzecznik postawił sędziemu zarzut uchybienia godności urzędu, a sąd dyscyplinarny w Krakowie 30 listopada zeszłego roku wymierzył mu najsurowszą z kar dyscyplinarnych - złożenie z urzędu. Na podstawie akt całej sprawy sąd doszedł do wniosku, że sędzia wypił piwo po to, aby ukryć fakt, że już wcześniej spożywał alkohol.

Od tego wyroku odwołał się sędzia Andrzej B. i jego ówczesny obrońca - inny sędzia częstochowskiego sądu. Rozprawa przed Sądem Najwyższym była zaplanowana na 13 maja (czyli w terminie przed przedawnieniem), jednak spadła wtedy z wokandy, bo Andrzej B. oświadczył, że jego obrońca piastuje kierowniczą funkcję w częstochowskim sądzie i jako taki nie może już być obrońcą obwinionego sędziego.
To zawirowanie proceduralne spowodowało, że SN odroczył rozprawę na środę. Tego dnia nowy obrońca Andrzeja B., nie wdając się w szczegóły całego zdarzenia, złożył jedynie wniosek o umorzenie postępowania z powodu przedawnienia. Sądowi Najwyższemu pozostało więc uchylić wyrok krakowskiego sądu dyscyplinarnego i umorzyć postępowanie. "Takie rozstrzygnięcie nie oznacza, oczywiście, uniewinnienia. Gdyby bowiem były przesłanki, że obwiniony nie popełnił zarzucanego mu czynu, albo nie byłoby dowodów na jego popełnienie, sąd wydałby wyrok uniewinniający" - podkreślił sędzia Rafał Malarski.
Rozstrzygnięcie SN jest ostateczne i sędzia Andrzej B. może wrócić do swej pracy w częstochowskim sądzie.
    • Gość: Antyknajak Państwo prawa w konfiguracji Unii Wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 18:06
      Dzieki Ci Tadeuszu Mazowiecki
      • Gość: qrak Re: Państwo prawa w konfiguracji Unii Wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 19:46
        co ma z tym wspólnego Tadeusz Mazowiecki, w życiu się nie domyślę. Niech ktoś
        mi podpowie !!!
        • Gość: SS Re: Państwo prawa w konfiguracji Unii Wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 23:22
          Zastrzelić gościa i problem z głowy.
          • Gość: sikor Re: Państwo prawa w konfiguracji Unii Wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 18:47
            antyknajaka czy Mazowieckiego??
    • Gość: Goska TVN Re: przeczytajcie!! IP: *.tvn.pl 13.10.04, 09:32
      Witaj,
      przeczytałam Twojego meila na Forum, jestem dziennikarka w TVNi-e i wstepnie
      chciałabym sie zając tym tematem, bardzo Cie proszę o kontakt pod nr. tel. 0509
      010 965 lub meilem m.jermakow@tvn.pl.
      Czekam pilnie na kontakt
      Pozdrawiam
      Małgorzata
Inne wątki na temat:
Pełna wersja