loveandpeace
24.06.04, 19:01
kochani redaktorzy,
prosze was o podpowiedz w takiej sprawie: moja kolezanka redaguje
czasopismo, ktore wyplaca honoraria. jakis facet przyslal do niego tekst na
temat pasujacy do tematu czasopisma i tekst zostal zakwalifikowany do druku.
w czasie keidy gazeta byla w skladzie, redaktorka przypadkiem znalazla na
jednym z portali ow tekst, opublikowany otwarcie pod imieniem i nazwiskiem
autora. napisala wiec do faceta, ze nie powinien publikowac tego artykulu w
innym miejscu, skoro juz sie umowili na publikacje w jej gazecie. gosciu
przeprosil i wycofal artykul z tamtego portalu. minely 2 tygodnie, gazeta za
pare dni wychodzi z drukarni - a redaktorka znajduje ten sam artykul tego
samego faceta w innym miejscu w niterncie. czyli ta sama historia. pisze do
niego wkuzrony list, a gosciu jej na to, ze ejst bezczelna i ze to przeciez
niewazne ktore meduim opublikuje jego artykul jako pierwsze, bo prawa
autorskie i honorarium i tak sa jego i zeby spadala.
i co byscie poradzili? kolezanka mowi, ze najchetniej wycofalaby ten artykul,
ale nie da sie juz, bo gazeta juz jest praktycznie wydrukowana. czy ma
podstawy do niewyplacenia mu honorarium autrskiego - z tego powodu, ze
opublikowal tekst w (co najmniej) dwoch innych miejscach? a jesli facet
bedzie ja opluwal po roznych portalach itp. - a na to sie zanosi z jego
agresywnej reakcji.
co radzicie, doswiadczeni w bojach z nieodpowiedzialnymi autorami?
dziekuje z gory za podpowiedzi, pozdrawiam serdecznie
loveandpeace