Gość: jolka
IP: *.tvgawex.pl
27.09.12, 19:29
Bezprawne zatrzymanie narzeczonej Starucha
Gazeta Polska
W sobotę o 6 rano warszawska policja zatrzymała narzeczoną Piotra Staruchowicza. Skuto ją kajdankami i zatrzymano na 48 godz., bo... nie zajęła odpowiedniego krzesełka na stadionie Legii. – Jestem zaszokowany. To jawne łamanie prawa – mówi prof. Piotr Kruszyński z Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego.
Do mieszkania Katarzyny Ceran policja przyszła o 6 rano dzień po derbowym meczu Legii i Polonii. – Zostałam zawieziona na komendę na Wilczą. Po trzech godzinach dowiedziałam się, o co chodzi – opowiada „Codziennej”. Policja konwojowała ją skutą kajdankami z Wilczej do Pałacu Mostowskich, a stamtąd na komisariat na Dzielnej, na którym spędziła noc „na dołku”.
Ceran postawiono zarzut z art. 54 ustawy o imprezach masowych – miała nie słuchać wezwania przez megafon do zajęcia krzesełka. Działo się to na Żylecie, gdzie kibice dopingują na stojąco i nie wiedzą nawet, które krzesełko jest im przydzielone. – Ochrona mogła co najwyżej podejść do każdego z kibiców i wskazać mu, gdzie ma usiąść – mówi mecenas Krzysztof Wąsowski, obrońca Katarzyny Ceran. – Byłem na meczu z żoną i ten zarzut można by postawić nam i każdej z 7 tys. osób na Żylecie. Wybrano akurat narzeczoną Piotra Staruchowicza – mówi.
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli podjął decyzję, że nie zajmie się sprawą w trybie przyspieszonym. Zatrzymanie nazwał bezzasadnym. – Zatrzymano mnie, bo jestem związana z Piotrkiem – mówi „Codziennej” Katarzyna Ceran.
Prof. Piotr Kruszyński podkreśla, że nie było podstawy do zastosowania w tej sytuacji trybu przyspieszonego. – Może być on stosowany wtedy, gdy podejrzany został ujęty na gorącym uczynku lub bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa – mówi. Innym powodem zatrzymania może być brak dokumentu tożsamości. – Poza wszystkim wyciąganie kogoś o 6 rano z domu, bo podejrzany jest o niezajęcie krzesełka, to jakaś paranoja – dodaje prof. Kruszyński.
Podobnego zdania jest Jacek Bąbka, prezes Fundacji Badań nad Prawem. – Jestem przerażony. To są sowieckie metody. Policjanci powinni ponieść odpowiedzialność dyscyplinarną – mówi.
Tymczasem we wtorek warszawski sąd apelacyjny zdecydował o przedłużeniu o trzy miesiące aresztu dla Piotra Staruchowicza. Jak ustaliła „Codzienna”, w składzie, który podjął tę decyzję, był sędzia Jarosław Góral. Ten sam, który uniewinnił od zarzutu kłamstwa lustracyjnego Tomasza Turowskiego oraz generałów Władysława Ciastonia i Zenona Płatka oskarżonych o udział w przygotowaniach do zamordowania ks. Jerzego Popiełuszki.
Więcej o sprawie narzeczonej Starucha i kibicach Jagiellonii ukaranych za hasła „Donald, matole” dziś w programie Jana Pospieszalskiego „Bliżej” o godz. 22.30 na antenie TVP Info.