Rozczarowanie emeryta

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.12, 17:27
Pierwsza podróż warszawskim metrem i wielkie rozczarowanie. Choć aby dojechać do rodziny lepiej pasował mi tramwaj przy dworcu ale jednak wybrałem się metrem aby móc pochwalić się w rodzinie. Zachwycony byłem do czasu kiedy aż szkoda było wysiadać i znalazłem się z neseserem na ruchomych schodach pod górę. Wtedy to dwóch niby warszawiaków (ok 20 letnich) biegnących po ruchomych schodach zaatakowało mnie w połowie drogi z wyzwiskami "co za wieśniak" że to niby rozwaliłem się na całych schodach i mają problem mnie ominąć a przecież obok były normalne schody i nawet prawie puste. Przedarli się na siłę drugi z nich zrucił mi plecakiem okulary na szczęście nic się nie stało. Usłyszałem tylko komentarze podróżnych właśnie o tych drugich schodach mogli by z nich korzystać. Wróciłem do domu pozostało rozczarowanie warszawskim metrem
    • Gość: mojko Rozczarowanie emeryta IP: *.opella.pl 31.12.12, 10:59
      Przykro mi z powodu twojej przygody , młodzi mężczyźni zachowali się chamsko ale zasada na ruchomych schodach jest taka , że zostawiasz miejsce dla tych, którzy się spieszą. I nie obowiązuje to tylko w Polsce .
Pełna wersja