chochlik5
01.07.13, 11:42
Pamiętam czasy gdy w Lublinie funkcjonował w Radzie Miejskiej Wydział Zdrowia i Opieki Społecznej. Właśnie ten wydział był gospodarzem żłobków. Korzystanie ze żłobków było bezpłatne. W pierwszym rzędzie były przyjmowane dzieci samotnych matek pracujących na utrzymanie dzieci z rodzin wielodzietnych a w następnej kolejności zależnie od ilości wolnych miejsc i warunków ocenianych przez komisję. Podobne uprawnienia miały dzieci przyjmowane do przedszkola. W pierwszej kolejności dzieci samotnych matek, następnie zależnie od wysokości dochodu na członka rodziny. W kwalifikacji brała udział komisja społeczna.
Ponad to główny żywiciel rodziny otrzymywał do pensji, a niekiedy zasiłku dla bezrobotnego czy renty dodatek rodzinny na każde dziecko. Jasne że to było źródło wyżu demograficznego.