kkg
30.07.13, 10:41
W jednym z artykułów czytam: "Naukowcy zauważają też, że chłodniejsze 30-lecie (przypadające na lata 830-1910) było szczególnie wyraźne..."
Taaaa... Nic dziwnego, że czuję się jak kretyn, kiedy to czytam. Jeśli dziennikarz jest głąbem, a redakcja nie sprawdza go, a do tego jedynym powodem publikacji tekstu jest możliwość wyświetlenia mi reklamy i to do tego takiej, że nie sposób ją wyłączyć, to oczywiste jest, że musi być ze mną coś nie tak, jeśli stale zaglądam na gazeta.pl.
Od wielu lat obserwuję systematyczny spadek jakości tekstów i wzrost agresywności reklamy nie tylko na gazeta.pl. Kiedyś, gdy zakładałem swoje konto na gazeta.pl i wybierałem trzyliterowego nicka (kiedy to było?) byłem przekonany, że Wyborcza będzie aspirowała do elity światowej. Kibicowałem jej całym sercem. Tymczasem... coraz bliżej dna. Błędy logiczne, gramatyczne, urwane zdania, niestaranne stosowanie translatorów, wyraźnie dominująca technika kopiuj-wklej, coraz płytsza treść...
Mam już dosyć. Nie chcę ryzykować, że przywyknę do szmaciarskiego dziennikarstwa.
Żegnam się więc z Gazetą, choć nie bardzo wiem, co dalej...