Gość: gdynianin
IP: *.gdynia.mm.pl
21.01.05, 17:18
Nie ma absolutnie obiektywnego prowadzenia żadnego programu publicystycznego.
Każdy program publicystyczny w jakieś mierze odzwierciedla poglady prowadzącego.
Np red Pieńklowska wszędzie wsciekle atakuje ideę lustracji (PR3 salon
polityczny, śniadanie polityczne itd). Trudno. OK. Ale Pośpieszalski niech ma
takie samo prawo. OK. Obiektywizm i dostęp różnych poglądów na takich
programach jest na 40 - 60 %.
Teraz powiem herezję i oczekuję MERYTORYCZNYCH, suchych, wrecz technicznych
odpowiedzi fachowców. W latach osiemdziesiątych w TVP był program "otwarte
studio" w sobotę, od godz 21 wieczór do końca, tj do 1, 2, a czasem do 3'30 w
nocy. Z ulicy wchodził kto chciał! PAmiętacie, Korwina-Mikkego? Obiektywizm i
dostęp różnych poglądów na tym programie był na 80 - 90 %. I co
"demokratyczne" koteczki z III RP? Audycja "rozmowy niedokończone" w Radio
Maryja (nie jestem "maryjny" tylko dociekliwy) w/g mnie ma w tej skali ok 70
%. Także Radio TokFM czasaami otwiera te "puszkę pandory" ale mojej żonie
przerwała prowadząca pani Ania, bo nie pasowało do linii programu - skala 75
%. UWAGA: chodzi mnie o NIECENZUROWANY, NA ŻYWO dostęp do anteny. Telewizja
III RP (zarówno publiczna jak prywatne) w/g tego kryterium to ZERO. Teraz bedą
wyzwiska. Może ktoś merytorycznie podejmie temat. Może...