prawo prasowe

02.03.05, 11:05
czy mozna opublikowac ten sam tekst w dwoch roznych gazetach?
    • szymus Re: prawo prasowe 02.03.05, 11:21
      Nie tylko w dwoch i nie tylko gazetach...
      • pressforum Re: prawo prasowe 02.03.05, 12:03
        ale ktos sie musi na to zgodzic na przyklad te redakcje ktore chca go zamiescic
    • lipa55 Re: prawo prasowe 02.03.05, 14:14
      pewnie, ze mozna
      tylko potem te redakcje moga miec do ciebie pretensje
      a w Pressie napiszą o tobie mało pochlebną notkę
    • Gość: Vp Re: prawo prasowe IP: 195.117.30.* 02.03.05, 15:06
      A nie podpisujesz umowy, że sprzedajesz dzieło (czyli swój tekst) łącznie z
      prawami autorskimi? Jeżeli tak, to ta redakcja, która kupiła pierwsza jest
      właścicielem tego tekstu i nie możesz sprzedać go komu innemu, bo to już nie
      Twoje. A jak nie ma tej klauzuli, często się przyjmuje że mimo wszystko ona
      obowiązuje, wprawdzie nic Ci nie zrobią, ale niepochlebna opinia się
      rozniesie...
    • akika5 Re: prawo prasowe 02.03.05, 15:43
      ta "niepochlebna opinia" nie dotyczy chyba fotoreporterow. te same zdjecia
      publikowane sa w roznych gazetach. dlaczego nie tekst?
      co w przypadku, gdy ktos chcialby taki opublikowany juz wczesniej
      wgazecie/czaspopismie tekst wydac w ksiazce? czy to tez niedozwolone?
      • pressforum Re: prawo prasowe 02.03.05, 16:49
        oj akika jak ty malo wiesz. zdjecia sa agencyjne na ogol i dlatego rozne
        redakcje publikuja te same fotki. oj oj akika...
      • Gość: Vp Re: prawo prasowe IP: 195.117.30.* 02.03.05, 16:59
        > te same zdjecia publikowane sa w roznych gazetach.

        Fotoreporter najczęściej sprzedaje swoje zdjęcia do agencji, często podpisuje
        oświadczenie albo ma to w umowie, że jego prace nie były wcześniej nigdzie
        publikowane, a agencja ma do nich prawa na zasadzie wyłączności. Taki CAF
        obsługuje potem wiele gazet na zasadzie abonamentu i każdej przesyła te same
        zdjęcia. Jeżeli fotoreporter jest wolnym strzelcem zazwyczaj pstryka wiele
        zdjęć w tej samej sytuacji, potem każdej redakcji sprzedaje inne ujęcie.
        W przypadku tekstu jest podobnie, ale nie można zamienić sobie "że" na "iż" i
        twierdzić to jest już inny tekst.
        Kto chce wykorzystać już opublikowany wcześniej tekst, zwraca się o pozwolenie
        do redakcji, która jest jego właścicielem. Najczęściej nie ma problemów z taką
        zgodą, wystarczy tylko napisać formułkę typu: "zamieszczony artykuł pochodzi
        z ..." albo ogólniej "korzystaliśmy z materiałów udostępnionych przez ...".
        Autor moze sprzedać tekst redakcji i zastrzec sobie, że nie będzie on
        wykorzystywany przez nikogo innego, może żądać dodatkowego honorarium za każde
        udostępnienie jego tekstu komuś innemu, a jak sprzedaje łącznie z pełnią praw
        autorskich (a tak jest najczęściej) to o swoim tekście może zapomnieć, mogą mu
        go skracać, zmieniać, w ogóle nie zamieścić itd.
        Nasza gazeta często zamieszcza przedruki, ma podpisane umowy z różnymi innymi
        gazetami, nie płaci za to, ani autorzy nie dostają dodatkowych honorariów.
        Niektórzy tylko prosili o każdorazowe informowanie ich o tym, żaden nie zażądał
        dodatkowych pieniędzy (gdyby zażądał, przedruku by nie było). Warunki do
        przyjęcia - artykuł musiał pochodzić z aktualnego wydania czasopisma dostępnego
        w sprzedaży, pod nim umieszczona miniatura okładki i informacja gdy artykuł był
        skrócony: "więcej na ten temat mogą przecztać państwo w miesięczniku X
        dostępnym w sprzedaży do..." albo gdy artykuł był cały: "ten tekst wybraliśmy
        dla państwa z nr ... X, w tym numerze polecamy także: ... tu wymienione tytuły
        innych artykułów..." Czyli wymiana bez jakichkolwiek gratyfikacji pieniężnych.
        W umowach łączących gazety były tylko takie ograniczenia, że np. może to być
        nie więcej niż jeden artykuł w tygodniu, że umowa nie dotyczy zdjęć, albo że
        musi to być artykuł z aktualnego wydania, że zabronione jest udostępnianie
        (zarówno płatne jak i bezpłatne) artykułu osobom trzecim, itd.

        > co w przypadku, gdy ktos chcialby taki opublikowany juz wczesniej
        > wgazecie/czaspopismie tekst wydac w ksiazce? czy to tez niedozwolone?

        Kto twierdzi, że niedozwolone? Po prostu trzeba wystąpić do gazety/czasopisma o
        zgodę na publikację. Tylko po to, żeby się upewnić kto ma prawa autorskie do
        tekstu, bo może się okazać, że jeszcze ktoś inny. Gdy nie ma wątpliwości, to
        sama informacja skąd pochodzi tekst wystarczy nawet bez prośby o pozwolenie.
        Dobre wychowanie nakazuje jednak zapytać o zgodę.

        Z punktu widzenia autora oczywiste, że chciałby on tę samą rzecz sprzedać kilka
        razy. Ja jednak zawsze spotykałam się z zastrzeżeniem, że "tekst nie był
        nigdzie publikowany" oraz sprzedaję "z pełnią praw autorskich". Tak więc z
        chwilą otrzymania zapłaty nie jestem już właścicielem tekstu i nie mogę nim
        dysponować. Nie zgodzę się, to żegnamy panią.
        • akika5 Re: prawo prasowe 03.03.05, 08:49
          Bardzo dziekuje za odpowiedzi.
          To prawda niezbyt wiele wiem na ten temat.
          Nie zrzeklam sie swoich praw, poniewaz nie podpisano ze mna zadnej umowy (choc
          nalegalam).
          Macie racje: powinnam zapytac o zgode pierwsza redakcje.
          Wlasciwie publikujac tekst po raz drugi nikogo nie krzywdze, ale niech dobremu
          wychowaniu stanie sie zadosc. Nie jestem wcale taka pewna czy sie zgodza..
          Przynajmniej problem sam sie rozwiaze.
          • lipa55 Re: prawo prasowe 03.03.05, 16:50
            Wlasciwie publikujac tekst po raz drugi nikogo nie krzywdze

            jak to nie?
            zastanów sie, robisz dwie redakcje w konia
            podrywasz ich autorytet
            pobierasz forsę za to samo
            z twoich postow wynika, ze nie jestes dziennikarzem, a tekst dotyczy zapewne
            przedłużania paznokci...
          • dalex Re: prawo prasowe 05.03.05, 19:18
            a co z bohaterami tekstu? osobami,ktore wypowiadaja w nim swoje opinie?
            ich tez wypadaloby uprzedzic, ze - mimo ze zgodzili sie na wypowiedz dla
            gazety "A" - zaistnieja na lamach "B".
            tu chodzi nie o prawo prasowe, ale zwykla ludzka przyzwoitosc.
    • Gość: sumire Re: prawo prasowe IP: 213.17.128.* 16.03.05, 10:13
      To zależy od umowy, ale na ogół przyjmuje się (chyba że ktoś udziela licencji
      na tekst i wtedy zachowuje do niego prawa, z tego co pamiętam), że w momencie
      publikacji tracisz prawa do tekstu. Dlatego gazeta, która ów tekst publikuje,
      może z nim robić co chce. Oczywiście w praktyce to może różnie wyglądać,
      wiadomo. Zależy od redakcji.
      Zresztą ja w ogóle nie jestem zwolenniczką publikowania tych samych tekstów
      wiele razy, ale to już osobna historia :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja