felix.lynx
18.05.05, 21:20
Jeżeli internet to jedzno z mediów - a tak mówi ustawa o mediach elektronicznych, to wątek ten jest jak najbardziej "w temacie". Otóż obserwuję sobie od kilku lat różne fora internetowe i coraz bardziwej przestaję wierzyć oczom, o umyśle już nie wspomnę. Przecież ogromna większość jest opanowana przez różnych speców od socjotechniki, którzy jak mogą, ogłupiają czytelników. Ogłupiają - to za delikatne powiedzenie. Tresują ich psychicznie. Proszę zajrzeć choć by do wąku o rzekomym teatrze Bolshoy. JEDEN JEDYNY post rozwijający temat pokazuje jak potężnie zostało zinfiltrowane przez przyjaciół obecnej Rosji jedno z największych forów internetu polskiego. I co? Ano nic. NIKT nie podjął tematu, tak jakby wszyscy TU OBECNI od dawna wiedzieli, co się dzieje i uznali, że nie ma tematu - jest jak jest i trzeba się z tym pogodzić. A przeciez to skandal, żeby Rosjanie przysyłali do Polski jakieś popłuczyny artystyczne, kłamiąc, że to Teatr Bolshoy, jeden z najlepszych na świecie.
A inne tematy? Proszę poczytać to forum nieco uwazniej. Co najmniej kilka osób stosuje klasyczne pranie mózgów, wałkując w nieskończoność jakieś tematy o niczym albo o wzajemnych stosunkach niepłciowych. Po co? Może aby odwrócić uwagę od ważniejszych spraw?
Gdy gziekolwiek ktoś zamieści post na temat nie w pełni jasnej działalności Fundacji WOSP, natychmiast rzuca się na niego stado rozwścieczonych "zwolenników" poste[powania Pana O. i jego całkowitej nietykalności. Dlaczego? Czy mamy aż tylu ślepców którzy nie widzą tego, co się naprawdę dzieje?
A teraz ten post. Choć zgodny z regulaminem i nikogo person alnie nie atakuje (choć pada w nim inicjał nazwiska pewnego osobnika), to z pewnością sprowokuje co najmniej pół setki wulgarnych komentarzy oraz tysiące kliknięć w kosz aby go skasować. I co na to cenzura? Popzre tych co dbają o to, aby za nic w świecie w sieci nie pojawiła się niewygodna dla wielu prawda, czy raczej wręcz przeciwnie - pozwoli zatriumfować tym co od dawna mają za zadanie ogłupiać internautów i odwracać ich uwagę od ważnych spraw?