atonek 07.06.05, 08:51 hej czy wiecie jakie czasopisma czytają nauczyciele? Nie mam tu na myśli żadnych "babskich" ale branżowe - z przeznaczeniem dla szkół itp. liczę na Waszą podpowiedź pozdrawiam A. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
konopielka80 Re: co czytają nauczyciele i ludzie z oświaty 09.06.05, 00:06 ja czasem zaglądam do "Ergo" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T-800 Re: co czytają nauczyciele i ludzie z oświaty IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 09.06.05, 00:12 Kiedyś było coś takiego, co się nazywało "Wychowawca". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pokrybala Re: co czytają nauczyciele i ludzie z oświaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 09:31 Pracowałem kiedys w tej branzy. Prawie kazdy przedmiot ma swój tzw. miesięcznik metodyczny. Jest tez "Głos nauczycielski" - tygodnik "ogólnonauczycielski". Czyli pewnie o tym, co czyta nauczyciel, decyduje w dużej mierze, jakiego przedmiotu uczy. Z tego, co wiem, największy zasięg z tych miesięczników metodycznych ma "Biblioteka w Szkole" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kara Re: co czytają nauczyciele i ludzie z oświaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 17:29 Tak, są różne periodyki, każdy odnośnie innego przedmiotu, wydawane przez WSIP, np. "Biologia w Szkole", "Geografia w Szkole" itd. itp. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekbar 'Nowa Szkola' 10.06.05, 03:20 Nie wiem, czy nadal wychodzi, ale jeszcze kilka lat temu wspolpracowalem z miesiecznikiem dla nauczycieli 'Nowa Szkola'. Mial format A5 albo nieco wiekszy. Wiem, ze kilka lat temu, chyba pod koniec l. 90. wykupil go ze WSiP-u (Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych) jakis handlarz czyms tam (tak, jak 'Zycie Warszawy' handlarz makaronem), i zmienil praktycznie cala redakcje, lacznie z naczelnym, pierwsza swego czasu osoba oswiaty niezaleznej (podziemnej), prof. Julianem Radziewiczem, ktory oczywiscie szefem tego pisma zostal po okraglym stole. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekbar Sadze warto tez zapytac w... 10.06.05, 03:37 ...Polskim Portalu Edukacyjnym edu.info.pl: edu.info.pl/strona.php Polecam tez strone: edu.info.pl/strona.php?690 Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir A ja też tak z ciekawości zapytam IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 09.06.05, 20:13 A co z komputerowymi programami edukacyjnymi i wykorzystaniem ich w szkole? Prawie w każdej szkole znajduje się pracownia komputerowa i do wielu przedmiotów są programy edukacyjne.Przecież to znakomita możliwość utrakcyjnienia zajęć.Dają też pozytywne wyniki bo wypróbowywałem pare na swojej siostrzenicy.Oczywiści nie zastąpią nauczyciela ale mogą mu wiele pomóc w nauce przedmiotu.Jak słucham młodzieży to maleńka garstka pedagogów widzi taką możliwość wykorzystania tych pracowni komputerowych. Pozdrawiam Kir Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pokrybala Re: A ja też tak z ciekawości zapytam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 00:17 Gość portalu: Kir napisał(a): > A co z komputerowymi programami edukacyjnymi i wykorzystaniem ich w szkole? > Prawie w każdej szkole znajduje się pracownia komputerowa i do wielu przedmiotó > w > są programy edukacyjne.Przecież to znakomita możliwość utrakcyjnienia zajęć.Daj > ą > też pozytywne wyniki bo wypróbowywałem pare na swojej siostrzenicy.Oczywiści ni > e > zastąpią nauczyciela ale mogą mu wiele pomóc w nauce przedmiotu.Jak słucham > młodzieży to maleńka garstka pedagogów widzi taką możliwość wykorzystania tych > pracowni komputerowych. > Pozdrawiam Wszystko się zgadza. Sęk w tym, że w pracowni komputerowej w zasadzie przez cały dzień odbywają się lekcje informatyki, a potem wszyscy idą do domu. Kiedy historyk czy biolog ma poprowadzić te zajęcia z programem multimedialnym? Na lekcji informatyki? Przecież informatyk musi "zrobić" program z informatyki. Jakimś wyjściem są projektory multimedialne, które można postawić w klasie (a na ścianie zawiesic duzy ekran), ale to dosyc droga zabawka i w dodatku do kompletu przydałby sie laptop - a przecież w szkołach nędza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir Re: A ja też tak z ciekawości zapytam IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 10.06.05, 01:30 Z tego co mi wiadomo to lekcje informatyki przypominają bardziej to od czego powinno sie odchodzić tzn.przekaz werbalny cos w rodzaju wykładu profesorskiego i zabawienie młodzieży wędrówką po internecie.Ciekawi mnie jak wygląda realizacja celów w kontekście "taksonomii Bloom'a.Mówi się przecież o o nowym stylu nauczania przy wykorzystaniu metod aktywnych a co z tym związane także i przejście od typowego przekazu werbalnego,tego starego wykładu profesorskiego do wykładu interaktywnego. Kiedy w danym przedmiocie brak odpowiednich pomocy dydaktycznych to korzystanie z programów komputerowych pozwoliłoby na lepsze zrozumienie przerabianego materiału szczególnie z takich przedmiotów jak np.fizyka czy chemia.Oczywiscie są tez i inne.Uczeń widząc jak coś funkcjonuje lepiej to rozumie i łatwiej i szybciej przyswaja sobie wiedzę z danego tematu.Inaczej wkuwa po prostu bez zrozumienia.Przzy okazji nabywa też umiejętności posługiwania się komputerem i oprogramowaniem.Przecieżz te umiejętności też muszą być utrwalane.Z tego co słyszę dałoby sie wygospodarować czas z informatyki na tego rodzzaju zajęcia i to wcale nie po godzinach zajęć.Przypuszczam,że i nauczycielom ulzyłoby to w pracy. > Jakimś wyjściem są projektory multimedialne, które można postawić w klasie (a > na ścianie zawiesic duzy ekran), ale to dosyc droga zabawka Owszem ale przy pokazie. Nie negujęee tego ale obawiam się też jednego,zze czzęść uczących wykorzystywałaby to w podobny sposób jak niektorzy maagnetowidy:puścić taśmę az sie skończy i jednostka lekcyjna skończona.A gdzie wykorzystywanie fragmentów prezentowanego materiału i dyskusja nad nim?O czywiście domyślam sie,że nie wszyscy w ten sposób wykorzystująa pomoce dydaktyczne ale z tego co daje mi się słyszzeć część nauczycieli w ten sposób postępuje. Zresztą po co ja znowu rozgadałem się w tym wątku.O tym powinni dyskutować sobie pedagodzy. Pozdrawiam Kir Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pokrybala Re: A ja też tak z ciekawości zapytam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 08:22 Gość portalu: Kir napisał(a): >... Zresztą po co ja znowu rozgadałem się w tym wątku.O tym powinni dyskutować sobie pedagodzy. No i oni o tym dyskutują. Maja jeszcze tę przewagę, że nie dyskutuja "teoretycznie" ale znając realia szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir Re: A ja też tak z ciekawości zapytam IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 10.06.05, 11:32 Witam Pokrybalo. Jeszcze razz sięe wtrącę. Po tym co napisałaś miałem już nie zabierać głosu jednak odezwała się we mnie ta rogata dusza.Czy moje uwagi można nazwać teoretycznymi bo nie znam realiów szkoły......Ja patrzę na cały problem tylko z innej strony.Jeżeli nie mam tego co chciaałbym mieć to staram się w sposób jak naajbardziej efektywny wykorzystać to czym dysponuję.Wiadomo,że tych laptopów nie dostanę z powodu mizeri finansowej ale jest przecież możliwość zmiany programu z uwzględnieniem tego o czym piszę.To tylko pewna reorganizacja w samej szkole.Informatyk ma nadal zajęcie a nauczyciel danego przedmiotu też nie musi uczyć się Bóg wie czego.Wystarczy obsługa programu a w razie problemów ma pod ręką informatyka.Możze jednocześnie sam tłumaczyć przzedstawiane na ekranie monitora zjawiska i wracać do tych,które nie zostały zrozumiane.Moja siostrzenica nauczyła się obsługi komputera i pracy z programem w 1-szej klasie szkoły podstawowej.Chciała się uczyć i sama domagała sieee aby jej włączyć program.Oczywiście to był program komercyjny ,jakiś z Reksiem ale zatwierdzony przez MENS.Drugi to darmowy,napisany przez nauczycieli a służący do nauki taabliczki mnożzenia.Gó..ara praktycznie w ciągu jednego dnia jej się nauczyła.Tutaj słowa podziękowania autorom podobnych programów. Nie przeceniam ich roli ponieważ nie zastapią tego kontaktu interpersonalnego z nauczycielem.Jednak mogą mu dużo pomóc(nie mówiąc już o uczniu) Zmieniają jakby nie było czasami ten abstrakcyjny przekaz w realny kształt. Co do zajęć informatyki to zdarzają się przypaadki,że pod koniec roku uczeń ma kłopoty z pracą na edytorze i wydrukowaniem tego na drukarce bo albo nie wie jak to zrobić albo się boi aby czegoś nie popsuć.Owszem nabywaja wiedzę i umiejętności Ale najczzęściej w domu i to ci którzy posiadają komputery. Dlatego moim zdaniem można pewne tematy z informatyki połączyć z programami z jakiegoś przedmiotu i to nie czzzekając az ktoś o tym zadecyduje.Przecież jesst nauka umiejętności posługiwania się klawiaturą i myszką:))).Drugie to zmiana przez MENS programu.Po jaką cholerę zatwierdzają komputerowe programy edukacyjne. Ja jestem po drugiej stronie i nie powinny praktycznie interesować mnie realia szkoły.Rodziców interesuje głównie jaką wiedze posiadają ich dzieci i jak będąa przygotowane do życia.Jednak to kolejny banał bo ich tak naprawdę interesują chyba tylko oceny otrzymywane przez dzziecko. Pozdrawiam Kir Ps Tylko proszę śscierką ani kredą we mnie nie rzucać:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Halina Re: A ja też tak z ciekawości zapytam IP: *.acn.waw.pl 12.06.05, 21:12 Mądry post :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir Dziękuję:DD IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 12.06.05, 23:19 ale bez przesadyzma,on jest po prostu bardziej upraktyczniony.Po prostu wiadomo,że na edukację będzie brakowało pieniędzy a nawet i same laptopy nie rozzwiązałyby niczego gdyby brak było wizji ich wykorzystania i ducha.Dlatego podszedłem do baardziej efektywnego wykorzystania tego czym szkoła dysponuje.Uważam,ze gdyby ten informatyk i nauczyciele poszczególnych przedmiotów wspólnie podyskutowali naad problemem to i rozwiązania by się znalazły.Przzecież djest możliwość prowadzenia zajęć przez 2-ch nauczycieli.tutaj mogliby wspaniale się uzupełniać a uczniowie naprawdę wiele by naaatym mogli zyskać nie mówiąc o nauczycielach. Myśslę też że MENS szybciej zgodziłby się na zmianę programu niż zakup laptopów. A z biegiem czasu.... Rzeczywiście dodałem trochę dziegdziu do poprzedniego postu ale taka jest prawda. Stąd też czasami to narzekanie.Powiedziałem juz wczesniej,że wcale nie twierdzę że jest to złoty ssrodek na uczynienie z ucznia geniusza ale pomoże mu w ielu przypadkach zrozumieć ten werbalny przekaz,który dla niego dzisiaj jest abssstrakcją.Nauczycielowi też przecież ułatwi to pracę.To tak jak czasami z kimś kto uczy się prawa:zna dany artkuł czy definicję na pamięć ale gdy dostanie kodeks do ręki i na jego podstawie ma to znaleźć i uzasadnić na jego podstawie to już ma poważne problemy.To nie jego wina,tak został nauczony: pamięciówy i wkuwania.Stąd problemy gdy coś ulega zmianie albo trzebaa samemu zinterpretować.Przzecież ci ludzzie pracują w urzędach.Kto przeprowadza symulację jak obsłużyć klienta i stwierdzić z jaka sprawą przyszedł.Oczywiście symulantem byłby drugi uczeń.To co normalne jest na Zachodzie u naas ogranicza się do pamięciówy aa później zdziwienie czemu urzędnik nie potrafił załatwić interesanta,który przyszzedł z prostą spraawa.A kto go tego nauczył? A mówi się o aktywnych metodach szkolenia.Przecież do tego nie potrzebuję specjalnych funduszy ani geniuszu. Pozzdrawiam Kir Ps Teraz mi się dostanie za te Twoje dwa słowa:DDDChybaaa krótko jesteś na forach gaaazety:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Halina Re: Dziękuję:DD IP: *.acn.waw.pl 12.06.05, 23:48 Teraz mi się dostanie za te Twoje dwa słowa:DDDChybaaa krótko jesteś na forach gaaazety:))) To naszej urzędniczej mentalności wielu nauczycielek i nauczycieli oraz władz oświatowych powinno się dostać! Moim zdaniem wszystko to co napisałeś powinno być w jak największym stopniu wdrażane w życie. Szkoły i w ogóle edukacja powinny być bardziej elastyczne, a nie w sumie skonstniałe. Co to jest pedagogika? Pedagogika z natury rzeczy jest właśnie elastyczna, bo to nade wszystko sztuka, czy co najmniej rzemiosło artystyczne. Tym samym urzędnicze skostnienie jest jej zaprzeczeniem. Za takie posty należy dziękować. I wdrażać w życie ich "zawartość". Dziękuję :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir Re: Dziękuję:DD IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 13.06.05, 00:19 Aleś Ty uparta:DDDWystarczy tych skotniałych urzędników poprosić aby zademonstrowali jak to oni sobie wyobrażają co proponują.Najlepieeeej im zaproponować jakieś waarsztaty pedagogiczne,bo inaczej nie uwierzą.Dobrze byłoby też aby przełożonym zorganizować takie warsztaty z udziałem zagraniczniaków gdzie metody te są stosowane.Przecież to oni oceniają nauczyciela.A niech się wykażą. U nas już tak jest,że swój nic mądrego nie powie.Ja też korzystałem z tego co mi mówiono o angielskim sposobie szkolenia ale większość to już moje przemyślenia w opaarciu właśnie o tamte opowieści.Jednak co kilka głów to nie jedna :DD Pozdrawiam Kir Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Halina Re: Dziękuję:DD IP: *.acn.waw.pl 13.06.05, 23:58 I to także należy wziąć pod uwagę. Dziękuję :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir Re: Dziękuję:DD IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 14.06.05, 01:39 Witam. Prosiłem już abys nie dziękowała bo nie ma za co.Piszę jedynie o tym co sam się dowiedziałem i co proponuje aby wykorzystac w rozwiązaniu opisywanego problemu. Chodzi przecież tutaj o kształcenie młlodego pokolenia Polaków i to możliwie jak najlepiej.Nie powinno więc tutaj byćc tutaj żadnych tajemnic jeżeli mozzna ten proces udoskonalić.Tylko ze powinien to być raczej obowiązek MENS.Nigdy nie wolno bezpossrednio przenosić systemów z innych krajów bez uwzględnienia realiów własnego kraju.Stąd konieczność konsultacji i przygotowania tych,którzy dany zawód wykonują.Po pierwsze po to aby zrozumieli na czym on polega a po drugie aby mogli dokonać jego weryfikacji uwgzlędniając załóżmy obowiązujący system prawny czy program nauczauczania.Możzliwe,zze gdzieś będzie trzeba będzie dokonać korekt.Inaczej sprawę widzi ktoś zza biurka a inaczej ten kto wykonuje zawód.W którymś miejscu musi nastąpić consensus. Dlatego takie warsztaty metodyczne są niezbędne.Zapomniałem jedynie dodać,że razem z tymi urzędnikami powinni brać w nich udzział również sami pedagodzy aby korygować to co jest nie do zrealizowani albo co możzna udoskonalić a jednocześsnie służyć swoim doświadczeniem i wiedzą jako konssultaanci dla tych urzędników.Decyzjeeeee ostateecznie podejmą oni.Druga sprawa tych symulacji okressslonych zaachowań w okresslonych sytuacjach.Ważzne doświadczenie dla ucznia;pozwala nawiązać kontakt z interesantem,zorientować się z jaką sprawą przyszzedł i wykorzystując swoją wiedzę oraz posiadane materiały załatwić sprawę.Wszysscy mogą zauważyć jakiee błędy popełnił i je przedyskutować.Mozzna nagrać to na taśmę video i poddacc dyskusji.Takie rzeczy się zapamiętuje aniżeli najlepszy nawet algorytm czynności do wykonania.Pozwala na łączenie teorii z praktyką.Oczywiście nie we wszystkich przedmiotach jest to możliwe ale dlaczego nie korzystać z tego tam gdzie możzzna.Podobnie z programami komputerowymi do niektórych przedmiotów.Jeżeli widzi jak przebiega proces to lepiej rozumie ten przekaz werbalny bo go rozumie,przestaje la niego to już być abstrakcja.Teżłaczy to co widziałl z tym o czym się uczy czy zz tym co mu jest przekazywane.Wykład interaktywny to teeż możliwość korygowania na bieżąco tego czego uczeń nie zrozumiał aalbo źle zrozumiał.Uczzeń przy takim wykładzie nie zaaśnie bo musi też być aktywny. Powieedziałem nie traktuję tych metod jako złotego środka ale jako pomocc i dla ucznia i nauczyciela. Myślę,że o tym powinni sobie podyskutowac sami pedagodzy i jezeli MENS się leni to go zmusic do zmiany programu.Przeciez to nie wymaga kolosalnych funduszy.Co przeszzzkadza aby informatky i nauczyciel danego przedmiotu razem prowadzili zaajęcia w pracowwni komputerowej? NIC.Jest to nawet wskazane.Uczeń też uczy sie obsługi różnych programów a i nauczyciel też czegoś przy okazji czasami może się nauczyć. Pozdrawiam Kir Ps Dziękuję za dziękuję:DDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir Uzupełnienie IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 14.06.05, 09:38 Wiesz cco Halino my ssobie tutaj tak piszemy a ja całkiem zapomniałem o tej grupie pedagogow,którzy praawdopodobnie bez tych laptopów i projektorow multimedialnych takich rozwiązań sobie nie wyobrażają.Tak jak ten maruda:bez tego to się nie uda. Jakby nie dostrzegali.ze brak finansów na pensje nauczycielskie to jednak będą wierzyć i czekać na te laptopy i projektory.A w szkołach jak słychać "bida". Takie marudy też mogą być "anty" i zamiast pomagać to mogą szukać jedynie minusów a nie pomagac w rozwiązaniu problemu.Zawsze tak jest jak rozwiązuje się bardziej skomplikowany problem.To zkolei bęedzie na rękę urzędnkom bo odwołają się do ich opinii.Gdyby systeem zaczął działać to po pewnym czasie można domagac się lepszego sprzętu powołując się już teraz na pozytywne wyniki a więc konkretne fakty a nie domniemania. Pozzdrawiam Kir Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Halina Re: Uzupełnienie IP: *.acn.waw.pl 14.06.05, 19:51 Zgadzam sie ze wszystkim tym co napisales. Dziekuje. I dziekuje za dziekuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir I cóż ja mam rzec? IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 14.06.05, 20:52 Pozdrawiam również gorąco i życzę podobnego zrozumienia i zgody z tymi z którymi bęedziesz rozmawiać.Jaa przzedstawiłem jedynie w zarysie to o czym sam się dowiedziałem.Przekierowałem nieświadomie wątek ponieważ zauważyłlem teen problem. Gdyby nie Ty nie byłoby problemu i dyskusji o nim. Fajnie też bo udało nam się stworzyć tutaj na forum taką dwuosobową grupę i pokazać,że można razem pracować i rozwiązywać nawet wydawałoby się trudne problemy.To co może kilka osób pracujących wspólnie nad jednym problemem bez udawadniania kto jest mądrzejszy?:))). Nie chodzi mi tutaj o przynaanie mi racji:D. Jeszcze raz wszystkiego najleoszego i powodzenia (za to podobno się nie dziękuje:D) Kir Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Halina Re: I cóż ja mam rzec? IP: *.acn.waw.pl 15.06.05, 01:40 No to - nie dziekuję:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir UZUPEŁNIENIE IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 02.08.05, 16:01 Przepraszam że tak późno,ale dopiero później, po tej dyskusji z Tobą zajrzałem do Internetu bo kiedyś wspominałem o Taksonomii Bloom'a i chciałem się przekonać co jest na ten temat w Internecie. Okazuje się,ze jest i to bardzo dużo i to na stronach polskich www. Jeżeli jeszcze zaglądasz na to forum to wpisz w Google "Taksonomia BLOOM'A" w wyszukiwarce zaznaczając Polskie. Okazuje się,że jest tego trochę.W tej dyskusji skupiłem sie tylko na tym problemie i o nich zapomniałem zapisać a zresztą byłem zajęty czymś innym. Pozdrawiam i przepraszam za gapiostwo.Przypomniał mi to nowy wątek. Kir Ps Pozostałych przepraszam za podniesienie tego wątku ale musiałem bo zapomniałem o ważnej sprawie przez własne gapiostwo. To wyłącznie moja wina i jedyny powód podniesienia tego wątku. Kir Odpowiedz Link Zgłoś
trasymach Re: A ja też tak z ciekawości zapytam 07.08.05, 12:46 Mam przyjemnośc uczyć technik komputerowych (grafika,internet,publikowanie w sieci) - państwo od informatyki w szkołach średnich nic nie robią. Dziatwa potrafi miec problem z obsługą poczty elektronicznej itp. banałami. Panowie i Panie ponoć głównie ustnie tłumaczą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hejJa Poważnie. Czytają np : "Wróżkę" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 20:39 Tacy (takie) są Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnieszka Re: co czytają nauczyciele i ludzie z oświaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 14:54 Życie szkoły, Psychologia w Szkole, Kwartalnik Pedagogiczny, Edukacja. Studia Badania Innowacje, Edukacja Otwarta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nauczycielka Re: co czytają nauczyciele i ludzie z oświaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 18:19 Wszystko dla szkoły, WSiP-u - zależy od przedmiotu, Nowa Szkoła, Gazeta Szkolna. Odpowiedz Link Zgłoś