Dodaj do ulubionych

Wieś śmiertelnie zlinczowała sąsiada

IP: *.mci.tychy.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 08:19
wychodzi na to, że powinni dać się zabić. A wtedy facet dostał by jakieś 15
lat a wyszedł po 10-ciu
Obserwuj wątek
      • Gość: parambol sposób IP: *.jjs.pl 06.07.05, 09:06
        Solidaryzując się w pełni z tymi ludźmi (ile można dać się bezkarnie gnębić?
        pragnę zauważyć, że lincz jako metoda może się rozprzestrzenić, a to już nie
        będzie wesołe, bo gdzie jest granica, po przekroczeniu której można linczować?
        Dziś tu, jutro tam... Dlatego powinni być osądzeni i... niezbyt surowo ukarani -
        np. zawiasy. Będzie sygnał - dla bandytów, że mogą spotkać się ze społecznym
        odwetem i dla linczujących, żeby nie sięgać po lincz zbyt pochopnie.
        • Gość: misiu Re: sposób IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.07.05, 09:46
          Lincz się i tak rozprzestrzeni, ponieważ państwo w sposób rażący nie wywiązuje
          się ze swoich elementarnych obowiązków. W tej sprawie przed sądem powinni
          stanąć w pierwszej kolejności wszyscy ci, którzy nic w tej sprawie nie zrobili,
          choć powinni.

        • Gość: prażanin Re: sposób IP: *.aster.pl 06.07.05, 12:46
          przypomina mi się wieś opisywana przez Gombrowicza - zwierzęta się lepiej
          zachowują... 7 debili zamordowało jednego niezrównoważonego psychicznie - piękny
          obrazek... najniższe instynkty znowu górą... faszyzm przy tym to cywilizowany
          ruch społeczny
            • k_r_m Re: "Prażanin" czyli wypowiedź przygłupa! 06.07.05, 15:18
              Gość portalu: p_p napisał(a):

              > Ci ludzie bronili się przed agresywnym śmieciem gamoniu. Czy był zrównoważony
              > czy nie to nie jest żadnym zmartwieniem. Był agresywny i to jest ważne. Na
              > szczęście nie przeżył. Miejmy nadzieję, że znajdą się osoby tzw. zaufania
              > publicznego które wstawią się za NIEWINNYMI mieszkańcami wsi tak, by ci mogli
              > przynajmniej odpowiadać z wolnej stopy.

              Gamoniu, może i byłbym skłonny uznać tych bandziorów (już) za niewinnych gdyby
              temu facetowi po prostu wybili ze łba dalsze pomysły aby rozrabiać, mogli mu
              obić mordę, rozebrać do naga i pociągnąć uwiązanego na sznurku za krową przez
              wieś i więcej by się tonie powtórzyło.
              Ale oni go po prostu zatłukli jak psa, gwarantuję ci że nie chciałbys się
              znaleźć na jego miejscu.
              Tak jak oni nie zachowują się normalni ludzie, nie można ich póścic bezkarnie bo
              w ich ślady pójdą następni naprawiacze świata i zastępowacze policji, muszą być
              przykładnie ukarani, przynajmniej 10 lat więzienia bez zawieszenia.
        • Gość: marek Re: sposób IP: *.val-u-media.de 06.07.05, 13:20
          "nie sięgać po lincz zbyt pochopnie". Czy Wy jestescie nienormalni? Siedmiu
          mezczyzn dokonalo morderstwa, a Wy ich bronicie? W ktorym wieku zyjemy?
          trzynastym? Za co go zabili? Za to ze ich wyzywal, zastraszal, zranil w reke.
          Wiec za takie czyny kodeks karny przewiduje kary. Zranil kogos nozem... wiec za
          okaleczenie lub z dobrym prokuratorem za probe morderstwa poszedlby za kratki.
          To i tylko to rozumie pod pojeciem prawa, a nie jakies tam samosady. I jeszcze
          facet pisze "nie sięgać po lincz zbyt pochopnie"... brak slow.
              • Gość: kawamarago Re: Jak cię taki bandzior napadnie to sobie póżni IP: *.aster.pl 06.07.05, 14:02
                Drogi Marku, mam w swoim najbliższym otoczeniu (rodzina) dwóch prokuratorów i
                widzę, że ty nie odstajesz od ich wizji pojmowania świata.
                Prywatnie przy kieliszku wyznają, że niejednego drania rozszarpaliby własnymi
                rękami, ale w rzeczywistości górę biorą ogłupiające formułki przyswajane w
                czasie studiów i aplikacji.
                Jestem przeciwnikiem kary śmierci, ale uważam, że każdy człowiek ma prawo do
                SKUTECZNEJ obrony.
                • Gość: Obaryb Re: Jak cię taki bandzior napadnie to sobie póżni IP: *.msp.gov.pl / *.mst.gov.pl 06.07.05, 14:27
                  Mogliby go obezwładnić (już leżał) i związać, a następnie zawieźć na posterunek
                  i złożyć skargę o próbę zabójstwa i zranienie nożem. Nie musieli go zabijać.

                  Co więcej mogliby to robić za każdym razem, gdy ich atakował.

                  Zresztą to ciekawa definicja obrony: gonić kogoś i zatłuc grupowo. Kilka
                  tygodni temu grupa bandzorów próbowała się tak obronić przed moim kolegą i jego
                  dziewczyną, na szczęście nieskutecznie (w każdym razie nie do końca).
                  • Gość: mgr Re: Jak cię taki bandzior napadnie to sobie póżni IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.07.05, 15:48
                    Gość portalu: Obaryb napisał(a):

                    > Mogliby go obezwładnić (już leżał) i związać, a następnie zawieźć na
                    posterunek
                    >
                    > i złożyć skargę o próbę zabójstwa i zranienie nożem. Nie musieli go zabijać.
                    >
                    > Co więcej mogliby to robić za każdym razem, gdy ich atakował.
                    >
                    > Zresztą to ciekawa definicja obrony: gonić kogoś i zatłuc grupowo. Kilka
                    > tygodni temu grupa bandzorów próbowała się tak obronić przed moim kolegą i
                    jego
                    >
                    > dziewczyną, na szczęście nieskutecznie (w każdym razie nie do końca).

                    Mogliby obezwładniać bez końca gdyby chodzili po wsi zawsze grupami i nie
                    wypuszczali dzieci z domów.
                    Mogliby -gdyby nie było nocy i zapałek, którymi można spalić ich obejścia.
                    Zresztą znosili skur---iela przez wiele lat ale dłużej już widocznie nie
                    chcieli. Pozbyli się gadziny i mają święty spokój. A, że policja powinna go
                    zgarnąć prokurator oskarżyć a sąd zamknąć do końca życia -----to coś zupełnie
                    niepojętego, co ??? Ci ludzie nie mają już złudzeń, że ktoś ich obroni.
                    Na ich miejscu każdy zrobiłby to samo. Każdy -kto ma jaja, nie takie gnidy jak
                    wielu na tym forum. Braaaawo chłopi.
            • k_r_m Re: Jak cię taki bandzior napadnie to sobie póżni 06.07.05, 15:23
              Gość portalu: bez złudzeń napisał(a):

              > możesz całym tym kodeksem najwyżej d... podetrzeć!
              > Ty chyba jakiś nieżyciowy jesteś i nie wiesz jak w praktyce w tym kraju wygląda
              > karanie przestępców. Jest to jedna wielka fikcja.

              I tak jak ty, śmieciu, myslał ten facet który został zamordowany.
              I tak samo jak ty, smieciu, myślało te 7 osób które go zamordowały.
              I tak jak ty myśli cała masa kretynów w naszym kraju i mamy to co mamy.

              Mam nadzieję, że nie unikną kary za to morderstwo.
          • pankasztelan Re: sposób 06.07.05, 14:15
            A czy nie potrafisz zrozumiec, ze nie doszloby do tego gdyby policja
            odpowiednio zareagowala? Albo w ogole gdyby ten czlowiek sie zachowywal jak na
            czlowieka przystalo i nie terroryzowal ludzi psychicznie i w ogole nie
            wyczynial tych rzeczy ktore mialy miejsce. Obys ty nigdy nie musial sie znalesc
            w takiej sytuacji...
            • Gość: marek Re: sposób IP: *.val-u-media.de 06.07.05, 14:49
              czyli w przypadku kiedy moj sasiad zacznie mnie nachodzic, wybije mi szyby,
              porysuje samochod czy nawet zaatakuje nozem raniac mnie w reke, a policja nie
              bedzie reagowala lub tylko wezwie go raz, drugi, nic wiecej nie zrobi... to mam
              automatycznie prawo odwiedzic go z kolegami i zabic? Tak czy nie?
              • Gość: Real Tak, masz prawo go zabić! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 15:02
                >czy nawet zaatakuje nozem raniac mnie w reke,<
                Zaczniesz się bronić jak ci wbije nóż w serce?;-)To trochę za późno, ale to
                twoje życie i twoj wybór.Pozwól przynajmniej innym się bronić.Nigdy nie wiesz
                co taki śmieć z nożem czy toporkiem zrobi.Oni mieli rację, a siedzieć powinni
                policjanci i prokuratorzy, którzy nic nie zrobili.Gdyby śmieć siedział w kiciu
                albo wariatkowie nikomu nic by się nie stało!!!!
                • Gość: marek Re: Tak, masz prawo go zabić! IP: *.val-u-media.de 06.07.05, 15:18
                  Polski kodeks karny gwarantuje prawnie każdemu człowiekowi prawo do obrony
                  siebie samego , swoich bliskich , osób trzecich oraz własnego mienia . Takie
                  działanie jest nie tylko w pełni legalne, lecz także społecznie korzystne i
                  pożądane.
                  Nie popełnia przestępstwa , kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni
                  ,bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.

                  Zaczne sie bronic kiedy mnie zaatakuje, a nie kiedy wbije mi noz w serce.
                  Pogon siedmiu chlopa za facetem i katowanie go az przestanie oddychac nie jest
                  juz obrona konieczna, a zwyklym morderstwem.
              • tbernard Re: sposób 06.07.05, 15:05
                Gość portalu: marek napisał(a):

                > czyli w przypadku kiedy moj sasiad zacznie mnie nachodzic, wybije mi szyby,
                > porysuje samochod czy nawet zaatakuje nozem raniac mnie w reke, a policja nie
                > bedzie reagowala lub tylko wezwie go raz, drugi, nic wiecej nie zrobi... to mam
                > automatycznie prawo odwiedzic go z kolegami i zabic? Tak czy nie?

                Oczywiście, że nie masz automatycznie takiego prawa. Możesz następnym razem
                szyję nadstawić zamiast ręki, nadstawić drugi policzek lub inną część ciała.
                • Gość: marek Re: sposób IP: *.val-u-media.de 06.07.05, 15:25
                  Nie chodzi o nadstawianie innej czesci ciala.

                  >Wtedy kilku mężczyzn, w tym zraniony wcześniej w rękę, wsiadło w samochody i
                  >zaczęło go gonić - mówi Krzysztof Stodolny, szef prokuratury Olsztyn-Północ. -
                  >Dopadli go w zaroślach i zaczęli bić po całym ciele.

                  Rozumiesz co mam na mysli? To nie jest obrona konieczna na bezposredni atak.
                  Gdyby mnie zaatakowal nozem to bronilbym sie i gdyby skutkiem tego byla smierc
                  delikwenta... coz... obrona konieczna. Bronilem swojego zycia i tez popieralbym
                  faceta ze zraniona reka. Jednak oni go gonili i zabili, a to juz w moim
                  pojmowaniu prawa jest morderstwem.
              • pankasztelan Re: sposób 06.07.05, 15:19
                A czy ja napisalem gdzies ze postapili oni slusznie zabijajac go? Zdecydowanie
                bylbym za tym zeby dac mu pozadna nauczke, ale jak juz powiedzialem niestety
                stalo sie inaczej. Wszyscy z tego teraz powinni wyciagnac wnioski i jakos temu
                zaradzic. Wsadzenie tych ludzi za kratki niczego nie rozwiaze, bo nie sa oni
                pospolitymi bandytami, tylko ludzmi ktorzy w koncu wzieli odwet za i tak zbyt
                dlugo ciagnace sie sytuacje ktore nie pozwalaly im spokojnie zyc...
                • Gość: mgr Re: sposób IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.07.05, 16:14
                  pankasztelan napisał:

                  > A czy ja napisalem gdzies ze postapili oni slusznie zabijajac go?
                  Zdecydowanie
                  > bylbym za tym zeby dac mu pozadna nauczke, ale jak juz powiedzialem niestety
                  > stalo sie inaczej. Wszyscy z tego teraz powinni wyciagnac wnioski i jakos
                  temu
                  > zaradzic. Wsadzenie tych ludzi za kratki niczego nie rozwiaze, bo nie sa oni
                  > pospolitymi bandytami, tylko ludzmi ktorzy w koncu wzieli odwet za i tak zbyt
                  > dlugo ciagnace sie sytuacje ktore nie pozwalaly im spokojnie zyc...

                  Stań przed zbirem, który spędził 35 lat w kryminale i wymyśl dla niego
                  jakąś "porządną nauczkę" (zgodną z prawem) ale taką żeby się naprawdę
                  przestraszył i nie spalił ci po nocy chałupy albo nie zgwałcił córki wracającej
                  wieczorem od pekaesu.

                  • pankasztelan Re: sposób 06.07.05, 18:07
                    No wiesz, gosciu byl pijakiem, zawsze cos zlego moze mu sie przytrafic. A to
                    zlamie noge, a to upadnie na glowe na beton czy asfalt, a to sieczkarka mu
                    paluchy poobcina, a to pies dotkliwie pogryzie. Wies wcale nie jest taka
                    bezpieczna jakby moglo sie to wydawac...
              • zienka_m Re: sposób 06.07.05, 21:01
                Cóż, to Twoja interpretacja. Napisałam wcześniej, że lincz jest zły, ale
                bezradnośc jescze gorsza. Ci ludzie NAPEWNO nie planowali morderstwa. gdyby
                policja zareagowała właściwie nie byłoby tragedii.
        • Gość: A jakie jest inne Re: sposób IP: *.adslplus.ch 06.07.05, 22:40
          wyjście?
          W Polsce prawo jest ślepe i chłuche. W jednym miejscu wataszka chasa ze względu
          na to, że ma kase, w innym, że "boi" się jego tzw. wymiar sprawiedliwości z
          innego powodu.
          WSZYSTKO można załatwić.
          A takich gości, którzy terrozyzują otoczenie w ten lub inny sposób jest bez
          liku. Nie ma policji, bo ta dostaje zlecenie i dopiero zaczyna działać.
          Prokurator stwierdza, jak w ci z Prokuratury Warszawa-Wola, że zajma sie sprawą
          jak nie zostanie kamien na kamieniu i co można zrobić?
          Albo wyć z bezsilności w samotności, albo w końcu kielich goryczy sie przeleje.
          Nie powinno sie dokonywac samosądów, o ile prawo, które jest w Polsce byłoby
          wykonywane.
          Nie potępiam tych ludzi.
          Poza tym wiadomo, że dobry prawnik załatwi wszystko.
          A to działa - jak widać- we dwie strony!
      • vinogradoff To wymiar sprawiedliwosci zlinczowal czlowieka 06.07.05, 13:39
        Brak sensownej reakcji ze strony policji i wymiaru sprawiedliwosci przyczyna
        desperackiego czynu mieszkancow wsi zmuszonych bezczynnoscia lub
        nieskutecznoscia panstwa. Mieszkancy wsi w zasadzie wyreczyli niesprawne
        panstwo z jego statutowych funkcji wobec wspolnoty obywateli. Chlopi zasluzyli
        na kare, linczowac nie wolno, chlopow sie ukarze,a kto ukarze winne panstwo?
      • opelek44 Re: Wieś śmiertelnie zlinczowała sąsiada 06.07.05, 20:24
        BRAWO -CHLOPAKI!!!! W Polsce jest prawo popieprzone i jezeli taki nygus
        zagraza ludziom to -niestety samimusieli wymierzyc mu sprawiedliwosc .Dobrze
        zrobili!!!niktjuz nie musi bac sie sku..syna i ojczyzna nie musi go
        zywic.Przez cale te lata wszyscy co maja dozywotki powinni juz dawno nie
        istniec . A pomyslcie?czy to nie jest sprawiedliwe :smierc za smierc juz nawet
        w bibli pisze o takiej sprawiedliwosci,a ci co zostaja na wolnosci 100razy by
        sie zastanowili co im moze grozic . KARY SMIERCI DLA MORDERCÓW POWINNY BYC
        TRANSMITOWANE POPRZEZ MEDJA !!!
      • zbig72 coś jak w "Długu"... 06.07.05, 08:28
        wg. prokuratora ludzie powinni dać się zabić natomiast wg. mnie tam gdzie prawo
        nie sięga lub nie chce sięgać lokalne społeczności powinny brac sprawy w swoje
        ręce...

        inna sprawa że trochę przegięli - było mu kolana rozwalić tak, żeby juz nigdy
        nie mógł chodzić i tyle - wtedy policja pewnie by umorzyła z powodu niewykrycia
        itd. a tak to morderstwem musieli się zająć
        • Gość: cell Re: coś jak w "Długu"... IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.05, 20:30
          > inna sprawa że trochę przegięli - było mu kolana rozwalić tak, żeby juz nigdy
          > nie mógł chodzić i tyle - wtedy policja pewnie by umorzyła z powodu niewykrycia
          >
          > itd. a tak to morderstwem musieli się zająć

          kiepski pomysł, musieliby mu odszkodowanie płacić czy nawet rentę.
          No cóż, moim zdaniem lepiej że ten zbir nie żyje niż gdyby miał w przypływie
          dobrego humoru pociąć nożem jakiegoś dzieciaka czy podpalić chałupę. Takie
          bydlęta są mściwe.
          Nie popieram linczów ale... w końcu to bandzior powinien się bać, a nie normalni
          ludzie. Taki ma wiedzieć, że nie ujdzie na sucho. A czy odsiadka, czy wp..ol, to
          już sprawa drugorzędna. Pomogli sobie sami, bo "władza" ich olała i mam
          nadzieję, że nie pójdą siedzieć.
      • Gość: ubu_roy Re: Wieś śmiertelnie zlinczowała sąsiada IP: *.nyc.res.rr.com 06.07.05, 08:39
        Mentalnosc polskiej wsi - zdrowa i budzaca nadzieje na przyszlosc. Kazda
        spolecznosc posiada mechanizm obronny przed aspolecznymi i patologicznymi
        zachowaniami. To co zrobili mieszkancy tej wsi zasluguje na najwiekszy szacunek
        i napawac powinna duma a nie przerazeniem. Przykre jest tylko to, ze panstwowe
        instytucje sa tak slabe i skorumpowane ze nie potrafia walczyc z patologiami i
        musza byc wyreczane przez zwyklych ludzi.
            • Gość: yogi Re: Wieś śmiertelnie zlinczowała sąsiada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 11:12
              Moze nazwij to jeszcze "chuliganskim wybrykiem" jak to okreslono smierc pewnej
              14latki wrzuconej do wody. Tez naogladales sie za duzo filmow w ktorych faceci
              piora sie po mordach stalowymi rurami i nadal stoja? Trzeba byc wyjatkowo
              inteligentnym aby zrozumiec do czego prowadzi taki lincz? Bestialsko zakatowali
              czlowieka a tu niemal kazdy ich usprawiedliwia, miliony lat ewolucji poszly na
              marne.
              • Gość: misiu Re: Wieś śmiertelnie zlinczowała sąsiada IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.07.05, 11:33
                Nie nazwę tego chuligańskim wybrykiem, ponieważ trudno znaleźć w tym akcie
                znamiona chuligaństwa. Piszę o kwalifikacji prawnej, jaka powinna być w tym
                przypadku zastosowana. Gazeta ani słowem nie wspomina o użyciu żadnego
                niebezpiecznego narzędzia, a w szczególności stalowych rur. Może to Ty się
                czegoś naoglądałeś i teraz masz jakieś reminiscencje. Jeżeli prokuratura i sądy
                potrafiły stosować taką kwalifikację w przypadku jawnych bandytów,
                posługujących się kijami bezsbolowymi, tym bardziej powinny to zrobić teraz.
                A że większość ich usprawiedliwia, temu nie ma się co dziwić. To było do
                przewidzenia. Ile jeszcze "czarnych marszów" można urządzać w oczekiwaniu aż to
                g****ne państwo się obudzi i zacznie robić, co do niego należy? Można potępiać
                akty zemsty w państwie stabilnym, sprawiedliwym, które żadnego groźnego
                przestępswa nie puszcza płazem. W państwie chorym, niewładnym, przeżartym
                korupcją, którego najwyżsi funkcjonariusze potrafią współpracować (jeśli doń
                nie należeć) ze światem przestępczym; które (być może właśnie z tego powodu)
                większą opieką otacza bandytów niż ludzi praworządnych, jest to dziecięca
                naiwność, jeśli nie zwykła głupota.
                • Gość: yogi Re: Wieś śmiertelnie zlinczowała sąsiada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 13:00
                  A to trzeba miec stalowe rury aby istniala szansa ze mozna kogos zabic? Fajnie,
                  pojdziemy se kogos skopac. Stan panstwa nie usprawiedliwia publicznych linczy.
                  Scigali jak psa i zakatowali golymi rekoma, od kuli z karabinu umiera sie
                  szybciej i mniej bolesnie. Morderstwo to morderstwo. Naprawiac panstwo krwia i
                  ogniem, tez mi cos. Jak juz to proponuje wystrzelac kazdego o IQ mniejszym niz 168.
                  • pankasztelan Re: Wieś śmiertelnie zlinczowała sąsiada 06.07.05, 14:32
                    Gość portalu: yogi napisał(a):

                    > A to trzeba miec stalowe rury aby istniala szansa ze mozna kogos zabic?
                    Fajnie,
                    > pojdziemy se kogos skopac. Stan panstwa nie usprawiedliwia publicznych linczy.
                    > Scigali jak psa i zakatowali golymi rekoma, od kuli z karabinu umiera sie
                    > szybciej i mniej bolesnie. Morderstwo to morderstwo. Naprawiac panstwo krwia i
                    > ogniem, tez mi cos. Jak juz to proponuje wystrzelac kazdego o IQ mniejszym
                    niz
                    > 168.

                    Dlaczego mniejszym niz 168? Bo akurat twoje IQ zaczyna sie od tej liczby?:)
                  • Gość: misiu Re: Wieś śmiertelnie zlinczowała sąsiada IP: *.chello.pl 06.07.05, 17:05
                    Gość portalu: yogi napisał(a):

                    > A to trzeba miec stalowe rury aby istniala szansa ze mozna kogos zabic?
                    > Fajnie, pojdziemy se kogos skopac. Stan panstwa nie usprawiedliwia
                    > publicznych linczy. Scigali jak psa i zakatowali golymi rekoma, od kuli z
                    > karabinu umiera sie szybciej i mniej bolesnie. Morderstwo to morderstwo.
                    > Naprawiac panstwo krwia i ogniem, tez mi cos. Jak juz to proponuje wystrzelac
                    > kazdego o IQ mniejszym niz 168.

                    Za wysoko ustawiłeś poprzeczkę. Zaproponuj raczej około 90, to może przeżyjesz.
                    O zabójstwie można mówić, jeżeli istniał bezpośredni lub ewentualny zamiar
                    pozbawienia życia. Jeżeli sprawcy chcieli tylko ręczną perswazją wytłumaczyć
                    łobuzowi niestosowność jego postępowania, nie ma mowy o zabójstwie.
                    Doszukiwanie się w tym szansy na zabicie go jest nic niewarte. Istnieje
                    przecież także szansa na to, że osoba popchnięta przez Ciebie podczas wsiadania
                    do autobusu potknie się, przewróci, uderzy głową w krawężnik i umrze. Wtedy też
                    powiesz: "morderstwo to morderstwo"?
                    Stan państwa usprawiedliwia bardzo wiele. Zastanów się przez chwilę, kto w
                    demokratycznym państwie jest źródłem prawa, w tym prawa do karania przestępców?
                    Jest nim otóż ogół obywateli. Prawo karne jest zaś formą społecznej umowy,
                    która brzmi: "wyrzekamy się samosądów, w zamian oczekujemy ścigania i karania
                    przestępców przez policję, prokuraturę i sądy". Jeżeli wymienione organy
                    państwa przestają spełniać swoją rolę, pojawia się tzw. "stan wyższej
                    konieczności". Wyobraź sobie sytuację, w której degrengolada wymiaru
                    sprawiedliwości osiąga takie rozmiary, że zostaje on całkowicie sparaliżowany.
                    Czy praworządni obywatele mają bezradnie przyglądać się bezprawiu? Czy też może
                    lepiej będzie przyjąć, że umowa społeczna przestała obowiązywać z winy
                    impotencji organów państwa?
                    Przypomnij sobie, na jakiej podstawie Polskie Państwo Podziemne wykonywało w
                    czasie okupacji wyroki śmierci na zdrajcach i kolaborantach? Na jakiej
                    podstawie golono głowy polskim prostytutkom, obsługującym Niemców? Policja
                    łapała, prokurator oskarżał, adwokat bronił a sądy w kilku instancjach orzekały
                    kary?
                    • Gość: yogi Re: Wieś śmiertelnie zlinczowała sąsiada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 19:51
                      > Za wysoko ustawiłeś poprzeczkę. Zaproponuj raczej około 90, to może przeżyjesz.
                      Nie twierdzilem ze chce sie zmiescic w grupie ktora przetrwa.

                      > Wtedy też powiesz: "morderstwo to morderstwo"?
                      Za morderstwo uwazam sytuacje w ktorej grupa zwyrodnialcow rzuca sie na jednego
                      czlowieka, ktory praktycznie pozostajac bez szans jest bity az przestanie sie
                      ruszac, a i czasem dluzej. Gdyby zdazyla sie wspomniana przez Ciebie sytuacja
                      takze oznaczalaby ona smierc czlowieka, a jej sprawca powinien poniesc kare, nie
                      zas zostawac okrzykiwany bohaterem, podziwiany i wychwalany. Smierc czlowieka
                      jest tragedia, nie zlem koniecznym.

                      > Stan państwa usprawiedliwia bardzo wiele. Zastanów się przez chwilę, kto w
                      > demokratycznym państwie jest źródłem prawa, w tym prawa do karania
                      > przestępców?
                      > Jest nim otóż ogół obywateli. Prawo karne jest zaś formą społecznej umowy,
                      > która brzmi: "wyrzekamy się samosądów, w zamian oczekujemy ścigania i karania
                      > przestępców przez policję, prokuraturę i sądy". Jeżeli wymienione organy
                      > państwa przestają spełniać swoją rolę, pojawia się tzw. "stan wyższej
                      > konieczności". Wyobraź sobie sytuację, w której degrengolada wymiaru
                      > sprawiedliwości osiąga takie rozmiary, że zostaje on całkowicie sparaliżowany.
                      > Czy praworządni obywatele mają bezradnie przyglądać się bezprawiu?
                      > Czy też może lepiej będzie przyjąć, że umowa społeczna przestała obowiązywać
                      > z winy impotencji organów państwa?

                      W panstwie demokratycznym moze i tak jest. Widzisz tu jakies panstwo
                      demokratyczne? Obok socjalistycznej utopi i anarchistycznego porzadku (sic!)
                      swiata, takze i demokracja jest mitem. Demokracja zaklada ze kazdy obywatel,
                      czlowiek (kolejne zalozenie: istota inteligentna) jest w stanie racjonalnie i
                      odpowiedzialnie podejmowac decyzje i stawiac dobro spolecznosci ponad swoim
                      wlasnym (polak? lol ;]). O tym ze jeszcze z polskim prawem tak zle nie jest
                      przekonasz sie jak tych zwyrodnialcow odizoluja od spoleczenstwa. To co Ty
                      proponujesz nie ma szansy bytu. Twierdzisz ze "wypowiedzenie umowy" pozwoli
                      zaprowadzic porzadek, nic bardziej mylnego. Nastalby czas kiedy kazdy dbalby
                      jedynie o swoje cztery litery. Skoro juz mozna linczowac, to czemu holota nie
                      mialaby odebrac bogatszym mercedesow, przeciez im sie nalezy, jest ich wiecej i
                      stanowia prawo.

                      > Przypomnij sobie, na jakiej podstawie Polskie Państwo Podziemne wykonywało w
                      > czasie okupacji wyroki śmierci na zdrajcach i kolaborantach? Na jakiej
                      > podstawie golono głowy polskim prostytutkom, obsługującym Niemców? Policja
                      > łapała, prokurator oskarżał, adwokat bronił a sądy w kilku instancjach
                      > orzekały kary?
                      No tak, jakze moglem zapomiec o tych wspanialych czasach kiedy to krew lała sie
                      strumieniami i wystarczylo wskazac palcem sasiada aby zakopali go w lesie. To
                      moze jeszcze dalej sie cofnijmy, sredniowiecze, to byly czasy, wystarczylo
                      krzywe spojrzenie aby kobiete zywcem spalic na stosie. Zywcem w najlepszym
                      razie, kiedy udalo jej sie ominac tortury.
                      • Gość: misiu Re: Wieś śmiertelnie zlinczowała sąsiada IP: *.chello.pl 06.07.05, 21:12
                        Gość portalu: yogi napisał(a):

                        > Za morderstwo uwazam sytuacje w ktorej grupa zwyrodnialcow rzuca sie na
                        > jednego czlowieka, ktory praktycznie pozostajac bez szans jest bity az
                        > przestanie sie ruszac, a i czasem dluzej.

                        To znaczy, że w dyskutowanej sytuacji nie ma mowy o morderstwie, bo tu grupa
                        doprowadzonych do stanu silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami,
                        praworządnych obywateli rzuciła się na jednego zwyrodnialca.
                        Masz mi za złe lekceważący stosunek do litery prawa, a tymczasem sam naciągasz
                        je do własnych wyobrażeń, tylko a rebours. Z jego punktu widzenia nieważne
                        jest, co TY uważasz za morderstwo, tylko to, co na ten temat mówi kodeks karny.
                        Aby czyn zakwalifikować jako zabójstwo (pojęcie morderstwa jest w KK
                        nieobecne), muszą być przedstawione dowody na to, że czyn był popełniony w
                        zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym. Gotów jestem postawić dolary przeciwko
                        orzechom, że obrona bez trudu wykaże brak takiego zamiaru i jedyna
                        kwalifikacja, jaka się ostanie, będzie wskazywać na Art.158 §3 KK:
                        "Kto bierze udział w bójce lub pobiciu, [...]
                        Jeżeli następstwem bójki lub pobicia jest śmierć człowieka, sprawca
                        podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10."

                        > Gdyby zdazyla sie wspomniana przez Ciebie sytuacja takze oznaczalaby ona
                        > smierc czlowieka, a jej sprawca powinien poniesc kare, nie zas zostawac
                        > okrzykiwany bohaterem, podziwiany i wychwalany. Smierc czlowieka jest
                        > tragedia, nie zlem koniecznym.

                        Tragedią jest śmierć normalnego człowieka, a nie degenerata, który 35 z 60 lat
                        życia spędził za kratkami i w dalszym ciągu zagraża porządkowi prawnemu.
                        Tragedią jest upadek wymiaru sprawiedliwości, nie potrafiącego wymusić
                        poszanowania obowiązującego prawa na bandziorach, a usiłującego pokazywać swoją
                        srogość na osobach uwikłanych w konflikt z prawem zrządzeniem losu.
                        Funkcjonariusz Straży Miejskiej wypisujący mandat staruszce handlującej
                        pumeksem na chodniku, a odwracający głowę w przypadku zakłócania porządku przez
                        grupę łysych osiłków, może budzić politowanie. Sędzia wypuszczający groźnego
                        bandytę, a skazujący ucznia za podrobienie legitymacji szkolnej budzi grozę.

                        > W panstwie demokratycznym moze i tak jest. Widzisz tu jakies panstwo
                        > demokratyczne? Obok socjalistycznej utopi i anarchistycznego porzadku (sic!)
                        > swiata, takze i demokracja jest mitem.

                        Jeżeli nasze państwo opiera się na mitach, tym bardziej nie można mieć
                        pretensji do ludzi, że sami, własnymi środkami, zaczynają dawać odpór
                        bandytyzmowi. Zobaczysz sam, że takich przypadków będzie coraz więcej.
                        Przeszkodzić temu może tylko konsekwentne ściganie i karanie przestępców przez
                        organy do tego powołane. "Sprawiedliwość jest ostoją mocy i trwałości
                        Rzeczpospolitej".

                        > O tym ze jeszcze z polskim prawem tak zle nie jest
                        > przekonasz sie jak tych zwyrodnialcow odizoluja od spoleczenstwa.

                        O tym, czy z polskim prawem nie jest tak źle, może świadczyć tylko wyrozumiałe
                        potraktowanie grupy przykładnych obywateli, doprowadzonych do ostateczności
                        przez bezczynność instytucji państwowych wobec zagrożenia ze strony
                        zwyrodnialca.

                        > To co Ty proponujesz nie ma szansy bytu. Twierdzisz ze "wypowiedzenie umowy"
                        > pozwoli zaprowadzic porzadek, nic bardziej mylnego.

                        Nic nie rozumiesz. Ja nie twierdzę, że to pozwoli zaprowadzić porządek. Ja
                        tylko twierdzę, że ludzie pozbawieni oparcia w instytucjach państwa w
                        konfrontacji z bandytą, będą mieli w nosie ład reprezentowany przez to państwo.
                        Inaczej mówiąc - ja nie popieram rozprzężenia w miejsce porządku, tylko
                        rozumiem samodzielną obronę w warunkach już istniejącego rozprzężenia.

                        > Nastalby czas kiedy kazdy dbalby jedynie o swoje cztery litery.

                        A kto teraz dba o Twoje cztery litery? Wydaje Ci się, że prawo, policja,
                        prokuratura? Przecież tym ludziom też się tak wydawało. Kilka razy alarmowali
                        policję, która nawet d**y nie ruszyła w tej sprawie.

                        > Skoro juz mozna linczowac, to czemu holota nie mialaby odebrac bogatszym
                        > mercedesow, przeciez im sie nalezy, jest ich wiecej i stanowia prawo.

                        Przypominam, że komunizm, do którego pijesz, był wprowadzany siłą, wbrew
                        woli "hołoty".

                        > No tak, jakze moglem zapomiec o tych wspanialych czasach kiedy to krew lała
                        > sie strumieniami i wystarczylo wskazac palcem sasiada aby zakopali go w
                        > lesie. To moze jeszcze dalej sie cofnijmy, sredniowiecze, to byly czasy,
                        > wystarczylo krzywe spojrzenie aby kobiete zywcem spalic na stosie. Zywcem w
                        > najlepszym razie, kiedy udalo jej sie ominac tortury.

                        Brak logiki, mości panie. Komu wystarczyło wskazać palcem sąsiada albo krzywo
                        patrzacą kobietę? Czyż nie rządzącej właśnie władzy, stanowiącej prawo?
              • pankasztelan Re: Wieś śmiertelnie zlinczowała sąsiada 06.07.05, 14:28
                To moze przynajmniej przedstaw jak ty bys sie zachowal w sytuacji kiedy ty i
                twoja rodzina bylaby terroryzowana? a nie krytykujesz tych ktorzy nie mogli
                liczyc na wladze i w koncu wzieli sprawy w swoje rece, fakt troche przesadzili,
                ale jestem przekonany ze nie to do czego doszlo bylo ich zamierzeniem...
                • Gość: yogi Re: Wieś śmiertelnie zlinczowała sąsiada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 16:06
                  Zadzwonilbym do Rutkowskiego :) Napewno bym nie zabil, to by byla zbyt wielka
                  przysluga :>

                  Powaznie: gdyby bliskiej mi osobie ktos bezposrednio zagrazal to bym zrobil
                  wszystko aby to zagrozenie zlikwidowac. Ale radosc? Szczycic sie tym?
                  Bohaterstwo? Te wszystkie komentarze napelniaja mnie obrzydzeniem. Zginal
                  czlowiek! Widac wartosc zycia przestala miec juz znaczenie. Zostajemy
                  matrixowymi bateryjkami. W najlepszym wypadku.
        • Gość: zbyszkoz Re: Wieś śmiertelnie zlinczowała sąsiada IP: 62.29.164.* 06.07.05, 09:37
          ""Rozumiem, że zanim mu wymierzyli wyrok to przebadali go psychiatrycznie.
          Zresztą, sprawę chorych psychicznie również > powinno się ostatecznie rozwiązać,
          prawda mały fuhrerze?""
          Tylko nie przesadzaj z tymi psychiatrami... Co drugi aferzysta lub gangster
          załatwia sobie zółte papiery i chodzi jako "święta krowa"! Prędzej powsadzałbym
          paru psychiatrów (w tym również pedofilów), którzy ewidentnie zyją z
          wypuszczania gangsterów!!
          Pomroczność jasna mnie ogarnia, jak widzę, tych cwaniaków!!
        • Gość: lou_to Re: Wieś śmiertelnie zlinczowała sąsiada IP: 213.17.128.* 06.07.05, 09:39
          Drogi/droga Ogilvy, to co wypisujesz, to zwyczajna demagogia, fakt, że poprawna
          politycznie, ale mimo wszystko bzdurna. Już widzę jak Ty prowadzisz za rączkę na
          badania psychiatryczne agresywnego osobnika odgrażającego się Tobie i Twojej
          rodzinie (pragnę też zwrócić uwagę na fakt, że osobnik ten wcześniej tego dnia
          zaatakował nożem inną osobę).
          • Gość: ogilvy Re: Wieś śmiertelnie zlinczowała sąsiada IP: *.elsat.net.pl 06.07.05, 14:48
            Kto powiedział, że ja mam go prowadzić za rączkę. Od tego jest policja, za to im
            płacą. Areszt, sąd, wyrok, więzienie. Tak wygląda teoria, tak to mniej więcej
            wygląda w cywilizowanych krajach. W Polsce jak jest - nei trzeba komentować. Nie
            jest to jednak powód do dumy, że "wreszcie wzieli sprawy w swoje rece". Jest to
            zawstydzające, plasuje to zacofaną Polskę wśród krajów takich jak Sudan czy
            Kongo. Być może to nawet obraza dla tych krajów, bo tam zanim kogoś ukamieniują
            to wódz plemienia wydaje wcześniej na delikwenta wyrok. Także, obywatele tych
            krajów nie topią po pijaku włoskich ratowników.
            • Gość: lou_to Re: Wieś śmiertelnie zlinczowała sąsiada IP: 213.17.128.* 06.07.05, 15:17
              jak wynika z artykułu "Areszt, sąd, wyrok, więzienie" były w stosunku do
              zabitego stosowane uprzednio, co nie przyniosło pożądanych rezultatów - zapewne
              wyrok był zbyt łagodny, co nie dziwi, bo jedną z głównych bolączek Europy
              Zachodniej i naszych, bo zachód staramy się we wszystkim naśladować, jest
              humanitaryzm doprowadzony do absurdu, a w zasadzie parodia humanitaryzmu, co
              przejawia się głównie w cackaniu się z bandziorami kosztem zwykłych obywateli.
              Nie wstydzę się zachowania zdesperowanych ludzi, którym po latach nękania
              puściły nerwy. Żałuję natomiast, że w imię źle pojętych zasad humanitaryzmu
              wymiar sprawiedliwości zmieniono w parodię sprawiedliwości.

              a pakowanie tego zajścia do jednego worka z wyczynem grupy kretynów naszej,
              niestety, narodowości, we Włoszech to po raz kolejny demagogia. Aha, a zanim po
              raz kolejny porównasz Polskę do Kongo czy Sudanu sprawdź gdzieś najpierw, co w
              tych krajach się aktualnie wyprawia. Zapewniam Cię, że nie bardzo jest co
              porównywać.
    • Gość: Nirriti Bo prości ludzie nie mają żadnej delikatności IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.07.05, 08:29
      nie powinni go tak publicznie przy wsztstkich.Ja się imwprawdzie nie
      dziwię,raczej gratuluję wytrwałości,że tyle lat wytrzymywali,ale nie łatwiej
      było żeby miał wypadek???Swoją drogą ciekawe te nasze czasy:facet lata po
      okolicy z nożem,rani człowieka i jest OK.A jak ludzie się wk....ą to od razu
      się czepiają.A czemuż to w naszym kraju chroniony jest bandyta a nie spokojny
      obywatel???Czy nie dlatego,że nasi rządzący wywodzący się spod znaku,,S" razem
      z bandziorami siedzieli i się z nimi zaprzyjaźnili a przyjaciół się nie wsadza
      do pierdla????
    • mariuszb1 Re: Wieś śmiertelnie zlinczowała sąsiada 06.07.05, 08:32
      No tak zasra... pan bandyta ma swoje prawa a uczciwy człowiek musi się bać aby
      w trakcie obrony przypadkiem nie wyrządzić mu krzywdy bo przecierz bandyta
      tylko chciał rozmawiać o swoim nożu a człowiek-ofiara brutalnie wykręcił mu
      rękę, a on chciał tylko rozmawiać, wobec czego to ofiara stała się
      napastnikiem... CHORY KRAJ
    • Gość: mirek gdyby Stodolny.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 08:55
      i jego koledzy właściwie pracowali, to tej sytuacji by nie było. Jeżeli państwo
      jest źle zarządzane to ktoś musi zrobić porządek. Pan prokurator Stodolny
      powinien podac sie do dymisji skoro jego służby tolerowały taki stan rzeczy.
      Może pan prokurator zastanowi sie dlaczego powstała np. mafia włoska w USA i
      wyciągnie z tego wnioski.
    • Gość: Balfot Sprawiedliwość społeczna IP: *.um.poznan.pl 06.07.05, 09:01
      Tak to juz niestety jest ,ze gdy prawo spi ludzie musza wziac sprawiedliwosc w
      swoje rece. System prawny wychodzi z zalozenia,ze chroni wszystkich,a prawda
      jest taka,ze traktujac wszystkich rowno krzywdzi tych uczciwych.Czy postapili
      slusznie zabijajac?Mozna polemizowac.Czy zrobili dobrze reagujac?Na pewno.
    • Gość: LMB To się nie zgłasza na policję IP: *.icpnet.pl 06.07.05, 09:17
      "- Ludzie się go zwyczajnie bali. Nachodził kilka rodzin i wygrażał, że je
      zabije. Gdyby policja zajęła się tą sprawą, tej tragedii by nie było. Ale ona
      nie reagowała na nasze prośby"

      To pisze się bezpośrednio do prokuratora. Bierzesz książkę telefoniczną i
      szukasz adresu prokuratora dla swojego powiatu. Piszesz do niego. Potem
      prawdopodobnie dostajesz wezwanie żeby tylko potwierdzić osobiście co
      napisałeś/aś. Taką sprawę kiedyś miałem sam, bo mnie kontroler-przebieraniec
      próbował wylegitymować w tramwaju. Wszystko poszło OK, zresztą gość był szukany
      listem gończym.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka