Rośnie nam nowy Sartre

23.08.05, 16:15
(zle misie kliknelo - chcialem "zdjac" czerwony kolor admina ze swojej
wypowiedzi a zamaist tego wyslalem watek na osla lawke. Przepraszam i chyba
tylko w ten sposob moge naprawic swoj blad. Wszystko bylo na temat itp.)

Rośnie nam nowy Sartre
misio_zalogowany 23.08.2005 13:06 + odpowiedz


Biorę sobie z rana gazetkę do rąk i oczom własnym nie wierzę. Jacek Żakowski
stanowczo protestuje przeciwko usunięciu Macieja Nowaka z funkcji dyrektora
Teatru Wybrzeże. Co ma Żakowski do spraw teatru? Jako że jest to już któryś z
kolei eksces w jego wykonaniu wygląda na to, że ma redaktor aspiracje do
statusu intelektualisty. Marzy mu sytuacja, kiedy przestanie być jakimś tam
dziennikarzem, a stanie się polskim Sartrem, ekspertem od wszystkiego, który
lubi strzelić batem niesforną opinię publiczną.

Jakiś czas temu w obronie parady pederastów Żakowski napisał, iż taka
nietolerancja jest skutkiem anachronicznej struktury społecznej, a więc może
(i musi) odbić się na wzroście gospodarczym. A całkiem znowuż niedawno na
łamach mojej ulubionej "GW" pouczał, czym jest prawdziwa ekonomia. Wszystko
to (i jeszcze wiele więcej) robi redaktor Żakowski z namaszczeniem, z niemal
monarszym protekcjonalizmem. On już posiadł wiedzę o najtrudniejszych
problemach świata współczesnego.

Jako człek modny i lanser Żakowski kreuje się na lewicowego intelektualistę w
stylu francuskim. Czyli bez żenady uzurpuje sobie prawo do pryncypialnych
wypowiedzi na każdy temat. Przyjdzie mu ochota, to zaszlocha nad głodującymi
w Afryce, najdzie go inny humor, błyśnie kontrowersją, iż globalny rynek
tworzy li tylko bezrobocie. Co najważniejsze jako "nowoczesny lewicowy
francuski intelektualista" redaktor Żakowski jest ekspertem od zagadnień
polityczno-społeczno-ekonomicznych, rzecz jasna w ich wymiarze globalnym.
Boleśnie świadom jest kryzysu globalnego (ale i lokalnego) więc demaskuje i
poucza. Świadom jest ograniczoności maluczkich, ale też i swej przynależności
do elity umysłowej. Wie jak wielka odpowiedzialność na nim ciąży, straszliwa.
Jeśli poucza z wysokości, to nie powodowany megalomanią, o nie, ma to
zapobiec upadkowi powszechnemu. Klęsce głodu w Afryce i ostatecznej
degrengoladzie teatru polskiego.

Przygotujcie się kochani na kolejne dawki błyskotliwych diagnoz i optymalnych
recept. Redaktor Żakowski w nowej życiowej roli czuje się świetnie.
    • dr.kidler Re: Rośnie nam nowy Sartre 23.08.05, 16:59
      • Re: Kidler, Kidler, Kidler!
      david.locke 23.08.2005 16:08 + odpowiedz

      Zapomniales jeszcze dodac o Z. Matyjek w Profice tfu tzn w Forbsie, Wrabcu w
      Polityce kilku osobach w Vivie itp. Oj tak Agora sie oczyszcza ;))))
      Az sie lezka w oku kreci jak sie wspomina dawne czasy i tamte piora. Ale to se
      ne wrati
      Slusznie, tym bardziej ze zapomniales davidzie.locke jeszcze o jednym - o Jacku
      Żakowskim w Polityce !!!!
      Oj Wy Dziennikarze, Dziennikarze :-)
      • dr.kidler Re: Rośnie nam nowy Sartre 23.08.05, 17:01
        dr.kidler napisał:

        > • Re: Kidler, Kidler, Kidler!
        > david.locke 23.08.2005 16:08 + odpowiedz
        >
        > Zapomniales jeszcze dodac o Z. Matyjek w Profice tfu tzn w Forbsie, Wrabcu w
        > Polityce kilku osobach w Vivie itp. Oj tak Agora sie oczyszcza ;))))
        > Az sie lezka w oku kreci jak sie wspomina dawne czasy i tamte piora. Ale to se
        > ne wrati
        > Slusznie, tym bardziej ze zapomniales davidzie.locke jeszcze o jednym - o
        Jacku
        >
        > Żakowskim w Polityce !!!!
        > Oj Wy Dziennikarze, Dziennikarze :-)

        Za wczesnie poszlo, powinno byc:

        Oj Wy Dziennikarze, Dziennikarze.
        Moze ten obsuw tonie wina gazet lecz Wasza? :-)

        • Gość: gall nieAnonim Re: Rośnie nam nowy Sartre IP: *.chello.pl 23.08.05, 19:06
          no jeszcze piasecki, szef Fobesa, Montgomery /jakies pismo kobiece/, duzo by
          nazwisk można wymienić...

          misio zalogoway, to ma chyba tylko dostep do komputera we wtorki, bo tylko wtedy
          wrzuca swoje teksty...
          • dr.kidler Re: Rośnie nam nowy Sartre 24.08.05, 00:07
            Gość portalu: gall nieAnonim napisał(a):

            > no jeszcze piasecki, szef Fobesa, Montgomery /jakies pismo kobiece/, duzo by
            > nazwisk można wymienić...
            >
            > misio zalogoway, to ma chyba tylko dostep do komputera we wtorki, bo tylko
            > wtedy wrzuca swoje teksty...

            Rozumiem ze Ty jestes jednym z tych co odeszli, ale nie zostali wymienieni.
            Łes(c)ki?
            A wIldstein - nie pisywal przypadkiem w Gazetce?
            • Gość: gall nieAnonim Re: Rośnie nam nowy Sartre IP: *.chello.pl 24.08.05, 07:54
              pisywał Leski, Grzegorz Górny i paru innych, których o to by większośc nie
              podejrzewała...
              • dr.kidler Re: Rośnie nam nowy Sartre 24.08.05, 08:57
                Gość portalu: gall nieAnonim napisał(a):

                > pisywał Leski, Grzegorz Górny i paru innych, których o to by większośc nie
                > podejrzewała...

                Miałem na mysli Łęskiego z GP.
                • Gość: gall nieAnonim Re: Rośnie nam nowy Sartre IP: *.chello.pl 24.08.05, 09:18
                  łęski pisywał lata całe, nakrył bogatina i dopierp jak wygrał casting do Pulsu
                  dnia- stał sie taki prawicowy. Mnie to śmieszy!
                • Gość: Kir Re: Rośnie nam nowy Sartre IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 24.08.05, 13:22
                  A cóż ja się będę męczył,zdam się na opinię Marty Piwińskiej ze "Złego
                  wychowania.Otóż pisze

                  ona, każdy może więc przeżywać gouffre zgodnie ze swą poetyką,czym właśnie
                  bohaterowie

                  Sartre'a się okropnie męczą,męcząc przy okazji czytelników:))).W dziewiętnastym
                  wieku

                  służyły do tego metaforyczne istoty,które tworzono po to aby przeżywały takie
                  egzystencjalno-metafizyczne problemy.Tylko to jużci XXI w.Ba sam Sartre jak się
                  okazuje miał

                  już z tym problemy.Czyżby rzeczony dyrektor miał należeć do takowych istot?
                  Myślę,że raczej nie a i sam Żakowski nie ma chyba zamiaru usłyszeć takiej opini
                  jaką

                  Piwińska napisała o Sartre.Nie wiem też czy poruraszne przez niego problemy
                  zaliczyć
                  do metafizyczno egzystencjalnych.
                  Tutaj znalazłem też fragment Witkacego:
                  "Wypiętrzyłem się cały-jak jestem-w diabioliczną ,nieskończoną przestrzeń ludzkiej

                  ambicji,gorszą stokroć w napięciu swym od od przestrzeni grawitacyjnych pól,i
                  oto jestem tu

                  jak lalka gumowa z której wypuszczono powietrze-siedzę pod lipą i rozmawiam z
                  wami:mięczaki,
                  przyrośniętedo dna kałuży.Najśmielsze marzeni!To jest właśnie straszne,że nie
                  mam tych
                  najśmielszych marzeń."(S.I.Witkiewicz,Jan Maciej Karol Wścieklica,w: Dramaty tII.
                  Co narobił ten SArtre.Ludzie nie wiedzą czy to oni czy ich "ja" obudziło się i
                  pyta)))).
                  Ale co z tym ma Żakowski wspólnego?
                  Pozdrawiam
                  Kir
                  Ps
                  Idę obudzić swoje ja a tak swoją drogą to każdy dziennikarz winien być zgodnie z
                  tym co
                  zapisano omnibusem i mieć z kilka co najmniej fakultetów a co mówić o politykach?
                  Jeżeli tak jest to czemu jest tak źle?
Pełna wersja