A może tak do sądu media za powielanie fałszu ?

02.09.05, 17:09
Prawicowe media dokonały medialnej masakry na Cimoszewiczu
Wszystko okazało się nieprawdą
Cimoszko stracił na poparciu
A zatem , za cztery listery pismaków
jak jeden czy drugi magazyn dostanie po kieszeni , może zrozumieją co to
jest brak rzetelności dziennikarskiej
    • Gość: M Re: A może tak do sądu media za powielanie fałszu IP: *.elk.mm.pl 02.09.05, 17:20
      Żebt ci , Tomaszku, jeszcze podnieść ciśnienie zerknij na www.cimoszenko.pl,fajne.
    • Gość: ed Re: A może tak do sądu media za powielanie fałszu IP: *.acn.waw.pl 02.09.05, 17:35
      Prasa w ogóle w Polsce za bardzo się panoszy. Dawniej zawsze można się było
      pójść na Mysią i skonsultować się z inteligentnymi i doświadczonymi ludźmi. To
      zapobiegało oszołomstwu, pomówieniom, pisaniu nieprawdy. Dziś tylko wymiar
      sprawiedliwości stoi na straży przyzwoitości wypowiedzi, ale czy po wyborach
      nie nastąpi tam czystka? Świat schodzi na psy;(
    • Gość: Ja Re: A może tak do sądu media za powielanie fałszu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 18:27
      Właśnie. Na pierwszy ogień proponuję Wprost (te komlepsky!) i SE, i Fakt.
    • Gość: Kir Dla przypomnienia IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 02.09.05, 19:28
      Sąd Najwyższy o odpowiedzialności cywilnej dziennikarzy


      PAP, pi 18-02-2005, ostatnia aktualizacja 18-02-2005 13:01

      Dziennikarz nie podlega odpowiedzialności cywilnej za przedstawienie
      nieprawdziwego zarzutu, pod warunkiem że zbierając i wykorzystując informacje,
      dochował staranności, działał w ważnym interesie społecznym i odwołał
      nieprawdziwy zarzut - orzekł w piątek Sąd Najwyższy

      Precedensowa uchwała może wpłynąć na wiele procesów, w których pozwani są
      dziennikarzami. SN badał zagadnienie prawne, czy postawienie nieprawdziwego
      zarzutu w publikacji prasowej może być uznane za bezprawne naruszenie dóbr
      osobistych, jeżeli dziennikarz zachował staranność i rzetelność przy zbieraniu i
      wykorzystaniu materiałów. Z pytaniem wystąpił do Sądu Najwyższego jego pierwszy
      prezes na kanwie sprawy Aleksander Kwaśniewski-dziennik "Życie".

      We wrześniu ubiegłego roku Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał wyrok sądu I
      instancji z 2000 r., nakazujący dziennikowi "Życie" i jego dziennikarzom
      przeprosić Kwaśniewskiego za sugestię jego rzekomych kontaktów z oficerem
      wywiadu ZSRR i Rosji Władimirem Ałganowem. Wkrótce ma zostać rozpatrzona
      kasacja, którą od wyroku SA wnieśli pozwani.

      POzdrawiam
      Kir
Pełna wersja