misio_zalogowany
20.09.05, 10:19
Wchodzę sobie do IPN, siadam grzecznie w czytelni i składam zamówienie.
Mówię - poproszę o teczkę osobową Janiny Paradowskiej, pracownik czytelni z
błyskiem zrozumienia w oku pyta - te z czasów PRL-u? Tak - odpowiadam - ale
te z WSI także, lubię sobie poczytać te papierki. I raz, dwa dostaję
teczuszki. A następnie ogłaszam w internecie (nie ma to jak www) szczegóły.
Ech, marzenia ściętej głowy. Ile jeszcze lat mam czekać na ich realizację?