Warsztat pismaka z GW

06.12.05, 09:59
Czy ktos zauważył jak wysoce profesjonalny okazał się Wojciech Bojanowski,
autor demaskatorskiego reportażu o WSKSiM w Toruniu?

Oto cytat ze strony 6 (wydanie internetowe):
>>Zdarzało się, że chłopcy oglądali w internecie zdjęcia pornograficzne, ale
to się skończyło. Po kilku dniach internet został zablokowany. Najdotkliwiej
przekonała się o tym chyba dziewczyna pisząca pracę licencjacką o kobiecie
upadłej. Wyszukiwarka nie pokaże jej już żadnych stron ze słowami "kobieta"
i "dziewczyna".<<

Bojanowski podkreśla, że zablokowano studentom internet, a jednocześnie sam
sobie przeczy: wszak wyszukiwarka działa, tylko nie pokazuje stron
z "kobietami" i "dziewczynami". To co pokazuje wyszukiwarka, co przeszukuje,
jeśli nie internet? Bojanowski przechytrzył sam siebie...
    • pressforum Re: Warsztat pismaka z GW 06.12.05, 10:46
      użył skrótu myslowego
      • beor Re: Warsztat pismaka z GW 06.12.05, 11:05
        > użył skrótu myslowego
        Tylko, że z tego skrótu płynie negatywne przesłanie:
        "odcięli internet" => "ograniczają wolność" => "to jest uczelnia totalitarna"
        A wygląda na to, że odcięto dostep do materiałów uznanych w tej uczelni za
        niewłaściwe. Zgodzisz się chyba, że uczelnia ma do tego prawo (tak jak
        restaurator ma prawo zakazać palenia w swej knajpie).
        Bojanowski jak wyjdzie z pracy, też się pewnie zgodzi.

        W całym tekście nie zauważyłem ani słowa o regulaminie jaki obowiązuje
        studentów (znów przyczynek do warsztatu Bojanowskiego - czyżby tego nie
        sprawdził, czy może "nie pasowało" do tekstu?). W końcu jakiś regulamin
        studentów obowiązuje, zapisując się na uczelnię zgadzają się na jego
        postanowienia. To jak umowa z bankiem - zgadzasz się na warunki kredytu, jeśli
        nie są to "klauzule zakazane". Zakaz palenia i picia w czyimś lokalu chyba nie
        jest "klauzulą zakazaną" w polskim prawie.

        Bojanowski bardzo skracał swoje procesy myślowe, by taki ładny tekścik popełnić.
        Pewnie awansuje...
    • Gość: Kir Re: Warsztat pismaka z GW IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 06.12.05, 10:50
      Przypomniał mi się skecz Tyma z dawnych czasów o sprawnym traktorze.
      "Traktor jest sprawny bo ma 4-y koła a tylko jedno jest zepsute":DDD
      POzdrawiam
      Kir
      • tebe Re: Warsztat pismaka z GW 07.12.05, 11:44
        To nie był skecz Tyma. Z benefisu Laskowika to jest.
        • Gość: Kir Re: Warsztat pismaka z GW IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 07.12.05, 17:47
          tebe napisał:

          > To nie był skecz Tyma. Z benefisu Laskowika to jest.
          DZięki za sprostowanie,ten "sprawny traktor" jakoś bardziej zapadł mi w pamięć
          Pozdrawiam
          Kir
    • antek1974 Re: Warsztat pismaka z GW 06.12.05, 11:26
      A czego sie spodziewales? Ze dokladnie opisze mechanizm "filtrowania tresci"
      uzywany do blokowania stron internetowych? Przeciez to zajeloby dodatkowe
      tysiac znakow, a reportaz jest i tak dlugi. Dlugi, dobry i nienapastliwy.

      Pozdrawiam
      Antek

      • beor Re: Warsztat pismaka z GW 06.12.05, 13:08
        Faktycznie, to duża strata miejsca by zamiast "internet został zablokowany"
        napisać "pornograficzne strony zostały wyfiltrowane", albo "dostęp do takich
        stron został zablokowany".
        W pierwszym przypadku są to 42 znaki zamiast 27-u, a w drugim 41 znaków zamiast
        27-u. Różnica w ilości znaków niewielka, za to ogromna w uczciwości i
        rzetelności.
        Ale tych cech od Bojanowskiego nikt nie wymaga. To jakby żądać od kwoki, by
        latała jak orzeł...
        • valdivia Re: Warsztat pismaka z GW 07.12.05, 04:53
          Idiotycznie czepiasz sie slowek. naprawde idiotycznie.
          • beor Re: Warsztat pismaka z GW 07.12.05, 13:14
            "Musimy pomodlić się o jeszcze parę milionów"
            "Prorektor dr Łucja Łukaszewicz mówi o sobie, że jest wężem boa"
            "Jak córka będzie spała, przyjdę i powiem jej, co o niej myślę. Państwu też
            powiem."
            "drzwi z napisem: „Proszę uprzejmie zapukać, wejść po usłyszeniu »proszę «
            lub »Ave Maria «”. "

            Mam idiotyczne wrażenie, że zamieszczenie powyższych zadń przez Bojanowskiego
            było idiotycznym czepianiem się nie tylko słówek, ale i napisów. To naprawdę
            idiotyczne wrażenie.
            Czy wg Ciebie wnoszą one coś ISTOTNEGO do tekstu? Proszę, wyjaśnij gdzie twkwi
            ta istotna WARTOŚĆ.

            A wrażenie jest naprawdę idiotyczne.
    • Gość: ober Re: Warsztat pismaka z GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 11:46
      No niestety, tobie nie powierzono napisania takiego reportazu i masz żal jak
      każdy krytykant.
      • Gość: Ania Re: Warsztat pismaka z GW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.05, 13:26
        zgadzam się z moimi przedmówcami w 100%, po prostu się czepiasz. Artykuł jest
        bardzo dobry.
        • beor Re: Warsztat pismaka z GW 06.12.05, 13:50
          Artykuł był bardzo 'fajny', żeby się pośmiać. Z tym mogę się zgodzić.

          A czy widzisz jakieś podobieństwa między stwierdzeniami:
          "internet został zablokowany"
          oraz
          "dziadek Tuska był w Wermahcie"???
          Zwróć uwagę, że oba przedstawiają jakiś WYCINEK rzeczywistości:
          -> internet został faktycznie zablokowany, ale jak wiadomo tylko do stron z
          gołymi babami,
          -> dziadek był w Wermahcie, ale wcielony siłą, uciekł i walczył w polskich
          oddziałach.

          Pomijanie części informacji z pobudek ideologicznych lub koniunkturalnych (np.
          by tekst był fajny lub by udupić kandydata) nazywa się zwykle NIERZETELNOŚCIĄ.
          To pominięcie dotyczy nie tylko informacji o faktycznym zasięgu blokady, ale
          też np. regulaminu, z którym (jak się wydaje) był na bakier Obcokrajowiec.

          PS. Wiesz, argument typu "Artykuł jest bardzo dobry." jest BAAAARDZO
          przekonujący. Gdybyśmy szli do urn na referendum odpowiedzieć "Czy reportarz
          Bojanowskiego jest bardzo dobry?" byłby super.
          • Gość: pendrive reportaż, matole, nie reportarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 18:32
            jak se człowiek poczyta tych pozal sie boże dziennikarzystów, to może się
            zapatrzyć - te wszystkie "chołoty" "ludzią" "spżedarz" "spszedarz"
            Może byś się trochę postarał, naprawdę nie wypada
            A jak ludzie mówią, że im się reportaż podobał, albo że jest dobry, to coś w
            tym jest, nie wydaje ci się?
            • beor Re: reportaż, matole, nie reportarz 06.12.05, 22:28
              Zdołowałeś mnie. Jest mi smutno.
              Ale pocieszam się, że zdołował mnie zwykły cham. Widzisz, to umiem napisać
              dobrze...

              A pamiętasz kmiotku, co ludzie mówili o Sokratesie, że załużył na czarkę
              cykuty. Coś w tym było, nieprawdaż, geniuszu?
              Spróbuj popracować trochę nad argumentacją. Sama forma to nie wszystko, trzeba
              mieć co w nią ubrać.
              • Gość: pendrive OK, wiem, że jestem prędki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 11:14
                ale też dość zdołowany tym, że na forum "prasa, media" tyle niechlujstwa
                językowego. Akurat na Ciebie padło. No, ale, przynajmniej "cham" jest bez
                błędu, to pocieszające. Nie chciałbym być "ham".
                Co do ludzi, to nie trzeba sięgać az do Sokratesa, tylko się rozejrzeć i
                posłuchać, co teraz mówią o innych ludziach - kto na co zasługuje i nie
                zasługuje. Mam nadzieję, że dożyję chwili, w której będzie wiadomo, kto miał
                rację.
                A reportaż dość mi się podobał. Z tym internetem faktycznie niedoróbka, ale
                niewielka. Chłopak wcale nie robi z Rydzyka zelaznego wilka - takie
                przynajmniej odniosłem wrażenie - i nie stara się za wszelką cenę osmieszyc
                szkoły.
                Nie mam, niestety, czasu na dłuższe recenzje.
    • dr.szwajcner Re: Warsztat pismaka z GW 06.12.05, 22:59
      beor napisał:

      > Wyszukiwarka nie pokaże jej już żadnych stron ze słowami "kobieta"
      > i "dziewczyna".<<

      > Bojanowski podkreśla, że zablokowano studentom internet, a jednocześnie sam
      > sobie przeczy: wszak wyszukiwarka działa,

      Zdaje sie ze prezentujwesz tutaj "logike" ktorej
      ucza w tej szkole.

      Gdzie w Twoim cytacie p. Bojanowski podkresla ze wyszukiwarka dziala?
      • dr.szwajcner Re: Warsztat pismaka z GW 06.12.05, 23:05
        dr.szwajcner napisał:

        > Gdzie w Twoim cytacie p. Bojanowski podkresla ze wyszukiwarka dziala?

        Sorry - powinno byc "nie dziala".
      • beor Re: Warsztat pismaka z GW 07.12.05, 09:39
        >>Zdarzało się, że chłopcy oglądali w internecie zdjęcia pornograficzne, ale
        to się skończyło. Po kilku dniach internet został zablokowany. Najdotkliwiej
        przekonała się o tym chyba dziewczyna pisząca pracę licencjacką o kobiecie
        upadłej. Wyszukiwarka nie pokaże jej już żadnych stron ze słowami "kobieta"
        i "dziewczyna".<<

        Bojanowski informuje, że internet nie działa.
        Jeżeli internet nie działa, to wyszukiwarka internetowa także nie działa - w
        sensie: NIC nie pokaże.
        Z całą pewnością nie pokaże stron ze słowami "kobieta", "Dziewczyna", ale także
        nie pokaże stron GW, WP, nie znajdzie wikipedii, ani nowych patchy dla
        Windowsów. Tylko, że pisanie tego jest bez sensu, "Przeciez to zajeloby
        dodatkowe tysiac znakow, a reportaz jest i tak dlugi." jak stwierdził Antek1974.

        Bojanowski podając listę "czego nie pokaże wyszukiwarka" sugeruje, że ta
        wyszukiwarka coś pokaże - znaczy się internet działa.

        Uważasz, że to rozumowanie jest nielogiczne?
        A uczyłeś się kiedyś logiki? Coś jeszcze z tego pamiętasz?
        • Gość: karnisz Re: Warsztat pismaka z GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 10:10
          To byl b. fajny fragment reportazu. Ale jakos wam umyka w tej wymianie zdan
          istota sprawy:
          Po pierwsze - w rydzykowej szkole ogranicza sie dostep do Internetu doroslym,
          pelnoletnim ludziom. Ktorzy maja prawo SAMi decydowac, czy beda w nim szukac
          stron porno, czy nie.
          Po drugie - obecne ustawienia sprawiaja, ze slowa "dziewczyna" i "kobieta" za
          zakazane i niemoralne. Tak, tak. Ewa byla winna.
          Uroczy kwiatek.
          • beor Re: Warsztat pismaka z GW 07.12.05, 11:36
            A może tego zabrania regulamin? A nawet jeśli nie jest to w regulaminie
            zapisane, to trzeba być idiotą, by oczekiwać, że oglądanie porno na uczelni
            określającej się jako katolicka będzie aprobowane.
            (Nie potrafię sobie tego wyobrazić nawet na uczelni prowadzonej przez tak
            liberalno-katolickie środowisko jak Tygodnik Powszechny.)
            Co z tego, że Ci ludzie są dorośli, że sami mogą o sobie decydować.
            Wstępując na tę uczelnię zgadzają się na pisane i niepisane prawa które tam
            obowiązują (chyba, że te prawa naruszają jakieś prawa wyższe).
            Czy słyszałeś o Prawie do Oglądania Pornografii? Mówi o tym Konstytucja RP,
            albo Karta Praw Człowieka?
            Czyli uczelnia zabraniając tego nie łamie żadnych praw.

            Wolność nie oznacza, że wszystko wolno. Na przykład: nie będziesz sypiał z
            nieletnimi, mimo że żyjesz w wolnym kraju. Prawda?
            • Gość: karnisz Re: Warsztat pismaka z GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 11:55
              Nie, to nie tak.
              Jesli uczelnia ma w swoim regulaminie JASNE stwiedzenie, ze mieszkajac w jej
              akademiku nie wolno ogladac porno w internecie i basta, to ma prawo to
              egzekwowac tak, jak sobie chce (Ale czy ta uczelnia ma tak w regulaminie? Pytam
              o fakty, nie domniemania). A ty stajac sie jej studentem akceptujesz regulamin.
              Nawet jesli dana uczelnia naraza sie na absurd - tak jak w opisanej sytuacji, w
              ktorej chcac zapobiec ogladaniu pronografii przez - hehe - jakze katolicko
              moralnych sudentow, w konsekwencji utrudnia sie jakiejs lasce napisanie pracy,
              bo wyszukiwarka nie znajdzie slow "dziewczyna" i "kobieta". Stary, to jest po
              prostu smieszne, nie widzisz humoru tej scenki?
              Jesli jednak tej kwestii nie reguluje szczegolowo regulamin wewnetrzny uczelni,
              to owszem, ma sie prawo szukac w internecie porno, jesli akurat komus tak w
              duszy gra. I nikomu nie potrzeba na to zezwolenia z parafii. Wystarczy fakt, ze
              w demokracji masz prawo do wyrazania dowolnych tresci oraz swobodnego do nich
              dostepu. Czego prawo nie zakazuje, to jest dozwolone. Gdzie w polskim prawie
              widzisz zakaz ogladania pornografii?
            • Gość: karnisz Re: Warsztat pismaka z GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 12:01
              I jeszcze jedno:
              "trzeba być idiotą, by oczekiwać, że oglądanie porno na uczelni
              określającej się jako katolicka będzie aprobowane"
              Czy widzisz roznice miedzy dezaprobata dla jakiegos dzialania (prorektor powie:
              nie wolno, nie aprobujemy tego, to jest zle i wbrew naszym zasadom, jesli nie
              bedziesz jej przestrzegac, wylecisz z naszej szkoly), a wpowadzaniem PRZYMUSU,
              ktory egzekwuje te dezaprobate nie zostawiajac komus wolnego wyboru?
              Co warte sa takie dzialania? Ucza tylko oszustwa. Pojdzie sobie studencik do
              kawiarenki interenetowej i pooglada co bedzie chcial. No, chyba ze w calym
              Toruniu ocenzuruje sie internet. Albo jeszcze lepiej - w calej Polsce. Heh.
              • beor Re: Warsztat pismaka z GW 07.12.05, 13:03
                Źle się wyraziłem. Powinno być:
                "trzeba być idiotą, by oczekiwać, że oglądanie porno na uczelni określającej
                się jako katolicka będzie jej władzom obojętne"

                Czy uważasz, że młodzi ludzie są PRZYMUSZANI do wstępowania na tę uczelnię?
                Jeśli nie, to skąd teza o PRZYMUSIE nieoglądania na PC-tach TEJ UCZELNI
                pornografii?
                Czy pożyczając/użyczając komuś auto POZWALASZ mu jeździć pod prąd, przekraczać
                prędkość, jeździć nim (prowadzić) po pijanemu, rozjeżdżać ludzi na pasach,
                nalewać benzyny do diesla, itp.?
                Nie widzisz, że to jest sprzęt TEJ UCZELNI, i właściciel tego sprzętu może mieć
                własny pogląd jak go wykorzystywać?
                Wg Twojego rozumowania studenci mogą z tymi komputerami robić co chcą np.
                oglądać pornografię, jeśli nie ma tego w regulaminie. A jeśli nie ma, że nie
                mogą ich niszczyć ani sprzedać, to mogą nimi rzucać lub zanieć na giełdę i
                opchnąć?

                Czy widzisz różnicę między "wolnością" rozumianą jako pozwolenie by robić
                cokolwiek się chce, a wolnością jaką daje społeczeństwo - ograniczoną przez
                prawa, interes, bezpieczeństwo, przekonania i uczucia innych członków tego
                społeczeństwa?
                Czy wyżej stawiasz wolność niż prawo własności?
                • Gość: karnisz Re: Warsztat pismaka z GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 14:42
                  "Czy uważasz, że młodzi ludzie są PRZYMUSZANI do wstępowania na tę uczelnię?"
                  nie

                  "Jeśli nie, to skąd teza o PRZYMUSIE nieoglądania na PC-tach TEJ UCZELNI
                  pornografii?"
                  to nie teza, tylko fakt: ograniczono dostep do stron porno na tej uczelni.
                  jesli ja ci wylacze w kablowce wszystkie stacje poza Trwam, to odczujesz
                  "przymus nieogladania" telewizji TVN24.

                  "Czy pożyczając/użyczając komuś auto POZWALASZ mu jeździć pod prąd, przekraczać
                  prędkość, jeździć nim (prowadzić) po pijanemu, rozjeżdżać ludzi na pasach,
                  nalewać benzyny do diesla, itp.?"
                  jesli pozyczam, to nie pozwalam jezdzic pod prad. wrecz zabraniam. nie zgadzam
                  sie. mowie: tylko prowadz ostroznie. ale czy ktos sie dostosuje do mojego
                  nakazu/zakazu, zalezy od niego. no, chyba, ze nie dam mu tego samochodu. wtedy
                  mam pewnosc. analogia zatem do bani.

                  "Nie widzisz, że to jest sprzęt TEJ UCZELNI, i właściciel tego sprzętu może mieć
                  własny pogląd jak go wykorzystywać?"
                  moze, moze. i nadal jest to smieszne. bo oznacza wymuszanie sila czegoc, co ktos
                  moze dac ci tylko z dobrej woli. inymi slowy - uczciwy student tej szkoly nie
                  bedzie robil takich rzeczy. nieuczciwy bedzie je robil wszedzie, gdzie sie da.
                  wymuszona uczciwosc, wymuszony posluch, wymuszona moralnosc - to sa rzeczy
                  nietrwale i niewiele warte. ja uwazam, ze lepiej kogos przekonac, trafic do
                  niego, wytlumaczyc, czemu to jest be. zeby sam chcial byc okay. i juz. jesli
                  bedzie szczerze wierzyl w to, co sie w tej szkole promuje, sam z siebie nie
                  wpisze slow "seks" ani "blacks on blondes" w wyszukiwarke. tego typu przymus, o
                  jakim mowie, rodzi hipokryzje i strach, a nie uczy uczciwego i DOBROWOLNEGO
                  przestrzegania wyznawanych przez siebie zasad.

                  "Wg Twojego rozumowania studenci mogą z tymi komputerami robić co chcą np.
                  oglądać pornografię, jeśli nie ma tego w regulaminie. A jeśli nie ma, że nie
                  mogą ich niszczyć ani sprzedać, to mogą nimi rzucać lub zanieć na giełdę i
                  opchnąć?"
                  hardware'u sprzedawac nie moga. te sprawy reguluje kodeks cywilny.
                  ale ZAWARTOSC INTERNETU nie stanowi wlasnosci uczelni rydzyka.

                  "Czy widzisz różnicę między "wolnością" rozumianą jako pozwolenie by robić
                  cokolwiek się chce, a wolnością jaką daje społeczeństwo - ograniczoną przez
                  prawa, interes, bezpieczeństwo, przekonania i uczucia innych członków tego
                  społeczeństwa?
                  Czy wyżej stawiasz wolność niż prawo własności?"

                  nie stawiam opozycji wolnosc-wlasnosc.
                  wolnosc rozumiem jako wybor. oraz zaufanie.
                  wierzac w jakies zasady czlowiek sam z siebie czuje sie zobowiazany do ich
                  przestrzegania. ma wolnosc wyboru.
                  jesli wierze, ze pornografia to zlo, nie siegne po nia. i to jest okay. to jest
                  konsekwencja wlasnych przekonan. i nie trzeba mi bedzie ograniczac swobody
                  korzystania z sieci. mozna mi bedzie zaufac. bo ja kidys wyjde z tej szkoly. nie
                  zawsze da sie kontrolowac to, co ogladam w necie.
        • dr.szwajcner Re: Warsztat pismaka z GW 07.12.05, 17:39
          beor napisał:

          > >>Zdarzało się, że chłopcy oglądali w internecie zdjęcia pornograficzne
          > , ale
          > to się skończyło. Po kilku dniach internet został zablokowany. Najdotkliwiej
          > przekonała się o tym chyba dziewczyna pisząca pracę licencjacką o kobiecie
          > upadłej. Wyszukiwarka nie pokaże jej już żadnych stron ze słowami "kobieta"
          > i "dziewczyna".<<
          >
          > Bojanowski informuje, że internet nie działa.

          Pytalem w ktorym miejscu napisal ze internet nie dziala,
          a nie o czym informuje.
          Nie bez przyczyny.

          Moim zdaniem, gdyby Bojanowski chcial napisac ze internet nie dziala,
          to napisalby cos w rodzaju "internet przestal dzialac".
          Moim zdaniem Bojanowski napisal ze internet zostal zablokowany
          [ w taki bezmyślny sposob ], ze nie wyswietlal nawet hasel
          "kobieta", "dziewczyna". I o tym tez informuje.

          Opieram sie tylko i wylacznie na cytacie ktory umiesciles,
          bo nie znam calego artykulu.

          > Uważasz, że to rozumowanie jest nielogiczne?
          > A uczyłeś się kiedyś logiki? Coś jeszcze z tego pamiętasz?

          Czlowiek myslacy logicznie nie zapyta drugiego czy ktos
          sie uczyl logiki czy nie, lecz czy sie nauczyl, chyba ze
          chce go obrazic.
          Ale gdyby mylal napawde logicznie, to znalazby lepszy sposob,
          niz powielanie starych, oklepanych rydzykowych chwytow
          propagandowych, dobrych dla Pan z kolek rozancowych.

          Caly ten oszczerczy wywod jest tylko i wylocznie po to,
          by moc napisac w temacie "pismak z GW:", i przy wieczornej
          modlitwie, pochwalic sie przed milosiernym o. Rydzykiem
          - tak, we wtorek udalo mi sie obrazic jednego z GW.
    • Gość: Kir Co do Waszej dyskusji IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 07.12.05, 13:40
      Większość pisze o pornografii ale ja proponowałbym wrzucić do wyszukiwarki
      zablokowane hasła i zobaczyć jakie strony i z jakimi tematami się wyświetlą.
      Wtedy ocenicie czy mogły te tematy pprzydać się do pisanej przez studentkę pracy.
      Przypuszczam,ze część z was wie jakie hasło należy wpisać aby wyświtliły
      się strony pornograficzne.Informacje o tym znajdziecie prawie na kazdym portalu.
      Na WP przez 2dni mialem nawet link do Biblii i Ewangelii.Skasowano je.
      Nikt z tego powodu nie robił żadnego larum,a byłyby potrzebne z tego co czuytam
      o RM.
      Pozdrawiam
      Kir
      Ps
      Nikt nawet tego nie zauważył.
      • Gość: karnisz Re: Co do Waszej dyskusji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 14:07
        "Nikt nawet tego nie zauważył"

        Masz racje. W sumie rozmawiamy o drobiazgu. Mnie rozsmieszyl sam ten kuriozalny
        obrazek obyczajowy, kolega ntomiast skupil sie na niescislosci autora czy
        redaktora, ktory powinien byl zamiast "zablokowal" uzyc slowa "ograniczyl" (A
        nie wylapal nielogicznosci, pacan. Wiec fakt, lekkie niechlujstwo edytorskie.
        Ale az tyle energii i zaciecia, zeby potepic niewielkie przeoczenie swiadczy o
        motywacji, ze tak powiem, poza-ortograficznej).

        Tylko... Pacz pan, jak blisko od tego drobiazgu do dyskusji o granicach
        osobistej wolnosci i o tym, czy, komu i jak pozwolic w nia ingerowac... Poki
        temat dotyczy rydzykowego podworka, moze smieszyc, moze dziwic. Przestaje sie
        robic zabawnie, kiedy ktos twierdzi, ze ze wzgledu na wyznawane przez siebie
        poglady ma prawo ograniczac wolnosc obywateli w skali calego kraju.
        • Gość: Kir Re: Co do Waszej dyskusji IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 07.12.05, 14:22
          Przepraszam, ale w tekśćie miałó być":
          Najdotkliwiej
          przekonała się o tym chyba dziewczyna pisząca pracę licencjacką o kobiecie
          upadłej. Wyszukiwarka nie pokaże jej już żadnych stron ze słowami "kobieta"
          i "dziewczyna".<<
          W związku z tym zasugerowałem uczestnikom tego wątku aby w wyszukiwarce wpisali
          te słówa i kobieta i dziewczyna i zobaczyli jakie strony i z jakimi tematami się
          wyświetlą a dopiero potem dyskutowaqć.Pisałem to w swoim poprzednim
          tekście.WAśćtego nie zrobił,a szkoda.biorąc pod uwagę tytuł pracy studentki.
          Pozdrawiam
          Kir
          • Gość: karnisz Re: Co do Waszej dyskusji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 14:52
            dodanie przy wyszukiwaniu slow: raport, badanie, opracowanie, statystyka itp
            drastycznie ograniczy niebezpieczenstwo znalezienia miliona stron porno.
Pełna wersja