Dodaj do ulubionych

Seks biblioteka na sprzedaż

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 10:57
A żywoty pań swawolnych też tam są?
Obserwuj wątek
    • Gość: yorr Madame XCV IP: *.acn.waw.pl 24.02.06, 21:14
      Zeby moc wypowiedziec taka oto opinie
      " On jest po prostu najlepszy w te klocki. Kochając się z nim, ma się wrażenie
      uprawiania miłości ze wszystkimi żołnierzami francuskiej armii wziętymi naraz"
      trzeba najpierw uprawiac milosc nie tylko ze wszystkimi zolnierzami armii
      francuskiej wzietymi naraz ale rowniez wszystkimi zolnierzami armii
      austriackiej, niemieckije, wloskiej itd.
      I po tym wszystkim pozalowala jednego sztosa Casnovie.
    • Gość: Mason i onanista Trochę prawdy IP: 82.197.55.* 25.02.06, 17:07

      Feniks (napisał Krzysztof Rutkowski)



      8 października 1759 roku w ukazującej się w Paryżu gazetce: "Zawiadomienia, ogłoszenia oraz informacje rozmaite" ukazał się anons następującej treści: "Do wynajęcia od zaraz ładny dom całkowicie umeblowany, położony w pobliżu bariery rogatkowej Mała Polska i Przedmieścia Świętego Honoriusza, tuż koło Magdaleny. Do posiadłości należy podwórzec, stajnia, wozownia, ogród warzywny oraz sad. Zwracać się na miejscu do ogrodnika lub do Pana Leroy na rogu ulicy d'Antin i Placu Vendôme".

      To był dom Casanovy, w którym wiosną i latem czuł się znakomicie. Obejrzał wiele wiejskich posiadłości pod Paryżem: żadna z "Krakowem" równać się nie mogła ze względu na gustowne urządzenia wnętrza oraz dogodne położenie o sto kroków od Placu Magdaleny, o rzut kamieniem od ogrodów diuka de Gramont. Dom położony na stoku, otaczały dwa ogrody: warzywnik wspomniany w ogłoszeniu od strony Sekwany i park w stylu angielskim od strony północnej. Dom należał do Marina Leroy, zwanego też "królem masła". Pewnego dnia Ludwik XV zatrzymawszy się w jego sklepie cynamonowym i spożywczym przy Placu Vendôme raczył masła spróbować i znalazł je wybornym. Od tego czasu najznaczniejsi panowie i damy dworu zamawiały masło tylko u Leroy, więc kupiec zbił znaczną fortunę i nabył siedem kamienic przy Przedmieściu Świętego Honoriusza i trzy wiejskie domy w Małej Polsce, pośród nich wynajęty Casanovie "Kraków". Marin Leroy zgodził się na sto ludwików rocznego czynszu i dorzucił z własnej woli hożą i wyborną kucharkę zwaną Perełką, porcelanową zastawę na sześć osób oraz obiecał zaopatrywać piwnicę w wina, a stajnie w obrok po cenie znacznie niższej niż w Paryżu. Masło dostarczał za darmo.

      W ciągu pierwszego tygodnia pobytu w "Krakowie" Casanova zgodził woźnicę, stajennego, ogrodnika, dwóch lokai, kupił pięć koni oraz dwa powozy. Wiódł żywot rozsławiający imię Małej Polski na cały Paryż, aż do Wersalu. Osobiście karmił drób ryżem w ciemnym kurniku, by mięso perliczek i kapłonów jaśniało bielej nad śnieg i rozpływało na podniebieniu wraz z aromatem trufli. Casanova mistrzowsko wzbogacał kuchnię francuską o specjały z całej Europy: kazał podawać "maccheroni al sughillo" czyli "gnocchis" w korzennym sosie, ryż "pilao" zasmażany w tłuszczu z czerwoną papryką i mięsem, ryż "cagnon": biały, gotowany z warzywami oraz rodzaj ratatui zwanej "oilla putrida", specjalność Andaluzji. Liczni goście Casanovy w mig pojęli, że sprawianie im przyjemności stanowi rozkosz pana domu i przebywali w Małej Polsce jak najdłużej. Rankiem przechadzali się po warzywniku i po górnym ogrodzie, a gospodarz w południe znów kazał nakrywać do stołu, podawać jajka, słynne masło od pana Leroy i maraskino z dalmatyńskiej Zary lub z Korsyki, o mocnym zapachu czombru. Casanova pozostawiał dom pewnemu matadorowi, by mógł on spotykać się z damą poza wszelkim podejrzeniem, którą gospodarz znał skądinąd.

      Mała Polska zapachniała Casanovie rajem i pragnął w niej pozostać na zawsze, pod warunkiem uzyskiwania stałych dochodów. W tym właśnie celu założył fabrykę malowanego jedwabiu. W wolnych chwilach Casanova parał się poezją. Napisał poemat o treści hermetycznej pod tytułem Feniks, którego kopię wręczył, między innymi, Miss XCV.

      Casanova poznał piętnastoletnią Miss XCV w Padwie w roku 1753. Zakochał się w niej nieprzytomnie i nie bez sukcesu. Kiedy otrzymał od matki Miss XCV list oznajmiający, że córka wychodzi za mąż, oddalił się bez urazy, ponieważ darzył już najszczerszą sympatią panie M. M. i C. C. Na nieszczęście zobaczył córkę i matkę w paryskiej Operze. Światła w loży, choć dyskretne, wystarczyły, by Casanova odkrył urodę Miss XCV ponownie i obudził drzemiące w sercu uczucie.



      Z "Krakowa na świeżym powietrzu" do Hôtel de Bourgogne, w którym stanęła Madame XCV i Miss XCV, Casanova zwykł chodzić piechotą. Przecinał Plac Vendôme, Ogród Tuleryjski, przemierzał most Królewski zwany dzisiaj Mostem Luwru, skręcał w ulicę Świętych Ojców i pukał do malowanej na zielono bramy. Madame XCV przyjmowała go chłodno powtarzając, że wydaje córkę za mąż za pana Aleksandra Le Riche de la Popelinière, intendenta królewskiego. La Popelinière prowadził podwójne życie: głośno wychwalał cnotę i powściągliwość, ale jednocześnie wydawał tajne uczty, na których gromadził pisarzy i artystów o poglądach stanowczo libertyńskich, do wykwintnych dań dołączając desery podawane przez dziewczęta lekkich obyczajów, cieszące się w towarzystwie nieposzlakowaną opinią. La Popelinière pozostawił po sobie dwa dzieła o sprośności przekraczającej najśmielsze wyobrażenia swawolnych pisarzy francuskich XVIII wieku. Pierwsze dzieło pod tytułem Tablice obyczajów w różnych okresach życia ludzkiego wydrukował tylko w trzech egzemplarzach. Drugie: Pamiętniki sekretne przypisywano przez pewien czas Crébillonowi Młodszemu, ale ten nie utrwaliłby na piśmie obrazów aż tak rozpasanej lubieżności. Utwory królewskiego intendenta rodzina spaliła w kominku. Miss XCV zgodziła się poślubić pana La Popelinière, ale czuła do niego największą odrazę.

      Pewnego piątkowego wieczoru Casanova zastał Miss XCV zapłakaną w łóżku. Spytana o przyczyny smutku, wyciągnęła spod poduszki arkusz z kopią Feniksa i oznajmiła, że ten utwór zaważył na jej życiu i stanie się prawdopodobnie przyczyną jej śmierci. Casanova zdziwił się ogromnie, gdyż napisał swój poemat w celach terapeutycznych, nasyciwszy go symboliką alchemiczną dobrze wymieszaną z retoryką pocieszenia, przeznaczył dzieło wyłącznie dla czytelniczek poszukujących w życiu męskiego ideału lub przynajmniej bogatego męża. W Feniksie Casanova życzył czytelniczkom tego, czego sam zapewnić nie potrafił. Poemat stanowił rodzaj męskiej samokrytyki i jednocześnie apologię kobiecości. Autor wyrażał nadzieję, że godne najwyższego podziwu adresatki utworu spotkają mężczyzn, których cnoty, przymioty umysłu, o urodzie nie wspominając, okażą się niezwykłe, prawie boskie i ten idealny mężczyzna stanie przed nimi rzeczywisty, niczym Feniks wskrzeszony z popiołów. Stąd tytuł poematu.

      Miss XCV wyznała przez łzy, że pokochała istotę opisaną piórem Casanovy i uwierzyła w jej realne istnienie. Pół roku szukała i wreszcie uznawszy, że Feniksa znalazła, oddała mu swoje serce. W Wenecji i w Londynie spędziła z Feniksem niezapomniane chwile. Od czterech miesięcy tkwi w Paryżu cierpiąc na widok przyszłego męża. Ze zrozumiałych względów listów od Feniksa nie otrzymuje, ani ich nie wysyła.

      Casanova gładził Miss XCV po szyi z wrodzoną mu delikatnością utwierdziwszy się w przekonaniu, że najważniejsze decyzje naszego życia zależą najczęściej od błahostek. Swój poemat napisał dla zabawy lub przynajmniej dla żartu, by sprawnie i bezboleśnie rozwiązywać zapętlone sytuacje towarzyskie. Obraz idealnego mężczyzny świadomie wyjaskrawił, podniósł do poziomu nadczłowieka przekonany, że wybrane adresatki nie potraktują écriture poważnie. Okazało się, że Miss XCV zakochała się w obrazie, a więc musiała spotkać kogoś, kto ucieleśniał jej tęsknoty. Pęd życiowy Miss XCV wyzwoliła poezja. Casanova nie przypuszczał, że tworzona przez niego literatura posiada taką moc oddziaływania, ale zrozumiał, że życie jest kombinacją zdarzeń pozornie pozbawionych związku, lecz w istocie koniecznych. Nie można wykluczyć, że Casanova czytał Apulejusza z Madaury, autora nie tylko Metamorfoz czyli złotego osła, powieści łacińskiej uznawanej przez nierozważnych filologów za pornograficzną, lecz także filozofa i okultystę, któremu wytoczono w Rzymie proces o czary. Opinia Casanovy o biegu wypadków odpowiada gnomicznym metaforom Apulejusza o przeznaczeniu rzeczy: "Szaleństwo («insania») nie może samo się rozpoznać («scire»), podobnie jak ślepota («caetitas») zobaczyć («videre»). Przenaczenie wszystkich rzeczy («fatum rei») przypomina rwisty potok («violentissimus torrens»): nie da się ani zatrzymać («retineri»), ani przyspieszyć («impelii») jego nurt
    • prawdziwy.www.zieloni.w.pl Re: Seks biblioteka na sprzedaż 25.02.06, 18:07
      CHRONIĆ DZIECI PRZED KSIĘŻMI=PEDOFILIA,HOMOSEKSUALIZM=EFEKT BRAKU EDUKACJI SEKSUALNEJ I OBSESYJNEGO WSTRĘTU DO SEKSU=NAJWIĘCEJ ABORCJI I ZBOCZEŃ JEST U KONSERWATYWNYCH OSÓB FAŁSZYWYCH HIPOKRYTÓW,DEWOTÓW,STRÓŻÓW FAŁSZYWEJ MORALNOŚCI -HOMOSEKSUALIZM,PEDOFILIA(MIŁOSC DO MAŁYCH CHŁOPCÓW, DZIEWCZYNEK)WSRÓD NP. KSIĘŻY,ZAKONNIKÓW,ZAKONNIC TO PRAKTYCZNY PRZYKŁAD

      GWAŁCICIELE,MORDERCY SEKSUALNI BYLI WYCHWANI W BŁĘDNYM POCZUCIU WSTYDU.ICH RELACJE SEKSUALNE BYŁY INSTRUMENTALNE,POZBAWIONE SZACUNKU DLA DRUGIEJ OSOBY

      ROZUM NIE INSTYNKT:PLANOWANIE RODZINY/ŚWIADOME RODZICIELSTWO-NIE Z PRZYPADKU! 70%MAŁŻEŃSTW W POLSCE JEST ZAWIERANYCH NA SKUTEK NIEPLANOWANEJ CIĄZY.TP EFEKT NAUKI RELIGII I NIEPOKALANEGO POCZĘCIA ZAMIAST EDUKACJI Z DZIEDZINY BIOLOGII I NORMALNEJ RODZINY.

      www.zieloni.osiedle.net.pl/erotyka.htm
      www.zieloni.osiedle.net.pl/kalendarzyk.htm
      www.zieloni.osiedle.net.pl/infoedukacjaseksualna.htm

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka