Tibia jak narkotyk

    • Gość: Noob Re: Tibia jak narkotyk IP: 80.48.192.* 19.04.06, 19:08
      Tibia opanowana jest przez ludzi i noobów. Ludzie grają normalnie a nooby
      sharują konto...
    • stefan.bialystok Re: Tibia jak narkotyk 19.04.06, 19:50
      Czytając Wasze niektóre komentarze, to mam wrażenie, że jesteście zakompleksionymi małolatami, którzy nie mają pojęcia o realnym życiu. BTW mój siostrzeniec był od tego uzależniony, ale mu przeszło.
    • Gość: nasty_girl Re: Tibia jak narkotyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.06, 19:50
      tez gram w tibie i sądze że najrozsądniejszy jest poprostu umiar...jasne że aby
      być kimś w tej grze trzeba poswiecic na to czas i to duzo czasu ale jezeli ktos
      umie rozgraniczyc prawdziwe zycie od tego wirtulanego to nie powinnien miec
      zadnych problemow i wtedy taka gra jest tylko miła rozrywka a nie sensem życia,
      nigdy tez nie traktowalam tej gry jako sposobu zarabiania pieniedzy i mam
      watpliowsci czy ktokolwiek kupilby tzn "chara" czyli postac w grze za 2,7 tys
      przeciez to absurd...zreszta kogo na to stac
    • Gość: Stogu Re: Tibia jak narkotyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 20:09
      Artykuł jest niedożeczny. To nie jest problem wszystkich graczy. A przez takie
      właśnie artykuły cierpią gracze nieuzależnieni. Tak jak na przykład moj
      przyjaciel (Tak tak. W tibi znalazłem przyjaciela, nie tylko do gry, ale także
      poza komputerem), który nie może grać, po tym jak jego rodzice przeczytali ten
      artykuł. Czy grał dużo? Ocencie sami. Wpadał na maximum godzinę, i to nie
      codziennie, ponieważ wiele czasu poświęcał nauce. Ja sam też nie gram w tibię
      całymi dniami i potrafię tak wszystko zorganizować, abym miał czas na naukę i
      inne zajęcia. Wkońcu lepiej żebym grał w tibię, niż całymi dniami przesiadywał
      na grach, w których brutalnie zabijani są ludzie, a gracze uczeni są agresjii.
      O tym też trzeba pomyśleć. Bo nie tylko tibia potrafi uzależnić. A jeżeli tibia
      uzależnia... no cóż.. Ci..oft stworzył dobrą grę, wbrew temu co mówią moi
      koledzy (większość).
      • Gość: Amon-kubus-Din Re: Tibia jak narkotyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 14:10
        Zal poprostu, ze gazeta tak pisze ze psycholodzy maja takie opinie. Ja gram w
        tibie bo wiem ze to cos piekniego mam tam wielu przyjaciol i nigdy ich nie
        zapomne. Moim zdaniem ludzie grajacy w tibie tworza ( ja tez ) wlasne
        spolecznestwo odizolowane od swiata rl. Od tych glupich problemow itp. I tak my
        bedziemy nadal grac w tibie bo nie umiemy z tym skonczyc... I wogole nie ma
        lepszej ghry na swiecie, kazdy to powie nawet brazylijczyk, mam tam tez
        przyjaciol i znam ich opinie maja podobne problemy wiec trzymajmy sie razem i
        nadajmy sie by ktos wnikal w to co my gramy, robimy. Proste nasze zycie robimy
        co chcemy :D wiec gramy w tibie. Tibia 4ever. Pythera 4ever. Friend's 4ever..
        ^.- the train never stop!
    • Gość: mum Re: Tibia jak narkotyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 20:13
      Gram w tibie, w tygodniu po 1-2 godziny, w weekendy czasem cale noce, ale tylko
      gdy nie mam lepszych zajęć, wole iść na piwo czy na jakąś imprezke, na siłownie
      itp. teraz tak sie mówi, że gry to gry tamto, wszystko zależy od psychiki
      człowieka, nie można zrzucać wszystkiego na gry alkohol czy dragi, to jest
      poprostu najprostsze i najwygodniejsze, chociaż nie ukrywam, że takie gry jak
      tibia zmieniają ludzi, tylko tam 12 latek może poczuć co to władza, pokazać
      innym, że jest lepszy i wogóle, a okładanie matki krzesłem... heh jak można nie
      jeść przecież tuż po sraniu jest to najprzyjemniejsza rzecz w życiu :)
    • Gość: Onea Re: Tibia jak narkotyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 20:13
      "Znam przypadek osoby uzależnionej od komputera, która poradziła sobie z problemem, gdy znalazła miłość"

      Hmm, a ja znam osobę która znalazła miłość i wciągneła ją w tibię :]
      Ta dziewczyna ma juz 33 lvl i czasem gra razem ze swoim partnerem na 100 palladynie :p

      PS: To nie ja.
    • Gość: Moreau Re: Tibia jak narkotyk IP: *.atol.com.pl 19.04.06, 20:15
      hahahahaha :D:D:D nienawidze tibii :P wole Lineage 2
    • Gość: Brildur Re: Tibia jak narkotyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 20:18
      Gry MMORPG nie są złe. Wystarczy stosowac samo kontrolę. Ja sam gram w MMO pod
      tytułem Ultima Online (jedna z pierwszych gier tego typu) i spędzam przed nią
      góra 3 h dziennie i jak narazie nie jestem maniakalnym mordercą.
      • Gość: Jacio Re: Tibia jak narkotyk IP: *.dolsat.pl / 85.219.248.* 22.04.06, 14:24
        Samokontrole? gram w tibie od 4(5?) lat i poznalem tyle osob ze w twoim miescie
        tylu nie ma.. Samokontrola - jak można ją zachować skoro tibia wciąga tak, że
        jest ona niezwykle zachwiana. Powiem jeszcze kilka zdań. Dlaczego gram w tibie?
        Bo nie mam co robić! Kluby sportowe są dla sportowców(próbowałem zostać
        piłkarzem, ale nic z tego; na zapasach też mi nie szło), ileż to samemu można
        jeździć na rowerze. "spędzam przed nią góra 3 h dziennie i jak narazie nie
        jestem maniakalnym mordercą" - bo sie w grenie wczułeś! Znam ludzi którzy
        posiadają 1 konto w 2(niedozwolone, jednak tego nie wykryli) i grają w soboty,
        pierwszy gra 8 godzin wchodzi drugi gra 8h, później znowu pierwszy ok. 2h i
        niedziele to samo. W pon-piątek grają po 4-5h dziennie(także w nocy!) mają po 14
        (w tym roku prawie 15) lat i jakoś żyją, ale co to jest za życie. 1 osoba była
        w samorządzie uczniowskim i dzięki temu uczeń przeszedł do następnej klasy
        (podwyżyli mu 3 oceny z 1 na 2). Musze przyznać z czystym sumieniem, że jest on
        kretynem, chociaż to mój kolega. Potrafi tylko mówić po "tibijsku"(język tibii,
        czyli różne skróty jak ww[czytaj pomyliłem okna]). Nie da sie ukryć, że w
        przyszłości taka osoba będzie wyrzutkiem społeczeństwa. Mimo tego gram w tibie
        często i czasem długo. Gra podoba mi sie jak żadna inna ponieważ fajne są w
        niej eq[czytaj wyposażenie], potworki i tereny oraz zawsze moge z kimś pogadać,
        nie to co w rlu[czytaj: w prawdziwym świecie]: Sorry, nie mam czasu; przeszedł
        bym sie z tobą ale zaraz będe w coś grał. "i jak narazie nie jestem maniakalnym
        mordercą" ja nim też nie jestem, bo potrafie powstrzymać sie od gry(jakoś),
        jednak jest to bardzo krótko. Dużo osób tak tłumaczy sobie: jeszcze 10 minut
        posiedze i poexpie[czytaj: zdobęde doświadczenie w grze] będe lepszy - jeszcze
        30minut mnie nie zbawi skoro 10 minut nie zbawiło(upłyneło już łącznie 40
        minut) - dobra 1h to juz napewno skończe, bo musze sie pouczyć (mineło 1:40) -
        sporo historia nie ucieknie, nie mam dużo materiału to szybko sie poucze
        (2:40) - dobra poczuce sie troche [15 minut nauki przy włączonym komputerze i
        tibii], żeby ktoś tylko mnie nie ubił, czyli spoglądanie co 10 sekund na ekran -
        (2:55] - umiem juz wszystko[oszukiwanie samego siebie, w rzeczywistości nawet
        nie iwem dokladnie o czym czytałem, nie wspominając o uczeniu sie] ----> tak
        kiedyś było ze mną! Już sie od tego uwolniłem i w tibie gram jak mi sie bardzo
        chce i KIEDY MAM WOLNY CZAS, a jak musze sie uczyć to najlepiej jej wogole nie
        włączać, bo jak sie zacznie grac to możnastracić wiele czasu nie wiedząć nawet
        o tym.
    • Gość: Wizard on Harmonia Re: Tibia jak narkotyk IP: 80.48.73.* 19.04.06, 20:19
      Ja gram w tibe i niezatuklem matki krzeslem ,a gram juz dlugo mam 42lv i uwazam
      ze mądzy ludzie mogą grac w Tibię.
      • niepijacy Re: Tibia jak narkotyk 19.04.06, 21:29
        Gość portalu: Wizard on Harmonia napisał(a):

        > Ja gram w tibe i niezatuklem matki krzeslem ,a gram juz dlugo mam 42lv i
        uwazam
        >
        > ze mądzy ludzie mogą grac w Tibię.
        Hahahahahaaha 42 lvlu nic nie tracisz jak padniesz NOOBS !!
    • Gość: Elvis I po co to wszystko? IP: *.nat.kon.tvknet.pl 19.04.06, 20:20
      Tibie poznalem w 1999 roku na studiach. Kumpel mi ja pokazal. Gralo sie troche.
      Drugi kumpel zarywal nocki - ja spalem w pokoju on biegal po Fibuli za rootami.
      Po jakims czasie pojawilo sie pytanie: I po co to wszystko? Do czego potrzebna
      mi Tibia? Co mi da kolejny level? Tylko to ze bede chcial miec kolejny. Nie
      wlaczylm juz nigdy Tibii, skonczyly sie studia, zaczela sie praca, corka ma juz
      5 misesiecy. Zycie jest piekne.
      Zadajcie sobie sami to pytanie: Po co do ch. wam ta tibia? czy nie lepiej wypic
      piwko z kolegami czy obejrzec dobry mecz niz siedziec 10h dziennie na tibii?
      Wirtual to taki sam syf jak narkotyki, papierosy czy wóda. Tak samo wciaga.
      Tylko trzeba czasu zeby to zrozumiec. Nie warto.
    • Gość: mastah Re: Tibia jak narkotyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.06, 20:21
      z tego wynika ze jestes mietek niezla ciota
      a to co ci goscie napisali w GW to jedno wielkie gowno
      • Gość: Jabajbaj Re: Tibia jak narkotyk IP: *.acn.waw.pl 23.04.06, 19:37
        Tibia sux :/ w wow nie grale ale nic gorszego od tibi nei mzoe byc. Lepiej w
        mu, kal albo silkroad grajcie
    • Gość: Aggro Re: Tibia jak narkotyk IP: *.szczecin.mm.pl 19.04.06, 20:40
      -.- Odwalcie sie od Tibii sam w nią gram. Prawda że ten gościu przesadził, ale
      co to ma wspólnego z innymi graczami? Tibijczycy, nie bijcie (PKujcie? haha)
      swoich matek, ojców, nikogo innego z rodziny, wogole nikgog nie bijce z powodu
      Tibii, to szaleństwo. Ale nie wyzwajcie nikogo kto gra w Tibię, wiem jak to
      denerwuje. Pozdro!
      • Gość: Killman Re: Tibia jak narkotyk IP: *.chello.pl 19.04.06, 20:48
        Tibia, World of WarCraft dobre gry szkoda tylko że zle wplywaja na psychike
        zreszta która gra nie wplywa chyba tylko jakiś saper czy coś. Najgorsze jest to
        ze to tak bardzo wciaga, osobiscie nei mailem do czynienia z tymi dwiema grami
        ale grałem non stop w diablo 2 zdobywałem wirtualne rzeczy które normalnie
        mozna bylo kupic na allegro za niezłą kase (100 zł - 500) grałem az sie
        nagrałem, przestałem grac bo gra mi sie znudziła, a co z rzeczami ? potaniały i
        sa juz warte moze z 150 zł ... szkode tylko ze ich niesprzedam bo nawet mi sie
        neichce to tyle co mam z gry
      • Gość: John Re: Tibia jak narkotyk IP: *.elpos.net 19.04.06, 21:00
        Tibia to Słaba gra lipa mi się nie podoba
    • Gość: Chimerian Warrior Re: Tibia jak narkotyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 20:44
      Tibia.....Wiem ze jestem od tego uzalezniony....to mnie pokonalo....gram duzo w
      weekendy....ale umiem to pogodzic z szkola....staram sie....


      :P

      Hail! ! !
      • Gość: Eiva Re: Tibia jak narkotyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 18:41
        Zapodam tu pewien wierszyk:

        "Tibia jest bogiem,
        expienie nałogiem,
        skille podstawą,
        expienie zabawą"

        No cóż...z bogiem gry bym nie porównywała, ale reszta się zgadza ;]
    • Gość: Igor Re: Tibia jak narkotyk IP: 82.139.47.* 19.04.06, 21:05
      Z tibi Bardzo trudno wyjsc , ja przestalem grac ale to trawalo moze 1 tydzien i
      znow musialem wrucic strasznie ciagnie do tej gry !!!!!!!!!!! Ale nawed jest fajna
    • Gość: liz Re: Tibia jak narkotyk IP: *.internet / *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.06, 21:13
      Wiem coś o tym, bo sama grałam w Tibię.Choc jestem dziewczyną i mam już 17 lat
      ta gra strasznie mnie wciągnęła.Był taki okres czasu, że wstawałam o czwartej
      rano żeby móc pograć.Kładłam się spać o 24 albo 1 w nocy.4 godziny snu
      sprawiały, że następnego dnia w szkole zasypiałam.Pamietam jak kiedyś
      poszłam "expić" i mama wyłączyła mi ze złości komputer.Wtedy umarłam w
      wirtualnym świecie.Krzyczałam na nią i nie mogłam pohamować złości.Opuściłam
      się w nauce, prtzestałam wychodzić ze znajomymi na dwór, zupełnie odcięłam się
      od świata.Całe szczęście ten okres minął, bo zdalam sobie sprawę
      z niebezpieczeństwa jakie mi groziło.
      Poradzę Wam coś-nie grajcie w tą grę.Ta gra jest chora.
      • Gość: ktos Re: Tibia jak narkotyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 21:56
        Ty jesteś chora.
    • Gość: :)ME Re: Tibia jak narkotyk IP: *.upc-f.chello.nl 19.04.06, 21:14
      a mnie bardzo zblrwersowala ta wypowiedz poniewaz gram w Tibie prawie 2 lata i
      chcialem zapytac czy ten co pisal ten reportarz kiedykolwiek probowal grac w ta
      gre? domyslam sie ze nie wiec pierw niech sprobuje a pozniej niech zacznie
      rozmowe po 1.dla wiekszosci tibia to zabawa nie nalog.
      2. ten ktos kto pobil matke krzeszlem moze robil cos waznego
      po Wiec jak ten wileki ktos kto napisal te badziewie pogra z 2-3 tygodnie w
      tibie to niech sie do mnie odezwie i wtedy podyskutujemy (niekofany_mrx@wp.pl)
      a tak niech milczy:)
    • niepijacy Re: Tibia jak narkotyk 19.04.06, 21:16
      Hahahah tibia wogule nie uzaleznia a po pierwsze to nikt nie wie jak sie padnie
      na 100+ lvlu to niech nie mowia ze wpadl w furie poprostu zdenerwowal sie ze mu
      wylaczyla komputer . Kazdy kto padnie na takim llvu moze sie zdenerwowac ^^!!
      • Gość: Damiano Re: Tibia jak narkotyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.06, 23:01
        O lol, ale ty koleś jesteś jebnięty. Nie uzależnia? A papierosy, alkohol i narkotyki też nie uzależaniają? Ehh, głupi jesteś i tyle, to jest inna forma nałogu, też gram w Tibię i znak kobietę, ma 49 lat, a w Tibię gra całymi dniami, dosłownie, wogóle nie dba o rodzinę :/
      • Gość: 2FAst2Nervous Re: Co do padania na wysokich Lvl IP: *.media4.pl 23.04.06, 11:36
        Ja padlem na 120(anihilator) i sie nie przejelem odkupilem blesy i Aol i jazda
        odrabiac straty to jak sie niektorzy zachowoja to jest smieszne nie ide na
        Impreze bo mam wolny resp Guardow....zenada nie trzeba sie stresowac na tibi to
        po 1 po 2 regge i jedziemy spokojnie.......Peace and Love wszystkim grajacym xD
      • Gość: Arthevariel Re: Tibia jak narkotyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 12:42
        Po 1. skad wiesz ze ma 100lvl
        po 2. zdenerwowal sie i zaczal napie..c matke krzeslem? to ty chyba neiwiesz co to jest zdenerwowac sie -.-'
      • Gość: Sylv Re: Tibia jak narkotyk IP: *.chello.pl 04.06.08, 17:48
        Lol.
        I tu mnie rozbroiłeś.
        Nie wiem czy się śmiać, czy łączyć się w żalu. Jak moja friend to
        usłyszała to powiedziała tylko "żal". Nie naprawde - "Kazdy moze sie
        zdenerwowac"?! To ja ide walic wlasna matke krzeslem bo dostalam 3
        ze sprawdzianu! W ogole nie uzaleznia? Popatrz na swoja odpowiedz
        jeszcze raz i sie zastanow -.-
        Sylv.
      • Gość: Tomek Re: Tibia jak narkotyk IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.08, 18:37
        tak ma prawo sie zdenerwowac ale w żadnym przypadku nie moze napierd**ać w swoja
        matke krzeslem. po drugie chor jest to by zarywac noce w grze ktora ma 5 pikseli
        na 1x1 cm to jest wręczz zalosne. ludzie wy tylko tak mowieci e ale to jest
        uzalerznienie i choroba.
        to tylko jest gra, miejsce w ktorym czlowiek powinien tylko moze jakies 1 godz
        dzienie spedzac czasu dla rozrywki a nie wariowac
      • Gość: Odyn Re: Tibia jak narkotyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.08, 16:04
        Moim skromnym zdaniem gry w ktore gra sie zadużo mogą uzależnic ale nie
        przesadzajmy... nie mówmy jak moja sasiadka ze Tibia to Diabelska Gra, mozemy
        byc przez nia opentani przez Szatan itp NIe odciagajmu odrazu dziecka bo to bez
        sensu. Sam gram w Tibie , gralem w WoWa ale w zyciu nie zamienie Tibia na WoWa.
        Tibia sprawia mi ogromna przyjemność , mam 137 rp i 109 ms :) sam wbilem i
        poprostu gdy czlowiek wnija lvl powiedzmy... 2 dni... spedza przy tym duzo
        czasu, angarzuje sie to nie dziwcie sie ze jak padnie to sie wkurzy...
        "delikatnie powiedziawszy" ja sam kupilem juz do kompa 9 klawiature D: ale to
        tak na marginesie xD lecz nie moze tak byc by ktokolwiek zabijal dla np itemów w
        Tibi... za to powinno sie karac i zamykac delikwenta w bunkrze 100m pod ziemia i
        przetrzymywanie go tak dlugo az zapomni co to Tibia xD

        Ale prosze nie przesadzajmy ZNOWU!

        To jest moje zdanie!
      • Gość: nieznany Re: Tibia jak narkotyk IP: 78.133.163.* 22.11.08, 12:46
        Czy Ty wiesz człowieczku o czym mówisz?Potrafisz jeszcze rozróżnić świat
        wirtualny od rzeczywistości?Nikogo nie powinno dziwić,że 16-latek tłucze
        kobietę,która dała mu życie,ponieważ dostał karę na kompa..
      • Gość: pijacy Re: Tibia jak narkotyk IP: *.wroclaw.vectranet.pl 31.03.09, 14:18
        Jak to Tibia nie uzaleznia .. zastanow sie czlowieku .. wlasnie moim zdaniem
        Tibia jest jedna z najbardziej uzalezniajacych gier MMORPG ..
      • Gość: maciek of kyra Re: Tibia jak narkotyk IP: *.sta.asta-net.com.pl 29.04.09, 09:00
        jaki łoś .
        Ja gram w tibie od 10 lat , nie widze innego sensu zycia .
        Poprostu tylko tibia , bez niej stracony dzien to jak bez reki , jeszcze nigdy
        nie było takiego dnia gdzie bym nie grał minimum 7godzin .Nie da sie w ogole
        funkcjonowac bez tego , Jak mi stara wyłaczyła komputer to jej z tłoczka
        wyjebałem . A padlem na 18 lvlu .
        Teraz juz jest lepiej jestem 24 sorcccererrem mam nadzieje ze na swieta bozego
        narodzenia dostane PAKA i bede bił larwy na ankharum .
        Jak bym padł na 100 lvlu to bym stara zabił a potem sam bym sie zabił .
    • Gość: nie_wiem_nic_o_... Re: Tibia jak narkotyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 21:25
      U mnie jak mnie pamięć nie myli gra dwóch w klasie.Są przytomni . Mają same
      4, 5 a nawet 6, matma - 5+, polak,histra,technika,muzyka,informatyka,plastyka-
      5, religia, angielski, wf - 6 ( jeden ma 5 :)))_).Ale jakto mówili inni to
      zależy od samoumiaru. Nie mam zamiaru mówić nickiem, ale oświadczam : TO ŻE
      TY JESZCZE JEJ NIE WALISZ, TO ZNACZY, ŻE JESZCZE SIĘ W TEN POWAŻNY STAN NIE
      WPADŁEŚ, ON NIE WIEDZIAŁ CO ROBI JUŻ CHYBA !. Pozatym jest 5 przykazanie -
      Nie zabijaj !, nie niszcz siebie jakąś grą ew.nawet do śmierci, nie niszcz
      innych. Nie po to nas Bóg stworzył !, żebyśmy marnowali to co możemy zyskać.
      Porównam życie do Tibii. To jest to samo. Tyle że zdrowe, masz tyle do
      zobaczenia, może będziesz sławnym naukowcem, piłkarzem, nie marnuj życia , które
      dał Ci Bóg i mamusia i tatuś. Ci dwaj ostatni się bali byś był zdrowy, a nie
      chory, z powodu wymysłu jakiegoś faceta. PROSZĘ O ROZWAGĘ, NIE MAM NIC
      PRZECIWKO TIBII ! MOŻE DOBRA, ALE UMIAR, UMIAR.!
    • Gość: Ranma ^^ Re: Tibia jak narkotyk IP: *.globalconnect.pl 19.04.06, 21:34
      Eh wszystko zależy od podejścia :) Ja gram ogłem całkiem dużo ale uczę się też
      całkiem nieźle, mam wspaniałą dziewczynę z którą spędzam mnóstwo czasu a level
      też mam prawie 150 ^^. Ta gra to zabawa. to prawda że niektórzy idioci biorą to
      zbyt poważnie, ale jak się gra tak jak ja już ponad 3 lata ciągle tą samą
      postacią to ma się w niej mnóstwo znajomych i można się wtedy dobrze bawić
      zarówno w grze jak i na żywo :) Jedno drugiego nie wyklucza. A psycholodzy mają
      racje tyle że to raczej kwestja samodyscypliny. Jak komuś odwali i gra powiedzmy
      parenaście godzin dziennie to już jest debil (znam takich wielu) ale jak ktoś se
      raz kiedyś usiądzie czasem nawet na dłużej żeby iść na coś silniejszego to
      całkiem normalny gość. Wielu graczy ma rodziny już żony i dzieci i całkiem
      nieźle radzą sobie w życiu. A to że jakiś wariat nie potrafi się opanować to
      raczej skrajny przypadek i nie należy tego uogólniać :) Pozdro dla all:P
      Yours Ran~ ^^
    • Gość: dsa Re: Tibia jak narkotyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 22:05
      Bo tibia wciąga jak chazard alkohol kobieta czy koka
    • Gość: Adam Re: Tibia jak narkotyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 22:11
      Zaczęło się lato a gdy nie ma o czym pisać pisze się o szkodliwości gier. Sam
      jestem graczem, potrafię spędzić do 12 h na dzień przed komputerem ale nie
      narzekam. Mam życie prywatne gram w gry typu mmo i ogólnie dobrze się miewam.
      Problem zaczyna się pojawiać kiedy ktoś zmienia swoje życiowe dążenia i ideały.
      Ale.... czy to naprawde taki ogromny problem jak się mówi? Nie sądzę. Sam kiedy
      trzeba jestem w stanie się odciągnąć od komputera więc dlaczego ten niewielki
      procent ludzi popełnia głupstwa? Ponieważ są ludzie zdołowani lub przytłoczeni i
      uciekający do wirualnego świata. Ale oprócz naprawdę rzadkich przypadków to jest
      to hobby i to trzeba uszanować. Są ludzie którzy mają inne dziwactwa i im
      poświęcają tyle czasu co np. ja graniu na komputerze i oni też robią głupstwa
      ale o tym się już nie pisze bo temat niebyłby taki... na czasie. Są ludzie
      którzy zdołowani życiem; mający depresję rzucą się pod pociąg albo skoczą z
      dachu. Ale są też tacy którzy postawieni w tej samej sytuacji włączą jakąś grę
      żeby odreagować stresy związane z życiem. Więc proszę was pomyślcie o tym co
      jest prawdziwym niebezpieczeństwem i czy naprawdę warto poświęcać temu uwagę
      skoro ciągle się mówi o dokładnie tych samych przypadkach już od około 2 lat.
      Dziękuję za uwagę. Autor tej odpowiedzi: Adam C 16 letni nałogowy gracz z
      życiem, przyszły zbrodniarz i gwałciciel któremu nieodpowiedzialni rodzice nie
      zakazują narzędzia szatana zwanego komputerem :/
    • Gość: Anonim Re: Tibia jak narkotyk IP: *.adsl.inetia.pl 19.04.06, 22:15
      Ja tez gram w podobna gre i musze powiedziec ze nie podoba mi sie to niewiem
      dlaczego ale niemoge sie od niej odciagnac. Ja jeszcze niezostalem w tej samej
      klasie i niemam zamiaru wszystko poprawiam. Ale kiedy przychodze do domu ze
      szkoly zawsze siadam do komputera, lub kiedy mam wolny czas.
      • Gość: gracz Re: Tibia jak narkotyk IP: *.tomaszow.mm.pl 21.04.06, 22:48
        Dla mnie tibia jest gra spoxx i mam zamiar grac w nia dlugo .Z pewnoscia mi sie
        ona nie znudzi.
        • Gość: Bonia Re: Tibia jak narkotyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 23:40
          Gram w Tibie ok.3 lata. Napoczatku jak nie mialem stałego łacza gralem po 4
          godziny a po miesiacu przyszedl rachunek 400zl. ;( MIALEM przesrane. Ale wkoncu
          zalozyli mi stale lacze i gralem znowu w to nalogowo. POznalem zajebistych
          qumpli wymienie mojego bro .Thouri Shady ;) Ja gram w to zeby pomagac moim
          qumplom i znimi gadac. NIe gram 5h na dzien tylko 1h mi styknie. Naprawde
          OOpanujcie sie radze wam trencie przez tydzien czy skille czy mlvl a zobaczycie
          ze nie musiscie ciagle grac!!!! Pozdro!
    • Gość: paweł Re: Tibia jak narkotyk IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 19.04.06, 23:08
      a ja sobie gram w tibie jak mi sei nudzi ale i tak wole isc na pole i siedziec
      na ławce niż przed kompem
    • Gość: Gawior Re: Tibia jak narkotyk IP: *.olsztyn.mm.pl 20.04.06, 00:41
      ludzie spytam sie was po co piszecie "ja nie gram w tibie" lub tez "ja gralem
      ale juz nie gram" co to wnosi do faktu iz na kazdym osiedlu znajdziesz
      dzieciaka lub tez dziesieciu co im sie nie udalo i dalej w tym tkwia??? a moze
      zaprzeczycie iz tacy istnieja??? co do tych co muwia iz umiarkowanie jest
      najlepszym lekarstwem nie moge sie nie zgodzic ale tu jest mowa o ludzich co
      umiaru nie znaja. powiedzcie za to ajk to zmienic jak pomuc tym slabszym kturzy
      zagrozenia grajac nie widza lub tez je lekcewaza. PODKRESLE nie kazdy tibijczyk
      jest uzalezniony
    • Gość: Saracen Re: Tibia jak narkotyk IP: 217.96.1.* 20.04.06, 02:41
      Muszę przyznać, że autor tego artykułu nie ma zbyt dużego pojęcia o tym co
      pisze...
      "Dlaczego Piotrek nie mógł przestać grać? Wciągała go nie sama fabuła
      i "lewelowanie", czyli wprowadzanie postaci na kolejne, wyższe poziomy gry, ale
      też możliwość zarobku. Bo im dłużej grasz, tym więcej możesz zarobić" - nie
      zgadzam się z tą wypowiedzią. Nikt mi nie powie, że 7 milionów ludzi grających
      na oryginalnych serwerach World Of Warcraft i jeszcze więcej grających w inne
      podobne gry, robi to dla pieniędzy. Znikomy procent graczy robi to dla samego
      zysku. Zresztą zysk i tak jest znikomy jeżeli uwzględnić ceny gier, internetu,
      serwerów i czasu poświęconego na granie. Chyba, że za wszystko płacą rodzice ;)
      Większość graczy, gra w takie gry nie tylko dla zabicia czasu, "lvlowania" czy
      odkrywania coraz lepszych rzeczy ale dlatego żeby pokazać, że kimś się jest.
      Wiele ludzi grając w takie gry jak Tibia "wkłada w nie swoją duszę". Ciężko
      jest wybić się wśród rówieśników i jakoś wyróżnić czy zdobyć większy szacunek w
      rzeczywistym świecie. Takie gry natomiast na to pozwalają. Można w nich
      udowodnić innym graczom, że jest się wielkim. Poza tym każdy z nas ma chęć
      bycia bohaterem czy kimś niepokonanym, a tutaj jest to możliwe!
      MMORPG są nie tylko grami ale również miejscami spotkań i rozmów. To jest coś
      więcej jak zwykłe gadu albo chat. Można tutaj spotykać się ze znajomymi,
      poznawać nowych ludzi a przy tym dobrze się bawić.
      Mi samemu zdarzyło się zakochać przez Tibię. Przez rok codziennie rozmawialiśmy
      i graliśmy razem po kilka godzin. Niestety odległość jaka nas dzieliła była za
      duża żeby się spotkać w rzeczywistości. W innych grach również poznałem wiele
      kobiet, nawet w takich grach które są uważane za "czysto" męskie gry np.
      różnego typu strzelanki. Im więcej ludzi się poznaje tym bardziej gra wciąga.
      Staje się naszym drugim światem, a raczej tym ważniejszym. Często rzeczywistość
      nie jest taka kolorowa jak powinna być i wtedy uciekamy do wspaniałego świata,
      w którym znajdujemy rozrywkę i przyjaciół. Tutaj nie liczy się jak wyglądasz i
      czy jesteś bogaty ale to jak grasz. Im lepszy gracz tym większy ma szacunek w
      grze. To powoduje, że jesteśmy coraz bardziej pochłąniani przez świat
      wirtualny.
      Gry takie jak Tibia mają swoje społeczności. To jest taki mini świat, w którym
      są zwykli gracze i osoby ważne. Im więcej gramy i zdobywamy tym ważniejsi
      jesteśmy, co w prawdziwym życiu nie jest możliwe.
      Sam od 9 lat spędzam średnio 10 godzin dziennie przed komputerem. Udaje mi się
      to pogodzić ze szkołą i obowiązkami w domu. Przyznam, że komputer jest u mnie
      prawie najważniejszy ale wiem, że nadejdzie czas kiedy to się zmieni.
      "Znam przypadek osoby uzależnionej od komputera, która poradziła sobie z
      problemem, gdy znalazła miłość" - wierzę, że mi to też pomoże ;)
      Dzisiejszy świat jest w większym bądź mniejszym stopniu "uzależniony" od
      komputerów i nie da się bez nich normalnie funkcjonować. Trzeba natomiast mieć
      pewne wyczucie, którego czasami nam brakuje.
      Nie da się u wszystkich zwalczyć nałogowego grania w gry online. To jest nowy
      nałóg ludzi, szczególnie młodych i nadal będą tacy którzy poświęcą temu więcej
      czasu niż powinni. Nagłe przerywanie gry komuś kto akurat gra nie jest
      najlepszym wyjściem, to tylko wzbudza niepotrzebną agreję. Aby zakończyć samo
      granie potrzeba trochę czasu, dlatego jeżeli rodzic chce aby dziecko przestało
      grać to niech mu da około 10 - 20 minut na to albo niech wcześniej ustali
      godzinę zakończenia "pracy" na komputerze. Niestety takie gry wymagają czasu
      nawet na samo zakończenie grania!
      Każdy nałóg jest ciężki do zwalczenia i trzeba do tego przede wszystkim silnej
      woli samego uzależnionego, więc nie walczcie z samym problemem grania. Niech
      gracze sami dochodzą do tego, że nałogowe granie nie jest najlepsze.
      Ograniczanie czasu grania na komputerze to dobry pomysł ale nie zawsze może się
      sprawdzić... Może kilku z tych setek milionów graczy przestanie tracić tyle
      zdrowia na gry ;)

      P.S. Ja jeszcze nie przestanę grać ani w Tibię ani w WOW ani w żadną inną grę:P

      -------------------------------------------------------
      Siro82 (kto szuka ten znajdzie)
      • Gość: GuzioR Re: Tibia jak narkotyk IP: *.50.jawnet.pl 22.04.06, 15:52
        Dla mnie to co napisałeś jest chyba najlepszą odpowiedzią na temat Tibii i
        innych gier MMORPG jaką do tej pory czytałem!


        Ja np. dzięki Tibii nauczyłem się dużo rzeczy z angielskiego, o których nie
        miałem pojęcia przed grą, lub które mi się myliły (zwroty, słówka, tryby
        warunkowe, czasy przeszłe etc.). To prawda, że ta gra wciąga i to bardzo, ale
        taka jest idea tej gry - kto chce być tam kimś musi grać, a czy się uzależni czy
        nie ot już jest sprawa i decyzja każdego z osobna. Dużą rolę odgrywają też
        rodzice, którzy mają przecież prawo zakazać gry/wynieść kompa z pokoju/zrobić
        coś w tej kwestii... przecież 16to latki nie decydują o sobie całkiem same - nie
        dajmy się zwariować. Ja gram w Tibię po kilka h dziennie, ale potrafię też
        wygospodarować czas na inne rzeczy. W 3kl. gimnazjum mialem śr. ponad 5,0 teraz
        jestem w 1 liceum i mam na półrocze 4,2; ale będzie większa ok. 4,4-4,5. Rodzice
        wiedzą, że gram ale nie przeszkadza mi to w nauce i potrafię się opanować. Tyle
        na ten temat. Po prostu wszystko dla ludzi lecz z umiarem.

        Nie pisze o tym co napisał Saracen bo zgadzam się z tym w 101% i nie będę tego
        kopiował.

        pozdrawiam
Pełna wersja