1,8 mln płyt CD po półtora dolara

12.06.06, 21:58
zawsze jestem "ZA" kazdą inicjatywą, która upupia pazernego fiskusa i
tzw,"Producenta muzyki".Może wreszcie COŚ ich ukatrupi na zawsze,ale chyba to
jeszcze nie to-tak czuję.Niemniej przyklaskuję i zawsze to co czyni muzykę
bardziej dosptępną-muzykę, a nie produkcję muzyczną-warte jest wsparcia!!!
Może w końcu ludzie przestaną kupować tzw.LANSJERY i uwalą panoszące się
bezguście producentów, a muzyka autorska się obroni, .... napewno....może
jeszcze nie teraz, ale kiedyś tak-precz z producentami!!!!!!!
    • Gość: Ender W polsce by sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 22:03
      nie przyjeło - każdy woli sciągnąć za darmo - no i na pocztę nie trzzeba
      biegać :) szkoda tylko że to kradzież........
      • Gość: shocking truth Re: W polsce by sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 23:48
        Gość portalu: Ender napisał(a):

        > nie przyjeło - każdy woli sciągnąć za darmo - no i na pocztę nie trzzeba
        > biegać :) szkoda tylko że to kradzież........

        Od kilkudziesięciu lat w Polsce i na świecie uchwala się ustawy
        dotyczące 'prawa autorskiego' pod dyktando 'lobbystów' jednej strony. Przykład:

        wiadomosci.wp.pl/kat,9912,wid,8343703,wiadomosc.html?ticaid=11c67

        Jeśli nie urealnią cen, cała ta sztuczna konstrukcja runie. Im szybciej tym
        lepiej, oczywiście ;-)
      • Gość: the_foe Re: W polsce by sie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.06.06, 00:41
        widze ze kolega nie zalapal o co w tym chodzi. To dziala jak p2p, tyle ze musisz
        zainwestowac w kilka plyt oryginalnych. W praktyce przy dobrych "ukladach" masz
        nawet kilkaset plyt rocznie za darmo i to zgodnie z prawem... a przynajmniej bez
        mozliwosci sciagnia kogokolwiek.
        • y00rek Re: W polsce by sie 13.06.06, 03:00
          Bo to praktycznie jest p2p, tylko wykorzystujący zamiast przekazu przez druty,
          światłowody czy łącza bezprzewodowe zwykłą pocztę. Taki snail-p2p.

          Ciekawe jak pazerne koncerny muzyczne spróbują wpłynąć na zamknięcie tego
          biznesu. Pewnie plotąc swoje banialuki o kupowaniu 'licencji' a nie płytki.
          Ciekawe gdzie były ich 'licencje', jak w sklepach powszechne były kasety
          magnetofonowe. Mam ich całe pudło. Oczywiście sie zużyły (te, których przezornie
          nie zrzuciłem na twardy dysk - przy dobrym próbkowaniu i odszumieniu da się ich
          od biedy słuchać) - można zrobić eksperyment: pójść do sklepu i poprosić o
          wymianę nośnika w ramach zakupionej licencji. Próbowaliście już? Wymienić kasetę
          zużytą na nową? I jak Wasze wrażenia z takiej wymiany w ramach 'licencji'?
          • Gość: x Re: W polsce by sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.06, 09:33
            y00rek napisał:
            > banialuki o kupowaniu 'licencji' a nie płytki.[...] Poprosić o
            > wymianę nośnika w ramach zakupionej licencji.

            Mi sie ten pomysł bardzo! Najlepiej CC na CD lub Audio-DVD. Bo jak nie mają na CC, niech dają na tym nośniku, na jakim mają! Poszliby z torbami (konieczność produkcji CC lub wymiany na inne lub (w razie odmowy) procesy...)
            • Gość: MB Re: W polsce by sie IP: 85.31.186.* 13.06.06, 11:49
              Chyba nie zrozumiałeś o co w tym wszystkim chodzi. To nie działa jak umowa
              komisu gdzie serwis występuje w imieniu własnym, tylko bezpośrednia zamiana
              miedzy zarejestrowanymi użytkownikami serwisu. Deklarujesz co masz na zbyciu i
              czego szukasz, a serwis (dzięki bardzo dużej ilości oferowanych płyt) zestawia
              te oczekiwania, pewnie podaje dane i sami uzytkownicy między sobą zawierają
              umowę zamiany, serwisowi zaś płacą stosunkowo niewielką prowizję za
              pośrednictwo. Coś jak nasze Allegro itp. tylko że przedmiotem umowy jest
              zamiana, a nie sprzedaż. Tak więc dokonując transakcji wybierasz konkretny
              nośnik na którym zapisany jest utwór - w tym wybierasz jego formę oraz stan
              techniczny nośnika (wiadomo - płyty też się zużywają, zwłaszcza przy niezbyt
              starannym obchodzeniu się) i ewentualne roszczenia zgłaszasz wyłącznie w
              stosunku do drugiej strony umowy zamiany.
              A tak na marginesie: że też zawsze znajdzie się rodak chcący kogoś oszukać czy
              wykorzystać sytuację nie licząc się z innym. Nic dziwnego, że potem np: Niemcy
              przy płatności kartą kredytową za cokolwiek droższego niż drobiazg, jeśli
              usłyszeli wcześniej posiadacza mówiącego po polsku, podchodzą do sprawy jak do
              jeża, wiją się i od razu zastanawiają czy już dzwonić na policję :/
              To nie głupie programy satyryczne na poziomie mułu bagiennego kształtują nasz
              wizerunek, tylko tacy ludzie jak wyżej.
              • y00rek Re: W polsce by sie 16.06.06, 13:09
                MB:
                > Chyba nie zrozumiałeś o co w tym wszystkim chodzi. To nie działa jak umowa
                > komisu gdzie serwis występuje w imieniu własnym, tylko bezpośrednia zamiana
                > miedzy zarejestrowanymi użytkownikami serwisu.

                No właśnie: idea dokładnie jak w sieciach p2p. A co do reszty: kiedyś w sieci
                znalazłem takie powiedzonko: "ironia wbrew powszechnemu mniemaniu, nie jest
                gorzkim owocem".

                Kupując płytkę kupujesz tak naprawdę bardzo preyzyjną i szczegółową licencję.
                Bardzo jasno jest to widoczne w przypadku kupowania oporgramowania, ale w
                przypadku płyt i kaset działa dokładnie identyczny mechanizm.

                Serwis pomaga w wymianie płytek: tymczasem ten proceder może być nielegalny,
                gdyż wtórny obrót takimi płytkami może być nielegalny w myśl licencji, z której
                warunkami się zgodzilismy kupując nagrania ulubionego zespołu bądź film modnego
                reżysera. Zapamiętaj sobie drogie MB: płaci się za LICENCJĘ, nośnik to pryszcz
                dodawany za darmo.

                Jak Ci się spali serwer z zainstalowanym legalnym Matlabem czy Maplem, to
                wysyłasz mejla do producenta i dostajesz jako zarejstrowany legalny użytkownik
                nowiutkie płytki instalacyjne (pobierana opłata, to grosze manipulacyjne w
                porównaniu z ceną programu). Bo zapłaciłeś ciężkie tysiące baksów za LICENCJĘ. A
                ta przecież z powodu padu serwera nie przestała obowiązywać.

                Swoje fobie i stereotypy dotyczące różnych narodów (np. Polaków) schowaj do
                rodzinego kuferka: popatrz na debatę publiczną dotyczącą rewolucji w prawie
                autorskim i prawach pokrewnych, która toczy się np. w Szwecji. Też powiesz, że
                Szwedzi to kombinatorzy a Szwedki to złodzejki?
    • Gość: gosc Re: 1,8 mln płyt CD po półtora dolara IP: *.astra-net.com 13.06.06, 07:49
      W Polsce w tym roku obowiązuje obowiązek sprzedawania CD poprzez kasy fiskalne.
      Ciekawy jestem czy wpływy ze sprzedaży CD wzrosną o te kilka miliardów które
      "należą" się wytwórniom. Śledząc wyniki finansowe polskich wytwórni raczej nic
      nie wskazuje na to. Wniosek jest więc taki, że albo ludzie powszechnie gmerają
      przy kasach fiskalnych albo te miliardy to zwykłe chciejstwo kreatywnego
      statystyka.
    • zygmunte Re: 1,8 mln płyt CD po półtora dolara 13.06.06, 09:21
      Ciekawe kiedy ich wszystkich rozstrzela FBJ

      - Kamila Sipowicz
    • Gość: Licencja Wymyślą kolejny idiotyczny pomysł. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.06, 11:54
      Np. Licencja dla kupującego płytę do użytku osobistego w której przeczytamy
      "kupujący jest właścicielem ostatecznym, co oznacza, że nie wolno odsprzedawać
      zakupionej płyty; w przypadku złamania warunków licencji...itd".
      • Gość: MB Re: Wymyślą kolejny idiotyczny pomysł. IP: *.server4you.de 13.06.06, 12:05
        "... w przypadku złamania warunków licencji" - i co dalej? Zastrzeżona kara
        umowna czy 10 lat Gułagu? Kłania się art. 57 par. 1 KC. Na razie takie
        zapisy-straszaki można olać, martwić się będzie można dopiero wtedy gdy przyjmą
        się powszechnie DRMy i przyjęte zostaną proponowane przez Ministerstwo Kultury
        rozwiązania ich dotyczące. Co prawda konsument PRAWNIE nadal będzie mógł zbyć
        nośnik zawierający utwór na licencji niewyłącznej, tylko co z tego jeśli nabywca
        TECHNICZNIE nie będzie miał możliwości odtworzenia utworu, o obchodzenie/łamanie
        DRMów będzie penalizowane.
    • Gość: m Bardzo dobry pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 14:36
    • Gość: Jacek Re: 1,8 mln płyt CD po półtora dolara IP: *.mgt.pl / *.mgt.pl 13.06.06, 20:30
      Do więzienia z nim na 50 lat, a potem na krzesło. Co to za porządki, aby płyty
      można było taniej kupić bez zgody wytwórni?!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja