Gość: Alma
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.07.06, 17:54
Przejrzałam (bo do czytania tam nieiwele) ostatni dodatek dla kobiet Życie
jest piękne". Drogie panie redaktorki, po prostu szkoda papieru na takie
rewelacje. Zaczyna się od zapowiedzi kulturalnych, np. Jazzowe wieczory na
warszawskiej Starówce", więc z ciekawościa zaglądam, co tam też się będzie
działo. I wiecie co? Otóż:"...organizatorzy przygotowali wiele premier a
nawet prapremier z udziałem polskich i międzynarodowych gwiazd". Rewelacyjna
wiadomość, nie uważacie?! Potem dowiaduję się, że odbędzie się ostatnie
przedstawienie "Amerykańskiej papieżycy", która to(pomijam juz fakt, że
wszyscy już to obejrzeli, wiele o tym pisano a o sztuce wypowiadała się w
prasie sama autorka)w 1982 roku "wywołała sensację i szerokie dyskusje". I
jeszcze, że ukazał się zbiór opowiadań o miłości, która "pokazana jest tu na
różne sposoby - raz szorstko, czasem przejrzana do głębi, czasem tylko
powierzchownie". Toż to czysta grafomania! Cóż to za gazeta, gdzie można
wypisywac takie brednie!!! I jeszcze wstępniak naczelnej, który zaczyna się
tak: "Rzeczy mają na nas ogromny wpływ. Bez wzgledu na to, czy otaczamy się
nimi w nadmiarze, czy ascetycznie się ich pozbywamy." Przecież to bełkot.
Nie wystarczy ładny papier i kilka barwnych zdjęć, trzeba jeszcze pisac z
sensem. Więcej tego nie kupię. Jaka jest Wasza opinia na temat dodatków dla
kobiet w prasie codziennej?