Haniebna wpadka polskich dziennikarzy

25.07.06, 23:22
To, co stało się dziś było ostatnim gwoździem do trumny polskiego
dziennikarstawa i potwierdzeniem tezy, że w Polsce prawie NIE MA dziennikarzy,
za to są w nadmiarze ci którzy udają dziennikarzy. Tym czymś było aresztowanie
- na razie - na 3 miesiące idola mediów, Krzysztofa R. - bandziora i kabotyna
jakich mało. Ciekawi mnie, jak teraz czują się ci, którzy go zapraszali do
swoich programów? Którzy robili z nim wywiady, którzy rozpisywali się o nim w
samych superlatywach wielbiąc go jak samego Pana Boga albo jeszcze bardziej?
Jak czują się ci z TVN, którzy nakręcili o nim bałwochwalczy serial? Pewno i
jedni i drudzy nawet nie zdają sobie sprawy, że stało się dzięki nim COŚ ZŁEGO
- zostały ośmieszone media!!!

Stało się, nic już tej haniebnej wpadki nie zmieni. Ale, aby uniknąć w
przyszłości takich kompromitacji proponuję już dziś zacząć układać listę tych,
których "na salony" wpuszczać nie wolno pod groźbą totalnej kompromitacji i
kolejnego ośmieszenia mediów. Oto moi kandydaci na całkowite usunięcie z mediów:

1. Wojciech Cejrowski, który opowiada takie brednie o dżunglach, że nawet
ktoś, kto nigdy w dżungli nie był, śmieje się z tego. Inne tematy też omawia w
sposób... hm... kretyński (niech mi wybaczą kretyni za porównanie z panem WC).
2. Janusz Korwin - Mikke za swoje "niekonwencjonalne" poglądy. Np dziś w TVP 1
ogłosił, że nie ma w tym nic złego gdy schlany gość siądzie za kierownicą
samochodu, o ile przedtem przejdzie - stopa za stopą - po linii prostej AŻ 2
metry!!! Za samo to powinien zostać postawiony przed sądem. A ma on jeszcze
sporo innych wyskoków.
3. pan Kurski (celowo nie wymieniam imienia) - za co? Nie muszę chyba
wyszczególniać. Nie chciałbym nagle usłyszeć z jego ust że mój pra pra pra pra
dziadek to kiedyś obsikał przydrożne drzewo, należące do króla Władysława
Łokietka, a więc ja nie mam prawa być redaktorem naczelnym (a jestem od tej
środy).
4. ....

Lista jest otwarta! Zachęcam do dopisywanie kolejnych nazwisk!

Pozdrawiam gospodarzy forum - dawno tu nie gościłem z braku czasu.

RJ.
    • mily_panocek Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy 25.07.06, 23:38
      Jesteś od środy redaktorem naczelnym, ale jakiegoś pisma ze zdjęciami czy coś
      podobnego? Albo serwisu internetowego poświęconego programowaniu?
      • felix.lynx Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy 25.07.06, 23:41
        mily_panocek napisała:

        > Jesteś od środy redaktorem naczelnym, ale jakiegoś pisma ze zdjęciami czy coś
        > podobnego? Albo serwisu internetowego poświęconego programowaniu?

        Papierowego tygodnika "Ekotrendy". Pierwszy numer już we wrześniu. Ale - nie
        odchodźmy od tematu - trzeba z mediów usunąć różnych bandziorów, różne kanalie,
        kabotynów i zwyczajnych psychopatów z którycnh nasi koledzy robią bóstwa!!!

        RJ.
        • scyg Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy 25.07.06, 23:59
          Zakładasz, że "prawdziwy" dziennkiarz wie o wszystkich krętactwach człowieka z
          którym robi wywiad. Tak po prostu nie jest. Dziennikarz rozmawia z ludźmi, i
          często wie więcej niż "przeciętny" człowiek, ale to nie znaczy że musi znać
          wszystkie ciemne zakamarki duszy swoich rozmówców. I przepraszam cię bardzo,
          jeśli ktoś ląduje za kratkami, to jego czyny są wyłącznie jego własną
          odpowiedzialnością, a nie dziennikarzy, którzy przedtem o nim pisali.

          Co do twojej listy, stosując tę logikę, proponowoałbym w twoim piśmie w ogóle z
          nikim nie rozmawiać, bo a nuż za jakiś czas rozmówca zostanie aresztowany, np.
          za szwindlowanie funduszu ochrony środowiska. I jak to potem będzie wyglądać?
          • felix.lynx Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy 26.07.06, 00:23
            > Zakładasz, że "prawdziwy" dziennkiarz wie o wszystkich krętactwach człowieka z
            > którym robi wywiad. Tak po prostu nie jest. Dziennikarz rozmawia z ludźmi, i
            > często wie więcej niż "przeciętny" człowiek, ale to nie znaczy że musi znać
            > wszystkie ciemne zakamarki duszy swoich rozmówców. I przepraszam cię bardzo,
            > jeśli ktoś ląduje za kratkami, to jego czyny są wyłącznie jego własną
            > odpowiedzialnością, a nie dziennikarzy, którzy przedtem o nim pisali.

            Wiesz co? Jeżeli kiedyś będę potrzebował rzecznika prasowego - masz u mnie
            dożywotni etat. Tak zgrabnie i w białych rękawiczkach wykręciłeś kota ogonem,
            jak mało kto. Kiedy przeprowadzam wywiad, zwykle starannie się do niego
            przygotowuję. Znając ZAWÓD danej osoby potrafię z góry przewidzieć, czy będzie
            ona kłamała (politycy kłamią ZAWSZE!), czy tylko lekko konfabulowała, czy może -
            nie ma nic do ukrycia i powie prawdę. W każdym razie NIGDY nie pozwalam sobie
            na POPIERANIE rozmówcy, nawet gdy wewnętrznie czuję, że ma rację. Moim zadaniem
            jest wykazać - że kłamie!!! To są podstawy dziennikarzstwa o których mówią już
            na pierwszej lekcji w niedzielnej szkółce dla przyszłych mistrzów pióra. Na
            studiach - chyba nie mówią, skoro tylu o tym nie wie. Pianie z zachwytu - jakie
            było od kilkunastu lat słychać w wykonaniu dziennikarzy gdy tylko padały
            magiczne nazwiska - Rutkowski, Owsiak, Cejrowski, Kwaśniewski - to ewidentny
            dowód braku profesjonalizmu i nic poza tym. Albo - dowód na sprzedajność.

            Pominę milczeniem świętą prawdę, że dziennikarz MUSI BYĆ obiektywny - na tyle na
            ile jest to możliwe. Stawanie po stronie Krzysztofa R. Wojciecha C. Jerzego O. i
            paru innych jest elementarnym błędem dyskwalifikującym dziennikarzy i
            zatrudniające ich media!!!


            >
            > Co do twojej listy, stosując tę logikę, proponowoałbym w twoim piśmie w ogóle z
            > nikim nie rozmawiać, bo a nuż za jakiś czas rozmówca zostanie aresztowany, np.
            > za szwindlowanie funduszu ochrony środowiska. I jak to potem będzie wyglądać?

            Jeżeli w rozmowie wykażę - a wykaże na 100000000000%, że delikwet ma nieczyste
            sumienie - to dlaczego mam nie rozmawiać? Natomiast jeżeli pochwalę kogoś kto
            jest oszustem, złodziejem, bandziorem lub kłamcą - i będzie to widać, jak w
            przypadku wymienionych wyżej osób, na pierwszy rzut oka - zmienię zawód i NIGDY
            do niego nie wrócę. Zadaniem dziennikazra jest znajdowanie ZŁYCH stron życia i
            TYLKO TO! Chwalenie należy do publicystów!!!
            • Gość: indi Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy IP: *.olsztyn.net.pl 26.07.06, 13:52
              ktoś, kto mówi, ze jest dziennikarzem i w odniesieniu do ludzkich zachowan mówi
              ZAWSZE i NIGDY, jest debilem.
              • Gość: gregor Dramat polskiego dziennikarstwa polega tym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 09:59
                ...ze ludzie pokroju lynksa, wypisujące piramidalne bzdury
                i nadymający swoje ego bezmyślną krytyką innych,
                a w dodatku mylący znaceznie podstawowych pojęć (obiektywny)
                mogą tu być naczelnymi czegokolwiek.

                gregor
                • Gość: kasier Re: Dramat polskiego dziennikarstwa polega tym... IP: *.itpp.pl 03.08.06, 18:59
                  ile płaci rutkowski swoim rzecznikom prasowym i adwokatom? I tak mu nic nie
                  pomoze, bedzie siedzial i nie tylko on, wiec po co sie szarpiesz i podskakujesz?
            • Gość: panthera.leo Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy IP: *.icpnet.pl 26.07.06, 23:34
              felis.lynx - nie wiem, czy mogę w ogóle z tobą rozmawiać. Nie mam informacji,
              czy jesteś uczciwy.
            • scyg Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy 27.07.06, 11:05
              Znając ZAWÓD danej osoby potrafię z góry przewidzieć, czy będzie
              > ona kłamała (politycy kłamią ZAWSZE!), czy tylko lekko konfabulowała, czy
              może nie ma nic do ukrycia i powie prawdę.

              Zakładam, że z premedytacją przejaskrawiasz swoje wypowiedzi. Nie wierzę, że
              ktokolwiek ma takie zdolności. Co do kłamiących polityków - problem jest w tym
              że politycy, jak i inni, kłamią CZASEM. Gdyby kłamali zawsze, byliby za bardzo
              przewidywalni, i chyba sam sobie z tego zdajesz sprawę.

              > Moim zadaniem
              > jest wykazać - że kłamie!!! To są podstawy dziennikarzstwa o których mówią już
              > na pierwszej lekcji w niedzielnej szkółce dla przyszłych mistrzów pióra.

              Nie wiem, do jakiej niedzielnej szkółki chodziłeś, ale jeśli takich rzeczy
              uczyła, to chyba jakiejś z okolic Torunia. Zadaniem dziennikarza jest
              relacjonować wypowiedzi, zdarzenia, itp., PRÓBUJĄC nie dać się ludziom
              naciągnąć, co niestety nie zawsze jest możliwe. Dziennikarz próbujący
              udawadniać wszystkim kłamstwo staje się w najlepszym razie publicystą, a w
              najgorszym paranoikiem.

              > Pominę milczeniem świętą prawdę, że dziennikarz MUSI BYĆ obiektywny - na tyle
              n
              > a
              > ile jest to możliwe.

              Tu sam się zaplątujesz w sprzeczność, bo obiektywny dziennikarz każdego
              człowieka powinien traktować jako oddzielny przypadek, a nie zakładać z góry,
              że wszyscy przedstawiciele jakiejś grupy będą mu tylko kit wciskać.

              Oczywiście ogólnie zgadzam się, że obiektywizm jest porządany, a pianie z
              zachwytu też do profesjonalnego dziennikarstwa nijak się nie ma.

              > Jeżeli w rozmowie wykażę - a wykaże na 100000000000%, że delikwet ma nieczyste
              > sumienie

              Godna podziwu pewność siebie.

              Zadaniem dziennikazra jest znajdowanie ZŁYCH stron życia i
              > TYLKO TO! Chwalenie należy do publicystów!!!

              Do publicystów należy i chwalenie i ganienie. Zadaniem dziennikarza jest TYLKO
              opisywanie zdarzeń.
              • felix.lynx Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy 27.07.06, 13:05
                scyg napisał:



                >
                > Tu sam się zaplątujesz w sprzeczność, bo obiektywny dziennikarz każdego
                > człowieka powinien traktować jako oddzielny przypadek, a nie zakładać z góry,
                > że wszyscy przedstawiciele jakiejś grupy będą mu tylko kit wciskać.

                Widzisz, lata doświadczenia w zawodzie, a jest tych lat aż za dużo, nauczyły
                mnie, że ludzie ze swojej natury KŁAMIĄ, choć nie zawsze robią to świadomie. Po
                prostu - konfabulują albo "inaczej" interpretują fakty. Jest jednak wielu,
                którzy zwyczajnie wciskają kit, chcąc przy okazji rozmowy z dziennikarzem upiec
                swoją pieczeń (np. zaszkodzić sąsiadowi lub burmistzrowi). Dobry dziennikarz -
                jak to ktoś wcześniej napisał, potrafi odróżnić g... od parówki. Tyle, że dziś
                dobrych dziennikarzy już nie ma!


                >

                >
                > Do publicystów należy i chwalenie i ganienie. Zadaniem dziennikarza jest TYLKO
                > opisywanie zdarzeń.


                "Jeżeli idziesz przez park, jest piękna słoneczna pogoda i widzisz, jak na
                ławkach odpoczywają ludzie, dzieci się bawią, psy baraszkują i - nie widzisz w
                tym nic złego - nigdy nie będziesz dobrym dziennikarzem." Czy wiesz kto to
                powiedział chyba ponad pół wieku temu? Spróbuj zgadnąć. To człowiek, który
                stworzył nowoczesne światowe dziennikarstwo! Cytat jest wolnym tłumaczeniem z
                angielskiego.
                • Gość: maaj Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 18:18
                  >ludzie ze swojej natury KŁAMIĄ, choć nie zawsze robią to świadomie. Po
                  prostu - konfabulują albo "inaczej" interpretują fakty.

                  aleś ty czlowieku sfrustrowany. pleciesz glupoty.
                  nikt ci nie powiedzial, ze uogolnianie jest błędem. tylko ludzie ograniczeni i
                  zacietrzewieni uogolniaja.
          • Gość: kaka Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.07.06, 00:36
            W pełni zgadzam się ,że dobry dziennikarz umie odróżnić ...przepraszam, gó..
            od parówki.Większość dziennikarzy idzie na łatwiznę ,lub co
            gorsza "kolesiostwo" lansuje się ciągle te same osoby jako rzekome autorytety
            znające się na wszystkim , a które "sprzedadzą" każdą głupotę o sobie -byle
            tylko zaistnieć.Klasyczny przykład to Katarzyna Dowbor z TVP ,która niczego
            jako dziennikarka nie osiągneła -za to pcha się do każdego pisma z byle głupotą
            o swym isnieniu ,a plotkarskie tygodniki myślą ,że kogokolwiek w miarę
            normalnego interesuje ,czy K.D. zrobiła już siusiu ,czy jeszcze nie -
            sztuczna "gwiazda" i sztuczni dziennikarze robiący sztuczny szum
            o "miernotach" , z których mierni dziennikarze robią rzekome
            autorytety.Przykład Krzysztofa R. nie jest odosobniony.Mierni dziennikarze już
            dawno żyją w nierealnym świecie ,a wydaje im się ,że coś wiedzą.
            • Gość: felix niezalogow. Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy IP: *.itpp.pl 26.07.06, 09:55
              > W pełni zgadzam się ,że dobry dziennikarz umie odróżnić ...przepraszam, gó..
              > od parówki.Większość dziennikarzy idzie na łatwiznę ,lub co
              > gorsza "kolesiostwo" lansuje się ciągle te same osoby jako rzekome autorytety
              > znające się na wszystkim , a które "sprzedadzą" każdą głupotę o sobie -byle
              > tylko zaistnieć.Klasyczny przykład to Katarzyna Dowbor z TVP ,która niczego
              > jako dziennikarka nie osiągneła -za to pcha się do każdego pisma z byle głupotą

              Jak to, nie osiągnęła? Zapowiadała programy w TVP całkiem nieżle. Rozwiodła się
              z Januszem A. Ma dziecko, o którego ojcu nie chce nic powiedzieć. To mało?



              >
              > o swym isnieniu ,a plotkarskie tygodniki myślą ,że kogokolwiek w miarę
              > normalnego interesuje ,czy K.D. zrobiła już siusiu ,czy jeszcze nie -
              > sztuczna "gwiazda" i sztuczni dziennikarze robiący sztuczny szum
              > o "miernotach" , z których mierni dziennikarze robią rzekome
              > autorytety.Przykład Krzysztofa R. nie jest odosobniony.Mierni dziennikarze już
              > dawno żyją w nierealnym świecie ,a wydaje im się ,że coś wiedzą.


              Takich fałszywych gwiazd meteorów jest dziesiątki, jeżeli nie - setki. Z pewnego
              łabędzia koledzy dziennikarze zrobili gwiazdę polskich scen... Właściwie nawet
              nie łabędzia, bo łabędź lepiej od niej śpiewa!!! To Mendaryna - którą paru
              kolesiów lansuje na gwiazdę a która powinna z racji kompletnego braku głosu i
              słuchu trzymać się daleko od sceny. Ale - prasa robi z niej gwiazdę. Czy kogoś
              nie zastanowiło, ZA ILE można kupić dziennikazra, aby takie brednie wypisywał?
              Odpowiem - dawano mi kiedyś 20 000 w zamian za nienapisanie pewnego tekstu. I
              dający był zdziwiony, że odmówiłem, bo podobno dziennikarze są jak policjanci -
              czyli wszyscy biorą. Taka jest opinia w społeczeństwie.
        • mily_panocek Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy 26.07.06, 09:43
          Ja nie odchodzę od tematu tylko się zastanawiam jak ktoś kto rzuca publicznie
          oskarżenia na ludzi podając ich nazwiska może być jakimkolwiek redaktorem.
          Dla mnie Twój mnifest jest wyrazem przynajmniej niedojrzałości jeśli nie
          zacietrzewienia i głupoty. W każdym razie nie ma nic z profesjonalizmu. Listę
          osób, które nie powinny z jakichś tam powodów pojawiać się w mediach można
          ciągnąć w nieskończoność. Moim zdaniem na pewno powinna się znaleźć na niej
          również Twoja osoba, bo to co robisz to bicie piany i zachęcanie do linczu.

          Bez pozdrowień 'redaktorze naczelny'.
          • Gość: felix niezalogow. Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy IP: *.itpp.pl 26.07.06, 10:08
            Zdaje się ktoś nie zna prawa prasowego, za to wie, jak obrażać innych i tym kimś
            jest kolejny klon pani Rokity, jeżeli się nie mylę. Styl wypowiedzi ten sam.
            Szkoda że osoba próbująca mnie obrazić nie wie, że mnie obrazić nikt nie
            potrafi, bo żeby to zrobić, trzeba być KIMŚ. Zera nie obrażają!!!

            Osoba ta wykazała też zupełny brak znajomości prawa prasowego, za to pokazała że
            wie, jak się bezmyślnie klepie w klawisze. Otóż prawo prasowe mówi, że nazwiska
            osób publicznych nie podlegają ochronie tak długo, jak długo nie są one celem
            dochodzenia czy śledztwa. Mogę więc w każdym DOWOLNYM kontekście pisać te
            nazwiska, a gdy ktoś się czuje urażony - może wystąpić na drogę sądową z prośbą
            o sprostowanie lub przeprosiny. Korzystanie z należnych praw nie jest w Polsce
            przestępstwem, nie jest też - przynajmniej w logicznie myślących środowiskach -
            moralnie naganne. Szkoda że "panocek" obraca się w innych kręgach kulturowych io
            próbuje zaczerpnięte z nich obyczaje przenosić do środowiska dziennikarskiego.
            Ludzie, którzy mają nieczyste sumienia zwykle atakują tych, którzy potrafią to
            upublicznić. Złodziej zawsze będzie potępiał i policjanta, i prokuratora i
            sędziego - własnie za to że oni korzystają z przepisów prawnych. To samo - choć
            w białych rękawiczkach - robi "panocek" Wstyd dla redakcji, która takiego kogoś
            zatrudnia. Już zdaje się Super Expres miał sprawę sądową za drukowanie
            wypowiedzi pewnej równie "dowcipnej" i "elokwentnej" pani.
            • mily_panocek Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy 26.07.06, 11:07
              Czyli to jednak zacietrzewienie i podniecenie z powodu tego nowego papierowego
              tygodnika. Nie wiem za kogo mnie bierzesz. Nie jestem żadną panią, ani nikt
              mnie nie zatrudnia. Za to wiem, że nie wolno Ci nazywać nikogo publicznie
              bandziorem, kanalią, kabotynem i zwyczajnym psychopatą. Dzisiejsza Twoja akcja
              to przejaw manii wielkościowej, która Ci przejdzie za parę dni i potem Ci
              będzie wstyd, że Cię tak poniosło. Ze swojej strony proponuję, żebyś poczekał
              na kilka numerów swojego tygodnika, a dopiero potem z perspektywy zastanowił
              się nad tym, komu odebrać prawo do wypowiadania się w mediach. Dla mnie póki co
              Ty jesteś na czele tej smutnej listy.
    • Gość: Stanisław Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy IP: *.pools.arcor-ip.net 26.07.06, 08:38
      "Superexpress" przeprosił czytelników.
      • krzaczekbzu Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy 26.07.06, 09:06
        A kto wiedział na przyklad,że taki Samnson to pedofil a też była zapraszany
        gdzie się dało jako ekspert.Skąd mozna wiedzieć co w człowieku siedzi
        • Gość: felix nizalogow. Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy IP: *.itpp.pl 26.07.06, 09:48
          > A kto wiedział na przyklad,że taki Samnson to pedofil a też była zapraszany
          > gdzie się dało jako ekspert.Skąd mozna wiedzieć co w człowieku siedzi


          Akurat ja wiedziałem ale - nie mogłem nigdzie o tym napisać!!! Wiedziałem dzięki
          temu, że kiedyś wyśpiewał to Włodzimierz P., osądzony za stręczenie nieletnich
          na Dworcu Centralnym. Wtedy wszyscy myśleli że ma on jakieś żale do Andrzeja S.
          i chce się na nim odegrać - dlatego nikt nie chciał tego publikować. A on
          powiedział, że dostarczał Andrzejowi S. filmy z dziecięcą pornografią!!! Podobno
          - do celów naukowych.
      • Gość: felix niezalogow. Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy IP: *.itpp.pl 26.07.06, 09:44
        Przepraszam, że nie zalogowałem się. SE rzeczywiście jako jedyny przeprosił
        czytelników w imieniu własnym i innych dziennikarzy, co oznacza że jedynie
        TABLOID zna w Polsce pojęcie honoru. TVN zdaje się nadal nadaje filmy z
        błaznem-bandziorem Krzystofem w roli głównej pokazując jak on łamie prawo na
        każdym kroku i APOLOGIZUJĄC to!!! Ten błazen złamał więcej pzrepisów prawnych
        niż cała mafia pruszkowska. Szkoda że żaden mistrz pióra tego NIE CHCIAŁ
        widzieć, a ci co widzieli, słyszeli w redakcjach: "G... kogo obchodzi twoja
        prawda. Prawda jest taka jakiej chcą czytelnicy!!!" To dosłowny cytat wypowiedzi
        którą usłyszałem w pewnej znanej i cenionej redakcji na propozycję napisania
        tekstu pokazującego prawdziwe cele hucpy Jerzego O. Tekst się nie ukazał, a O.
        nadal gra na nosie ludziom. Tak jak grałby K.R. gdyby go w końcu nie uziemiono.
        • Gość: lalka Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 11:20
          Dzięki temu, co napisałeś, nie czuję się tzw. ostatnim głosem, wołającym o to
          samo na tej pustyni...Obawiam się jednak, że na ten typ ostracyzmu, jaki
          proponujesz, jest zbyt późno, a decyduje "niewidzialna ręka rynku", albo
          inaczej bezwzględna walka o schlebianie najniższym gustom. Kółko już dawno
          zrobiło się graniaste, bo tylko za chodzenie na pasku zleceniodawców nasze
          dyzmowate gwiazdy zdobywają kosmiczne kontrakty i możliwość poklepywania
          plecków władzy z wzajemnością. Stare powiedzenie mówi, że w mętnej wodzie
          łatwiej się łowi, więc pasuje to wszystkim, bawiącym się we władzę (z numerkami
          lub bez). Dlaczego tak łatwo dziennikarzami (często tylko z nazwy) stają się
          osoby bez żadnego wykształcenia, znajomości choćby podstaw prawa prasowego,
          itp? Odpowiedź jest prosta, najpierw płaci im się gażę poniżej sprzątaczki, a
          później wychowuje na posłusznego wykonawcę prac zleconych. W efekcie, jak każde
          zbyt nadęte baloniki, kiedyś trzasną, ale kogo to obchodzi, skoro tłum
          następnych w kolejce do łask?. A szewc bez butków chodzi, bo szanowne
          organizacje zawodowe mają te sprawy w głębokim poważaniu - radzę porównać z
          innymi wolnymi (nomen-omen) zawodami: prawnicy już dano się okopali, lekarze
          też nieźle, a dziennikarzyny nadal są najtańszym towarem.
          • Gość: gizmo Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 11:25
            A można by się czegoś dowiedzieć o tym nowym tygodniku? W sieci nie znalazłem
            żadnej informacji.
            • felix.lynx Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy 26.07.06, 12:22
              Gość portalu: gizmo napisał(a):

              > A można by się czegoś dowiedzieć o tym nowym tygodniku? W sieci nie znalazłem
              > żadnej informacji.


              Można - na priv. Tu dyskutujemy na inny temat. Gazeta jest w trakcie tworzenia
              redakcji, sąd rejestruje tytuł, ruszamy we wrześniu i wówczas będzie oficjalne
              otwarcie strony internetowej.
          • felix.lynx Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy 26.07.06, 12:20
            Gość portalu: lalka napisał(a):

            > Dzięki temu, co napisałeś, nie czuję się tzw. ostatnim głosem, wołającym o to
            > samo na tej pustyni...Obawiam się jednak, że na ten typ ostracyzmu, jaki
            > proponujesz, jest zbyt późno, a decyduje "niewidzialna ręka rynku", albo
            > inaczej bezwzględna walka o schlebianie najniższym gustom. Kółko już dawno
            > zrobiło się graniaste, bo tylko za chodzenie na pasku zleceniodawców nasze
            > dyzmowate gwiazdy zdobywają kosmiczne kontrakty i możliwość poklepywania
            > plecków władzy z wzajemnością. Stare powiedzenie mówi, że w mętnej wodzie
            > łatwiej się łowi, więc pasuje to wszystkim, bawiącym się we władzę (z numerkami
            > lub bez). Dlaczego tak łatwo dziennikarzami (często tylko z nazwy) stają się
            > osoby bez żadnego wykształcenia, znajomości choćby podstaw prawa prasowego,
            > itp? Odpowiedź jest prosta, najpierw płaci im się gażę poniżej sprzątaczki, a
            > później wychowuje na posłusznego wykonawcę prac zleconych. W efekcie, jak każde
            >
            > zbyt nadęte baloniki, kiedyś trzasną, ale kogo to obchodzi, skoro tłum
            > następnych w kolejce do łask?. A szewc bez butków chodzi, bo szanowne
            > organizacje zawodowe mają te sprawy w głębokim poważaniu - radzę porównać z
            > innymi wolnymi (nomen-omen) zawodami: prawnicy już dano się okopali, lekarze
            > też nieźle, a dziennikarzyny nadal są najtańszym towarem.

            Widzisz, o tym wszystkim, o czym piszesz, wiem od ładnych paru lat i od ładnych
            paru lat zajmuję się czymś dość odległym od dziennikarstwa, żeby przypadkiem
            ktoś mnie nie oskarżył, że przyłożyłem rękę do upadku tego zawodu i do upadku
            etosu mediów (tak, jakby kiedykolwiek takowy istniał w PRL i RP). Im gorszy
            dziennikazr tym szybciej i łatwiej znajdzie zajęcie - bo takim można łatwo
            manipulować, można kazać mu pisać pod dyktando, a jak odmówi - można mu dać kopa
            w d... Więc żaden nie odmawia i potem są różne "kwiatki" pachnące łajnem.

            Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że piszesz na forum gazety, która szcziła się
            tym, że ma NAJMŁODSZEGO dziennikarza w Polsce a i średnią wieku personelu też
            nie za wysoką. Tacy "dziennikarze" piszą za marne ochłapy (20 zł za stronę lub
            mniej) więc nie mają ochoty ani środków na zbieranie i sprawdzanie wiarygodności
            zebranego materiału. Mało tego - nie zbierają materiałów ale - przepisują niemal
            słowo w słowo z gazety, która miała pecha że ukazała się kilka godzin wcześniej.
            A potem okazuje się, że gdy GW popełni jakiś błą, to ten błąd jest we wszystkich
            (z jednym wyjątkiem) gazetach powielony prawie w pierwotnej formie!!! I to
            nazywamy mediami!!! To są nędzne kalki i nędzne karykatury mediów. Ale - skoro
            mamy dwa zwalczające się stowarzyszenia dziennikarzy (z których jedno w stanie
            wojennym okradło z całego majątku to prawdziwe), trzecie - w stanie
            szczątkowo-agonalnym - to czego oczekujemy???

            A może warto się zjednoczyć? Napisz do mnie na priv - adres taki sam, jak login.


      • Gość: Kura56 Najwieksza gwiazda TVN w areszcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 17:08
        ATVN nie i zdaje się nie zamierza. A to przecież oni go lansowali przez 6
        lat.Wczoraj wydali komunikat, ze nie będzie więcej powtórek serialu
        "Detektyw".Nikt od pp Awltera i Miszczaka nie zastanowił się , żewidzowie mogą
        być wkurzeni i porównać wiarygodność programów informaccyjnych stacji do
        wirygodności serialu o detektywie. Superexperss od ubiegłej wiosny pisał o
        wpadkach R., opisywali jak jeździł BMW urzyczonym od barona paliwowego.
        PanowieWalterowcy. Trochę więcej wiarygodności. Ruppert Murdoch nadchodzi.
        • felix.lynx Re: Najwieksza gwiazda TVN w areszcie 27.07.06, 09:52
          Gość portalu: Kura56 napisał(a):

          > ATVN nie i zdaje się nie zamierza. A to przecież oni go lansowali przez 6
          > lat.Wczoraj wydali komunikat, ze nie będzie więcej powtórek serialu
          > "Detektyw".Nikt od pp Awltera i Miszczaka nie zastanowił się , żewidzowie mogą
          > być wkurzeni i porównać wiarygodność programów informaccyjnych stacji do
          > wirygodności serialu o detektywie. Superexperss od ubiegłej wiosny pisał o
          > wpadkach R., opisywali jak jeździł BMW urzyczonym od barona paliwowego.
          > PanowieWalterowcy. Trochę więcej wiarygodności. Ruppert Murdoch nadchodzi.


          Do kogo to mówisz? Ci ludzie są tak zapatrzeni w siebie, że nawet nie pamiętają
          że to oni są dla widzów, a nie na odwrót. Karmią naród końskim łajnem i każą się
          cieszyć, że dają tak wykwintne danie. A ja sobie tylko cierpliwie czekam aż inni
          idole trafią tam gdzie Rutkowski i będą z nim przez ścianę stukali... A jest
          tych idoli do zapuszkowania sporo!!! Szkoda, że w pogoni za GŁUPIM I ŚLEPYM
          czytelnikiem media zupełnie zapominają o tej części społeczeństwa która ślepa i
          głupia nie jest. A może to media mają rację - jesteśmy ślepi, głupi i spragnieni
          wciskanego nam kitu?

    • Gość: shocking truth Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 18:16
      felix.lynx napisał:

      > 1. Wojciech Cejrowski, który opowiada takie brednie o dżunglach, że nawet
      > ktoś, kto nigdy w dżungli nie był, śmieje się z tego. Inne tematy też omawia w
      > sposób... hm... kretyński (niech mi wybaczą kretyni za porównanie z panem WC).

      Niezbyt mnie interesuje opowiadanie WC 'o dżunglach' natomiast w około 95 proc.
      zgadzam się z jego poglądami społeczno-politycznymi. Nie musisz felix domagac
      się 'całkowitego usunięcia' WC 'z mediów', bo już wcześniej szermujące
      hasłem 'tolerancji' i 'otwarcia na innośc' postępactwo wyrzuciło go z tv
      państwowej (jego program, WC Kwadrans, miał bardzo przyzwoitą oglądalnośc, ale
      zbytnio drażnił michnikowszczyznę). Może byś się ustosunkował do tego faktu,
      zamiast bredzic o 'kretyńskim omawianiu tematów'.

      > 2. Janusz Korwin - Mikke za swoje "niekonwencjonalne" poglądy. Np dziś w TVP 1
      > ogłosił, że nie ma w tym nic złego gdy schlany gość siądzie za kierownicą
      > samochodu, o ile przedtem przejdzie - stopa za stopą - po linii prostej AŻ 2
      > metry!!! Za samo to powinien zostać postawiony przed sądem. A ma on jeszcze
      > sporo innych wyskoków.

      Jak reszta mainstreamowego pismactwa masz felix talent do przekręcania
      wypowiedzi Korwina. Po prostu Korwin traktuje ludzi jako jednostki wolne ale i
      odpowiedzialne za swoje czyny - dopóki NIC ZŁEGO nikomu nie zrobili, to nic się
      nie stało. Ty felix jak i reszta 'bezpieczniaków' traktujesz ludzi jak
      bezmyślne bydło, które nic nie jarzy, i które trzeba traktowac jak bezmyślne
      bydło, bo bydło nie jest odpowiedzialne za swoje czyny. W zasadzie nie dziwię
      ci się, że chcesz stawiac Korwina przed sądem za poglądy - przecież facet mąci
      bydłu w głowach, a do tego nie można dopuścic, prawda?

      > 3. pan Kurski (celowo nie wymieniam imienia) - za co? Nie muszę chyba
      > wyszczególniać. Nie chciałbym nagle usłyszeć z jego ust że mój pra pra pra pra
      > dziadek to kiedyś obsikał przydrożne drzewo, należące do króla Władysława
      > Łokietka, a więc ja nie mam prawa być redaktorem naczelnym

      Udajesz, że nie wiesz, w jakim kontekście padła wypowiedź Kurskiego (poboczny
      wątek w wywiadzie dla Angory).
      Udajesz, że nie wiesz, że całą sprawę rozdmuchał sztab wyborczy Tuska, licząc
      na korzystny dla siebie efekt wyborczy.
      Udajesz, że nie wiesz, że przedstawiciele sztabu zapewniali ('tu mamy
      dokumenty...'), że Kurski kłamie.
      Udajesz, że nie wiesz, że to co powiedział Kurski okazało się prawdą.

      Kolejny sfrustrowany wyborca platfusów. Czas na powrót do rzeczywistości,
      prawie rok minął już od wyborów :-)
      • mily_panocek Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy 27.07.06, 00:30
        Szacunek, że Ci się chciało merytorycznie napisać. Mnie od takich
        świeżoupieczonych redaktorów naczelnych krew zalewa.
    • Gość: XXX Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy IP: *.net.pl / 62.233.169.* 26.07.06, 19:39
      Rutkowski zarobil dla TVNu ogromna kase. Ogladalnosc byla stosunkowo duza
      pomimo poznej pory. TVN to stacja komercyjna. Poza tym trudno jest przewidywac
      ze ktos np bedzie wkrotce oszustem, trudno tez przeswietlic czlowieka na wylot
      w celu zorientowania sie czy ktos jest uczciwy.

      Sczerze to cie nie rozumiem i nie wiem na czym polega ta kompromitacja mediow.
      Media to nie sady i nie musza wydawac wyroko, nie musza takze wspolpracowac
      jedynie z uczciwymi.
      • Gość: inka Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 00:00
        Rutkowski to nie jedyna wpadka TVN. Pamietacie przypadek Bazana, ktory jest
        dziennikarzem śleczym, a miał na swym koncie trzy wyroki i kilkuletnia odsiadke
        w więzieniu
        • felix.lynx Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy 27.07.06, 09:34
          Gość portalu: inka napisał(a):

          > Rutkowski to nie jedyna wpadka TVN. Pamietacie przypadek Bazana, ktory jest
          > dziennikarzem śleczym, a miał na swym koncie trzy wyroki i kilkuletnia odsiadke
          >
          > w więzieniu


          Walterowcy nie mają szczęścia do ludzi. Rutkowski, Bazan a przy okazji Ibisz
          który za pieniądze TVN pił i bawił się na swoim weselu po czym kazał fundatorom
          aby na pożegnanie pocałowali go tam gdzie trzeba i gdzie słońce nie dochodzi...
          Taka - śmieszna stacja telewizyjna ze śmieszną załogą która chce być poważnie
          traktowana a którą nawet jej pracownicy kompromitują przy każdej okazji...
    • Gość: czesiek Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy IP: 213.17.162.* 27.07.06, 02:02
      ech, zostales redaktorem naczelnym, ale wiedzy o rynku prasowym to chyba nie
      masz zbyt duzej. w gazetach/magazynach czesto pisze sie o osobach w danym
      momencie popularnych, ktorych obecnosc na lamach jakiegos tytulu, ma przyciagnac
      potencjalnego czytelnika. kolorowe magazyny robia wywiady z bohaterami
      popularnych telenoweli i innych "tancow z gwiazdami". bo o nich chce czytac
      statystyczny polak/polka.
      a takich wpadek z "autorytetami" bylo i jeszcze bedzie bardzo wiele.
      np. andrzej samson. w tym przypadku to dopiero byla porazka. facet, ktory
      uchodzil za wielki autorytet, ciezko dzis znalezc tytul prasowy, na lamach
      ktorego by sie nie wypowiadal, niejedna tv zapraszala go do swoich programow,
      matki uczyly sie jak wychowywac dzieci w oparciu o ksiazki ktore napisal. i co?
      dzis facet siedzi w wiezieniu.
      zaden dziennikarz nie jest jasnowidzem, i robiac wywiad z osoba publiczna nie
      jest w stanie przewidziec ze ta osoba dokona wielkich malwersacji, zabije kogos
      lub okradnie. w prasie liczy sie czytelnictwo, a w tv ogladalnosc, po to aby
      przyciagnac do siebie jak najwieksza rzesze czytelnikow/widzow, ktorzy przy
      okazji natkna sie na reklamy/bloki reklamowe. przeciez to z reklam - utrzymuja
      sie media. wzrasta czytelnictwo/ogladalnosc to wzrasta tez zainteresowanie
      reklamodawcow. i plynie szerszy strumien pieniedzy... :)
      zreszta co ja Ci bede tlumaczyl.
      • felix.lynx Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy 27.07.06, 09:45
        Gość portalu: czesiek napisał(a):

        > ech, zostales redaktorem naczelnym, ale wiedzy o rynku prasowym to chyba nie
        > masz zbyt duzej. w gazetach/magazynach czesto pisze sie o osobach w danym
        > momencie popularnych, ktorych obecnosc na lamach jakiegos tytulu, ma przyciagna
        > c
        > potencjalnego czytelnika.

        Chyba mam i to zapewne o wiele większe, niż większość dyskutantów na tym forum.
        Właśnie skrytykowałem to, o czym piszesz - że jest normą. Jest normą - ale w
        cywilizowanej części świata normą dotyczącą JEDYNIE najbardziej rynsztokowej
        częśći mediów - takich różnych szmat, których nikt normalny nie bierze do ręki.
        W Polsce jest odwrotnie - to tabloidy pierwsze podniosły larum, że media i
        dziennikarze wykreowały różnych pseudobohaterów, którzy zasługują co najwyżej na
        pogardę i ostracyzm, a nie na dytyramby i laury. Chyba pierwszy zaczał
        Superexpress - przepraszając czytelników. Za to te media, które NIE uważają się
        za prasę rynsztokową, ANI SŁOWEM nie zająknęły się o swojej wpadce. Tak, jakby
        liczyły że ich IDOL Rutkowski za kilka godzin wyjdzie w chwale z kryminału i
        wszystko wróci do normy.

        Polskie media nie pamiętają (a szkoda) że pogoń na oślep za czymkolwiek lub
        kimkolwiek (czytelnikiem) bardzo często kończy się katastrofą, np celowym
        wprowadzeniem na grząski grunt (czytaj - do chlewa albo do dołu kloacznego).
        Dlatego polskie gazety kupuje się głównie dla ogłoszeń drobnych i dla zdjęć
        roznegliżowanych panienek z Pigalaka, a nie - dla treści i wiadomości. Telewizor
        zaś służy głównie do odbioru zagranicznych stacji telewizyjnych i oglądania
        video lub DVD, a nie - do śledzenia aktualnych wydarzeń. Największą oglądalność
        mają kisczowate seriale dla kucharek - im gorszy, tym większa widownia! Taki
        obraz mediów znam i takiego NIE CHCĘ!!!

        • braineater Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy 27.07.06, 10:22
          Abstrahując od Twojej dość emocjonalnej reakcji, która jest chyba trochę na
          wyrost, tak jakbyś wierzył, że ludzie wierzą w to, co ogladają w telewizji, to
          wydaje mi się, jak i kilku przedpisaczom, że nie ma możliwości uniknięcia
          takich sytuacji. Byłoby fajnie gdyby do nich nie dochodziło, jednak tak
          naprawdę to jest utopia.
          Postaci takie jak Rutkowski, Cejrowski, Korwin-Mikke zawsze będa skupiały na
          sobie uwagę mediów, zawsze znajdą sobie chętnych dziennikarzy, którzy będą
          mieli ochotę powozić się na ich (nie)sławie i co tu dużo kryć, przy okazji co
          nieco zarobić. Szczytne hasła o etosie, honorze i tym podobnych przestają być
          ważne w momencie, gdy w program o takiej osobie można wsadzić dwa duże bloki
          reklamowe i dośc naiwnym zda mi się odwoływanie się do tych wartości, skazane z
          góry na porażkę w starciu z kasą i oglądalnością. Można się oczywiście drapować
          w ciuchy Ostatniego Sprawiedliwego (niektórym w nich do twarzy) i podnosić
          larum, jednak bez podjęcia jakiś działań na gruncie prawnym, grozi Ci jedynie,
          że po kilku tego typu manifestacjach sam zostaniesz zaliczony do grona takich
          postaci, które pokazuje się ludzkości dla śmiechu (starożytny casus baby z
          brodą) i które, w momencie kiedy przestają ciekawić, z nagła okazują się
          ostatnimi mentami by w chociazby w ten drastyczny sposób po raz ostatni
          zaistnieć dla publiki.

          Pozdrawiam:)
          • felix.lynx Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy 27.07.06, 10:55


            > Abstrahując od Twojej dość emocjonalnej reakcji, która jest chyba trochę na
            > wyrost, tak jakbyś wierzył, że ludzie wierzą w to, co ogladają w telewizji, to
            > wydaje mi się, jak i kilku przedpisaczom, że nie ma możliwości uniknięcia
            > takich sytuacji. Byłoby fajnie gdyby do nich nie dochodziło, jednak tak
            > naprawdę to jest utopia.

            Gdybyś czasem porozmawiał z prostymi ludźmi, np podczas podróży 2. klasą
            zwykłego pociągu, a nie - jedynką w intercity (co ci przysługuje z racji
            wykonywanego zawodu) poznałbyś prawdziwe społeczeństwo i prawdziwe życie. W
            każdej bez wyjątku dyskusji które - nie ukrywam - prowokowałem, padał "mocny"
            argument "A w prasie pisali, że..." albo "W czoraj w telewizji mówili, że...".
            Ludzie prości, a takich jest ogromna większość w naszym kraju, ślepo wierzyli,
            wierzą i będą wierzyli w to, co im media serwują, zwłaszcza w to co im podaje
            telewizja, nawet gdy to coś z daleka cuchnie mistyfikacją.



            > Postaci takie jak Rutkowski, Cejrowski, Korwin-Mikke zawsze będa skupiały na
            > sobie uwagę mediów, zawsze znajdą sobie chętnych dziennikarzy, którzy będą
            > mieli ochotę powozić się na ich (nie)sławie i co tu dużo kryć, przy okazji co
            > nieco zarobić. Szczytne hasła o etosie, honorze i tym podobnych przestają być
            > ważne w momencie, gdy w program o takiej osobie można wsadzić dwa duże bloki
            > reklamowe i dośc naiwnym zda mi się odwoływanie się do tych wartości, skazane z
            >
            > góry na porażkę w starciu z kasą i oglądalnością.

            Tu masz 10000000000000000% racji. Pokazanie swojej fizjonomii w towarzystwie
            jakiegoś kabotyna czy popspolitego przestępcy traktowanego przez gawiedź jak
            bohatera jest niezwykle atrakcyjne. Ale - czy aby ci "bohaterowie" nie są
            dziećmi innych dziennikarzy, którzy ich na ten piedestał niemal siłą wepchnęli.
            Czy dziś ktoś słyszałby o niejakim Owsiaku, gdyby w czasach komuny SPRZEDAJNI
            dziennikarze (użyłbym dosadniejszych słow) nie zrobili z nigo bożka? On był
            bardzo potrzebny komunistom TYLKO PO TO, żeby odciągnąć za wszelką cenę młodych
            ludzi od Jana Pawłą II i od kościoła, który w tamtych czasach był jedyną legalną
            siłą opozycyjną (a przynajmniej starał się sprawiać takie wrażenie). Jarocin
            zawiadywany przez pana O. miał być alternatywą dla ogromnych mszy, jakie
            odprawiał Karol Wojtyła na ziemi, po której stąpały święte stopy Lenina i
            Dzierżyńskiego. I pan O. spełnił swoje zadanie - ściągnął narkomanów, ściągnął
            łobuzów i małych bandziorków, których milicja nie ruszała - no bo to była tzw.
            frekwencja, czyli tłum który można było pokazywać i chwalić się że O. jest
            równie potężny jak papież, a nawet - potężniejszy, bo ma poparcie rządu. Potem
            O. zaczął zbierać NHIELEGALNIE pieniądze, za które wyposażał bankrutujące
            szpitale... W końcu zalegalizował swój proceder i nadal miesza ludziom w
            głowach, przy okazji zwalczając swoimi metodami tych dziennikarzy, którzy chcą
            pokazać prawdę o nim i jego imprezach... Czy komuś to przeszkadza? Wręcz
            przeciwnie!!! O. jest popularny i można przy rozpalonym przez niego ogniu upiec
            swoją pieczeń ZA DARMO. To nic, że ten ogień jest rozpalony na beczce z prochem...



            Można się oczywiście drapować
            >
            > w ciuchy Ostatniego Sprawiedliwego (niektórym w nich do twarzy) i podnosić
            > larum, jednak bez podjęcia jakiś działań na gruncie prawnym, grozi Ci jedynie,
            > że po kilku tego typu manifestacjach sam zostaniesz zaliczony do grona takich
            > postaci, które pokazuje się ludzkości dla śmiechu (starożytny casus baby z
            > brodą) i które, w momencie kiedy przestają ciekawić, z nagła okazują się
            > ostatnimi mentami by w chociazby w ten drastyczny sposób po raz ostatni
            > zaistnieć dla publiki.
            >
            > Pozdrawiam:)

            Widzisz, sławy i zaszczytów mi nie brakuje i nie zabraknie, mam swoje miejsce w
            encyklopediach, a to, co do tej pory wykonałem, można obejrzeć np. w zbiorach
            Biblioteki Narodowej czy nawet - Watykanu. Mimo wszystko mam niewielkie
            dziecinne marzenie (to parafraza tytułu pewnego niezłego filmu): chciałbym żyć w
            NORMALNYM kraju, gdzie złodziej siedzi w więzieniu a nie - w parlamencie, gdzie
            dziennikarz cieszy się szacunkiem, a nie - tak jak dziś - głównie pogardą
            (zaryzykuj i powiedz prostym ludziom, że jesteś dziennikarzem, to cię pobiją). W
            kraju, gdzie nikt nikogo nie ukarze za robienie dobra...

            Pom,arzyć dobra rzecz. A teraz - trzeba zarobić. Idę chwalić Rutkowskiego,
            Dziada, Wariata, Masę, Kiełbasę i paru innych... Z czegoś trzeba żyć a "koledzy
            po piórze" pokazali drogę do pieniędzy więc z niej skorzystam.
            • braineater Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy 27.07.06, 11:40
              Jedno zastrzeżenie nim przejdziemy do dalszej dyskusji - nie każdy
              czytający/piszący na forum Prasa i media jest dziennikarzem i tak akurat się
              składa, że ja nie jestem. Czytam to forum, bo lubię i to w sumie jedyny związek
              z dziennikarstwem jaki mam, nie licząc czytania gazet:)

              Teraz ad rem, acz przyznać muszę, że rem w Twoim poprzednim poście trochę jakby
              się rozmył.

              Nie przemieszczam się Intercity, więc nie wiem o czym rozmawiają panowie w
              garniturach ze swoimi laptopami i teczkami. Jeśli jeżdżę pociagiem to raczej
              tanio i z jak to ładnie acz ciut może nietaktownie okresliłeś, 'ludźmi
              prostymi'. Zdarza mi się 'ich' słuchać (choć faktycznie wiąże sie to z
              nieszczęściem pod tytułem śmierć kliniczna baterii w plejerce:) i zdarza mi się
              z nimi rozmawiać - także na ulicy, w pracy, w domu i zagrodzie. I na podstawie
              tychże rozmów pozwolę sobie nadal powątpiewać w Twoją teorię, jakoby naród
              przejmował sie tym, co zapodaje TV (o gazetach juz nie wspomnę, bo to medium
              jest społecznie martwe i nic go nie wskrzesi, nawet kolejne rankingi tygodników
              opinii /jak można domniemywać jest to opinia jakiegoś niezauważalnego procenta
              społeczeństwa/). Gazetę kupuje się dla programu Tv i cycków na ostatniej
              stronie i to jest początek i koniec jej informacyjnej roli dla 99%
              społeczeństwa. Artykuły, o kimkolwiek by nie były, dopóki nie pokaże cycków
              (lub ekwiwalentu) nie interesuja nikogo prócz tych, którzy są w nich opisani i
              tych, którzy je napisali.

              Dość podobny mechanizm funkcjonuje w odbiorze TV u 'ludzi prostych', z której
              zaciekawienie wzbudzają seriale i prognoza pogody, natomiast to co powiedział
              jakiś polityk, czy nadymana celebrity traktowane jest raczej jak przekaz z
              zupełnie egzotycznego ogrodu zoologicznego. I daleko 'prostym ludziom' do
              odbierania tego jako 'prawdziwego życia', cokolwiek pod tą efektowną frazą
              miałoby się nie kryć.

              Z Twojej próby wmanewrowania mnie w dyskusję o Owsiaku pozwolisz, że nie
              skorzystam, bo dość wyraźnie widać, że to Twój ukochany Bułanek na którym
              lubisz z pasją się przewieźć, a ja akurat w tym temacie nie mam nic do
              powiedzenia, prócz tego, że jest mi obojętne, co robił Owsiak i jakie lody na
              boku kręci, póki daje to jakieś pozytywne wyniki, lub przynajmniej nie daje
              negatywnych.

              Co do Twoich dzieł, pomieszczonych w różnych tu i ówdzie, to nie mam
              najmniejszych podstaw, by poddawać ich istnienie bądź jakość w wątpliwość,
              jednakowoż wydaje mi się, że niewiele ma to wspólnego z głównym tematem wątku,
              więc pozwolisz, że tej dygresji, która niewątpliwie poprawia Twoje samopoczucie
              również nie poswięcę zbytniej uwagi.

              Natomiast jeśli idzie o gloryfikację takich postaci, które wymieniasz w
              ostatnim akapicie, to cóż, mogę Cię odesłać albo do mojego poprzedniego postu
              lub do wyników ogladalności chociażby dość osławionego już wywiadu ze
              Słowikiem, który o ile dobrze pamiętam, był jednym z większych hiciaków jaki
              się przydarzył pewnej telewizji. Podejrzewam, że wywiad z (nazwisko mi umknęło,
              człowiek, który znikał z różnych więzień w Polsce), gdyby był puszczony w prime
              time a nie o jakiejś dziwnej godzinie, również frekwencyjnie przebiłby
              wszystkie wydania programów informacyjnych, nawet jeśli tego akurat dnia
              zmarłby kolejny papież.

              Tak więc, nadal będę się upierał, że postulujesz utopię, której realizacja, tak
              samo, jak od odwoływania się do cokolwiek spaczonych pojęć etosu czy honoru,
              musiałaby zależeć od kompletnej przebudowy mentalności społeczeństwa. Praca
              organiczna i praca u podstaw się kłania proszę Pana, tylko, że tak samo jak w
              XIX wieku jest to po prostu nierelizowalne, ponieważ społeczeństwo chce
              oglądać takich właśnie hirołów masowej wyobraźni a nie innych. I nawet jeśli
              owych hirołów nie bedą kreowac zblatowani lub pazerni dziennikarze, zawsze
              znajdą się tacy, którzy będa chcieli zaspokoić wszystkie możliwe gusta
              społeczeństwa. Na tym w sumie, tak po mojemu, polega demokracja i pluralizm
              kultury, że kto chce, może sobie obejrzeć program o Giedroyciu, a kto ma inne
              potrzeby, może sobie spojrzeć, jak pan Rutkowski tańczy(ł).

              Pozdrowienia:)
              • felix.lynx Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy 27.07.06, 12:51


                > Natomiast jeśli idzie o gloryfikację takich postaci, które wymieniasz w
                > ostatnim akapicie, to cóż, mogę Cię odesłać albo do mojego poprzedniego postu
                > lub do wyników ogladalności chociażby dość osławionego już wywiadu ze
                > Słowikiem, który o ile dobrze pamiętam, był jednym z większych hiciaków jaki
                > się przydarzył pewnej telewizji. Podejrzewam, że wywiad z (nazwisko mi umknęło,
                >
                > człowiek, który znikał z różnych więzień w Polsce), gdyby był puszczony w prime
                >
                > time a nie o jakiejś dziwnej godzinie, również frekwencyjnie przebiłby
                > wszystkie wydania programów informacyjnych, nawet jeśli tego akurat dnia
                > zmarłby kolejny papież.

                Znów masz rację!!!! Dlatego tak wiele zależy od dziennikarzy - czy naq pierwszym
                miejscu umieszczą ucieczkę z więzienia jakiegoś cwanego gościa (znam jego dane
                ale pozwól że przemilczę), czy np. coś co jest dla całego społeczeństwa bardzo
                ważne, np. wybór nowego prezydenta RP (nb. oby nastąpił jak najszybciej)

                >
                > Tak więc, nadal będę się upierał, że postulujesz utopię, której realizacja, tak
                >
                > samo, jak od odwoływania się do cokolwiek spaczonych pojęć etosu czy honoru,
                > musiałaby zależeć od kompletnej przebudowy mentalności społeczeństwa. Praca
                > organiczna i praca u podstaw się kłania proszę Pana, tylko, że tak samo jak w
                > XIX wieku jest to po prostu nierelizowalne, ponieważ społeczeństwo chce
                > oglądać takich właśnie hirołów masowej wyobraźni a nie innych. I nawet jeśli
                > owych hirołów nie bedą kreowac zblatowani lub pazerni dziennikarze, zawsze
                > znajdą się tacy, którzy będa chcieli zaspokoić wszystkie możliwe gusta
                > społeczeństwa. Na tym w sumie, tak po mojemu, polega demokracja i pluralizm
                > kultury, że kto chce, może sobie obejrzeć program o Giedroyciu, a kto ma inne
                > potrzeby, może sobie spojrzeć, jak pan Rutkowski tańczy(ł).
                >
                > Pozdrowienia:)

                W 1976 roku, kiedy po raz pierwszy moją rękę zgniotły tzw. tryby historii i
                wyleciałem z pracy za próbę zorganizowania poparcia dla Radomia i Ursusa, też za
                utopię uważano wolną, niesocjalistyczną Polskę. 23 lata później stało się!
                Socjaliści stali się "rzodkiewkami" - choć nadal głoszą idee leninowskie to
                zachowaniem przeczą im na każdym kroku, a nawet - są znienawidzonymi przez
                samych siebie burżujami!!! Ale may wolność, za to, co teraz tu p[ioszemy nikt
                nas na 3 miesiące nie zamknie i nie skonfiskuje komputerów. O paszport nie
                musimy błagać na klęczkach i nie musimuy przy jego odbiorze podpisywać
                deklaracji współpracy z SB czy innymi podłymi organami władzy... Granicę możemy
                przekraczać nawet 1000 razy na dobe, aż nam się znudzi... W 1976 roku to było
                utopią!

                A lot na Księżyc w czasach Juliusa Verne'a czy wyprawa na Marsa w czasach Artura
                Conan Doyle'a nie były utopią?
    • Gość: .. Re: Haniebna wpadka polskich dziennikarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 12:25
      felix

      co do Kurskiego , to jednaj imie jest wazne , bo braciszek rzeczonej glizdy
      poglady ma inne, sens i logiek rozuwmwania tez i tak jakby sprawia wrazenei
      przyzwpitego człowieka
    • Gość: links O wywalaniu chamskich postów IP: *.itpp.pl 27.07.06, 23:04
      Ach jak przyjemnie gdy czyjś post wywalą na śmietnik a jego zabanują! Chamstwo
      trzeba tępić w zarodku a chamów wywalać poza margines. Brawo ABUSE!!!
      • Gość: :) Re: O wywalaniu chamskich postów IP: *.acn.waw.pl 28.07.06, 01:40
        nikt mnie nie zbanowal zlotko:)
        poprostu nerwy mi puscily jak czytalem twoje wypociny (co jest zrozumiale gdy styka sie z taka.. hmm.. zeby bez epitetow.. o! defilada niczym nie podpartej megalomani), polecialo kilka epitetow i moderator musial wyciac. gwarantuje ci ze nie mi tego za zle, poprostu wykonuje swoja prace.
        zreszta, wazne ze ty przeczytales.
        zacytuje wiec dla innych sens posta uzywajac innych zwrotow.
        otoz.
        chwalenie sie ze jest sie naczelnym (i to jakiegos poczatkujacego pisemka) swiadczy o braku klasy. zreszta nawet jak bys nie podal tytulu to powazny naczelny powaznego pisma nigdy by nie napisal ze jest naczelnym. wystawiasz wiec sobie swiadectwo i ludzie wiedza ze nie maja do czynienia z sensowym czlowiekiem. sprawia to ze zamiast dyskutowac o meritum, ludzi krew zalewa kiedy musza obcowac z .... (tu sami sobie dopiszcie, co by nie zmuszac moderatora do dzialania) dalej.. a juz gwozdz do trumny wbiles sobie jak mimochodem niby (panie daj mi sile) wspomniales jak to odrzuciles oferte korupcyjna na 20 tys. (jak juz pisalem, chyba koron czeskich)
        twoje dzialania swiadcza o potrzebie dowartosciowania, a przeciez dziennikarze, ktorzy maja takie oferty, nie maja takiej potrzeby. nikt z nich by nigdy nie wpomnial o tym w taki sposob jak ty to zrobiles. swiadczy to o .... (znowu wpisujemy)
        kompleksy, kompleksy i jeszcze raz kompleksy. jak mozna przyjac ktytyke mediow od takiego czlowieka jak ty? takie cos moze robic ktos kto ma klase. ty nie masz. (dawid moze tak byc? jak co to usun ze on nie ma)
        "ach jak przyjemnie" jezu, stary ty naprawde masz problemy. nawet nie potrafisz odnosic (pozornych) zwyciestw. ty naprawde cierpisz na chroniczny brak klasy.
        i jak tu cie brac powaznie?
        pzdr all
        • Gość: Lord Kox Re: O wywalaniu chamskich postów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 07:41
          Pierwszą klasą Inter City jeżdżą tylko kmiotki.Ludzie z klasą i kasą podróżują
          przedziałami menadżerskimi.
          • felix.lynx Re: O wywalaniu chamskich postów 28.07.06, 09:37
            Gość portalu: Lord Kox napisał(a):

            > Pierwszą klasą Inter City jeżdżą tylko kmiotki.Ludzie z klasą i kasą podróżują
            > przedziałami menadżerskimi.

            A nie jest przypadkiem odwrotnie?
            Ludzie z klasą w TYM kraju nie mają kasy, nie wiesz o tym?
            • Gość: irek Re: O wywalaniu chamskich postów IP: *.chello.pl 01.08.06, 21:30
              Drogi feliksie, jesteś przykładem tego jaki nie powinien być dziennikarz!
              Powiem więcej, jesteś przykładem tego, jaki nie powinien być myślący człowiek!

              Twoje poglądy są nie do obrony. Twierdzisz,że dziennikarze kłamią, a zatem i
              ty, skoro nim jesteś....przynajmniej w swoim mniemaniu.

              Człowieku, to, że tobie nie wyszło, że nie masz pieniędzy, to nie znaczy, że
              wszyscy, którzy je mają są źli.

              Ja jeżdżę I klasą pociągiem, itp, ale wiesz dlaczego?
              Bo się uczyłam, ciężko pracowałam, nikt mi niczego nie dał za darmo. I tacy jak
              ty obrażają mnie. Weź się do roboty, a nie szukaj winnych!

              Masz rację trzeba mieć klasę.

              I jeszcze jedno, nie znoszę Cejrowskiego, ale to podróżnik, który zwiedził
              kawał Amweryki Pd od podszewki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja