felix.lynx
25.07.06, 23:22
To, co stało się dziś było ostatnim gwoździem do trumny polskiego
dziennikarstawa i potwierdzeniem tezy, że w Polsce prawie NIE MA dziennikarzy,
za to są w nadmiarze ci którzy udają dziennikarzy. Tym czymś było aresztowanie
- na razie - na 3 miesiące idola mediów, Krzysztofa R. - bandziora i kabotyna
jakich mało. Ciekawi mnie, jak teraz czują się ci, którzy go zapraszali do
swoich programów? Którzy robili z nim wywiady, którzy rozpisywali się o nim w
samych superlatywach wielbiąc go jak samego Pana Boga albo jeszcze bardziej?
Jak czują się ci z TVN, którzy nakręcili o nim bałwochwalczy serial? Pewno i
jedni i drudzy nawet nie zdają sobie sprawy, że stało się dzięki nim COŚ ZŁEGO
- zostały ośmieszone media!!!
Stało się, nic już tej haniebnej wpadki nie zmieni. Ale, aby uniknąć w
przyszłości takich kompromitacji proponuję już dziś zacząć układać listę tych,
których "na salony" wpuszczać nie wolno pod groźbą totalnej kompromitacji i
kolejnego ośmieszenia mediów. Oto moi kandydaci na całkowite usunięcie z mediów:
1. Wojciech Cejrowski, który opowiada takie brednie o dżunglach, że nawet
ktoś, kto nigdy w dżungli nie był, śmieje się z tego. Inne tematy też omawia w
sposób... hm... kretyński (niech mi wybaczą kretyni za porównanie z panem WC).
2. Janusz Korwin - Mikke za swoje "niekonwencjonalne" poglądy. Np dziś w TVP 1
ogłosił, że nie ma w tym nic złego gdy schlany gość siądzie za kierownicą
samochodu, o ile przedtem przejdzie - stopa za stopą - po linii prostej AŻ 2
metry!!! Za samo to powinien zostać postawiony przed sądem. A ma on jeszcze
sporo innych wyskoków.
3. pan Kurski (celowo nie wymieniam imienia) - za co? Nie muszę chyba
wyszczególniać. Nie chciałbym nagle usłyszeć z jego ust że mój pra pra pra pra
dziadek to kiedyś obsikał przydrożne drzewo, należące do króla Władysława
Łokietka, a więc ja nie mam prawa być redaktorem naczelnym (a jestem od tej
środy).
4. ....
Lista jest otwarta! Zachęcam do dopisywanie kolejnych nazwisk!
Pozdrawiam gospodarzy forum - dawno tu nie gościłem z braku czasu.
RJ.