Gość: kura 56
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
01.08.06, 09:31
W "Wyborczej" tekst o Rutkowskim. Ciekawy, bo muska temt zasługijący na
głębszą analizę. TVN karmiła widzów serialem dokumentalnym
"Detektyw".Rozpoczęli przed wyborami w 2001 r.Rutkowsi zdobył mandat w cuglach
i bez wysiłku. Serial napędzał mu również naiwnych klientów.W naród szedł
obraz szeryfa, który sam jeden zastąpi całą skorumpowaną i bezradną policję.
Jedynie Superexpres pisał o Rutkowskim prawdę już rok temu. Superekpress też
przeprosił, ze dał się wpuścić w maliny, po aresztowaniu Rutka. A pan Sołtysik
opowiada, że to był docu soap. Mówi to dziś, gdy cała Polska widziała
twardziela mdlejącego aby uniemożliwić odczytanie postanowienia sądu. Autorzy
tekstu ujawniają szczegóły kręcenia scen w "Detaktywie". Jedna wielka
mistyfikacja. Miszczak reklamował cykl jako dokumentalny. Panowie Walterowcy,
a możeby tak choć jedno słowo wyjaśnienia, jedno słowo przepraszam? W
przeciwnym razie pomyślimy sobie, że wasze programy informacyjne są tak samo
wiarygodne jak ten serial. Acha. Panie Miszczak, wyznawco św. Oglądalnośći.
Ona jest również pochodną wiarygodności.Radzę pamiętać , póki nie jest zapóźno.