Odpowiedzilność mediów

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.06, 09:31
W "Wyborczej" tekst o Rutkowskim. Ciekawy, bo muska temt zasługijący na
głębszą analizę. TVN karmiła widzów serialem dokumentalnym
"Detektyw".Rozpoczęli przed wyborami w 2001 r.Rutkowsi zdobył mandat w cuglach
i bez wysiłku. Serial napędzał mu również naiwnych klientów.W naród szedł
obraz szeryfa, który sam jeden zastąpi całą skorumpowaną i bezradną policję.
Jedynie Superexpres pisał o Rutkowskim prawdę już rok temu. Superekpress też
przeprosił, ze dał się wpuścić w maliny, po aresztowaniu Rutka. A pan Sołtysik
opowiada, że to był docu soap. Mówi to dziś, gdy cała Polska widziała
twardziela mdlejącego aby uniemożliwić odczytanie postanowienia sądu. Autorzy
tekstu ujawniają szczegóły kręcenia scen w "Detaktywie". Jedna wielka
mistyfikacja. Miszczak reklamował cykl jako dokumentalny. Panowie Walterowcy,
a możeby tak choć jedno słowo wyjaśnienia, jedno słowo przepraszam? W
przeciwnym razie pomyślimy sobie, że wasze programy informacyjne są tak samo
wiarygodne jak ten serial. Acha. Panie Miszczak, wyznawco św. Oglądalnośći.
Ona jest również pochodną wiarygodności.Radzę pamiętać , póki nie jest zapóźno.
    • bredzisz Re: Odpowiedzilność mediów 01.08.06, 10:21
      W tym przypadku TVN dał okropną plamę. Ale nie sądzę, żeby przeprosił - w
      zasadzie żadna telewizja w Polsce za różne takie wpadki nie przeprasza.

      Ale co do przeprosin Superekspresu, nie byłbym pewien, czy to nie cyniczna gra
      na pokazanie jacy to oni są uczciwi. Bo wcześniej ten szmatławiec różne rzeczy
      robił ;-D
      • kura56 Sołtysik szoł 01.08.06, 11:17
        A czy nie sądzisz, ze Sołtysik to się powinien z robotą pożegnać? mówienie do
        wysokonakladowej gazety, że wszystko w mediach jest kreacją, programy
        informacyjne też są kreacją, to stąpanie po cienkimlodzie. przyznał, ze robili
        dokrętki w sreialu. No to w takim razie ja przestaję oglądać Fakty iTVN24. A
        skąd ja mogę wiedzieć jakie oni tam dokrętki robią? Poza tym pamiętaj, ze w imię
        oglądalności TVN wykreował przestępcę na bohatera.To tudno zamieścpod dywan.
        Niesmak jak cholera!
        • bredzisz Re: Sołtysik szoł 01.08.06, 11:30
          Co do Sołtysika - nie widziałem tej jego wypowiedzi, a starannie rozgraniczam
          pomiędzy "widowiskami" a infomacją w np. TVN 24. O tym, że niemal wszystkie -
          jakże to pięknie brzmi - telenowele dokumentalne są kreowane, że te wszystkie
          paradokumenty Rutkowskie są w rzeczywistości ustawiane, to było wiadomo. Tu był
          nie robił pretensji. Tu wina TVN polega na tym, że postawili na niewłaściwą
          osobę. I beknąć powinien np. dyrektor programowy?

          Natomiast jeżeli Sołtswik mówił rzeczywiście o kreowaniu informacji, to owszem:
          powinien wylecieć.

          Ale bojkotować TVN 24 nie zamierzam :) to i tak jedyna stacja nadająca się do
          oglądania, jeżeli mowa o informacjach.
          • kura56 Re: Sołtysik szoł 01.08.06, 11:59
            wypowiedź Sołtysika znajdziesz w "Wyborcze" w inkryminowanym tekśćie " Rutek
            Szoł".Mówi tam wyraźnie , ze takie są media, ze wszystko w nich opiera się na
            keracji nawet programy informacyjne. Poza tym wspominasz, ze fakt ustawiania
            tzw. nowel dokumentalnych jest powszechnie znany. A komu? Chyba wąskiej grupie
            ludzi z branży. Cała reszta łyka to jako najprawdziwszą prawdę. Widzisz, widz,
            to może i baran. Problem powstaje, gdy zaczyna sobie z tego zdawać sprawę. Nikt
            nie lubi jak się obraża jego inteligencję. Nawet jeśli to jego IQ nie jest
            imponujące. Zwłaszcza wtedy. Poza tym w dobrym tekśćie Mazurka z Der Dziennika
            pt" Skąd się biorą Rutkowscy", jest sugestia, ze z notesu. Z doświadczeń
            najbliższej rodziny wiem, ze to prawda. Poza tym takie notesy są na wyposażeniu
            redakcji i narażeni na częste z nich korzystanie są młodzi dziennikarze. To
            świadczy o rutynie, automatyźmie i pewnej bezmyślności redaktorów.
            A tobie, drogi feixie spieszę z wyjaźniniem. Owszem wokół seralu o Rutkowskim
            kręciły się wielkie pieniądze. Ale to nie Rutek płacił TVN. To TVN płaciło
            Rutkowi. Odsyłam do tekstu. TVN zarabiał na reklamach odpowiednio drogich przy
            takiej oglądalności.
            • felix.lynx TVN rozdaje pieniądze za złą robotę!!! 01.08.06, 12:50

              > A tobie, drogi feixie spieszę z wyjaźniniem. Owszem wokół seralu o Rutkowskim
              > kręciły się wielkie pieniądze. Ale to nie Rutek płacił TVN. To TVN płaciło
              > Rutkowi. Odsyłam do tekstu. TVN zarabiał na reklamach odpowiednio drogich przy
              > takiej oglądalności.

              Jak przystało na ptaka z rodzaju udomowionych wnioski zaskakująco nieprawdziwe.
              Otóż najpierw ptaszyco piszesz, że wszystko bez wyjątku w mediach jest
              "ustawione" z czym się w pełni zgadzam, a potem odsyłasz do jakiegoś teksu, z
              czego wynika że ten jeden jedyny tekst jest wiarygodny. A niby dlaczego mam
              wierzyć w tekst wydrukowany w gazecie, która raczej nie słynie z pełnego
              obiektywizmu a i z przawdomównością też w niej nie najlepiej?

              Za co niby bandziorkowi TVN płacił? Za te błazeńskie popisy i dialogi nie lepsze
              jak u Pasikowskiego? Masz właścicieli TVN za idiotów? Jeżli oni płacą ZA ZŁĄ
              ROBOTĘ, to znam wielu partaczy którzy chętnie skorzystają z ich zasobów
              finansowych. Partaczy nie tylko w zawodzie dziennikaraskim, ale i w wielu
              innych. Np hydraulików, mechaników samochodowych, glazurników... Mogę im dać
              adres tej stacji, gdzie się tak łatwo rozdaje pieniądze.

              • kura56 do felixa 01.08.06, 14:00
                felixie. wyjaśniamja nie twierdzę, ze w mediach wszystko jest ustawianie . Nie
                mogę tak twierdzić, bo nie pracuję w mediach. Poza tym to bedzisz wspomniał o
                powszechności wiedzy ustawiania tzw. telenowel. Poza tym wskazanie nirzetelności
                jednego medium nie decyduje o ocenie wszystkich innych jako niewiarygodnych.
                Gdyby zastosoać ten twój sposób myślenia, to należałoby przestać czytać wszelkie
                gazety. To jest sprowadzenie argumentacji ad absurdum. Poza tym powtarzam.
                Informację, ze TVN płacił Rutkowskiemu piniądze pochodzą z tekstu, który jest
                przedmitem powyższej analizy
                • felix.lynx Re: do felixa 01.08.06, 17:31


                  > jednego medium nie decyduje o ocenie wszystkich innych jako niewiarygodnych.
                  > Gdyby zastosoać ten twój sposób myślenia, to należałoby przestać czytać wszelki
                  > e
                  > gazety. To jest sprowadzenie argumentacji ad absurdum. Poza tym powtarzam.
                  > Informację, ze TVN płacił Rutkowskiemu piniądze pochodzą z tekstu, który jest
                  > przedmitem powyższej analizy


                  Jeżeli nasza dyskusja ma służyć TYLKO analizie tekstu z GW to wybacz, ale się z
                  niej wyłączam. Nie mnie oceniać prawdomówność autora, dopóki ów auyor nie będzie
                  moim podwładnym. To czy napisał ten tekst od serca czy pod dyktando - jest jego
                  prywatną sprawą. Jeżeli pod dyktando, a jest to prawdopodobne, to wypada mi
                  wyrazić moje ubolewanie, że dołącztł do grona tych, którzy muszą pisać pod
                  dyktando. To grono jest baaaaardzo baaaardzo duże. Ilu wspaniałych ludzi odeszło
                  z zawodu, żeby nie podpisywać swoim nazwiskiem podsuwanych im gotowców albo żeby
                  nie pisać nakazanej "prawdy" która z tą prawdziwą ma niewiele wspołnego. Z moich
                  znajomych odeszło w ciągu ostatnich 5 lat kilkunastu i wszyscy przysięgają, że
                  do zawodu, jeżeli nic się nie zmieni, nie wrócą.

                  A jeżeli rzeczywiście TVN płacił błaznowi za jego błazenady to "dobrze" wydał
                  pieniądze, pogratulować. Myślę jednak, że było dokładnie odwrotnie.


        • felix.lynx Re: Sołtysik szoł 01.08.06, 11:37
          Poza tym pamiętaj, ze w imi
          > ę
          > oglądalności TVN wykreował przestępcę na bohatera.To tudno zamieścpod dywan.
          > Niesmak jak cholera!

          A może było inaczej? Może to podejrzany (na razie nie jest oficjalnie
          przestępcą, choć jest w rzeczywistości) zaniósł worek forsy do TVN i "kupił"
          sobie taką specyficzną promocję przed wyborami? A potem okazało się, że telewidz
          pisze list za listem, żeby pokazać "jedynego sprawiedliwego" który co prawda
          działa poza prawem, ale za to - w jakim szpanerskim stylu. John Wayne mógłby się
          od niego uczyć, gdyby żył.

          Mamy takich telewidzów, radiosłuchaczy i czytelników, którzy dziwnym trafem
          niemal jak jeden mąż kupują bez sezmrania każdy kit, nawet ten pomieszany z
          kałem, a kiedy chesz im pokazać prawdę - obrzucą cię błotem, zgnoją i zadbają
          aby szefowie raz dwa cię usunęli poza grono ludzi piszących. "Panie, g... kogo
          obchodzi prawda, masz pan pisać tak, żeby ludzie chcieli to czytać" - to cytat
          (skt rócony o dwa wulgaryzmy) który usłyszałem dokładnie 4 lata temu, kiedy
          chiałem pokazać pewną aferę, być może większą niż afera Rywina, ale aferę
          dotyczącą ludzi związanych z innymi ugrupowaniami, niż SLD które w czasie
          rywingate już było przeznaczone do odstrzału... Afera była, jej skutki się
          ciągną nadal i odbijają się na zdrowiu bardzo wilu osób (miliona, dwóch?) ale
          pozwolono mi tylko na pokazanie wierzchołka szczytu tej góry lodowej...
          • bredzisz Rysiu 01.08.06, 11:46
            jestem dumny z ciebie, że pozwolono ci pokazać chociaż ten czubek :)
            • kura56 bredziszu 01.08.06, 12:31
              filut z ciebie, a ja tu o poważnych sprawach. Co prawda wczoraj ustaliliśmy, ze
              jestem tylko kura o ptasim móżdżku, ale za to czujna. Zastanawiam się ile
              jeszcze takich kreacji medialnych na poziomie zbliżonym do Rutkowskiego, durny
              widz łyka codziennie z mediów? Mimo że swoje lata mam i czujność uodporniła mnie
              na działania różnych Miszczaków, wciąż mam wrażenie , ze ktoś nadal bawi się
              miom kosztem. JAko ludzie z branży macie wiedzę, więc zlitujćie się nad biednym
              ptaszyskiem i podrzućcie jakieś typy. Temat Owsiaka został zasygnalizowany
              wczoraj, a poza tym (prośba do feixa) nie uwlględniamy tzw.obecnej władzy.
              Każdy z nas ma swoje zdanie, które inni sznują. A czy, spytam przy okazji
              ogładaliscie ostatni występ Rutkowskiego w TVP w programie Konfrontacja?
              • felix.lynx Re: bredziszu 01.08.06, 12:57
                Zastanawiam się ile
                > jeszcze takich kreacji medialnych na poziomie zbliżonym do Rutkowskiego, durny
                > widz łyka codziennie z mediów? Mimo że swoje lata mam i czujność uodporniła mni
                > e
                > na działania różnych Miszczaków, wciąż mam wrażenie , ze ktoś nadal bawi się
                > miom kosztem. JAko ludzie z branży macie wiedzę, więc zlitujćie się nad biednym
                > ptaszyskiem i podrzućcie jakieś typy. Temat Owsiaka został zasygnalizowany
                > wczoraj, a poza tym (prośba do feixa) nie uwlględniamy tzw.obecnej władzy.
                > Każdy z nas ma swoje zdanie, które inni sznują. A czy, spytam przy okazji
                > ogładaliscie ostatni występ Rutkowskiego w TVP w programie Konfrontacja?


                Sęk w tym, że każdy typ ma jakieś powiązania z władzą. I to najczęściej z
                obecną. Tak te typy mają (te typy z piosenki i te z życia wzięte) i nie da się
                oddzielić ich od ich mocodawców czy promotorów.

                Poza tym dlaczego niby mam zdradzać wszem i wobec, za kogo należy się wziąć żeby
                mieć materiał na parę dobrych tekstów. Pomysły kosztują - mogę podać numer konta
                na które należy wpłacać honorarium.

                Wskazałem Owsiaka jako koronny przykład zmanipulowania opinii publicznej - tak
                sprytnego, że aż trudno uwierzyć. Nie napisałem jednak - celowo - wszystkiego co
                wiem o sprawie. Pokazałem tylko, jak media są albo naiwne - bo wierzą w różnych
                idoli typu Owsiak czy Rutkowski, albo - uwikłane w przestępczą działaność, z
                której - pisząc o idolach - mogłyby przypadkiem się zdradzić.
              • bredzisz Re: bredziszu 01.08.06, 12:59
                Kuro, co najmniej jedną ustawkę znam z bardzo wiarygodnego źródła - cykl o
                dzieciach z domów dziecka. Nie chodzi w tym przypadku o pieniądze, tylko o dobór
                dzieciaków i domów dziecka... o całe tło, którego widz rzeczywiście nigdy nie pozna.
                Z posiadanej wiedzy wnioskuję, że być może ani jedna z tych produkcji nie jest
                rzetelna. Stąd ja nie traktuję ich jako dokumenty, lecz jako telenowele ;-D
                • braineater Re: bredziszu 01.08.06, 13:28
                  Słoneczka kochane, wszystkie trzy, a jest jakiś powalający argument za tym,
                  skąd sie bierze Wasze mniemanie o cokolwiek niskim poziomie publisi medialnej?
                  Skądeż te dane, jakoby ludzie łykali podrabianą dokumentalistykę bez popitki i
                  zagrychy, jako Samą Prawdę (TM)? Bo przynam, że z dużą radochą czytam Wasze
                  posty, bo wreszcie się coś dzieje na tym forum, ale tego akurat nie rozumiem.
                  Skądinąd wiem, że 'człowiek prosty' że się posłużę określeniem naszego drogiego
                  Felixa (albo i Ryszarda:) swój mały misiowy rozumek ma i nie do końca daje
                  sobie wciskać wszystkie TVkity, a co gorsza, znam takich,
                  niewykształconych, 'prostych ludzi', co śmią powątpiewać w prawdziwość 'Tańca z
                  Gwiazdami' i Wiadomości TVP.
                  No i nie wiem teraz komu wierzyć:)

                  P:)
                  • ab_extra Re: bredziszu 01.08.06, 13:38
                    Sądzisz, że wszyscy gramy w tę samą grę, co za komuny? Że Durczok za swoim
                    biureczkiem mówiąc do kamery "Dobry wieczór państwu, zapraszam na Fakty" mówi w
                    istocie: "cześć, buraki, zaczynamy codzienną porcję wciskania kitu, ale my
                    wiemy, że wy wiecie, że my wiemy, że to wszystko gó.. prawda?"
                  • felix.lynx Re: bredziszu 01.08.06, 13:58
                    braineater napisał:

                    > [...] a jest jakiś powalający argument za tym,
                    > skąd sie bierze Wasze mniemanie o cokolwiek niskim poziomie publisi medialnej?
                    > Skądeż te dane, jakoby ludzie łykali podrabianą dokumentalistykę bez popitki i
                    > zagrychy, jako Samą Prawdę (TM)? Bo przynam, że z dużą radochą czytam Wasze
                    > posty, bo wreszcie się coś dzieje na tym forum, ale tego akurat nie rozumiem.
                    > Skądinąd wiem, że 'człowiek prosty' że się posłużę określeniem naszego drogiego
                    >
                    > Felixa (albo i Ryszarda:) swój mały misiowy rozumek ma i nie do końca daje
                    > sobie wciskać wszystkie TVkity, a co gorsza, znam takich,
                    > niewykształconych, 'prostych ludzi', co śmią powątpiewać w prawdziwość 'Tańca z
                    >
                    > Gwiazdami' i Wiadomości TVP.
                    > No i nie wiem teraz komu wierzyć:)
                    >
                    > P:)

                    Serdeńko najmilejsze! Otóż róż swoją nieszlachetną część ciała od kompiczka i
                    pójdź sobie w lud, ale nie temn - miejski, tylko nieco dalej od sztolcgrodu, np,
                    na obrzeża wielkich alomeracji Śląska, albo na lubelszczyznę i pogadaj z ludźmi,
                    CELOWO prowokując tematy takie, żeby zazębiały się z przekazami medialnymi z
                    ostatnich kilku, najwyżej - kilkunastu dni. I postaraj się, żeby twoje
                    wypowiedzi ZAPRZECZAŁY tym medialnym doniesieniom, nawet gdy jesteś przekonany o
                    ich prawdziwości. Każdy BEZ WYJĄTKU z twoich rozmówców na wstępie sprowadzi cię
                    do parteru hasłem: "Co to, gazet pan nie czyta?" albo "A wczoreaj w telewizji
                    mówili co innego". Dla eksperymentu post o konieczności przywrócenia Niny T. na
                    łono Woronicza zamieściłem na innym forum. PIERSZY z oponentów napisał "Naucz
                    się czytać! W gazetach pisali że Nina będzie w telewizji pracowała do końca
                    września!" Kolejni atakowali w tym samym duchu: otóż MEDIA poinformowały ich,
                    że... itd itd. Tak więc autopsyjne obserweacje ludu pozwalają wysnuć wniosek że
                    spora część narodu bezmyślnie ufa temu, co wyczyta w prasie (najlepiej u Urbana)
                    albo co zobaczy w telewizji (każda stacja ma jednakowy kredyt zaufania, może
                    "Trwam" minimalnie większy) lub usłyszy w radio (chyba tym co to świnię
                    przypomina z racji ryja). Taki jest ten bliższy prawdy obraz społeczeństwa, i
                    tym należy np. tłumaczyć sukcesy wyborcze "etatowych wciskaczy kitu do pustych
                    lodówek i do mdlejących z głodu pluszowych zabawek"...
                    • bredzisz Gratulacje, Rysiu! 01.08.06, 14:03
                      felix.lynx napisał:

                      > Serdeńko najmilejsze! Otóż _____róż___ swoją

                      Zostałeś redaktorem Nowego Słownika Języka Polskiego, prawda?
                      • felix.lynx Re: Gratulacje, Rysiu! 01.08.06, 14:13
                        bredzisz napisał:

                        > felix.lynx napisał:
                        >
                        > > Serdeńko najmilejsze! Otóż _____róż___ swoją
                        >
                        > Zostałeś redaktorem Nowego Słownika Języka Polskiego, prawda?


                        Tak masz rację! Zostałem głównym autorem tego słownika, bo napisałem RUSZ. Jakim
                        cudem wyszedł ten róż?

                  • bredzisz Re: bredziszu 01.08.06, 14:05
                    braineater napisał:

                    > Słoneczka kochane, wszystkie trzy, a jest jakiś powalający argument za tym,
                    > skąd sie bierze Wasze mniemanie o cokolwiek niskim poziomie publisi medialnej?

                    Ja takiego mniemania nie mam, proszę bez odpowiedzialności zbiorowej. To Rysiek
                    załatwia hurt i detal.
                  • kura56 mózgojadzie 01.08.06, 14:16
                    Ja nie twierdzę, ze widz to de facto debil. Widza za debila maja ci, którzy mu
                    sprzedają róznych " Detektywów" w odcinkach. Schody sie zaczynaja , kiedy łapsy
                    aresztują bohatera a TVN z lubośćią serwuje widzom kolejną porcję sensacji tym
                    razem pt'"Zatrzymanie detektywa". I widz widzi, ze ktoś sobie z niego zakpił.
                    Mnie chodzi o to, jak w takim momencie kryzysu powinna się zachować stacja,
                    która wykreowała przestępcę na bohatera zbiorowej świadomości?
                    • felix.lynx Re: mózgojadzie 01.08.06, 17:47
                      chyba źle tłumaczysz nick...
                      • Gość: kura 56 Re: mózgojadzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.06, 19:17
                        brain- mózg eat-jeść.eater- ten który je. Jeśli zasz inne tłumacznie to podaj
                • kura56 Re: bredziszu 01.08.06, 13:48
                  ty znasz. widzowie nie znją . Nie muszą i pewnie nawet nie powinni. Jak chcę
                  sobie popłakać ze wzruszenia, to oglądam komedie romantyczną Albo inne
                  'Przeminęło z Wiadrem". Wszystko jest jasne. Ja sie zgadzam na konwencję i ryczę
                  nad losem fikcyjnych bohaterów. Kidy jednak pokazuje mi się " autentyczne
                  postaci" to zaciera się granica między fikcją i prawdą. Zaczyna się manipulacja.
                  Co prawda najbliższa rodzina wspominała, zeby nie wierzyć to co się czyta w
                  gazetach, bo ona (ta rodzina) sama wie najlepiej jak się tworzy informację.
                  Właśnie przejrzałam posty pd wspomnianym tekstem GW. Facet pisze, ze pod jego
                  blokiem dzieci bawiły się w Rutkowskiego. Za moich czasów Bawiliśmy sie w
                  Klossa, czy czterech pancernych. Wtedy była to świadoma manipulacja speców od
                  porpagandy. Miała za cel zakłamć historię. Dziś Miszczak z Walterem zakłamuja
                  rzeczywistość. Nie tylko oni.Chamskie manipulacje łatwo wyczuć. Rutkowski był
                  tak groteskowy w tej swojej pozie szeryfa, ze nie miał prawa być wiarygodny. I
                  kiedy człowiek już się orientował, ze ma do czynienia z pajacem, włączał sobie
                  TVN. Nie twierdzę, ze z tego powodu należy Miszczaka zesłać do robót w
                  kamieniołomach. Ale sprawę trzeba nagłośnić. Nie zamiatać pod dywan. Poza tym
                  kto wymyślił, ze stara polska szkoła doskonałego dokumentu to przeżytek? Zobacz
                  jakie dokumenty robi BBC.Dlaczego nasze media dały się skolonizować różnym
                  Endemolom z ich ustawioną rzeczywiestością. Na koniecpytanie: czym się rózni
                  reality show od świnki morskiej. Odpowiedź: Niczym . Taka świnka to ani morska
                  ani świnka. A RS to ani reality ani show.
                  • felix.lynx Re: bredziszu 01.08.06, 14:11
                    W 1968 roku za to, że krzyczałem "Prasa kłamie" i to z pełnym przekonaniem,
                    "dobrowolnie" zmieniłem szkołe na znacznie odleglejszą od mojego domu. W 1976
                    roku za wymalowanie w fabrycznym korytarzu na ścianie "Strajk" i "Dziennik
                    telewizyjny was okłamuje" wyleciałem z roboty i z wieczorowych studiów i już
                    nigdy do państwowej pracy nie wróciłem. W 1980 roku wymalowałem sprajem na
                    pewnym dworcu kolejowym napis "DTV łże jak łgał" i na drugi dzień cały dworzec
                    odnowiono. No to wymalowałem taki sam napis w dworcowym kiblu i - kibelek na tym
                    dworcu był od tej pory chyba najlepiej utrzymany ze wszystkich kibelków
                    kolejowych w Polsce. W 1981 roku namalowałem na pewnej skale napis "Ślepowron
                    kłamie" - mając na myśli pewnego gwiazdora TVP co to i w mundurze i pod obalonym
                    orłem przekonywał głupoli o racjach Moskwy. O mało owej skały nie rozwalono
                    dynamitem... Na szczęście było to w Parku Narodowym i filance przegonili ubeków.
                    Napis potem "samoistnie" zniknął, tyle że skała jakoś nieco ściemniała w tym
                    miejscu, gdzie on był.

                    A dziś? Idę kupić spraj - wprawę w malowaniu swojego zdania o prasie mam niezłą,
                    więc robota szybko mi pójdzie. Tyle tylko, że kto uwirzy w napisy na płocie,
                    skoro ma "nieomylne" media i z nich może czerpać wiedzę?
                    • braineater Re: bredziszu 01.08.06, 17:18
                      To ja przepraszam:)
                      Może mam zaburzony obraz rzeczywistości, choć drogi Felixie, akurat mam
                      przyjemnośc mieszkania w jednym z tych miejsc do których chciałeś mnie posłać
                      na wywiad środowiskowy, ale zgadzam się - całe życie zawodowe (krótkie:)
                      zajmuję się analizą różnych rodzajów propagandy w różnych mediach i być może to
                      wpływa na moja ocenę przekaźników, do których podchodzę ze świadomością, że nie
                      istnieje coś takiego, jak przekaz niezmanipulowany. Są tacy, którzy manipulują
                      profesjonalnie, nie obrażając przy tym inteligencji odbiorcy - Polityka na
                      przykład, są tacy, którzy przyłapani z siusiakiem w buzi, będą próbowali
                      tłumaczyć, że sięgali po hot-doga - TVN Pod napięciem, Polsatowski odpowiednik,
                      co nigdy nie pamietam tytułu.
                      I sorry, z rozmów z ludźmi, z ankiet i innych badań pierdołowatych, acz z
                      założenia obiektywnych wynika, że jak już ktoś rozumie, co ogląda w TV (a
                      przypominam badania głoszące, że grubo ponad 40% naszych rodaków nie rozumie
                      nawet przekazu, który jest w 'Kiepskich'), więc, jeśli już rozumie, to po
                      prostu z zasady w to nie wierzy. Próbuje się to zwalać na różne czynniki, od
                      nieufności wobec przekaziorów wywiedzionej z PRL, poprzez niechęć do przekazu,
                      którego nie ma jak sprawdzić, po po prostu zwykła prostą inteligencję i
                      instynkt zachowawczy, który dyktuje nieufność wobec wszystkiego, co leci przez
                      ekran ze znaczkiem Sama Prawda (TM).
                      I pozowolę sobie postawić tezę, nieco w kontrze do Twojego Felixie twierdzenia,
                      że PiS nie wygrał mediami i nadal nie będzie nimi wygrywał, bo nawet opanowanie
                      stanowisk decyzyjnych nie gwarantuje im lojalności dziennikarzy. PiS wygrał
                      ambonami i to jest akurat najskuteczniejsza taktyka w tym kraju, ponieważ
                      sutannowi oratorzy mają o wiele większy wpływ na ludzi, niż gazety, radio i TV
                      razem wzięte, ponieważ jest to jedyne środowisko gdzie Sama Prawda (TM)
                      uznawana jest za produkt istniejący i nie budzi śmiechu. A że aktualną Samą
                      Prawdą (TM) było stwierdzenie, że PiS to jest to, to mamy, to co mamy. I zwóć
                      uwagę na fakt, że ta pozycja jest o tyle bezpieczna, że żadne media prócz
                      niszowych typu Nie i czy ten drugi antyklerykalny - Fakty i akty? nie odważą
                      się nawet półgębkiem wspomnieć o swojej największej konkurencji w manipulowaniu
                      świadomością Polaków.
                      Nadal więc pozwolę sobie upierać sie przy opcji, że to, że media mnipulują jest
                      faktem wiadomym i z góry zakładanym przez odbiorcę. Pytanie leży ciut gdzie
                      inndziej - czy chcemy, jako odbiorcy dać się manipulować, czyli eliminujemy
                      jakąkolwiek refleksję nad tym, co oglądamy czy też na przykład zaczynamy uczyć
                      ludzi odbioru przekazu medialnego. I obawiam się, że spora część wybrałaby
                      bramkę nr 1, ponieważ jest prostsze, a z tv i gazety, jak już pisałem kiedyś
                      tam, obchodzą ich jedynie gołe piersi i prognoza pogody.


                      Pozdrowienia:)
                      • felix.lynx Trudno się nie zgodzić... 01.08.06, 17:43
                        Trudno się z tobą nie zgodzić zwłaszcza gdy wspominasz o tych ambonach. Dzięki
                        ambnonom zaistniała na płytowym rynku Arka Noego i popbiła wszelkie krajowe
                        rekordy sprzedażt płyt. Tak samo dzięki ambonom Magda Anioł ma tyle sprzedanych
                        płyt, że na kilka platynowtch z brylantami wystarczy. Ale zwycięstwo partii
                        braci to również czarny PR. A ten był możliwy dzięki mediom. Podejrzewam że
                        właśnie dięki mediom partia braci zdobyła co najmniej 30% swoich głosów. A więc
                        i ambony i media pospołu przyczyniły się do sukcesu tych, którzy zgodnie z
                        logiką sukcesu odnieść nie mieli prawa - choćby za swoje kłamstww, za stosunek
                        do ludzi słabszych. Np. do niepełnosprawnych - pan Lech ich nie cierpi co widać
                        po tym ile razy udzielił odpowiedzi na pytania o budowane w Warszawie BARIERY
                        utrudniające życie niepełnosprawnym. Otóż nie pamiętam aby kiedykolwiek udzielił
                        jakiejkolwiek odpowiedzi. A to jego słynne "Spieprzej dziadu" świdczy zapewne o
                        miłości do starszych rodaków, rozczarowanych rzeczywistością.

                        Wróćmy ad rem czyli do vox populi. Ty robiłeś ankiety oficjalnie, co oznacza że
                        ludzie nie do końca są z tobą szczerzy. Ja rozmawiam jak człowiek z człowiekiem,
                        jak miłośnik baru z miłośnikiem baru, jak pasażer zatłoczonego auyobusu z innym
                        pasażerem wściekłym na cały świat... Dopiero takie rozmowy pozwalają mniej
                        więcej poznać prawdziwe zdanie ludu, a i to też nie do końca...

                        • bredzisz Re: Trudno się nie zgodzić... 01.08.06, 17:52
                          Rysiu, naprawdę przeceniasz tę wiarę ludzi w szklane okienko. Jak i gazetki.
                          Spróbuj na to spojrzeć okiem nie warszawiaka, tylko wczuj się w lokalność, gdzie
                          krzyzówka jest ważna, a o polityku się dyskutuje dopiero wtedy, gdy prześpi się
                          z żoną kolegi.
                          • felix.lynx Re: Trudno się nie zgodzić... 01.08.06, 18:33
                            bredzisz napisał:

                            > Rysiu, naprawdę przeceniasz tę wiarę ludzi w szklane okienko. Jak i gazetki.
                            > Spróbuj na to spojrzeć okiem nie warszawiaka, tylko wczuj się w lokalność, gdzi
                            > e
                            > krzyzówka jest ważna, a o polityku się dyskutuje dopiero wtedy, gdy prześpi się
                            > z żoną kolegi.

                            Nie preceniam. Dokłądnie rok temu spędziłem ponad miesiąc na Szlaku Orlich
                            Gniazd zbierając informacje i materiały do moich dwóch nowych książek.
                            Mieszkałem w gospodarstwach agroturystycznych albo zupełnie "na czarno" u
                            rolników w przydrożnych wsiach, jadałem i pijałem piwo bezalkoholowe w
                            przydrożnych knajpach o wdzięcznych nazwach "Zacisze" "Four beers", "Tekila"
                            "Boner", i innych. Słuchałem rozmów, włączałem się do rozmów a czasem nawet -
                            uciekałem przed miejsowym kwiatem intelektu, który nienawidzi turystów, choć z
                            nich cała Jura żyje... Taki pobyt wśród rodaków, którzy nic o tobie nie wiedzą
                            poza tym, że idziesz szlakiem i zwiedzasz Polskę, to znakomita szkoła życia i
                            kopalnia wiedzy o społeczeństwa lepsza, niż studia doktoranckie na wydz.
                            socjologii najlepszej uczelni. Spróbuj, warto!!!
                            • skajstop Często próbuję 01.08.06, 18:40
                              i stąd zgadzam się z kolegą Braineaterem, że ludzie najczęściej programowo nie
                              wierzą mediom, szukając tam rozrywki, nawet jeżeli nazywa się ona "film
                              dokumentalny" :)
                              • skajstop I jeszcze jedno 01.08.06, 18:46
                                jak czytam waszą wymianę zdań, to dochodzę do wniosku, że dobrze jest nie
                                pracować w mediach, Braineaterze, felixie.lynksie, kuro i bredziszu :)
                                • Gość: Kura56 Nie pracowałam i nie pracuję w mediach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.06, 19:14
                                  I dlatego, drodzy forumowicz uważam, ze nie na miejscu są uogólnienia, że 40%
                                  nie rozumie przkazu Kiepskich. Może Nie rozumie tak jak wy, ale rozumie po
                                  swojemu. Widz czy czytelnik to nie kretyn i swój rozum ma . I dlatego jak mu
                                  taki"magnat medialny" za dychę albo inny Miszczak harcuje po swoim i robi z
                                  bandyty bohatera i odwrotnie to się prędzej czy później zorientuje. I magnat ma
                                  kłopot, bo mu oglądalność spada, albo musi zamykac kolejny tytuł.Poza tym widz
                                  widzi i nawet jeśli dziennikarz jest obwieszony nagrodami jak choinka, a robi
                                  nudne programy, albo pisze nistrawne esseje, to go nic nie przekona że to to
                                  postać wybitna.Ja tu się upominam o prawa podmiotowe tych do których adresowany
                                  jest przekaz medialny. Nie doceniacie nas. A potem problem, bo badania
                                  marketingowe nie pokrywają się z przychodami. A sondażownie kasę wzięły.
                                  • Gość: lynx niezalog. Re: Nie pracowałam i nie pracuję w mediach IP: *.itpp.pl 01.08.06, 19:35
                                    ... i telewidz, czy czytelnik widzi, że słynna Dziennikarka Roku ma w ręku
                                    wszystkie materiały związane z Aferą Rywina pół roku wcześniej, niż wszystko
                                    wyszło na jaw i... No właśnie! Co robi pani J.P.??? Otóż nadal cieszy się ze
                                    zdobytego niegdyś tytułu i cieszy się zaufaniem swojego pracodawcy. Z mojej
                                    firmy wyleciałaby następnego dnia po ukryciu w szufladzie takiego tematu...
                                    Takie są media. Warto im ufać, naprawdę!!!

                                    W mediach podobnie jak Kura, nie pracowałem nigdy, choć byłem współpracownikiem
                                    wielu, i to tych największych. Dopiero od paru dni coś mi odbiło na stare lata i
                                    przyjąłem propozycję od wydawcy...
                                    • bredzisz Re: Nie pracowałam i nie pracuję w mediach 01.08.06, 20:05
                                      Gość portalu: lynx niezalog. napisał(a):

                                      > ... i telewidz, czy czytelnik widzi, że słynna Dziennikarka Roku ma w ręku
                                      > wszystkie materiały związane z Aferą Rywina pół roku wcześniej, niż wszystko
                                      > wyszło na jaw i... No właśnie! Co robi pani J.P.???

                                      Masz na myśli Paradowską czy Pochanke?
                                      I skąd wiesz, że któraś z nich miała w ręku materiały? Serio pytam.
                                      • Gość: lynx niezalog. Re: Nie pracowałam i nie pracuję w mediach IP: *.itpp.pl 01.08.06, 20:27
                                        Janinę Paradowską rodem z Polityki. A skąd wiem na tym forum nie napiszę -
                                        ustawa "Prawo prasowe" zwalnia mnie z ujawniania informatorów. Ale dla ciebie
                                        zrobię wyjątek, musisz jedynie wysłać pustego maila na mój normalny (nie w
                                        gazecie) adres e-mail. Znajdziesz go (w nieco zakamuflowanej formie, żeby
                                        spamery-automaty go nie rozczytały) na mojej stronie. Owrotką podam ci źródło.
                                        • bredzisz Re: Nie pracowałam i nie pracuję w mediach 01.08.06, 20:45
                                          Jedyna strona, jaką znałem, nie ładuje się, 404 :)
                                          Wrzuć na mojego gazetowego - masz moje słowo honoru, że nie puszczę dalej,
                                          zachowam dla siebie (obojętnie, czy uwierzę, czy nie). Ochronę źródeł rozumiem
                                          dobrze.
                                      • Gość: Kura56 Re: Nie pracowałam i nie pracuję w mediach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.06, 20:32
                                        Pmietam, że ktoś o tym mówił czy pisał. Bodajże Wprost, które jako pierwsze
                                        piórem Zalewskiego/Mazurka spomniało o sprawie Rywina. Pamiętem że chodziło o
                                        to, że Michnik miał zadzwinić do Polityki i wstrzymać emisję materiału. Czy
                                        autorką miała być Janina Paradowska , tego nie pamiętam kompletnie. Zaznaczam
                                        tylko, że to nie jest żadna pewna wiedza. Po prostu coś mi się kolacze po
                                        głowie. Nie jest moją intencją kogokolwiek pomawiać.
                                        • bredzisz Re: Nie pracowałam i nie pracuję w mediach 01.08.06, 20:36
                                          To inna sprawa, Kuro, w tym wywiadzie chodziło o ukrycie, że Wyborcza prowadzi
                                          śledztwo. Owszem, nie powinni ingerować. Ale to z oglądaniem materiałów przez
                                          Paradowską nie miało nic wspólnego.
                                          • Gość: Kura56 Re: Nie pracowałam i nie pracuję w mediach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.06, 20:44
                                            W sprawie afery Rywina czytałam ciekawy wywiad z niejakim Markiem Dyduchem
                                            udzielony lokalnej dolnośląskiej gazecie. Nie jest i nie był to nigdy bohater z
                                            mojej bajki, ale jeśli to co tam ujawnia jest prawdą, to czuje się gorzej
                                            zmanipulowana jak przez Rutkowskiego wTVN.
                                  • braineater Re: Nie pracowałam i nie pracuję w mediach 01.08.06, 23:04
                                    Kurczaczku przemiły(a)
                                    Te 40 procent, to z oficjałki, z badań robionych na reprezentatywnej próbce
                                    itdtp (ciut większej niż legendarny 1000 osób OBOPU, z których wszystkie
                                    mieszkają w jednym bloku w Warszawie:) a to z Kiepskimi, to już moja inwencja,
                                    bo faktycznie rzecz dotyczyła badania ogolnego, co Polacy rozumieją z przekazu
                                    TV. No i okazuje się, niestety, bo nie jest to fakt, który mógłby kogokolwiek
                                    cieszyć, że niezbyt wiele. Ogarniają go w większości dosłownie, literalnie, bez
                                    łapania powiązań między faktami, chyba, że pan prezenter, postać z ząłożenia
                                    obiektywna (ha ha) którejkolwiek z wersji TV Wieści, raczy im one powiązania
                                    wyłożyć łopatologicznie. Tylko, że wbrew odczuciom Felixa, choć wierzę, że pan
                                    Felix ma po prostu pecha i trafia na newsfreaków z różnych poziomów
                                    wykształcenia, nie wzmaga to podatności na manipulację, a czystą nieufność,
                                    zresztą zgodnie z bardzo podstawową regułą psychologiczną, że boimy się tego,
                                    czego nie jesteśmy w stanie zrozumieć i na własną rękę zracjonalizować. I
                                    dlatego też najpopularniejszymi programami są prognozy pogody, bo na pogodzie
                                    wszakże zna się każdy oraz szoły wszlakie oparte na piosenkowaniu i pląsach, bo
                                    na tym znamy sie równie dobrze:)

                                    P:)
    • ab_extra Obcując z komunistycznymi mediami byliśmy jednak 01.08.06, 13:32
      bezpieczniejsi. Wiadomo było, że to kit od poczatku do końca i to
      unieszkodliwiało wszelkie manipulacje u zarania. Istotę zaś przekazu i intencje
      można było wyczytać z kontekstów.
      Co niektórzy może i trochę zachłysnęli się "wolnością mediów", ale szok tlenowy
      szybko minął. Mnie na pewno.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja