camille_pissarro
11.02.07, 20:42
Ubolewa , że Człowiekiem roku A.D. 2006 tygodnika TIME nie został
Ahmadinedżanow, Chavez, Kim Dzong Ill tylko "Ty internauto " ;-)
Twierdzi , że mamy do czynienia z wyborem "par excellance ideologicznym - w
nowej cyberdemokracji miliony ludzi się bezposrednio komunikować i
organizować z pominięciem władzy państwowej" ( nota bene nie słyszałem
aby "kaczor " z tego powodu ubolewał ;) - wtręt mój )
...
...
Ale juz dalej trudno Slavojowi Żiżkowi nie przyznać racji
"...
Z drugiej strony wystepuje znacznie bardziej niepokojący przeciwstawny
nadmiar: nadmiar mojej ekranowej persony w stosunku do mojego |prawdziwego
ja".Nasza tożsamość społeczna, osoba, za która sie uważamy w stosunkach
społecznych, jest "maską", wymaga tłumienia zakazanych odruchów.W warunkach
zabawy, kiedy przepisy regulujące nasze zachowania w |prawdziwym życiu"
ulegają tymczasowemu zawieszeniu, pozwalamy sobie na okazywanietych
tłumionych postaw.Przypominamy przysłowionego niesmiałego impotenta, który
podczas interaktywnej gry w cyberprzestrzeniprzybiera tożsamość sadystycznego
mordercy i uwodziciela.Uznanie tej tozsamości za wyimaginowany dodatek,
chwilowa ucieczkęod impotencji w prawdziwym życiu, jest nadmiernym
uproszczeniem.
....
"
W tym miejscu ze Slavojem Żiżkiem pełna zgoda ;))