Dodaj do ulubionych

Jest praca w Holandii

IP: *.nwrknj.east.verizon.net 26.04.07, 23:40
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • raveness1 Re: Jest praca w Holandii 27.04.07, 06:12
      Mozna zawsze pozostac w kraju homofobow, zlodziei i kretynow. I miec wielka
      satysfakcje tyrajac jak wol w tesco. Ale przynajmniej bedziesz mogl
      powiedziec "Jestem wielkim Polakiem, nie zdradzilem Ojczyzny, moja mentalnosc
      niewolnika jest moja chluba."
      Powodzenia.
          • Gość: Z pijanego gangu eSBek Ryszard Grabski pieszczoch IV RP IP: 62.233.214.* 27.04.07, 16:22
            === Pod rządami eSBeka Ryszarda Grabskiego :

            Fikcyjne kolizje z udziałem policjantów sid 2007-04-23, ostatnia aktualizacja
            2007-04-23 21:31:23.0 Pięciu funkcjonariuszy krakowskiej komendy zamieszanych w
            ustawianie fikcyjnych kolizji. Ich uczestnicy wyłudzali w ten sposób
            odszkodowania od firm ubezpieczeniowych.Śledztwo w tej sprawie prowadziła
            prokuratura nowohucka. Do sądu skierowała właśnie akt oskarżenia, zarzucając
            policjantom przekroczenie uprawnień i pomocnictwo w oszustwach. Jeden z
            oskarżonych funkcjonariuszy był dyspozytorem w komendzie miejskiej - przyjmował
            informacje o wszystkich kolizjach i wypadkach, pozostali pracowali w wydziale
            ruchu drogowego.Jak odkryła prokuratura, policjanci dogadywali się z
            właścicielami samochodów, którzy fingowali kolizję dwóch samochodów. Dyspozytor
            wysyłał na miejsce umówionych wcześniej funkcjonariuszy z patrolu. Ci na miejscu
            spisywali notatkę i protokół ze zdarzenia, zaznaczając za każdym razem, że sami
            trafili na kolizję i jej uczestnicy nie zdążyli powiadomić komendy. Jednocześnie
            w opisie podawali znacznie większe uszkodzenia, niż były w rzeczywistości. Auta
            zazwyczaj miały niewielkie wgniecenia, tymczasem z policyjnych dokumentów
            wynikało, że w samochodach zgnieciony był przód i tył. Ubezpieczyciel, wierząc
            policyjnym dokumentom, nie sprawdzał dokładnie przebiegu zdarzenia i wypłacał na
            tej podstawie odszkodowanie. Oszustom udawało się w ten sposób wyłudzać od 20 do
            30 tysięcy złotych za każde zderzenie.Przy okazji wyszło na jaw, że jeden z
            policjantów zamieszany jest w załatwienie znajomemu pozwolenia na broń
            myśliwską. W zamian dostał butelkę wódki. Oprócz funkcjonariuszy przed sądem
            staną również osoby uczestniczące w ustawianych kolizjach. Wszyscy dobrowolnie
            poddali się karze. Do winy przyznali się również niektórzy policjanci.sid

            Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl © Agora SA



            Szambo – tak krótko można określić
            sytuację w krakowskiej drogówce ,
            pod rządami eSBeka Ryszarda Grabskiego .


            ,, Afera łowców blach”- zatrzymano
            dziesięciu funkcjonariuszy.
            ,, Afera stłuczkowa”- zatrzymano
            pięciu funkcjonariuszy.

            Kto z PiS-u kryje eSBeka ?

            Dlaczego łże-TVP 3 Kraków nie pokazuje
            odpowiedzialnego za powstanie tego bagna ?

            eSBek Ryszard Grabski

            img338.imageshack.us/img338/9628/esbekryszardgrabskikb4.jpg

            Z pijanego gangu :

            www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/viewforum.php?f=3









            eSBek Ryszard Grabski

            img338.imageshack.us/img338/9628/esbekryszardgrabskikb4.jpg

            Z pijanego gangu :

            www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/viewforum.php?f=3
            • Gość: Z pijanego gangu eSBek Ryszard Grabski atrakcją Euro 2012 IP: 62.233.214.* 27.04.07, 16:22
              \\\\ Pod rządami eSBeka Ryszarda Grabskiego :

              Fikcyjne kolizje z udziałem policjantów sid 2007-04-23, ostatnia aktualizacja
              2007-04-23 21:31:23.0 Pięciu funkcjonariuszy krakowskiej komendy zamieszanych w
              ustawianie fikcyjnych kolizji. Ich uczestnicy wyłudzali w ten sposób
              odszkodowania od firm ubezpieczeniowych.Śledztwo w tej sprawie prowadziła
              prokuratura nowohucka. Do sądu skierowała właśnie akt oskarżenia, zarzucając
              policjantom przekroczenie uprawnień i pomocnictwo w oszustwach. Jeden z
              oskarżonych funkcjonariuszy był dyspozytorem w komendzie miejskiej - przyjmował
              informacje o wszystkich kolizjach i wypadkach, pozostali pracowali w wydziale
              ruchu drogowego.Jak odkryła prokuratura, policjanci dogadywali się z
              właścicielami samochodów, którzy fingowali kolizję dwóch samochodów. Dyspozytor
              wysyłał na miejsce umówionych wcześniej funkcjonariuszy z patrolu. Ci na miejscu
              spisywali notatkę i protokół ze zdarzenia, zaznaczając za każdym razem, że sami
              trafili na kolizję i jej uczestnicy nie zdążyli powiadomić komendy. Jednocześnie
              w opisie podawali znacznie większe uszkodzenia, niż były w rzeczywistości. Auta
              zazwyczaj miały niewielkie wgniecenia, tymczasem z policyjnych dokumentów
              wynikało, że w samochodach zgnieciony był przód i tył. Ubezpieczyciel, wierząc
              policyjnym dokumentom, nie sprawdzał dokładnie przebiegu zdarzenia i wypłacał na
              tej podstawie odszkodowanie. Oszustom udawało się w ten sposób wyłudzać od 20 do
              30 tysięcy złotych za każde zderzenie.Przy okazji wyszło na jaw, że jeden z
              policjantów zamieszany jest w załatwienie znajomemu pozwolenia na broń
              myśliwską. W zamian dostał butelkę wódki. Oprócz funkcjonariuszy przed sądem
              staną również osoby uczestniczące w ustawianych kolizjach. Wszyscy dobrowolnie
              poddali się karze. Do winy przyznali się również niektórzy policjanci.sid

              Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl © Agora SA



              Szambo – tak krótko można określić
              sytuację w krakowskiej drogówce ,
              pod rządami eSBeka Ryszarda Grabskiego .


              ,, Afera łowców blach”- zatrzymano
              dziesięciu funkcjonariuszy.
              ,, Afera stłuczkowa”- zatrzymano
              pięciu funkcjonariuszy.

              Kto z PiS-u kryje eSBeka ?

              Dlaczego łże-TVP 3 Kraków nie pokazuje
              odpowiedzialnego za powstanie tego bagna ?

              eSBek Ryszard Grabski

              img338.imageshack.us/img338/9628/esbekryszardgrabskikb4.jpg

              Z pijanego gangu :

              www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/viewforum.php?f=3









              eSBek Ryszard Grabski

              img338.imageshack.us/img338/9628/esbekryszardgrabskikb4.jpg

              Z pijanego gangu :

              www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/viewforum.php?f=3
      • Gość: WT Re: Jest praca w Holandii IP: *.tykocin.sdi.tpnet.pl 27.04.07, 14:17
        Niestety kolego,taka postawa jaką Ty prezentujesz w tej chwili czyli pogon za
        marnym groszem po świecie,może zaskutkowac ,ze Polacy jako pierwszy i jedyny
        naród europejski na własne życzenie staną się cyganami i murzynami Europy.Czyli
        taką hałastrą bez własnego kraju,domu,dobytku wysługujacymi sie obcym ludziom
        za granicą.Przykre ,ale jesli masa ludzi jedzie z myślą,że na zmywaku dorobi
        sie kokosów,a Polska taki zly kraj to tak się stanie....
        • Gość: Gość Re: Jest praca w Holandii IP: 86.42.80.* 27.04.07, 14:52
          Ty chyba jesteś chory. I czemu obrarzasz cyganów i murzynów?.Ci ostatni to
          raczej nie z Europy i ci pierwsi to tez chyba nie rdzenny narod europejski.
          Radzę wczasy pod gruszą to Ci powinno wystarczyć. A bez marnego grosza to
          raczej trudno chować dzieci. Powodzenia na diecie "0" kalorii bo "0" groszy, w
          kraju który zmusił mnie do tułaczki,skazał moich rodziców na tęsknotę. Nawet
          zmywak w niektórych regionach kraju był nieosiągalny jesli nie maiłeś 25 lat,
          doktoratu, doswiadczenia na kierowniczym stanowisku i dobrych znajomości.
        • Gość: Skonś ty sie urwał Re: Jest praca w Holandii IP: *.e-wro.net.pl 28.04.07, 21:57
          Po pierwsze dbają o swuj naród obywatela wyborce.
          To oni z nas zrobili nedzarzy czy nasz jumolski kraj?
          Ich kuroniuwka wynosi 1230 euro nasza sam wiesz.Rodzinne zależy od wieku
          dziecka 16 lat 220 euro na 3 miesiące.Pracuje w Holandi 5 dni w tygodniu po 7,5
          godziny kazdą sobote i niedziele mam wolna kolo Tilburga mieszkam.Mam 1200 euro
          i mnie to pasi na miesiąc.Posiadamy polskie zwiazki zawodowe.Pracowałem w
          ..ym Tesco za 750zł kazda niedziela z.. sobota terz .Bo fizolowi
          nienalezy się nic z życia. Chociarz se zapracuje na emeryture by nie zdechnąć z
          glodu na stare lata .Ile ci wezma na emeryturze w Tesco nie da się tyrać by
          umzeć w pracy.Sami nie dbamy o siebie to polacy się gnoja nawzajem za
          granica .Wiesz ze ludzie wpie..ja psy na wsiach z glodu bezdomne. Nie lubie
          takiego pie..nia wkurza mnie to.Tesco ma związki zawodowe nie poniewasz
          zalezy to od pracodawcy hory kraj hory przepis pracodawca musi wyrazić zgode na
          związki zawodowe i dupa.W polsce traktowali mnie jak smiecia i to jest
          przykre .Zarabiam tam wydaje tu lepiej napędzam durna gospodarke jak ci w
          Tesco, to tacy jak my orzywiaja gospodarke .Nie ci co szef im da 1000 zł na
          wegetacje jak roślince.Bananowy kraj bananowe myślenie.
        • christine13 Re: Jest praca w Holandii 28.04.07, 22:32
          Obawa że staniemy się murzynami bądź cyganami europy jest prawdopodobna -być
          może jesteśmy nimi od bardzo wielu lat.Smutniejsze jest jednak to że jesteśmy
          murzynami i cyganami w Polsce od wielu lat . Jakie stanowiska pracy i za ile są
          dla nas. Manager powierzchni płaskich ? Listonosz ? eksspedientka ? za 870 zł
          lub 1.200 brutto . Kierowca ZTS Poczty za te grosze musi w niskim ciasnym aucie
          układać ze zgiętym kręgosłupem załadować dzie nnie setki paczek małych duzych
          ciężkich - worów z listami dziesiątki za 1.200 zł brutto.Nawet wielu nie
          pracuje na etacie tylko na 1/2 etatu , 3/4 a często na tzw 1/8 etatu z
          dopełnieniem .Czy tu nie jesteśmy murzynami??Może lepiej być jednak murzynem za
          1.200 euro jak za 1.200 zł???
        • Gość: anna Re: Jest praca w Holandii IP: *.cable.wanadoo.nl 12.07.07, 08:47
          Nie martw sie, nie staniemy sie cyganami ani Murzynami. W Holandii jest wielu
          Polakow prowadzacych wlasne firmy - holenderskie, np. budowlane. Mowisz, ze
          zostaniemy bez wlasnego kraju, domu, dobytku... Kraj swoj odwiedzamy (zyjemy tu
          w Holandii od ponad dwoch lat z mezem) kilka razy w roku, niedlugo zaczniemy
          sie starac o kredyt na zakup wlasnego domu - dzieki temu, ze maz prowadzi wlasna
          firme, a co do dobytku to jestem pewna, ze w Polsce nie zgromadzilibysmy takiego
          jak tu. Co do tego, ze Polska to taki zly kraj - jak piszesz, to powiem Ci, że
          jakby bylo dobrze to nasi rodacy nie wyjezdzaliby, wystarczy rozejrzec sie
          dookola, jesli nie na wlasnej skorze to napewno w Twoim otoczeniu jest wielu
          biednych ludzi. Tu tego nie ma, wystarczy pracowac i stac ludzi na naprawde
          dobre zycie - pozdrawiam
    • Gość: Iwona Jest praca w Holandii IP: *.ddbamsterdam.nl 27.04.07, 12:15
      Od 4 lat mieszkam w Holandii i chcialabym sprostowac wyminione w artukule ceny
      za wynajem mieszkania. W centrum Amsterdamu miszkac sie nie oplaca, bo
      rzeczywiscie jest bardzo drogo. Holandia jest bardzo malym miejscem z dobra
      komunikacja publiczna, wiec proponowalabym zakwaterowac sie pod Amsterdamem,
      tudziez w okolicach innego duzego miasta, gdzie ceny sa nizsze, a okolica
      czesto ladniejsza. Tam ceny sa duzo bardziej przystepne niz 530 euro za 30
      metrow. W Alemere (miasto 20 min. pociagiem od centrum Amsterdamu)za 70 m
      zaplacimy 400 euro, za za piekny 100m apartament 700.

      Powodzenia!
    • kozaczek3 Mój zięć zarabia tam 199euro na rękę na tydzień 27.04.07, 12:24
      Przy zbieraniu papryki.
      Siedzi na takim wysięgniku sterowanym czymś w rodzaju dżojstika.
      Z boku jest przymocowany kosz na paprykę.
      I tak do cztery metry w górę i w dół no i parędziesiąt wzdłuż.
      Pieniądze wpływają na konto.
      Mieszkają w kilkunastu w domku, po kilku w pokoju.
      Warunki znośne.
      W Polsce zarabiał około 1500 zł na miesiąc.
      Przy trójce dzieci zadłużenie jego wzrastało z miesiąca na miesiąc w stopniu co
      prawda niewielkim ale systematycznie.
      Stan ekonomiczny zmusił go do opuszczenia tego "kochanego kraju" w którym
      politycy roztaczają piękną wizję życia w dobrobycie w przyszłości określonej na
      jego pradziadkowanie.
    • Gość: Hannibal 4 Jest praca w Holandii IP: *.adsl.wanadoo.nl 27.04.07, 12:39
      Trzeba być kompletnym wariatem lub cymbałem by jechać do pracy do Holandii,kraju
      największych oszustów w UE poza tym drani gorszych od niemiaszków,którzy
      nienawidzą Polaków.Ostrzegam chętnych by potem nie płakali.Najgorszy Niemiec
      jest uczciwszy od najlepszego Holendra.W Belgii płacą też uczciwie i pracy jest
      do bólu.Przed bandycką Holandią przestrzegam wszystkich a w szczególności młode
      dziewczęta. Hannnibal 4
      • Gość: Dr. Anglik Re: Jest praca w Holandii IP: *.ericsson.net 27.04.07, 13:48
        Bylem w Holandii przez 1.5 roku, legalnie, z dobrze platna praca (jesli kogos
        to obchodzi). Niestety to prawda o Holendrach, przynajmniej jezeli chodzi o
        Holandie Poludniowa (Zuid Holland)

        Trzeba być kompletnym wariatem lub cymbałem by jechać do pracy do Holandii,kraj
        > u
        > największych oszustów w UE poza tym drani gorszych od niemiaszków,którzy
        > nienawidzą Polaków.Ostrzegam chętnych by potem nie płakali.Najgorszy Niemiec
        > jest uczciwszy od najlepszego Holendra.W Belgii płacą też uczciwie i pracy
        jest
        > do bólu.Przed bandycką Holandią przestrzegam wszystkich a w szczególności
        młode
        > dziewczęta. Hannnibal 4
        • Gość: bakkerpa Re: Jest praca w Holandii IP: *.delfz1.gr.home.nl 27.04.07, 14:17
          noord-nederland też... niestety. ogólnie rzecz biorac jeśli TYLKO mogą oszukają
          cię na 20 centach... pewnie mozna by znależć uczciwych pracodawców, ale mi się
          niestety tacy nie trafili...a co do młodych dziewcząt, WSZYSTKO prawda, więc
          moja rada, jeśli jechać za chlebem, to lepiej na Wyspy, tam , z tego co wiem
          wszystko jest bardziej przejrzyste... ja tu , czyli w groningen jestem tylko do
          wrzesnia , potem kończy mi się umowa i już mnie nie ma...
          • Gość: Hannibal4 Re: Jest praca w Holandii IP: *.adsl.wanadoo.nl 27.04.07, 16:11
            Drogi internauto użyłem tylko porównania w stylu stopniowania zły,gorszy,drań,
            złodziej.Nie przepadam za szwabikami ale gdy tam pracowałem przez kilka
            miesięcy,gdzie szefa bali się jak ognia sami Niemcy i wyzywali go po cichu od
            świń,to ten Niemiec nie oszukał mnie nawet na 10 eurocentów i za nadgodziny też
            płacił uczciwie.Dla tego użyłem tego porównania na bazie własnych
            doświadczeń.Pozdrawiam Hannibal4
    • Gość: PS Jest praca w Holandii IP: *.asta-net.com.pl 27.04.07, 12:40
      Praca jest ale trzeba znać Holenderski w stopniu wyższym niż podstawowy.
      W przypadku znalezienia pracy największym problemem jest lokum. Ceny podskoczyły
      od 20%-40% i są listy oczekujących.
      Biurokracja i nadmierna hierarchiczność urzędników to główne problemu.
      • Gość: Miki Re: Jest praca w Holandii IP: 57.67.199.* 27.04.07, 13:09
        Owszem sa kursy za 600 euro (dosc dobre - zajecia przynajmniej trzy razy w
        tygodniu) i fakt z reguly czeka sie na nie dlugo. Ale mozna tez pojsc na kurs
        za 200 euro (raz w tygoniu). o takich za 50 euro/miesiac nie slyszalam...
        A co do mieszkan. Sa drogie. W Randstadt na wolnym rynku (rejon Haga-Rotterdam-
        Amsterdam) za kawalerke jak ma sie szczescie trzeba zaplacic 400-500 euro +
        oplaty. Mieszkanie odpowienio drozej - w "arabskiej" dzielnicy moze daloby rade
        znalesc cos za 800. Na mieszkania socjalne trzeba czekac dlugo.
      • Gość: SzwabskaPizza Re: Jest praca na wyspach!!!!!! IP: 82.112.155.* 27.04.07, 13:28
        Zapraszamy Was do WB. Jest tu bardzo duzo pracy i setki roznych kursow
        kosztojacych tyle samo dla Polakow jak dla Anglikow.I wielkie szanse zakladac
        rozne biznesy bez ZADNYCH problemow-wszysko tak jak dla rodowitych Anglikow!
        Jezyk Angielski jest cos warty a Holenderski do lufy! Holendrzy sami sie ucza
        po Angielsku bo se moga dogadac na calym swiecie.( i Pan Leo Beenhakker ?)
        Anglia, Szkocja, Irlandia (Pld i plnc), wyspy Anglo-Normandzkie-Jersey,
        Guernsey i Isle of Man. Znam tu Polakow z Polski co juz posprowadzali nawet
        matki, Ciotki i cale rodzenstwo by se zarobili-nawet na kilka miesiecy na rok.
        Minimum 6 funtow na godzine a Ci co robia za mniej-jest takich niewiele-to sa
        pajace! Zachowuja sie jak nielegalni a nie jak obywatele EU! Pzdr.
    • Gość: sharky Gazetowa propaganda IP: *.dsl.pipex.com 27.04.07, 14:49
      Pare lat temu identyczne artykuly Gazeta pisala nt Anglii.
      Miedzy innymi dlatego wyjechalo z kraju tak wiele osob, ktore za granica nie
      daly sobie rady i przysporzyly problemow lokalnym wladzom.
      Za pare miesiecy ukaza sie artykuly o biednych Polakach w Holandii, ktorzy
      zwabieni wizja latwego zysku zrujnowali sobie zycie.
      Wszystko po to zeby zbijac zyski na czyims nieszczesciu.
      • Gość: SzwabskaPizza Re: Gazetowa propaganda IP: 82.112.155.* 27.04.07, 15:07
        Jak te chlopskie prostaki nieczytaty i nie pisaty i nie czytaja gazet,
        internetu (jak nie maja wlasnej to do biblioteki lub kawiarni) i postow i nie
        przygotowuja sie na wyjazdy za granice, to jak mozna im pomoc? Jak bym mial
        jechac do np Argentyny na roboty to wpierw bym wyczytal wszystko a potem
        zkontaktowal bym sie z Polskimi kolami itd w tym kraju a nie jachal bym na
        gape! Moji rodzice przyjechali do Anglii z Egiptu z wojskiem Andersa od razu po
        2-ej wojnie z jedna walizka i bez slowa Angileskiego ale byli razem z rodakami
        to po krotkim czasie ludzie sobie pomagali i orientowali sie troche i mieli
        kontakty z polakami ktorzy byli tu przed nimi i walczyli z Anglikami od 1940
        roku. Po roku czy po dwuch bylo lepiej-uczyli sie Angielskiego itd. Gapa zawsze
        bedzie gapa-czy we wlasnym kraju czy na obczyznie. To dotycza WSZYSTKIE
        narodowosci. W Anglii znam bogatych Biznessmenow z Jamajki i z Afryki i
        biedakow zydow. Zalezy od czlowieka!
        Pzdr.
      • Gość: ewalim Re: Gazetowa propaganda IP: 83.147.140.* 27.04.07, 15:22
        nie kazdy rujnuje sobie zycie, sa tacy ktorym sie udaje...
        jesli ktos cos potrafi to znajdzie prace, gorzej jesli ma sie tylko ambicje- przerosniete i nie podparte ani wiedza ani doswiadczeniem.
        moja znajoma w polsce nie mogla znalezc pracy przez wiele lat ( za stara jak dla pracodawcow) wyjechala, znalazla prace, byla najlepsza w gruppie i awansowala dzis jest manadzerem
        i nie uwazam ze wyjazd za groszem, sorry ... centem... jest zdrada polskosci- wiekszosc z tych osob przysyla pieniadze do kraju do rodzin- dzieki temu stac je na zakup roznych dobr a to napedza gospodarke. poza tym rosnie eksport polskich produktow bo my, Polacy lubimy polska zywnosc. tu w Irlandii polskie produkty sa w niemalze kazdym sklepie.
        wiec niech Ci pseudopatrioci zamilkna- gdyby nie mozliwosc pracy zagranica nie stac bylobytylu osob jak obecnie na inwestycje a inwestowaliby Niemcy, Holendrzy, Anglicy, i tam plynelyby zyski z inwestycji a my kisilibysmy sie we wlasnym smrodzie plujac na siebie ciagle. POzdrawiam
      • madeinholland Re: Jest praca w Holandii / www.holandia.org 27.04.07, 16:04
        Oczywiscie, warunki straaaaaszne. Lepiej zeby zarobic tak po 5000 nic nie
        robiac, no i zeby jeszcze bylo darmowe mieszkanie do tego, i zeby jeszcze cos
        tam. Ciekawa gdzie mozna znalezc takie warunki.

        A co do nieuczciwych ludzi: takich jest wszedzie, Holandia nie ma patentu. Na
        dodatek niektorzy pracownicy-Polacy sa po prostu cwani. Niektorzy mogliby
        zostac w Polsce chociazby tylko po to, zeby nie robic Polakom zlej reklamy...
    • szambolan_prezydenta Bóg Honor i Ojczyzna!!!! 27.04.07, 16:21
      Idźcie na msze, rzućcie na tace, ale na tacę w Polsce.
      Miejcie Honor i nie nabijajcie kasy obcokrajowcom.
      Nabijajcie kasę swoim!!
      Ojczyzna wymaga ofiar i poświęcenia!!!
      Katolicy!!
      Wy gloryfikujecie cierpienie.
      Wy kochacie cierpieć!
      Amen.
    • Gość: Hikari Holandia jest OK IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.07, 22:00
      Holandia to piękny kraj i z przykrością czytam tu infomacje jakoby praca była
      tylko w ogrodnictwie, rzeźni, przemyśle metalurgicznym (raczej powinno być w p.
      metalowym). Życie kosztuje tyle samo co gdzie indziej: zarabiasz 1000-1100 Euro
      na rękę, tygodniowo wyżywienie kosztuje cię od 50 do 70 Euro (trzeba wiedzieć
      gdzie robic zakupy) a takie koszty jak mieszkanie czy dojazdy przeważnie pokrywa
      agencja pracy (i takich trzeba szukać), 40h pracy to naprawdę optymalna ilość
      godzin a prace nie sa przesadnie cieżkie (nie polecam ogrodnictwa w tym
      cebulek, sortowania i pakowania pomidorów, brulsekli i wszykiego innego co się
      obranca na taśmie, przemysłu mięsnego i rybnego - temp. od -4 do +8,)

      Muszę trochę rozczarować studnetów, którzy liczą na szybki zarobek w czasie
      wakacji - jeśli ktoś chcę pracowac w dobrej firmie i na "normalnym" stanowisku
      to Holendrzy szukają pracowników w róznych przemysłach ale na min. 3 miesiące...
      (a to że są skapi i wyrachowani - cóż w końcu mieli swoje kolonie i takie
      zachowania maja wyssane z mlekiem matki tak jak my inne ;-)
      System pracy tymczasowej jest bardzo rozwinięty w Holandii i fukcjonuje bardzo
      dobrze. Oprócz ABU organizacją zrzeszającać agencje w Holandii jest jeszcze
      jedna www.nbbu.nl/ POLECAM.

      Dla osób zainteresowanych praca w Holandii podaję adres portalu www.werk.org.pl

    • Gość: Aga666 JESTEM ZA@! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 00:05
      pracowałam w hiszpanni przy pakowaniu owoców.. to ciezka praca ktos by pomyslał
      jest ok to tylko pwakowanie ale jednak przemoczone smierdzace ubrania bol nóg i
      kregosłupa mam 20 lat ale wiem co to znaczy praca do hiszpanni nie chce jechac
      ale pragne poznawac inne kraje wiec mama nadzieje ze moze Holandia mi wypali :D
      jak ktos jest chetny tej pracy prosze o kontakt moze spotkamy sie tam razem
      500361621DZIEKI :D
      • Gość: rozczarowana Re: Jest praca w Holandii IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.07, 14:44
        za takie grosze to mi sie do holandii jechac nie chce. w polsce zarabiam
        2.700-3.200 a jestem u siebie.myslalam ze moge zarobic tam w ogrodnictwie min 12
        tys. to bym sie skusila.tutaj przynajmniej utrzymanie jest nizsze i nie musze
        mieszkac na kupie z obcymi ludzmi i rodzine mam na miejscu. tzn moja rodzine
        meza i corke. tv znowu klamie. widzialam reportaz ze mozna w H w ogrodnictwie
        zarobic min 20 euro na h. to za chamstwo zeby mnie tak oklamywac :/
    • Gość: polska Adecco holandia ma nas w d.............. IP: *.dsl.ip.tiscali.nl 12.08.07, 16:29
      Polacy nie wyjeżdżajcie z tej firmy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Adecco Holandia i Euro Assist Sp. z o.o.
      Marta uzar!!!!!!!!!!!!!!
      Po przyjezdzie do Holandii nikt się Wami nie zainteresuje, każdy
      musi sam o siebie zadbać i cokolwiek sobie załatwić, wszyscy mają
      Nas w ,, dupie”. Sami musimy się martwić o nr sofi, nikt z nami nie
      pojechał i nie pomógł w załatwieniu tego nr. a miała nam pomóc Pani
      MARTA UZAR. To tylko fikcja, nie odbiera telefonów i w ogóle nie
      interesuje się Polakami na miejscu. Następne, nr. konta - też trzeba
      się samemu gimnastykować w banku, ale to nie wszystko, jeżeli już
      będziecie mieć wszystkie dokumenty, mowa tu o nr. sofi i nr konta to
      i tak niczego nie można się tutaj doczekać. A mianowicie firma
      ADECCO tak tutaj pogrywa z Polakami ze pracując ponad miesiąc nie
      można się doprosić kontraktu, a co za tym idzie pieniędzy, u nich
      wszystko tumorow i tak w nieskończoność, nie pomaga rozmowa ani
      krzyki czy tzw. ,,Zjebka’’, mają to głęboko, więc jeżeli masz zamiar
      tutaj przyjechać weż ze sobą pieniądze bo tutaj się szybko nie
      doczekasz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Następna sprawa
      mieszkanie????????? Tzw. Nory. Ludzi w pokojach po 4 albo i 5 ,
      domki pękają w szwach. Dojazd do pracy?????????? Owszem jest, ADECCO
      zamawia taxi, ale zawsze za mało i zawsze ktoś musi zostać i myśleć
      na własną rękę jak tu dojechać do pracy albo z niej wrócić, dają
      nawet auto żeby dojechać do pracy tylko zapominają dać na paliwo i
      znów jest problem skąd wziąć pieniądze bo ADECCO NIE SPIESZY SIĘ Z
      TYM!!!!!!!!!!
      Praca jak praca, ale kasa MARNA!!!!!!!!!!!!!!!! PO opłaceniu
      mieszkania i jedzenia zostanie ci przy dobrym oszczędzaniu , mam na
      myśli zero piwa , fajek itd. Miesięcznie ok. 600Euro . Wracając do
      MARTY UZAR!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie jest prawdą że w czym kolwiek Wam
      pomoże , jesteście skazani sami na siebie bo tutaj nikt nie mówi po
      polsku!!!!!!!! A tzw. Marta Uzar nie istnieje bo nigdy nie odbiera
      tel., a jak już odbierze to można czekać do ,,usranej śmierci” na
      efekty! i ma nas gleboko w DUPIE!!!!!!! TAK jak wspaniala firma
      ADECCO !!!!!!!
      CHCESZ SIĘ NABAWIĆ NERWICY????? ZAPRASZAM!!!

    • Gość: polka adecco NIE IP: *.dsl.ip.tiscali.nl 12.08.07, 16:31
      Polacy nie wyjeżdżajcie z tej firmy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Adecco Holandia i Euro Assist Sp. z o.o.
      Marta uzar!!!!!!!!!!!!!!
      Po przyjezdzie do Holandii nikt się Wami nie zainteresuje, każdy
      musi sam o siebie zadbać i cokolwiek sobie załatwić, wszyscy mają
      Nas w ,, dupie”. Sami musimy się martwić o nr sofi, nikt z nami nie
      pojechał i nie pomógł w załatwieniu tego nr. a miała nam pomóc Pani
      MARTA UZAR. To tylko fikcja, nie odbiera telefonów i w ogóle nie
      interesuje się Polakami na miejscu. Następne, nr. konta - też trzeba
      się samemu gimnastykować w banku, ale to nie wszystko, jeżeli już
      będziecie mieć wszystkie dokumenty, mowa tu o nr. sofi i nr konta to
      i tak niczego nie można się tutaj doczekać. A mianowicie firma
      ADECCO tak tutaj pogrywa z Polakami ze pracując ponad miesiąc nie
      można się doprosić kontraktu, a co za tym idzie pieniędzy, u nich
      wszystko tumorow i tak w nieskończoność, nie pomaga rozmowa ani
      krzyki czy tzw. ,,Zjebka’’, mają to głęboko, więc jeżeli masz zamiar
      tutaj przyjechać weż ze sobą pieniądze bo tutaj się szybko nie
      doczekasz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Następna sprawa
      mieszkanie????????? Tzw. Nory. Ludzi w pokojach po 4 albo i 5 ,
      domki pękają w szwach. Dojazd do pracy?????????? Owszem jest, ADECCO
      zamawia taxi, ale zawsze za mało i zawsze ktoś musi zostać i myśleć
      na własną rękę jak tu dojechać do pracy albo z niej wrócić, dają
      nawet auto żeby dojechać do pracy tylko zapominają dać na paliwo i
      znów jest problem skąd wziąć pieniądze bo ADECCO NIE SPIESZY SIĘ Z
      TYM!!!!!!!!!!
      Praca jak praca, ale kasa MARNA!!!!!!!!!!!!!!!! PO opłaceniu
      mieszkania i jedzenia zostanie ci przy dobrym oszczędzaniu , mam na
      myśli zero piwa , fajek itd. Miesięcznie ok. 600Euro . Wracając do
      MARTY UZAR!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie jest prawdą że w czym kolwiek Wam
      pomoże , jesteście skazani sami na siebie bo tutaj nikt nie mówi po
      polsku!!!!!!!! A tzw. Marta Uzar nie istnieje bo nigdy nie odbiera
      tel., a jak już odbierze to można czekać do ,,usranej śmierci” na
      efekty! i ma nas gleboko w DUPIE!!!!!!! TAK jak wspaniala firma
      ADECCO !!!!!!!
      CHCESZ SIĘ NABAWIĆ NERWICY????? ZAPRASZAM!!!

    • Gość: gosc portalu adecco holandia IP: *.dsl.ip.tiscali.nl 12.08.07, 17:02
      Polacy nie wyjeżdżajcie z tej firmy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Adecco Holandia i Euro Assist Sp. z o.o.
      Marta uzar!!!!!!!!!!!!!!
      Po przyjezdzie do Holandii nikt się Wami nie zainteresuje, każdy
      musi sam o siebie zadbać i cokolwiek sobie załatwić, wszyscy mają
      Nas w ,, dupie”. Sami musimy się martwić o nr sofi, nikt z nami nie
      pojechał i nie pomógł w załatwieniu tego nr. a miała nam pomóc Pani
      MARTA UZAR. To tylko fikcja, nie odbiera telefonów i w ogóle nie
      interesuje się Polakami na miejscu. Następne, nr. konta - też trzeba
      się samemu gimnastykować w banku, ale to nie wszystko, jeżeli już
      będziecie mieć wszystkie dokumenty, mowa tu o nr. sofi i nr konta to
      i tak niczego nie można się tutaj doczekać. A mianowicie firma
      ADECCO tak tutaj pogrywa z Polakami ze pracując ponad miesiąc nie
      można się doprosić kontraktu, a co za tym idzie pieniędzy, u nich
      wszystko tumorow i tak w nieskończoność, nie pomaga rozmowa ani
      krzyki czy tzw. ,,Zjebka’’, mają to głęboko, więc jeżeli masz zamiar
      tutaj przyjechać weż ze sobą pieniądze bo tutaj się szybko nie
      doczekasz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Następna sprawa
      mieszkanie????????? Tzw. Nory. Ludzi w pokojach po 4 albo i 5 ,
      domki pękają w szwach. Dojazd do pracy?????????? Owszem jest, ADECCO
      zamawia taxi, ale zawsze za mało i zawsze ktoś musi zostać i myśleć
      na własną rękę jak tu dojechać do pracy albo z niej wrócić, dają
      nawet auto żeby dojechać do pracy tylko zapominają dać na paliwo i
      znów jest problem skąd wziąć pieniądze bo ADECCO NIE SPIESZY SIĘ Z
      TYM!!!!!!!!!!
      Praca jak praca, ale kasa MARNA!!!!!!!!!!!!!!!! PO opłaceniu
      mieszkania i jedzenia zostanie ci przy dobrym oszczędzaniu , mam na
      myśli zero piwa , fajek itd. Miesięcznie ok. 600Euro . Wracając do
      MARTY UZAR!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie jest prawdą że w czym kolwiek Wam
      pomoże , jesteście skazani sami na siebie bo tutaj nikt nie mówi po
      polsku!!!!!!!! A tzw. Marta Uzar nie istnieje bo nigdy nie odbiera
      tel., a jak już odbierze to można czekać do ,,usranej śmierci” na
      efekty! i ma nas gleboko w DUPIE!!!!!!! TAK jak wspaniala firma
      ADECCO !!!!!!!
      CHCESZ SIĘ NABAWIĆ NERWICY????? ZAPRASZAM!!!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka