Homofilia przekracza granice manipulacji

07.05.07, 22:43
Takie pisemko wychodzi co poniedziałek, Newsweek Polska się nazywa. I ono, to
pisemko, postanowiło od paru miesięcy stać się bardziej gazetowyborcze od
Gazety Wyborczej. A to Kaczora do Putina porówna, a to zilustruje spór o
ochronę życia przykładami latynoamerykańskimi, jakie to niby one przystające
do naszych realiów... Ostatnio postanowiło wyprostować nieprzystające do
"standardów europejskich" przekonania Polaków na temat homofobii.

Posłuzyło się przy tym metodą równie perfidną co prymitywną, przedstawiając
wyniki sondażu przeprowadzonego przez firmę Mareco Polska, nie wiadomo na
jakiej próbie ani jaką metodą, za to wiadomo, że w 10 największych miastach,
jako "opinie Polaków". Zresztą pytania też dobrało interesująco - bo, jak samo
stwierdziło, Polakom "daleko do europejskich standardów" i dlatego pomogło im
wyrazić słuszne zdanie w temacie homofobii samą treścią owych pytań.

Całość okrasiło paranoicznie chorymi (bo zakładam, że ludzie aż tyle złej woli
nie mają żeby takie rzeczy wygadywać, musi to być wynik ciężkiego upośledzenia
umysłowego) wypoweidziami jakichś eurodeputowanych, ostrzegających, że to, co
się u nas dzieje, może doprowadzić do powtórki Oświęcimia.

Szczegóły szalbierstw tekścidła z nr 17 NewsGWeeka tutaj:
cytadela.salon24.pl
    • Gość: shocking truth Re: Homofilia przekracza granice manipulacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 23:00
      dziedzicznacytadelafinansjery napisał:

      > Ostatnio postanowiło wyprostować nieprzystające do
      > "standardów europejskich" przekonania Polaków na temat homofobii.
      Ostatnio. Bo wcześniej to samo bydło (polecam 'czerwone dynastie' Nowaka)
      wytykało Polakom, że nie przystają do 'standardów sowieckich'.

      > Całość okrasiło paranoicznie chorymi (bo zakładam, że ludzie aż tyle złej woli
      > nie mają żeby takie rzeczy wygadywać, musi to być wynik ciężkiego upośledzenia
      > umysłowego) wypoweidziami jakichś eurodeputowanych, ostrzegających, że to, co
      > się u nas dzieje, może doprowadzić do powtórki Oświęcimia.
      To jest nie 'paranoicznie chore' tylko wyjątkowo smakowite, bo ten postępak
      jest zapewne wyznawcą religii holocaustu, a jednym z jej dogmatów
      jest: 'holocaust jest/był wydarzeniem bez precedensu'. Za relatywizowanie
      holocaustu powinien dostać co najmniej dwa lata paki ;-)))))
    • Gość: polik Re: Homofilia przekracza granice manipulacji IP: *.chello.pl 08.05.07, 06:16
      Zgadzam sie. Newsweeka nie daje sie czytac.
      • Gość: wama Newsweek nie daje się czytać? IP: *.eranet.pl 08.05.07, 22:22
        To dziwne co piszesz, polik, bo z danych wynika, że sprzedaż "Newsweeka"
        (oraz "Przekroju") rośnie - w odróżnieniu od np. "Wprost". Jacyś masochiści to
        czytają, czy co?
        • Gość: shocking truth Re: Newsweek nie daje się czytać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 22:27
          Gość portalu: wama napisał(a):

          > To dziwne co piszesz, polik, bo z danych wynika, że sprzedaż "Newsweeka"
          > (oraz "Przekroju") rośnie
          Z jakich 'danych'?

          > Jacyś masochiści to czytają, czy co?
          Co ma wspólnego popularność pisemka z jego poziomem merytorycznym? Viva
          jest 'popularna', wybiórcza jest 'popularna' i fakt jest 'popularny'. To
          dlaczego nesGWeek nie może być 'popularny'?
          • Gość: shocking truth Re: Newsweek nie daje się czytać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 22:28
            newsGWeek oczywiście :-)
            • dr.freud Re: Newsweek nie daje się czytać? 08.05.07, 23:08
              Gość portalu: shocking truth napisał(a):

              > newsGWeek oczywiście :-)

              Poproś mame, lub opiekunkę zeby cie zaprowadziła
              jak najszybciej do psychiatry.
          • dr.freud Re: Newsweek nie daje się czytać? 08.05.07, 23:20
            Gość portalu: shocking truth napisał(a):

            > Co ma wspólnego popularność pisemka z jego poziomem merytorycznym? Viva
            > jest 'popularna', wybiórcza jest 'popularna' i fakt jest 'popularny'.

            No włąśnie.
            Najwyższy poziom merytoryczny mają te "pisemka" których nikt nie czyta.
Pełna wersja