mszewczy
28.06.07, 11:11
Ludzie, nie dajcie się sprowokować na proces o mobbing, a tylko bezpodstawne
wypowiedzenie pracy!!! Kolejny żałosny artykuł dający złudną nadzieje. 10%
pozwów a ile wygranych spraw ??? 0% za mobbing w „białych kołnierzykach”
Ponad rok temu, w odpowiedzi na zwolnienie po dekadzie sukcesów, za to iż w
wieku 40 lat śmiałem założyć rodzinę, napisałem wymówienie wzajemne, o brak
przeciwdziałania sytuacją mobbingowym. Miałem tylko maila, do prezesa firmy z
informacja, iż już nie wyrabiam, oraz autoanalizę sytuacji mobbingowej według
Peter Paul Heinemann, oraz Konrada Lorenza.
Jak każdy zaszczuty utraciłem racjonalne myślenie i siebie obwiniałem za
sytuacje. Jednak na wszelki wypadek do wszelkich fundacji w nazwie mobbing
wysłałem informacje o moim problemie, ale bez odzewu !!! Posłałem do NSZZ
"Solidarność" i oddzwonili, poinformowali, żebym im dał znać, jak jakimś cudem
wygram sprawę... . Faktem jest, iż z może nieporadnej autoanalizy przez rok
były pracodawca utracił 3 opisane projekty, a mój podwładny, który 4 miesiące
nie przychodził do pracy, bo nie... już nie pracuje.
Faktem niezaprzeczalnym było wkręcenie w długi i zwolnienie w chwili, kiedy
było zagrożone życie mojego nienarodzonego dziecka. Faktem też jest, iż
obecnie jestem orzeczonym na 10 lat umiarkowanym inwalidą ze względu na
depresje. Intensywnie lecząc się, zdobyłem wiedzę do zadawania właściwych
pytań i dla mnie jako analityka jasno wynika, iż miałem szefa psychopatę.
Ostatnio koleżanka zmarła, ponieważ jako samotna matka, z biednej rodziny,
chciała utrzymać dziecko. W związku z tym zaraz po operacji, poszła do pracy
na lekach przeciwbólowych... . Inna koleżanka wylądowała w szpitalu dla
nerwowo chorych. Mam same dobre referencje, napisane również po bezdusznym
zwolnieniu mnie z pracy. W mądrej instytucji zrobiłem ankietę, sugerowaną
przez europejską, jeszcze mądrzejszej instytucje. Wyszło mi, iż miałem duży
nieakceptowalny stres, ale szefowa wielokrotnie habilitowana, pierwszej
instytucji milczy po moim mailu... . Jakie jeszcze dowody patologii mają być
przestawione, żebym mógł walczyć, bo chcę. Tymczasem od roku nie mogę
przywrócić terminu zawitego o bezpodstawne zwolnienie z pracy, tak więc
rozpocząć cykl procesów prowadzących do właściwego procesu o mobbing. Wypociny
są, i tak za długie, żeby wyliczać gdzie pisałem, i do jakich instytucji
śmiejących uważać się za piewców obrony przed mobbingiem. Ludzie nie wierzcie
we frazesy, oni to robią dla kasy a takie osoby jak my pozostajemy bez pomocy
!!! Na razie po poinformowania komisji etycznej i zarządu w USA... zablokowano
mi konto mailowe oraz podaną komórkę, fajne państwo prawa.