Rejestracja stron WWW to tylko sensacja

04.09.07, 23:10
..nie zeby miec swiety spokoj, tylko, zeby ktos inny nie mogl zarejestrowac
mojego tytulu...A co tam mi te 120 PN na 3 tytuly. Jestem teraz przynajmniej
WYDAfCA, he he
    • ququ777 ja zarejestrowalem, :) 04.09.07, 23:11
      ..nie zeby miec swiety spokoj, tylko, zeby ktos inny nie mogl zarejestrowac
      mojego tytulu...A co tam mi te 120 PN na 3 tytuly. Jestem teraz przynajmniej
      WYDAfCA, he he
      • Gość: Marco Gazeta sama rozpowszechnia niesprawdzone sensacje? IP: *.magma-net.pl 04.09.07, 23:38
        Artykuł na ten temat kilka dni temu był mocno wkurzający.
        • Gość: fsh Re: Gazeta sama rozpowszechnia niesprawdzone sens IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.09.07, 00:10
          wlasnie, jeszcze pare dni temu sami ta burze rozpetywali, a teraz nagle sie od
          tego odcinaja, qnaaa, od wyslania tego postu nie czytam GW :/
          • Gość: lyku Re: Gazeta sama rozpowszechnia niesprawdzone sens IP: *.chello.pl 05.09.07, 07:57
            jest roznica - jest portal Gazeta.pl i Gazeta Wyborcza. to dwie osobne redakcje.
            Portal juz o tym pisal, gazeta - dopiero teraz.
            • Gość: Miś Zamordyzm w IV RP (II PRL) IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 07.09.07, 20:05
              Uważam, że obowiązek rejestracji czasopism drukowanych czy też
              publikowanych innymi technikami to kontynuacja zamordyzmu z PRL.
              Jakie jest tego uzasadnienie? Jedyne, które mi przychodzi do głowy
              to możliwość zamykania publikacji niewygodnych dla polskich władców.

              Na szczęście mieszkam w Teksasie. Publikuję co miesiąc gazetkę
              osiedlową i nie muszę jej nigdzie rejestrować. W konstytucji Stanów
              jest gwarantowana realna wolność słowa i nawet Cheney i Bush jr to
              respektują.
      • truten.zenobi posmiewisko europy... 05.09.07, 09:18
        prawie tak jak w chinach... czego to nasze władze wymyślą żeby ludzie w innych
        krajach mieli tematy do żartów....
    • Gość: mloop A po co rejestrowac dzienniki? IP: *.lutn.cable.ntl.com 04.09.07, 23:24
      Do czego komu rejestracja dziennika? Co to, nie moge sobie prywatnie gazetki
      wydawać?
      • feldkurat_katz Zgodnie z prawem nie wolno Ci wydawać gazetki 05.09.07, 10:39
        bez rejestracji. Ale jak mawiał dzielny wojak Szwejk - jest wiele rzeczy
        których robić nie wolno, ale można.
        Więc bez rejestracji możesz ją sobie wydawać i - jeśli będzie chwalić władzę -
        włos Ci z głowy nie spadnie.
        Co innego gdybyś chciał na władzę napsioczyć. Wtedy wsadzą Cię do pierdla - za
        brak rejestracji (no i skasują gazetkę).
        Zwróć uwagę że jeśli gazetkę trzeba zarejestrować w sądzie to sąd może również
        odmówić rejestracji. A od tego już tylko pół kroku do decydowania o tym co Ci
        wolno pisać. No bo jeśli sąd odmówi rejestracji, to czy możesz taką gazetkę
        wydawać nadal bez łamania prawa?
        Jak będziesz grzeczny to przecież władza nie musi zauważyć że nie masz tej
        rejestracji. Ale jak będziesz niegrzeczny to na pewno sprawdzi czy ją masz - i
        do pierdla :).
        Na tym polega doskonałość stanowionego prawa.
        Jestem pełen podziwu dla naszych prawodawców.
    • michal.setlak Nie zarejestruję - moje witryny to książki,... 04.09.07, 23:37
      ...ich kolejne wydania, sukcesywnie poprawiane i uzupełniane. Czy nie wolno
      wznawiać książki częściej, niż co rok? Częściej, niż co dwa tygodnie? Jeśli mam
      taki kaprys, mogę wydawać kolejne wydania książki trzy razy dziennie - dlaczego nie?
      • parmalat Re: Nie zarejestruję - moje witryny to książki,.. 07.09.07, 13:14
        michal.setlak napisał:

        > ...ich kolejne wydania, sukcesywnie poprawiane i uzupełniane. Czy nie wolno
        > wznawiać książki częściej, niż co rok? Częściej, niż co dwa tygodnie? Jeśli mam
        > taki kaprys, mogę wydawać kolejne wydania książki trzy razy dziennie - dlaczego
        > nie?

        a masz dla tych ksiazek numer statystyczny ISBN?
    • thamiel Niby wakacje sie skonczyly ale ogorkowo jest dalej 05.09.07, 00:16
      Zarejestrujcie mi to proszę:
      Jaśniejsza strona Wyspy
    • mintaj4 Rejestracja stron WWW to tylko sensacja 05.09.07, 01:18
      jak zwykle parę osób nie zrozumiało tematu ...

      mundurki szkolne ala giertych
    • Gość: eurofanatik taka rejestracja lamalaby konstytucje IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.09.07, 03:23
      Jezeli ja chce wydawac dziennik lub czasopismo, w formie papierowej czy
      internetowej, to moge to sobie robic i nikomu nic do tego. Gwarantuje mi to
      zapis o wolnosci slowa w konstytucji. Konstytucje lamia ci ktorzy chca mi to
      prawo odebrac.
      • r306 Mylisz sie.... 05.09.07, 13:30
        Ta ustawa w swoim obowiazku rejestracji - nie lamie konstytucji.
        Bowiem rejestracja nie oznacza zabraniania publikowania.

        Natomiast ustawa jest niekonstutucyjna w swojej czesci represyjnej.

        Ciekawe, jak zinterpretujesz wymog posiadania prawa jazdy w stosunku
        do konstytucyjnego prawa do przemieszczanai sie :))))
    • Gość: scyzor Re: Rejestracja stron WWW to tylko sensacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 06:49
      I będziesz podlegał lustracji WYDAfCO ;-)
    • kot_premiera wiedziałem, że to dla mnie niegroźne - mrrr, mrrrr 05.09.07, 07:59
      znw2k.blogspot.com/2007/09/znowu-problemy-z-kotami.html
    • Gość: ab Re: Rejestracja stron WWW to tylko sensacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 09:22
      po pierwsze liczy się orzecznictwo a każde orzeczenie SN jest podstawą dla sądów do orzekania.Zdanie rzecznika SN nie jest wiążące
      liczy sie to co wydrukowane.

      po drugie: :)
      Jeśli nie ma druku, jeśli nie ma dźwięku, jeśli nie ma dźwięku i obrazu to wówczas nie ma ani dziennika, ani czasopisma.
      czyli wystraczy tworzyc strony WWW bez obrazu ....i po sprawie ;)

    • Gość: placebo99 Warto mieć pretekst do założenia np. podsłuchu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 09:31
      Tak więc strona "może" być czasopismem więc dla pewności założymy
      Panu/Pani podsłuch...
    • naprawdetrzezwy Waglewski podważa orzeczenie SN? 05.09.07, 09:31
      "z wygłoszonego orzeczenia(...) wynikało, że zdaniem sądu witryna internetowa -
      jeśli tylko jest aktualizowana przynajmniej raz w roku - powinna być
      rejestrowana na mocy prawa prasowego tak jak wydawnictwo papierowe"


      No, no, no... śmiały facet.
      Ciekawe czy nazwie sędziów SN kłamcami?
      • Gość: placebo99 Ten Pan nie praktykuje. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 09:34
        Widać typowe teoretyzowanie: nikt nic nie musi i nie może bo nie
        wiadomo, czy w takich okolicznościach musiałby albo też nie mógł w
        innym przypadku prawdopodobnie mógłby ale to zależy... pierdu,
        pierdu.
        • bad_puppy Re: Ten Pan nie praktykuje. 05.09.07, 10:15
          byleby mieli na ciebie haka, jesli uznaja ze potrzebny
    • feldkurat_katz Zgadzam się z rzecznikiem SN Piotrem Hofmańskim 05.09.07, 10:21
      Z orzeczenia SN i obowiązującego prawa prasowego rzeczywiście nie wynika "że
      teraz wszystkie prywatne witryny, blogi czy np. osobiste serwisy ze zdjęciami
      rodzinnymi muszą się rejestrować".
      Wynika z niego tylko że jeśli jakaś witryna jest niewygodna dla (szeroko
      pojętej) władzy będzie ją można oskarżyć o brak rejestracji i szarpać po sądach
      (w tym tych najwyższych) a nawet zamknąć jako łamiącą obowiązujące prawo.
      Czyż nie o to chodzi?
      • r306 To nie wynika z orzecznictwa, ale z ustawy!!!! 05.09.07, 13:21
        Ludzie - czytal ktos z Was tego gniota?
        Ta ustawa jest z 84 roku!! Nic Wam te czasy nie mowia?

        Ona jest wlasnie tak skonstruowana - niejasno, nieprecyzyjnie i
        sankcjonujaco! W okreslonym celu! Aby dalo sie postraszyc - jesli
        nie przegranym procesem, to przynajmniej prokuratorem i np. sadowym
        nakazem czasowego zamkniecia publikacji.

        Art 7 zaczyna sie od pkt 1. Jest on definicja prasy. Punkt 2 i 3
        defginija dziennik i czasopismo, przy ograniczonym zdefiniowaniu
        kwestii technicznej.
        Mozna to interpretowac w dwojaki sposob i obie interpretacje BEDA
        SLUSZNE! Pierwsza to ta, ze definicja prasy zawarta w pkt 1 rozciaga
        sie na czasopisma i dzienniki i okresla techniczna strone definicji,
        a w pkt 2 i 3 definiuje sie jedynie rozroznienie periodyki czasowej
        ukazywania sie "pisma", ktora w pkt 1 nie zostala dookreslona.
        Interpretacja druga, to taka, ze "pisma" sa nadzbiorem
        dla "czasopism" i "dziennikow", a suma "czasopism" i "dziennikow"
        nie stanowi zbioru "pisma". W zwiazku z tym, aspekt techniczny
        opisany w pkt 2 i 3 art 7, jest konieczny i wystarczajacy dla ich
        definicji.

        Tylko jesli przyjac druga interpretacje jako prawdziwa, to jak
        potraktowac na stronach internetowych odwolania do innych stron
        zawierajacych np. materialy audio?????
        Otwartosc struktury strony internetowej (tresci prezentowane w
        jednym medium - przegladarka internetowa na komputerze) pozawala
        dosc dowolnie podejsc co jest jeszcze trescia danej witryny a co nia
        juz nie jest.....

        Tak wic, to nie SN, a legislator i w czesci samo srdodowisko
        dziennikarskie, niechetne noweli tej ustawy w czasach nam obecnych -
        dla nich wygodnej - jest obecnie winne zaistnialemu BAJZLOWI....
        • Gość: y.y Re: To nie wynika z orzecznictwa, ale z ustawy!!! IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 07.09.07, 11:38
          Nom, tym bardziej, że nawet orzeczenie SN nie jest praktycznie
          wiążące dla sądów, bo nasze prawo nie jest precedensowe i jakkolwiek
          jest praktyka nie wydawania wyroków sprzecznych z SN, to nie jest to
          bezwzględna reguła ani tym bardziej prikaz:D Należałoby, jak
          słusznie zauważyłeś, znowelizować ustawę o prawie prasowym. Ale nikt
          się tego gorącego kartofla nie chce dotykać:))
          • jurek7 Re: To nie wynika z orzecznictwa, ale z ustawy!!! 07.09.07, 12:03
            Żeby rozjaśnić trochę o co chodziło Sądowi Najwyższemu załączam poniżej artykuł
            z wczorajszej "Rzepy" z wyjaśnieniami Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego.

            www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070906/prawo/prawo_a_13.html

            Strona www.sn.pl nie jest dziennikiem ani czasopismem

            Postanowienie Sądu Najwyższego z 26 lipca 2007 r. (sygn.IVKK174/07) dotyczące
            rzekomo obowiązku rejestracji stron internetowych stało się przedmiotem żywego
            zainteresowania opinii publicznej i spowodowało zrozumiały niepokój wśród osób
            prowadzących takie strony.

            Zrozumiały, bo gdyby rzeczywiście każda strona internetowa była gazetą lub
            czasopismem, to niezarejestrowanie jej byłoby przestępstwem z art. 45 prawa
            prasowego. Wprawdzie prowadzący te strony bez rejestracji byliby w dobranym
            gronie sprawców z prezydentem, premierem, ministrami, posłami, biskupami,
            pierwszym prezesem SN, prezesem Trybunałem Konstytucyjnego, prokuraturą i
            policją, ale zgodnie z prawem powinniśmy wówczas na siebie donieść i wzajemnie
            się pozamykać w więzieniu. Powstałby przy tym klasyczny problem poruszony przez
            Sławomira Mrożka w jego sztuce z 1958 r. "Policja. Dramat ze sfer
            żandarmeryjnych" (S. Mrożek: Dzieła zebrane, t. XII, wyd. "Noir sur Blanc", s.
            51): "Czy policjant, który już aresztował osobę, z którą jednocześnie znajduje
            się wstanie wzajemnego aresztowania (...), może aresztować osobę trzecią, przez
            którą zresztą został już uprzednio aresztowany łącznie z tą pierwszą osobą, z
            którą go łączy pierwsze aresztowanie obopólne".

            Ale żarty na bok. Sprawa jest poważna. I poważna informacja, którą mam obowiązek
            przekazać, brzmi: Sąd Najwyższy w składzie, który wydał wspomniane
            postanowienie, wcale nie twierdzi, że prowadzenie strony internetowej stanowi
            wydawanie gazety lub czasopisma. Twierdzi natomiast, że jeśli ktoś na swojej
            stronie internetowej wydaje dziennik lub czasopismo, to zobowiązany jest taki
            dziennik lub czasopismo zarejestrować. Jak słusznie twierdzi jeden z sędziów SN,
            który był w tej sprawie sprawozdawcą, Internet można porównać do papieru, bo oba
            są nośnikami informacji. Rozwijając tę myśl: Na papierze można wydrukować
            książkę, ulotkę, zaproszenie na ślub czy też się zwierzać wprowadzonym
            pamiętniku, ale można też wydrukować dziennik lub czasopismo -podobnie da się to
            zrobić w wersji internetowej. Tak więc, według omawianego postanowienia SN,
            obowiązek rejestracji jako dziennika lub czasopisma istnieje, jeżeli na stronie
            internetowej mamy do czynienia z wydawaniem prasy w jednej z tych dwóch postaci.
            Prawo prasowe, jak wynika nie tylko z nazwy ustawy, ale i z jej art. 7 ust. 1,
            reguluje jedynie kwestie związane z prasową działalnością wydawniczą i
            dziennikarską. Dodajmy, że pojęcie prasy ma swoją definicję ustawową. Prasa
            według art. 7 ust. 2 prawa prasowego z 1985 r. to "publikacje periodyczne, które
            nie tworzą zamkniętej jednorodnej całości, ukazujące się nie rzadziej niż raz do
            roku, opatrzone stałym tytułem albo nazwą, numerem bieżącym i datą". Według
            słownika języka polskiego słowo "periodyczny" oznacza "powtarzający się
            regularnie co pewien czas, okresowy, rytmiczny". Natomiast "periodyk" to
            "czasopismo o stałej nazwie i ciągłej numeracji, wydawane w określonych
            odstępach czasu, pismo periodyczne".

            Jak widać, nieczęsto uda się znaleźć w Internecie witryny, które będą
            odpowiadały pojęciu publikacji periodycznych i do tego opatrzonych numerem
            bieżącym oraz datą (nawet te publikacje na stronach WWW, które najbardziej
            przypominają drukowany na papierze dziennik, nie mają stałego wydania z
            określonego dnia, przeciwnie podlegają zmianom i kształtowane są przez całą
            dobę), a w konsekwencji podlegać będą prawu prasowemu. To zresztą bardzo dobrze,
            bo w ten sposób nie nastąpi też nadmierne powiększenie grona dziennikarzy
            mających przecież specjalne uprawnienia przy uzyskiwaniu informacji związanych
            tajemnicą dziennikarską, a według ustawy lustracyjnej w wersji przed jej
            skontrolowaniem przez Trybunał Konstytucyjny podlegających lustracji. Wracając
            na koniec do tezy wyrażonej w tytule, chciałbym oświadczyć, że nie zamierzam się
            zwracać do warszawskiego Sądu Okręgowego o rejestrację strony internetowej Sądu
            Najwyższego, bo z przepisów ustawy taki obowiązek nie wynika.
            Lech Gardocki
        • leszlong Re: To nie wynika z orzecznictwa, ale z ustawy!!! 07.09.07, 12:26
          @r306: Do tego samego wniosku doszedłem analizując tydzień temu ten wyrok SN.
          Ustawodawca nie zmienił tej ustawy co powoduje wydawanie bzdurnych wyroków.
    • pendrek_wyrzutek Wreszcie bedzie mozna rozszerzyc lustracje! 07.09.07, 14:35
      Przeciez nie mozna zezwolic tym co
      byli TAJNYMI wspolpracownikami aby
      mieli PUBLICZNE strony na internecie.

      Madre wladze PRL wlasnie to mialy na mysli
      kiedy wprowadzily te ustawe w 1985.
    • Gość: Agata Rejestracja stron WWW to tylko sensacja IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.07, 16:28
      No dobrze - tylko co mam robić ze szkolną stroną internetową, aktualizowaną co
      jakiś czas? I co ze szkolnymi gazetkami redagowanymi przez dzieci? I z gazetką z
      informacjami dla rodziców? I kwartalnikiem wydawanym z publikacjami nauczycieli
      mojej szkoły? Zwariować można...
    • Gość: zdeblogowany Jak zwykle pismacy mieli... IP: *.sulechow.net 07.09.07, 21:36
      ...wierszówke w tym ogórkowym okresie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja