aui
24.09.07, 01:14
Witam
Przeglądam sobie możliwości pracy w różnych mediach i zewsząd słyszę (także pytając o pracę), że "dziennikarzy szukają od zaraz i wszelakich specjalności". Z drugiej strony dobijanie się do szefów kanałów graniczy z cudem (i nie chodzi tu o dziennikarską umiejętność dotarcia do celu) - na drodze stają sekretarki, managerowie, bramki itp., które czują konkurencję na karku, zapewne nawet nie przedstawiając dalej wysyłanych do nich CV (ja narazie wysłałem dwa i zero odzewu - nie przejmuje się tym).
Wśród mojego młodego pokolenia ludzi kończących dziennikarstwo, panują ogólne opinie, że "TVP=dno" i najlepiej pracować w stacjach prywatnych. Ale mowa tylko o TVN i Polsacie (w tej kolejności). Gdy oglądam newsy np. na Superstacji, boję się, że po "występie" wśród grona tamtych dziennikarzy, nikt nigdy nie zatrudni mnie w poważnych mediach. Jak to się dzieje, że z jednej strony tak wiele osób po dziennikarstwie szuka pracy w tym fachu, tak wiele osób się do niego także nie nadaje, a taka Superstacja zatrudnia prezenterów, których chyba lepiej zastąpiłbym sam bez dłuższego szkolenia z pracy "po tej stronie kamery" (żeby było jasne marzy mi się praca reportera, nie prezentera TV).
Czy może mi ktoś racjonalnie doradzi, gdzie zapukać, by móc na równi z innymi porozmawiać o swoich umiejętnościach i złożyć aplikację? Czy prócz Agory, która zatrudnia ludzi na kiepskie staże, jest jakiś pracodawca, który uczciwie dobiera sobie ekipę i płaci adekwatnie do efektów pracy? Bo słuchając znajomych z różnych mediów, tak publicznych, jak i prywatnych, mam zamiar - jak większość znajomych - dać sobie spokój z chęcią pracy w tym pasjonującym fachu, na rzecz czegoś nudniejszego, ale dobrze płatnego. Może jednak usłyszę jakiś pozytywny głos kogoś, kto uczciwie znalazł pracę w krajowych mediach i jest z niej zadowolony? Czy naprawdę muszę szukać pracy za zachodnią granicą, bo tylko tam docenią (i solidnie wynagrodzą) wiedzę, umiejętności i efekty? Bardzo proszę malkontentów o nie wypowiadanie się.