Gość: portalu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.07, 14:20 od kiedy tatuażyści są artystami? czysta rzemimeślnicza robota. większość i tak jedzie na szablonach. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
z616 Re: Twoja skóra własnością artysty? 26.09.07, 18:11 ludzie to debile i dlatego gdziekolwiek sie idzie, z kimkoliwek sie rozmawia, i cokolwiek sie robi trza spisywac umowe inaczej za tydzien do sadu trafiasz:P ludzie sami sobie problemy stwarzaja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mistrz_tatoo I dobrze że domagają sie swoich praw do dzieła... IP: *.jmdi.pl 30.09.07, 12:09 wszyscy ci co noszą tatuaże powinni płacić tantiemy za ten luksus! Im wyższe ty lepiej. A jak będą chcieli usunąć to niech płacą kary odszkodowawcze za zniszczenie dzieła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diabla Twoja skóra własnością artysty? IP: *.4web.pl 26.09.07, 19:07 Wczoraj, namalowałam koledze na dłoni kreskę długopisem. Dzisiaj jej nie było - naruszył moje prawa autorskie! Odpowiedz Link Zgłoś
sineira Re: Twoja skóra własnością artysty? 26.09.07, 20:53 Czy zmywając makijaż, zrobiony przez makijażystkę, naruszam jej prawa autorskie? Czy przefarbowując włosy, na których fryzjerka robiła balejage, narażam się na pozew? Maaaatko, ludziom się we łbach przewraca! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir Wsazyscy rozpatrujecie problem gdy nosiciel żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 20:56 a co po jego śmierci?zdzieranie tych dzieł sztuki,ich konserwacja i prezentacja w salonach wystawowych.Hitlerowsacy koneserzy robili z nich abvażury alew świat był tym zbulwersowany.Czyżby dlatego,że byli prekursorami?Cóż nowe trendy w sztuce do uznania wymagają czasu. Tylko jak w takim przypadku wytłumaczyć opór jeżeli chodzi o dawców organów.Czyżby to zbyt awangardowy rodzaj saztuki i dlatego budzi tyle kontrowewrsji?Jeżeli tatuaż jest traktowany jako dzieło sztuki to logicznym wydaje się,że nie może ulec zniszczeniuy w procesie gnilnym bo autor posługując się prawem autorskim na to nie pozwoli. Organ ratujący ludzkie życie może ulec zniszczeniu bo danie go innej osaobie dla ratowania życia-tak,bo jest to humanitarne. Cóż jak my kochamy te nasze zasady przestrzegać. Pozdrawiam Kir Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir Ja chciałem wreszcie przeprosić czytających za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.07, 10:07 wnerwiające literówki i....resztę,przepraszam. Cicho siadam:-nic nie gadam. Pozdrawiam Kir Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naprawdetrzeźwy Banda p.o.j.... ;> A co, jeśli wytatuowany... IP: *.axelspringer.pl 30.09.07, 09:25 ...ubierze się zakrywając "dzieło" debila żądnego (raz jeszcze) pieniędzy od osoby, która już zapłaciła mu za tatuaż? A co, jeśli prezydent Egiptu zażąda pieniędzy za sportretowanie dawnych królów Egiptu? A co z dermatologiem? A możeby tak prawników powywieszać? Świat byłby lepszy... (słowo z tytułu: www.szukacz.pl/szukaj.aspx?enc=iso-8859-2&ct=polska&q=pojeb%f3w) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A4 Czy ma znaczenie czyj jest projekt? IP: 217.153.134.* 30.09.07, 10:17 Swój tatuaż sama zaprojektowałam i zaniosłam rysunek do tatuażysty. On go wykonał. Kto ma do niego prawa autorskie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ms Re: Czy ma znaczenie czyj jest projekt? IP: 212.160.156.* 30.09.07, 10:23 Raczej ty, ale zapytaj prawnika. art. 1. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór) Tak więc liczy się tu działalność twórcza. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_twojej_starej Re: Twoja skóra własnością artysty? 30.09.07, 10:21 Gość portalu: portalu napisał(a): > od kiedy tatuażyści są artystami? czysta rzemimeślnicza robota. większość i tak > jedzie na szablonach. tak, tak... oczywiście... chłopiec, czy ty kiedykolwiek widziałeś jak się robi tatuaż? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moi Twoja skóra własnością artysty? IP: *.chello.pl 30.09.07, 12:16 co za żenada... wielcy mi artysci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kacha Re: Twoja skóra własnością artysty? IP: 80.31.212.* 30.09.07, 12:36 Niestety masz racje, ale na szczescie tylko czesciowo. Rzeczywiscie wiekszosc tatuazy to tribale, delfinki, skorpiony i inne takie, bezmyslnie kopiowane z fleszy. Wielu tatuatorow jest jednak jednoczesnie artystami. Tworza na skorze wspaniale i niepowtarzalne dziela, biora pod uwage harmonie ciala, uklad miesni. Mysle, ze to ich wlasnie dotyczy artykul. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gdys To są jakieś bzdury IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 30.09.07, 13:55 Prawnicy sami już się zamotali w gąszczu swoich kruczków (może celowo?), gdy tymczasem sprawa jest dziecinnie prosta. Płacąc tatuażyście w salonie dopełniam umowy kupna-sprzedaży i tatuaż staje się tym samym moją własnością. Podobnie - gdybym kupił sobie "Słoneczniki" Van Gogha i zapłacił miliard euro, czy ileś tam, mogę sobie z nich zrobić latawiec albo użyć na podpałkę, bo to moja własność. I nic nikomu do tego. "Artyści" doputy mają prawa do swoich obrazów, dopóki ich nie sprzedadzą, a w przypadku tautażu sprzedaż ma miejsce natychmiast. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CB Re: To są jakieś bzdury IP: 67.71.126.* 30.09.07, 14:36 "Płacąc tatuażyście w salonie dopełniam umowy kupna-sprzedaży i tatuaż staje się tym samym moją własnością." To jest prawda ale w amerykanskim prawie, o ile nie masz specjalnej umowy, autor dziela ciagle jest wlascicielem praw autorskich. Takze jesli np. pojdziesz do fotografa, zrobisz sobie zdjecie rodzinne, to nie masz prawa zrobic sobie "wlasnej" odbitki, chociaz zaplaciles za sesje. Dla odmiany, np. w Kanadyjskim prawie po podobnej transakcji wlasciciel nabywa prawa autorskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gdys Re: To są jakieś bzdury IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 30.09.07, 20:48 No cóż, zastosowałem polską miarkę do Wielkiego, Szalonego Brata. Dobrze że jeszcze w tej materii Polska ich nie naśladuje. Choć czas pokaże - wszak Polska parodią USA. W każdym razie viva Canada! Ten sam kontynent a jaka różnica w mentalności... Odpowiedz Link Zgłoś
matrek W polskim prawie 01.10.07, 18:23 Gość portalu: gdys napisał(a): > No cóż, zastosowałem polską miarkę do Wielkiego, Szalonego Brata. Dobrze że > jeszcze w tej materii Polska ich nie naśladuje. Choć czas pokaże - wszak Polska > parodią USA. > W każdym razie viva Canada! Ten sam kontynent a jaka różnica w mentalności... W mysl polskiej ustawy o prawie autorskim i prawach pkrewnych, wzor graficzny tatuazu jest takim samym utworem jak wzro graficzny obrazu namalowanego na plutnie i podlega ochronie prawnej. Ustawa nie zna wyjatku w tym zakresie dla tatuazu. Nikt wczesniej na to nie wpadl na swiecie, ale problem jest powzaniejszy niz sie na pierwszy rzut oka wydaje. Bo ewidentnie sluza tworcy prawa autorskie do tego umieszczonego na skorze zywego czlowieka wzoru graficnego, ze wszystkimi konsekwencjami wynikajacymi z ustawy. Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: To są jakieś bzdury 01.10.07, 18:19 Gość portalu: CB napisał(a): > "Płacąc tatuażyście w salonie dopełniam umowy kupna-sprzedaży i > tatuaż staje się tym samym moją własnością." > > To jest prawda ale w amerykanskim prawie, o ile nie masz specjalnej > umowy, autor dziela ciagle jest wlascicielem praw autorskich. Takze > jesli np. pojdziesz do fotografa, zrobisz sobie zdjecie rodzinne, to > nie masz prawa zrobic sobie "wlasnej" odbitki, chociaz zaplaciles za > sesje. > > Dla odmiany, np. w Kanadyjskim prawie po podobnej transakcji > wlasciciel nabywa prawa autorskie. > W zadnym wypadku, w zadnym prawie jakiegokolwiek kraju, nie nabywasz autorskich praw osobistych. Nabyc mozna CO NAJWYZEJ wylacznie prawa majatkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaceek Re: To są jakieś bzdury IP: 212.160.172.* 01.10.07, 09:35 Tu nie chodzi o jakieś wyrafinowane kruczki. Masz braki w elementarzu prawa. Poczytaj sobie na wikipedii czym się różni prawo własności od praw autorskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yossarian Twoja skóra własnością artysty? IP: *.range86-147.btcentralplus.com 30.09.07, 21:22 Oj przeginaja, przeginaja....ale to tylko sprawi szybsze nadejsie swiata post-copyright :) Polecam artykul, jak i reszte ze zrodlowej strony: www.kto.org.pl/zapowiedz-swiata-post-copyright/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heartcore Twoja skóra własnością artysty? IP: 149.254.200.* 30.09.07, 21:40 a ten tatuaz jest moja wlasnoscia :) milo jakby ktos sie spytal. Odpowiedz Link Zgłoś
mlody-inwestor Dlatego polacy sa biedi ! 01.10.07, 22:13 W UK zarabaijac 5.25/h pomimo iz jest to minimum, to pracujac 7godzin dziennie czlowiek jest w stanie wynajac mieszkanie, oplacic rachunki, internet i jeszcze isc do kina czy opery - w Polsce zas za minimalna place moge oplacic co najwyzej 80% czynszu za wynajem mieszkania (1250zl)... Dlaczego jestesmy tak biedni ? TO proste: W UK zatrudniajac pracownika place ROCZNIE ~98 Funtow (550zl) na "ZUS", zas w Polsce za ZUS place rocznie... 10.200ZL !!! Czyli 20 RAZY wiecej przy 4x mniejszych zarobkach ! Odpowiedz Link Zgłoś
fraps Twoja skóra własnością artysty? 01.10.07, 23:41 Okazuje się, że tatuaż nie koniecznie staje się własnością klienta z chwilą, gdy zostanie umieszczony u niego pod skórą. Paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś