Urlopu już nie zażądasz

IP: *.chello.pl 18.04.08, 00:39
Przecież to oczywiste. Następnym krokiem PO i PSL powinno być
wprowadzenie obowiązku pracy i kar za odmowę jej wykonywania.
    • droch Re: Urlopu już nie zażądasz 18.04.08, 09:18
      Następnym krokiem związkowców i piskomuchów powinno być zwiększenie
      wymiaru urlopu na żądanie do 4 dni w miesiącu. Płatnego 150% stawki
      podstawowej.
      A apropos postu powyżej - praca w Polsce jest dobrowolna - komuś nie
      pasuje, to nie musi wcale przychodzić.
      • Gość: ogon Re: Urlopu już nie zażądasz IP: 212.160.172.* 18.04.08, 09:26
        to moze idac twoim tokiem rozumowania odwrocic proporcje? niech pracownik prosi
        pracodawce o pozwolenie na wyjscie do domu. niech porzadnie umowytuje swoja
        prosbe. na pismie. a jak nie to 24/dobe w pracy.

        a powaznie mowiac - wydoroslejesz to zmienisz zdanie. moze nawet dowiesz sie kto
        to ten komuch o ktorym piszesz.
        • Gość: mscan Re: Urlopu już nie zażądasz IP: 195.245.213.* 18.04.08, 10:42
          W Skandynawii psim obowiązkiem pracodawcy jest udzielenie urlopu
          osobom mającym dzieci, w dowolnie wybranym przez pracownika czasie w
          ramach okresu wakacji szkolnych. Pracodawca nie ma prawa odmówić,
          zgodnie z prawem skandynawskim. U każda kolejna zmiana jest
          wymierzona przeciwko pracownikowi.

          Na rynku pracodawcy (takim jak w Polsce) prawo powinno chronić
          słabszego, czyli pracownika. Przecież to oczywiste... Nie dla PO.
          Ciekawe jak będzie z innymi gruszkami na wierzbie, które Pan Premier
          był łaskaw obiecać.
          • chudymisio Związki zawodowe - patologia szkodząca pracownikom 18.04.08, 12:36
            Dzięki protestom związków zawodowych, uczciwi pracownicy stracą prawa. A dzień
            na żądanie, nigdy nie był problemem, dopóki nie zaczęli go stosować związkowcy,
            jako element nacisku. PROPONUJĘ ODEBRAĆ DZIEŃ NA ŻĄDANIE TYLKO ZWIĄZKOM ZAWODOWYM.

            > Na rynku pracodawcy (takim jak w Polsce) prawo powinno chronić
            > słabszego, czyli pracownika. Przecież to oczywiste... Nie dla PO.
            > Ciekawe jak będzie z innymi gruszkami na wierzbie, które Pan Premier
            > był łaskaw obiecać.

            Prawo, powinno chronić interesy obu stron. Z zasady umowa o pracę musi przynosić
            korzyść i pracownikowi i pracodawcy, bo po to się ją podpisuje. Błędem jest
            konfrontowanie tych dwóch stron.

            Bez sensu jest łączenie tej jednej sprawy z całokształtem pracy rządu. Nawet,
            jeśli pozostałe reformy nie idą tak szybko, jak możnaby oczekiwać. Ja z
            drastycznymi ocenami poczekam do kolejnych wyborów....ale i tak wybór nie będzie
            trudny, jeśli naprzeciw PO stanie znów PiS, SLD (w dowolnej odmianie), czy coś
            co zastąpi Samoobronę i LPR. Konkurenci PO prezentują tak żenujący poziom
            (wiedza i stosowanie zasad rynku - zero), że dla tej partii niestety nie ma
            żadnych alternatyw.
            • Gość: misiek Związki zawodowe są potrzebne IP: *.bergsoe.dtu.dk 18.04.08, 12:57
              Związki zawodowe są potrzebne. Ktoś musi reprezentować interesy pracowników.
              Jeśli nie związki zawodowe to kto? Każdy z osobna? Może państwo? Jakoś nie
              wierzę aby to mogło dobrze zadziałać.
              Jedynym problemem jest to, że w Polsce reguły funkcjonowania związków zawodowcyh
              są chore. Związki zawodowe są niejako przypisane do zakładu pracy i powstają w
              zakładach pracy. To nie jest dobre rozwiązanie. Związki zawodowe powinny być
              niezalezne od firm w których pracują ich pracownicy. W Danii jest np. IDA -
              związek zawodowy inżynierów - każdy może do niego wstąpić niezależnie do tego,
              gdzie pracuje i czy obecnie pracuje. Takie rozwiązanie jest zdecydowanie lepsze,
              bo związki zajmują się obroną praw pracowniczych a nie robieniem problemów w
              konkretnej firmie. Z drugiej strony, jeśli jest np, zachodzi łamanie prawa pracy
              w danej firmie, to związek służy pomocą prawną. I taka jest rola związku -
              bronić przed nadużyciami i bronić interesów pracowników.
              • Gość: karol Re: Związki zawodowe są potrzebne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.08, 15:54
                A czy szanowni dyskutanci nie pamiętają przypadkiem czyim pomysłem
                było wprowadzenie 4 dni urlopu na żądanie?
                Otóż włąśnie z tym pomysłem wyszli pracodawcy aby położyć kres
                trzydniowym "absencjom chorobowym" (czytaj zwolnieniu na kaca)
                Rozsądnie podówczas pomyśleli że lepiej niech ma 1 dzień z urlopu
                zamiast 3 do 7 dni zwolnienia.
                Zwrócić rtakże warto uwagę że nie było słychać o nieuczciwym
                wykorzystywaniu dni na żądanie w firmach prywatnych. Opisywane
                przypadku dotyczyły wyłacznie wszelkiej maści budżetówki.
                W sumie rząd sobie nie radzi z utrzymaniem własnych (państwowych)
                służb więc zaczyna od tego co najłatwiej - ten czy inny ale
                kaganiec na mordę.
                • Gość: Michał Podziękujmy celnikom, lekarzom i innym... IP: *.chello.pl 19.04.08, 16:47
                  Ci protestujący to właśnie dla nas wszystkich wywalczyli. Jako
                  pracownik od czasu kiedy powstała możliwość korzystania z takiego
                  urlopu nigdy nie miałem potrzeby skorzystać. Jednak rozumiem, że
                  czasami zachodzi taka potrzeba. Mimo to uważam, że ograniczenie tego
                  prawa jest jak najbardziej konieczne. Proste - skoro ludzie nie
                  umieją korzystać z wolności to trzeba im ją odebrać.
            • Gość: sikor1978 Re: Związki zawodowe - patologia szkodząca pracow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 16:01
              Dobrze gadasz dać Ci wódki...!!!
      • Gość: tsurani owszem - praca jest dobrowolna IP: *.idpan.poznan.pl 18.04.08, 09:27
        ale nie jest równoznaczna z niewolnictwem - pomyliły Ci się epoki
        • Gość: kr Re: owszem - praca jest dobrowolna IP: *.acn.waw.pl 18.04.08, 15:35
          Bezwzględnie urlop na zadanie potrafi zdezorganizować prace i
          przynieść straty, za które zapłaci właściciel.
          W tej sytuacji można pozostawić 1 dzień na kwartał tak, aby nie
          wykorzystywać tego przepisu np w okresie świątecznym.
          Pracodawca może, ale nie musi udzielić urlopu, szczególnie
          pracownikom nadużywających regulamin pracy. (pijaczkom, lewusom,
          kombinatorom)
          Jako pracodawca znając sytuacje pracownika idę na rękę w miarę
          możliwości utrzymania pracy firmy.
          Pracodawca nie jest zakładnikiem tak jak pracownik również, należy
          dać możliwość znalezienia kompromisu szczególnie dla dobrych
          pracowników.
          Żaden szef nie odmówi dobremu pracownikowi i odwrotnie też, należy
          starać się
          • droch Re: owszem - praca jest dobrowolna 18.04.08, 15:45
            I to jest rozsądne spojrzenie na problem.
            Ja mógłbym zaproponować jeszcze inne rozwiązanie - 4 dni / rok,
            można wykorzystać kiedykolwiek, ale pierwszy dzień urlopu n/ż w roku
            płatny 100%, drugi 80%, trzeci 50%, a czwarty 20%. Urlopy
            wykorzystywane w normalnym trybie - bez zmian.
            Czemu tylko pracodawca i koleżanki / koledzy z pracy mają ponosić
            koszty pękniętych rur, kaca po imprezach itp.?
            • Gość: przypadkiemjestem Re: owszem - praca jest dobrowolna IP: *.centertel.pl 18.04.08, 22:33
              Ja proponuje jednocześnie znieść także wszelkie zapisy w umowach
              typu: dyspozycyjność (praca nadgodzinowa, w sobotę lub w niedziele)
              i inne podobne uzgodnienia, które odciążają pracodawcę od
              odpowiedzialności i zapobiegliwości w zarządzaniu firmą.
              • Gość: Antoni Re: owszem - praca jest dobrowolna IP: *.ikatel.pl 18.04.08, 23:50
                Nikomu nic do tego, jaką wynegocjujesz umowę ze swoim pracodawcą.
                • Gość: przypadkiemjestem Re: owszem - praca jest dobrowolna IP: *.centertel.pl 19.04.08, 13:28
                  Ja też mam wbrew pozorom liberalne poglądy i nie wykorzystywałem
                  takiego urlopu. Ale skoro jednej stronie tak to dezorganizuje
                  zarządzanie firmą...
                  Ja poszedłbym dalej i zgodnie z wolnym wyborem poważnie skróciłbym
                  okresy wypowiedzenia ( chodzi mi dokładnie o kodeks pracy )
                  Jak najbardziej słuszny i zdrowy pomysł dla obydwu stron.
                  Czy pracodawcy byliby za? Bo ja tak jako pracobiorca.
                  Co państwu i związkom do tego?
      • wampir_wawelski Re: Urlopu już nie zażądasz 18.04.08, 09:56
        albo jesteś niewolnikiem, albo wolnym bezrobotnym - i takie Twoje logiczne
        myślenie (oczywiście głupie) :)
        • Gość: Hh Kacowe powinno nigdy nie powstać. IP: *.toya.net.pl 18.04.08, 10:39
          Jak sie komus coś zdaży z zaskoczenia to napewno coś sie da
          zaradzić.Kiedyś tego nie było i jakoś się żyło , a bywały nie takie
          problemy jak teraz.To zostało nadużyte przez związki,dlatego tak
          protestują.Jestem za likwidacją.A rura nie pęka kilka razy w roku.
          • chudymisio Re: Kacowe powinno nigdy nie powstać. 18.04.08, 12:42
            Zobacz, sam piszesz, że to zostało nadużyte przez związki zawodowe. Więc to nie
            kacowe jest problemem, tylko związki zawodowe. Więc likwidujmy związki zawodowe,
            a nie kacowe.
            • Gość: przypadkiemjestem Re: Kacowe powinno nigdy nie powstać. IP: *.centertel.pl 19.04.08, 15:31
              Jak najbardziej likwidujemy związki zawodowe, poprawiamy kodeks
              pracy dotyczący okresów wypowiedzenia do na przykład 1-2 tygodni i
              takie wydumane problemy wogóle nie istnieją.
              Nikt nie jest niewolnikiem.
              A w umowie pracy przecież strony mogą zawrzeć takie sprawy dotyczące
              okresów zatrudnienia i sposobów rozwiązania takiej umowy.
              Czy to nie wydaje sie rozsądne i sprawiedliwe i czy pracodawcy są
              przygotowani na takie zmiany, bo wydaje mi się, że w obecnej
              sytuacji nie za bardzo.
      • Gość: gość [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 16:04
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: przypadkiemjestem Re: Urlopu już nie zażądasz IP: *.centertel.pl 18.04.08, 22:10
        Jakie mądre spostrzeżenie w drugim zdaniu postu.
        Wielu już skorzystało z tej wolności wyboru.
        Nie rozumiem zatem tego sarkazmu wczesniejszego.
      • Gość: ebe Re: Urlopu już nie zażądasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 16:54
        Jasne, a Ty se szukaj pracowników w Urugwaju bo nawet chińczyk zarabiać zaczyna lepiej;)
    • Gość: mikimoto Urlopu już nie zażądasz IP: 83.168.96.* 18.04.08, 09:26
      Urlop na zadanie jest potrzebny wlasnie w naglych wypadkach, ale zeby nie robic z niego mozliwosci strajkowych moze warto dodac ze pracodawca ma prawo odmowic takiego urlopu jesli w tym dniu conajmniej 5% zalogi go wykorzystuje. Ci co wykorzystuja z sensem ten przywilej nie odczuja roznicy (przytoczono ze w firmach pracownicy nie naduzywaja tego) a nie bedzie praktycznej mozliwosci strajku.
      • valana Re: Urlopu już nie zażądasz 18.04.08, 10:03
        Gość portalu: mikimoto napisał(a):

        > Urlop na zadanie jest potrzebny wlasnie w naglych wypadkach, ale zeby nie robic
        > z niego mozliwosci strajkowych moze warto dodac ze pracodawca ma prawo odmowic
        > takiego urlopu jesli w tym dniu conajmniej 5% zalogi go wykorzystuje. Ci co wy
        > korzystuja z sensem ten przywilej nie odczuja roznicy (przytoczono ze w firmach
        > pracownicy nie naduzywaja tego) a nie bedzie praktycznej mozliwosci strajku.

        Otóż to.Samo uprawnienie jest dobre i pożyteczne, należy jedynie ukrócić
        możliwość jego nadużywania.
        Zresztą istnieje klauzula (tyle że w prawie cywilnym), że czynność prawna,
        mająca na celu obejście prawa, jest nieważna. Coś takiego właśnie (tyle że mniej
        ogólnikowego- pomysł z tymi mniej więcej 5% załogi jest chyba dobrym
        rozwiązaniem) mogłoby rozwiązać sprawę.
        T.
    • Gość: ernest "lewe zwolnienie" - co to za tekst???!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 09:31
      Bezczelna baba, podobnie jak bezczeli są pracownicy np. zakladów z którymi
      współpracuję. Jak im się nie podoba to po prostu nie prychodzą do roboty; biorą
      właśnie taki urlop na żądanie albo idą do doktora łapówkarza. Dla mnie to jest
      niepojęte! Taki lekarz rozdaje zwolnienia na lewo i prawo, kto tylko chce i
      kiedy chce. Czas z tym skończyć. W tym chorym kraju ciąża to choroba, okres
      komunii to tydzień absencji, a przed świętami też tydzień wolnego to normalka.
      Popieram ten projekt. Trzeba jeszcze się zabrać za lekarzy - wyrywkowe komisyjne
      kontrole zwolnień i chorych, a jak nie gra to b wysokie grzywny. Może pomoże...?
      • nroht Re: "lewe zwolnienie" - co to za tekst???!!! 18.04.08, 09:49
        bo wyobraz sobie, ze poza praca na takich kolesi jak ty ludzie maja jeszcze
        swoje zycie. Ale tobie to sie oczywiscie w glowie nie miesci, ze twoj niewolnik
        moze smiec myslec o sobie zamiast z radoscia wypruwać sobie żyły na twoje
        kolejne wakacje.

        zacznij ludzi szanowac to oni beda szanowac ciebie. w przeciwnym wypadku nie
        dziw sie ze maja cie w d.pie.
        • Gość: ernest Rozumiem, że też przychodzisz do pracy pić kawę, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 10:29
          palić papierosy i plotkować i narzekać na wszystko. To by się zgadzało. I to
          właśnie miałem na mysli. Gdzieniegdzie w Polsce oraz niektóre osoby (niemało ich
          jest) ma ciągle wrażenie, że za sam fakt pojawienia się w pracy należą się
          pieniądze. A jak tylko się czegoś od nich oczekuje, zaczyna się.
          • kretynofil Ernescie, mordo Ty moja! 18.04.08, 10:35
            Tak zle Ci w Polsce? Pracownicy malo wydajni i ciagle narzekaja?
            Zyski za male? Przepisy nie takie?

            To zapraszam, Europa na Ciebie czeka! Tu sie przekonasz, jak
            niewydajni sa pracownicy z Polski, jak wysokie sa podatki i ZUSy w
            Polsce, zobaczysz jak Twoje zyski w miesiac urosna o 1000000%.

            Nie martw sie ze zlikwidujesz kilka miejsc pracy w PL, jakos sobie w
            Polsce poradza, pomysl o tych wszystkich zyskach, ktore mozesz
            osiagnac zatrudniajac pracowitych, wydajnych, tanich i zawsze
            usmiechnietych Francuzow, Belgow, Holendrow, Niemcow, Anglikow.

            Powodzenia! Nie zapomnij napisac jak to Ci sie poprawilo!!!

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
            czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
            kretynami. Milej lektury :)
          • nroht Re: Rozumiem, że też przychodzisz do pracy pić ka 18.04.08, 10:49
            czyli nie masz pojecia ze miedzy wypruwaniem sobie flakow a piciem kawy w pracy
            istnieje jeszcze cale spektrum mozliwosci... twoj problem.
          • Gość: miecio jak ci sie nie podoba współpraca z nimi to po co IP: *.jmdi.pl 18.04.08, 15:06
            zatrudiniłeś? nie kumam twojego lamentu... ja jak nie mam ochoty to nie
            przychodze do roboty i nie zadne L nie zadne urlopy na zadanie tylko zwykły tel
            "sory ale mam inne wazne sprawy" a jak sie nie podoba pracodawcy to moze mnie
            zwolnic i tyle w temacie. Jakos od 4 lat nie przyszło mu to do głowy... ciekawe
            czy tez jak ty lamentuije na forum :D
      • kretynofil Dociskajcie srube, dociskajcie :) 18.04.08, 10:13
        Ja nie popieram lewych zwolnien, ale rozumiem, ze ktos moze je brac.
        Jesli nie mozna dogadac sie z pracodawca jak z czlowiekiem, jesli
        nie mozna mu wytlumaczyc, ze sytuacja jest wyjatkowa, to trzeba
        jakos wymusic swoje prawa.

        Pamietaj, ze tak samo jak pracodawcy wykorzystuja luki w prawie i
        nieskuteczne mechanizmy kontroli, tak samo moga to robic pracownicy.
        Ciekawe czy bylbys taki szczesliwy, jesli za poprawieniem jakosci
        kontroli zwolnien lekarskich poszloby usprawnienie dzialan PIPy i
        podniesienie kar przez nia wymierzanych?

        A, tak, zapomnialem - Wy juz na to macie odpowiedz: wprowadzenie
        tego projektu zniszczy polski biznes. Pierwsze slysze - w kraju, w
        ktorym pracodawcy co chwila jecza, ze prawo jest zle i zle
        egzekwowane, okazuje sie ze usprawnienie kontroli i urealnienie kar
        stanowi zagrozenie dla prowadzenia biznesu. Czy moze powienienem
        napisac "byznesu"?

        Robcie co chcecie, mnie to nie obchodzi, bo nie jestem pracownikiem,
        ale bardzo mnie ciekawi skad wezmiecie niewolnikow, jak za bardzo
        przykrecicie srube? Ostatnich kilka lat niczego Was nie nauczylo,
        pozal sie Boze, przedsiebiorcy?

        Zarzadzac firma to trzeba umiec, miedzy innymi ryzykiem zwiazanym z
        mobilnoscia pracownikow...

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
        kretynami. Milej lektury :)
        • Gość: hmmmm Re: Dociskajcie srube, dociskajcie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 13:18
          > KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
          > czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
          > kretynami.

          kto z kim przestaje, takim się staje. ale cóż.
        • pogromca_kretynow ktos, kto bierze lewe zwolnienie 18.04.08, 14:05
          jest zlodziejem, ktory mnie okrada.
          Koniec, kropka.
          I nie ma o czym dyskutowac.
      • Gość: Edzia Re: "lewe zwolnienie" - co to za tekst???!!! IP: *.u.itsa.pl 18.04.08, 10:17
        Erneście

        wiele krajów na zachodzie ma urlop na żądanie
        czasami są takie sytuacje, że człowiek jest zmuszony nie przyjść do pracy
        pomyśl zanim coś głupiego i prostackiego napiszesz
        takich jak ty powinno się wywozić na Syberię do ruskich gułagów bo tylko cofają
        ten kraj do ery kamienia łupanego !!!!!
      • Gość: Łukasz Re: "lewe zwolnienie" - co to za tekst???!!! IP: *.nsn-inter.net 18.04.08, 11:00
        Nie musi brać wcale lewego zwolnienia. Może iść do lekarza i powiedzieć że chce
        zwolnienie na tzw. "stres związany z pracą". I lekarz jej daje.
      • Gość: n-lka Re: "lewe zwolnienie" - co to za tekst???!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.08, 11:58
        Wypowiedź jest nie tyle bezczelna, co nieprawdopodobna...
        Nauczyciele nie mają prawa do urlopu na żadanie, poniewaz mają urlop
        zawsze w ścisle określonych terminach (ferie, wakacje itp.). Jeśli
        chcą mieć wolne w jakikolwiek inny dzień poza wyżej wymienionymi -
        muszą wziąć urlop bezpłatny. A taki trzeba uzasadniać. Wiec śmiem
        twierdzic, że wypowiedź tej "pani nauczycielki" jest po prostu
        wymyslona...
      • Gość: awer Re: "lewe zwolnienie" - co to za tekst???!!! IP: *.lama.net.pl 21.04.08, 16:11
        jak ci sie nie podoba to sie wyprowadz z kraju moze gdzie indziej znajdziesz warunki do zycia kture beda ci odpowiadac
    • kretynofil Niech nam zyja nasi Laskawi Chlebodawcy 18.04.08, 09:34
      Jak ja nienawidze tej zgrai psich synow! Zniesienie urlopow na
      zadanie to naprawde gruba przesada...

      A merytorycznie:

      "Urlop na żądanie stał się formą nacisku na pracodawcę"

      Bzdura. To sa tylko cztery dni w roku, na dodatek zmniejszaja liczbe
      dni urlopu wypoczynkowego, wiec o co chodzi? Zreszta, nawet jesli
      tak by bylo, ze kacowe byloby forma nacisku, to co w tym zlego?! Na
      tym wlasnie polega gra pracownik-pracodawca, ze obie strony sa
      wyposazone w instrumenty nacisku, przywileje i obowiazki!

      "Ten przywilej paraliżuje gospodarkę"

      Rozumiem, ze urlopy wypoczynkowe tez paralizuja gospodarke? No to
      zniesmy urlopy wypoczynkowe! I znowu, z drugiej strony: swietnie ma
      sie ta nasza gospodarka, skoro cztery dni w roku sa w stanie ja
      sparalizowac...

      Druga mysl: pewnie ze urlopy wypoczynkowe nie paralizuja gospodarki,
      bo pracodawcy, czesto pod grozba wyrzucenia z pracy, kaza podpisywac
      fikcyjne potwierdzenie otrzymania ekwiwalentu za urlop.

      "Dla małych i średnich przedsiębiorców nieoczekiwany urlop nawet
      jednego pracownika wiąże się często z przestojem w działalności
      firmy i ze stratami finansowymi"

      Jezu, Maryjo, ratuj! Nieslychane! Bedac pracodawca mozna ponosic
      straty!!! Przeciez to niemozliwe, nie moze tak byc. Moze od razu
      uchwalimy prawo, ktore mowi, ze jesli pracodawca nie osiaga
      zalozonego, nawet absurdalnego, zysku, to pracownik z wlasnej
      kieszeni mu doplaci?

      Zabawne - piszac poprzednie zdanie zdalem sobie sprawe z tego, ze
      taka regula juz funkcjonuje - nazywa sie "gratisowe nadgodziny".

      To co, imbecyle z Lewiatana, moze to zalegalizujemy jako przepis?

      I na marginesie (druga mysl): do tej pory slyszalem, ze dlatego
      pracodawcy zarabiaja krocie, a pracownicy grosze, ze to pracodawca
      ponosi ryzyko strat firmy. Prosze, prosze, takie to logiczne, ale
      debile od Bochniarzowej juz kombinuja, jakby to ryzyko wyeliminowac
      kosztem pracownika ;)

      "Ani Lewiatan, ani posłowie nie mają danych, jak często Polacy
      korzystają z tego przywileju."

      Po co maja miec takie dane? Przeciez sa poslami i kretynami od
      Bochniarzowej. Oni sa od zarabiania kasy i uchwalania prawa dla
      siebie, a nie od "posiadania danych"... Rece opadaja... Oni sa jak
      dupa od srania od tego, zeby te dane posiadac i na ich podstawie
      podejmowac decyzje! To kto, do ku*wy nedzy, ma posiadac dane?
      Swiety, ku*wa, Mikolaj?!

      "Może warto ograniczyć liczbę osób, które w danym dniu mogą wziąć
      wolne"

      Do dupy z taka lewica, sukinsyny znaja sie tylko na podpisywaniu
      konkordatu i calowania papieza po szaliku...

      "Przeciwko ograniczeniom jest PiS i związki zawodowe."

      No i jest smiesznie, bo Kretynofil tez jest przeciwko, a zarowno
      PiSu jak i zwiazkow nie znosi :)

      Na marginesie: Kretynofil nie jest pracownikiem, tylko
      przedsiebiorca, jakby mnie ktos tu do roboty, czy do zakladania
      firmy wysylal.

      ----------------------------------------------

      Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
      internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
      czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
      kretynami. Milej lektury :)
      • niezorientowany1 Niewiele mam tu do dodania 18.04.08, 10:18
        Cześć Kretynofil !
        Dla związków zawodowych urlop na żądanie to "BROŃ" pracownicza ?
        Chyba Świątkowskiemu epoki się po....liły. Normalny człowiek
        korzysta z takiej możliwości gdy naprawdę musi, a normalny szef nie
        robi problemów. Pozostałym żadne regulacje prawne nie wystarczą,
        zawojują się "BRONIĄ" pracowniczo-pracodawczą na amen. Natomiast co
        do Lewiatana i posłów - no cóż, kadencje są krótkie a potrzeby
        ogromne, w kilka lat ustawić całą rodzinę na parę pokoleń wprzód to
        wyzwanie i trzeba się śpieszyć. Myślę, że dopiero prawnuki
        Bochniarzowej i liberałów będą umieli jeść miód łyżeczką a nie
        chochlą.
        • kretynofil Nie do konca tak... 18.04.08, 10:24
          Urlop na zadanie to nie BRON, to przywilej, ktory moze tak zostac
          wykorzystany. Tak jak noz.

          Zreszta, o zwiazkach zawodowych to nie chce mi sie gadac - banda
          darmozjadow, ktorzy napuszczaja na siebie pracownikow i pracodawcow,
          i jak w starym porzekadle, niezle z tego korzystaja...

          Zgadzam sie, ze najlepsze jest szukanie rozwiazan WIN-WIN w takich
          sporach i na pewno znalezienie ich jest mozliwe. Problem w tym, ze w
          naszym spoleczenstwie trudno jest znalezc przedsiebiorce, nie
          wspominajac o pracowniku, ktory rozumie na czym to polega, lub w
          ogole zna ten termin...

          Co do Lewiatana i Bochniarzowej, to jesli za duzo wladzy dostana, to
          nie beda mieli zadnych wnukow. Rewolucje sie zdarzaja...

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
          kretynami. Milej lektury :)
      • pogromca_kretynow ales sie naprodukowal baranku bozy 18.04.08, 10:31
        urlop na zadanie to w zalozeniu piekna sprawa pod warunkiem ze
        wszyscy pracownicy to odpowiedzialne anioly, a pracodawcy to zgraja
        krwiopijcow.
        Jak zawsze zycie jest bardzo skomplikowane.
        Wyobrazmy sobie sytuacje jest np. sezon urlopowy, pracodawca sobie
        poustawial prace tak, jak to tylko mozliwe i nagle ni z gruchy ni z
        pietruchy dzwoni wysokkwalifikowany pracownik i mowi ja sobie
        dzisiaj nie przyjde. Pracodawca na to: prosze ciebie zebys jednak
        przyszedl bo nie mam Ciebie kim zastapi, dam Ci wolne za dwa dni.
        Pracownik na to: mnie to nie obchdzi bo mnie sie nalezy.
        Dywagacje w stylu: pracodawca powinien to przewidziec i zatrudniac
        wiecej osob to sobie podaruj. Pracuje juz dlugo i nigdy nie mialem
        problemow z uzyskaniem urlopu, oczywiscie wszystko trzeba wczesniej
        uzgodnic. Nigdy by mnie do glowy nie przyszlo wykorzystac urlopu na
        zadanie.
        Powiesz ze mialem szczescie i nie pracowalem u pracodawcow burakow.
        Racja sa tacy. Ale jak mi sie nie podoba to ide gdzie indziej. Na
        szczescie do tej pory nie mialem tego typu dylematow.
        Zalaczam buziaczki.
        • kretynofil Nawet Ci odpowiem, za te buziaczki :) 18.04.08, 10:48
          > urlop na zadanie to w zalozeniu piekna sprawa pod warunkiem ze
          > wszyscy pracownicy to odpowiedzialne anioly, a pracodawcy to
          zgraja
          > krwiopijcow.

          Nie zgadzam sie. To sa tylko cztery dni w roku. Za malo, zeby moglo
          miec jakies znaczenie.

          > Wyobrazmy sobie sytuacje jest np. sezon urlopowy, pracodawca sobie
          > poustawial prace tak, jak to tylko mozliwe i nagle ni z gruchy ni
          z
          > pietruchy dzwoni wysokkwalifikowany pracownik i mowi ja sobie
          > dzisiaj nie przyjde.

          Urlop na zadanie nic nie zmienia. Moze zachorowac, moze miec
          wypadek, moze nie byc w stanie dotrzec do pracy (np. strajk
          kolejarzy). Urlop na zadanie to tylko jeden z czynnikow, ktore moga
          spowodowac absencje w pracy, ktora, jakby na to nie patrzec, jest
          normalna.

          > Pracownik na to: mnie to nie obchdzi bo mnie sie nalezy.

          Wiesz, ja nie sadze, zeby dobrze oplacany i dobrze traktowany
          specjalista mogl tak powiedziec. Pracodawca, ktory traktuje
          pracownika z szacunkiem moze sie tego szacunku spodziewac w zamian.

          Sam bylem w takiej sytuacji, gdy mialem urlop (obrona pracy
          magisterskiej) i okazalo sie ze musze przyjsc do biura, bo sie skaly
          posraly i jak nie przyjde, to projekt bedzie opozniony. Przyszedlem,
          chociaz mialem urlop, tylko na pare godzin, rozwiazalem problem i
          poszedlem do domu. Nie bylo mi to na reke, bylem zmeczony po dlugiej
          podrozy, mialem plany na ten dzien, kaca po oblewaniu obrony, ale
          przyszedlem, bo pracodawca traktowal mnie wczesniej z szacunkiem.

          Gdyby tego dnia zadzwonili do mnie i powiedzieli, ze cofaja mi
          urlop, bo maja takie prawo, to tym razem by im sie udalo, ale
          nastepnym razem po wzieciu urlopu bym wylaczyl telefon i guzik by
          wskorali.

          Rozumiesz? To ze ktos naduzywa przywileju wynika albo z chamstwa
          (ale kto by zatrudnial chama?!), albo z tego, ze ktos kiedys wobec
          niego naduzyl przywilejow. WIN-WIN, pisalem gdzies w tym watku o tym.

          > Powiesz ze mialem szczescie i nie pracowalem u pracodawcow burakow.

          Tak, dokladnie to Ci powiem.

          > Racja sa tacy. Ale jak mi sie nie podoba to ide gdzie indziej. Na
          > szczescie do tej pory nie mialem tego typu dylematow.

          Tak, i wlasnie z tego biora sie problemy. W Polsce duzo ludzi mialo
          dosyc buractwa "pracodawcow" i wyjechalo na wyspy. Duza czesc
          (prawdopodobnie wiekszosc) nigdy nie wroci. Gospodarki nie oszukasz -
          jesli wyjedzie Ci wiekszosc mlodych ludzi, to zeby nie wiem co,
          gospodarka padnie... Czy na pewno warto walczyc o te cztery dni,
          zeby stracic pracownika na caly rok?

          > Zalaczam buziaczki.

          Rowniez.

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
          kretynami. Milej lektury :)
          • pogromca_kretynow jak juz dyskutujemy 18.04.08, 12:05
            mozna powiedziec, co to sa cztery dni dla pracodawcy, ale tu cztery
            dni, tu swieto, to przywilejek, tu podateczek dodatkowy i nagle
            robia sie z tego wielkie problemy. Nie lekcewazmy drobnych rzeczy bo
            w sumie prowadza do duzych problemow.
            O dobrego pracownika warto walczyc i wierz mi, pracodawcy to robia.
            Naprawde, celem pracodawcy nie jest wycisniecie pracownika jak
            cytryny i pozbycie sie go. jak masz inne doswiadczenia. Przy
            odpowiednio duzej liczbie obserwacji wszystko mozna udowodnic,
            wystarczy tylko wybrac odpowiednie dane, wygodne dla swojej tezy a
            reszte pominac.
            Ciesze sie ze mozemy jednak normalnie rozmawiac, mimo ze z Toba sie
            nia gadzam, naprawde.
            Ponawiam buziaczki.

            • kretynofil Patrz, to jednak sie troche zgadzamy :) 18.04.08, 12:25
              Swiat jest za duzo. 100% racji. Jak sejm chce cos robic dla
              gospodarki, to niech likwiduje swieta. Urlop na zadanie jest
              potrzebny.

              Co do podatkow, to i tak najbardziej po dupie dostaja zwykli ludzie,
              i pisze to z pozycji uczciwego przedsiebiorcy, ktory na podatkach
              nie kantuje, a placi ich znacznie mniej niz na etacie. Jakbym zaczal
              kantowac, to w ogole bym placil tak malo, ze rece opadaja.

              Co do obserwacji - mozna poczynic taka obserwacje, ktora na dodatek
              jest prawdziwa, ze zdecydowana wiekszosc ludzi nie dopusci sie
              morderstwa, nawet jesli nie bedzie ich za to czekala zadna kara.

              Badania na amerykanskich zolnierzach z wojny w Wietnamie pokazaly,
              ze ogromna wiekszosc (dokladnie nie pamietam, ale bylo to wiecej niz
              70%) amerykanskich zolnierzy strzelajac nie celowala we wroga.
              Pomysl - byli przerazeni, wiedzieli, ze wrog strzela zeby zabic,
              musieli sie bronic, a nie potrafili sie zmusic do strzelania do
              zywych ludzi, ktorych nawet nie znali.

              Wniosek? Skoro wiekszosc ludzi nie jest zdolna do tego zeby zabic,
              powinnismy pozwolic kazdemu miec bron, nie powinnismy za zabojstwo
              karac, w ogole nie powinnismy zajmowac sie problematyka zabojstw.

              Brzmi logicznie, ale nikt tego nie zrobi, bo nie wazne jest co by
              zrobil statystyczny Kowalski, tylko wazne co moglby zrobic, gdyby
              nie bylo ograniczen, bata na niego itd. Dlatego sa urlopy na
              zadanie - zeby nawet najwiekszy cham, burak i krwiopijca nie mogl
              odmowic pracownikowi urlopu w kryzysowej sytuacji.

              Rozumiesz? Takie przepisy sa po to zeby ograniczac zlych ludzi i
              dlatego nie wyrzadzaja krzywdy tym dobrym...

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
              czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
              kretynami. Milej lektury :)
              • pogromca_kretynow zgadzam sie z Toba, brzmi komicznie? 18.04.08, 13:00
                Ze sa pracodawcy chamy, buraki i inna swolocz to jest fakt ktorego
                nigdy nie kwestionowalem. Ze nie bedzie mogl odmowic pracownikowi
                urlopu na zadanie? Zgoda, ale znajdzie wiele sposobow na to aby
                zadnemu z jego pracownikow nie przyszlo do glowy zadac urlopu na
                zadanie.
                Jest niestety druga strona medalu, pracownicy chamy, buraki i inna
                swolocz ktora moze kapitalnie obrzydzic zycie uczciwemu pracodawcy,
                nie tylko stosujac urlop na zadanie.
                Moim skromnym zdaniem, po ulatwieniu prowadzenia dzialalnosci
                gospodarczej (wypieprzenie 90% durnych przepisow, koncesji,
                ograniczen itp. itd) co powinno poskutkowac stworzeniem welu lepiej
                oplacanych miejsc pracy uczciwi pracownicy uczciwi zaglosuja nogami
                i przeniosa sie do uczciwych pracodawcow. Troche to brzmi
                idealistycznie, ale...powinno zadzialc.
                A chamy niech ida do chamow.
                Pozdrawiam serdecznie.
                Co nie zmienia faktu ze w wielu innych istotnych sprawach calkowicie
                sie z Toba nie zgadzam.
        • Gość: ernest i tu się rozumiemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 05:56
          .
      • Gość: gtomasso Brawo! IP: *.adsl.inetia.pl 18.04.08, 11:41
        Trudno nie przyznać racji tej wypowiedzi;)
        Te pomysły to istny skandal i kolejne elementy uprawiania dzikiego kapitalizmu w
        tym kraju (vide artykuł o operatorach komórkowych i komenty;) z którymi trzeba
        zdecydowanie walczyć!
        I oczywisty jest fakt, że okazywany szacunek do pracowników później wraca do
        przedsiębiorcy, a jak się go im odmawia, to oni też odpłacą pięknym za nadobne,
        niezwykle banalna reguła, dotycząca zresztą stosunków społecznych w ogóle, a tak
        często ignorowana.

        A kwestia danych to już skandal pełną parą!!! To po ch... ci ludzie się
        wypowiadają??? Tak pieprzyć na różne tematy, o których się nie ma pojęcia to
        można godzinami, ale żeby na tej podstawie, własnych "przemyśleń" i "odczuć",
        ustanawiać prawo??? Krew człowieka zalewa (myślącego of'coz)...
        • pogromca_kretynow urlop na zadanie to element dzikiego socjalizmu 18.04.08, 13:04
      • chudymisio Re: Niech nam zyja nasi Laskawi Chlebodawcy 18.04.08, 13:03
        Facet myślę, że się trochę zagotowałeś i zaczynasz przesadzać...to już chyba
        pora, żebyś wziął jakąś tabletkę na uspokojenie.


        > To co, imbecyle z Lewiatana, moze to zalegalizujemy jako przepis?
        >
        > I na marginesie (druga mysl): do tej pory slyszalem, ze dlatego
        > pracodawcy zarabiaja krocie, a pracownicy grosze, ze to pracodawca
        > ponosi ryzyko strat firmy. Prosze, prosze, takie to logiczne, ale
        > debile od Bochniarzowej juz kombinuja, jakby to ryzyko wyeliminowac
        > kosztem pracownika ;)
        >
        > "Ani Lewiatan, ani posłowie nie mają danych, jak często Polacy
        > korzystają z tego przywileju."
        >
        > Po co maja miec takie dane? Przeciez sa poslami i kretynami od
        > Bochniarzowej. Oni sa od zarabiania kasy i uchwalania prawa dla
        > siebie, a nie od "posiadania danych"... Rece opadaja... Oni sa jak
        > dupa od srania od tego, zeby te dane posiadac i na ich podstawie
        > podejmowac decyzje! To kto, do ku*wy nedzy, ma posiadac dane?
        > Swiety, ku*wa, Mikolaj?!
    • Gość: michal śmieszne! I co może teraz nikt nie bedzie strajkow IP: *.chello.pl 18.04.08, 09:35
      ał ???

      gol do własnej bramki po -psl.
      Bo lekarze ,celnicy itp strajkowali to zabieramy wszystkim urlopy na żądanie :).
      I co nikt nie będzie strajkował ??? A zwolnienia lekarskie , opieka nad dziećmi
      ??? Śmieszne zwłaszcza że takich dni jest zaledwie 4 dni w roku .
    • Gość: staszek75 Ręce precz od urlopów na żądanie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 09:36
      Świetnie. Ktoś wprowadził kilka lat temu wreszcie życiowy przepis.
      Teraz następna władza chce to wyrzucić.

      Przecież oczywistym jest, że w ciągu roku zdarzą się ze 4 dni, gdy
      mimo nie bycia chorym, nie jesteśmy w stanie pracować. A to zalało
      mieszkanie, mamy pogrzeb teściowej (urlop okolicznościowy nie
      przysługuje), poprzedniego dnia były huczne urodziny, pokłóciliśmy
      się z rodziną i mamy dosyć. Po co mamy załatwiać lewe zwolnienia
      albo przychodzić do pracy i nie robić tam nic produktywnego?

      "Dla małych i średnich przedsiębiorców nieoczekiwany urlop nawet
      jednego pracownika wiąże się często z przestojem w działalności
      firmy i ze stratami finansowymi". Przecież nieoczekiwana nieobecność
      jednego pracownika może zdarzyć się zawsze - każdy pracownik może
      niespodziewanie zachorować. Jeżeli pracodawca nie jest na to gotowy,
      znaczy że źle organizuje pracę.

      Nie likwidować sensownego przepisu!
      • Gość: wdr urlopy na żądanie - OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 10:50
        przypomnę, że urlopy na żądanie wprowadzono na prośbę pracodawców, którzy nie
        chcieli pokrywać kosztów krótkich zwolnień lekarskich, większość pracodawców
        korzysta na tych urlopach, bo nikt nie bierze L4 na kaca.
      • Gość: Tomek Nie dajcie się ludzie nabierać GW IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 18.04.08, 11:38
        Oj ludzie ludzie, tak Was czytam - ulegacie propagandzie Wyborczej,
        która usilnie rzuca chwytliwe socjalistyczne hasła.

        Przecież żaden przepis nie zabrania jakiejkolwiek liczby dni wolnego
        na żądanie. Jak idziecie do pracy, to czytacie umowę i podpisujecie
        albo nie podpisujecie. I to ta umowa Wam określa warunki pracy.

        Nie dajcie się nabrać Gazecie, że to niby posłowie Wam umowy redagują!
    • Gość: mrówek Urlopu już nie zażądasz IP: 62.233.249.* 18.04.08, 09:36
      Może trzeba zlikwidować w ogóle urlopy, dni wolne, święta i będziemy
      zapierd.... przez 7 dni w tygodniu przez cały rok. I wtedy
      krwiopijcy zwani pracodawcami będą ukontentowani.
      • Gość: ps Re: Urlopu już nie zażądasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 09:51
        Skoro tak Ci źle i krwiopijca nie daje Ci żyć to olej go i załóż własną firmę.
        Ciekawe czy z takim podejściem do sprawy cokolwiek byś w życiu na własną rękę
        osiągnął.
        • kretynofil A ja jestem przedsiebiorca... 18.04.08, 10:05
          ...w odroznieniu od Ciebie, co wnioskuje z niewolniczego sposobu
          myslenia, i sie z nim zgadzam. Co Ty na to?

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
          kretynami. Milej lektury :)
          • synowie2 Re: A ja jestem przedsiebiorca... 17.12.08, 11:35
            Kretynofilku, jeżeli masz takie podejście do pracowników jak piszesz
            w postach, to aż żal, że nie pracuję u Ciebie.;)Fajne podejście do
            życia. Pozdrawiam i pisz dalej:)
        • Gość: Jot Re: Urlopu już nie zażądasz IP: *.gprs.plus.pl 18.04.08, 10:18
          Czyli w życiu można coś osiągnąć tylko poprzez wyzyskiwanie innych?

          Zawsze wiedziałam, że tak właśnie prywaciarze dorabiają się swoich
          fortun...
    • Gość: jet Urlopu już nie zażądasz IP: 62.29.168.* 18.04.08, 09:37
      Wystarczy wprowadzić limit 1 dzień na kwartał i po sprawie- związki
      nie wykorzystają do prostestów, a uczciwi pracownicy nie stracą
      możliwości wzięcia wolnego dnia w sytuacjach ekstremalnych.
      Ale jedyna rada dla tego kolejnego rządu nieudaczników jest taka-
      weźcie się do cholery za konkretne reformy śmierdzące lenie, zamiast
      kluczyć wokół tematów zastępczych. Gdzie zapowiadane uszczelnienie
      opieki zdrowotnej, gdzie obniżki wydatków i podatków, gdzie podatek
      liniowy, etc, etc. Niebawem minie rok i będzie to rok stracony, a
      doświadczenie uczy, że ostatnie 3 lata kadencji to wegetacja.
      • Gość: staszek75 "weźcie się do cholery za konkretne reformy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 09:39
        "weźcie się do cholery za konkretne reformy śmierdzące lenie" !
        Nic dodać, nic ująć.
    • Gość: maroba Re: Urlopu już nie zażądasz IP: 82.118.67.* 18.04.08, 09:38
      Jak chcą zlikwidować urlop na żądanie to również bezsensowną 60
      minutową przerwę, de facto trzeba być w pracy 9 godzin, wiele osób
      nie może wyjść, a potem darmowa praca, zero urlopu - bo po co.
      Dziadostwo!!!
    • sceptyk31 Urlopu już nie zażądasz 18.04.08, 09:48
      Niech związkowcy przypomną sobie do czego służyły urlopy na
      żadanie celnikom i lekarzom. I do nich niech mają pretensje .
      Popieram projekt by trzeba było uzasadnić urlop na żądanie jakimś
      konkretnym zdarzeniem losowym. Umowa o pracę zobowiązuje obydwie
      strony.
      • Gość: Marta Re: Urlopu już nie zażądasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 09:51
        "Pękła ci rura w łazience albo wypadła bardzo ważna urzędowa sprawa i nie możesz
        przyjść do pracy? "

        raczej :zapiłeś wieczorem i rano nie możesz podnieść się z łóżka, albo musisz na
        gwałt lecieć do lekarza po zwolnienie.
    • Gość: wrocławianin Urlopu już nie zażądasz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.04.08, 09:56
      Prosta sprawa: stracą na tym pracownicy, którzy są uczciwi i nie nadużywają
      przywileju, a kombinatorzy i lawiranci i tak nie przyjdą do roboty, bo pójdą na
      zwolnienie L4 (często trwające dłużej niż urlop na żądanie)... no ale może
      zwolnienia lekarskie nie są tak paraliżujące gospodarkę jak urlopy na żądanie?
      Jeśli chodzi o formy protestu, to urlop na żądanie nie trwa wiecznie, a biorąc
      go rezygnuje pracownik ze swojego urlopu, który i tak musi wykorzystać. Teraz
      można się spodziewać np skorzystanie większości załogi na zwolnienie L4.
      • wampir_wawelski Re: Urlopu już nie zażądasz 18.04.08, 09:59
        racja.
        Przecież w trakcie strajków lekarzy to właśnie oni szczycili się z tego, że
        wszyscy jak jeden brali l4.
        Nawet jeżeli ktoś bierze 4 dni urlopu na żądanie, czy to aż tak dużo?
        Wielki - dla tego rządu.
    • Gość: Zakalec Paraliżuje gospodarke IP: *.ists.pl 18.04.08, 09:57
      - Urlop na żądanie stał się formą nacisku na pracodawcę - argumentuje Andrzej Czerwiński, wiceszef klubu PO. - Ten przywilej paraliżuje gospodarkę - wtóruje mu Eugeniusz Grzeszczak z PSL

      Populistyczne pitolenie, jak zwykle, tym razem 'ku przedsiębiorcom'. Nie długie weekendy, święta co chwila, tylko niemożność zrobienia z pracownika pochrzanionego niewola paraliżuje gospodarkę. Jak już będzie wtrybiony, zalękniony, że nie może pomyśleć o jakimkolwiek życiu poza 'firmą'/korporacjonem i, gdy tylko będzie wiedział dokąd iść na 'trzech króli', dzwonić się będzie do niego o 8 rano na urlopie, bo potrzebny jakiś raport, który, nie wiedzieć czemu, ma interesować najbardziej, w każdym momencie życia, najmniej zarabiającego, to będziemy innowacyjnie kwitli jak Finlandia i wyprzedzimy USA w rankingach. Teterete. 70% ludzi traktuje pracę nie jako pasję, a jako zwyczajne źródło dochodu, dla kolejnych 10% pasja nie przyniosłaby dochodu. To też trzeba brać pod uwagę - nie da się przeciętnością zarządzać w sposób absolutny, dejcie se siana, bo rynek pracy się poszerzył i na stałym niewolnictwie mało komu zależy.
    • Gość: marek Urlopu już nie zażądasz IP: *.elb.pl 18.04.08, 09:57
      Rzeczywiście żądanie takiego urlopu nie jest zjawiskiem masowym. Sam kieruję zespołem ponad 200 pracowników, a z tego urlpu skorzystało może 5 do 10 % pracowników. Problem w tym, że wśród tego odsetka korzystających z tej formy urlopu 70% to nadużywający alkoholu i "zwolnień lekarskich". Tak więc jak najbardziej należy tą formę urlopu zlikwidować. U mnie pracownik rzetelny zawsze otrzyma doraźnie urlop jeżeli w sposób wiarygodny uzasadni to ważnymi przyczynami.
      • nroht Re: Urlopu już nie zażądasz 18.04.08, 10:02
        ej, a nie prosciej zwolnic tych lewusow od alkoholu niz wszystkim zabierac urlop
        na zadanie?

        po drugie lepiej chyba ze wzieli "kacowe" niz gdyby przyszli "wczorajsi" do
        pracy i ziali ledwo co przetrawionym alkoholem swiezo zlapanemu klientowi, albo
        spowodowali wypadek w pracy, nie?

        po trzecie po tym co napisales w ostatnie twoje zdanie zwyczajnie nie wierze.
        • Gość: marek Re: Urlopu już nie zażądasz IP: *.elb.pl 18.04.08, 11:39
          tzn, że jesteś człowiekiem słabej wiary
      • kretynofil U Ciebie, ale to nie znaczy ze u kazdego... 18.04.08, 10:03
        > U mnie pracownik rzetelny zawsze otrzyma doraźnie urlop jeżeli w
        sposób wiarygodny uzasadni to ważnymi przyczynami.

        W ten sposob rozumujac mozna zlikwidowac dowolne prawa pracownicze,
        bo przeciez dobry i wyrozumialy pracodawca i tak ich nie bedzie
        lamal. Tak samo mozna zniesc prawa pracodawcy, bo ludzie tacy jak ja
        nie beda wykorzystywali ich braku.

        Zrozumial?

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
        kretynami. Milej lektury :)
        • Gość: marek Re: U Ciebie, ale to nie znaczy ze u kazdego... IP: *.elb.pl 18.04.08, 11:41
          No cóż, kretynofil, kto z kim przestaje takim się staje. Ot wszystko.
      • zephyrus Re: Urlopu już nie zażądasz 18.04.08, 10:16
        U ciebie otrzyma, u kogo innego nie otrzyma.
        W przypadku takich przepisów należy myśleć o tych sytuacjach gdzie nikt się
        prawami pracownika nie przejmuje - jak pracodawca jest ok. to większość kodeksu
        pracy jest zbędna. Ale są w firmy w której nawet jak pracownik "uzasadni" jak to
        ktoś powyżej zasugerował, to pracodawca mu się roześmieje w twarz.
        • Gość: marek Re: Urlopu już nie zażądasz IP: *.elb.pl 18.04.08, 11:44
          Tak więc problem leży w cywilizowaniu niektórych pracodawców, a nie we wprowadzaniu bezsensownych przepisów.
          • kretynofil Ale wlasnie taki jest cel wprowadzania tych... 18.04.08, 12:11
            ...przepisow: zeby cywilizowac barbarzynska swolocz.

            Dla chama i krwiopijcy takie przepisy to problem, to kajdany, ktore
            ograniczaja jego kreatywnosc w budowaniu kapitalu "firmy".

            Dla normalnego pracodawcy to smieszny idiotyzm, tak jak dla
            kulturalnego czlowieka idiotyzmem bylby przepis o koniecznosci mycia
            rak przed jedzeniem czy przed wyjsciem z toalety.

            Problem jednak jest taki, ze gdyby tych przepisow nie bylo, to
            prawdopodobnie to dobrzy pracodawcy przejmowaliby nawyki zlych, a
            nie odwrotnie. Niech wiec beda, niech smiesza, ale znosic ich nie
            nalezy, zeby chamom zycia nie ulatwiac.

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
            czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
            kretynami. Milej lektury :)
    • Gość: iwik Urlopu już nie zażądasz IP: 130.138.227.* 18.04.08, 09:59
      Przykład nygusów w państwowych posad nie jest najlepszy. Jeśli chcą uniknąć
      takich sytuacji to niech zabiorą ten przywilej niektórym grupom zawodowym (na
      państwowych i samorządowych posadach) a nie wszystkim.
    • jacekzet Czas skończyć z władzą związków! 18.04.08, 10:02
      Vivat Małgośka Teacher!
      • Gość: Student prawa Po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 10:14
        Jestem zwolenikiem PO ale jako soba znająca bardzo dobrze kodeks pracy nie popieram tej decyzji. Argumenty Lawiatana są śmieszne.

    • Gość: Kamil Urlopu już nie zażądasz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.08, 10:14
      Po prostu zrobić trzeba tak, że maksymalnie jeden uż na miesiąc i po problemie
      • Gość: t Re: Urlopu już nie zażądasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 11:17
        a jak powodem urlopu będzie pogrzeb bliskiego przyjaciela za wielką wodą to co
        zrobisz? W jeden dzień się uwiniesz?
    • Gość: monika Urlopu już nie zażądasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 10:17
      Nauczyciele nie mają urlopów(oczywiście poza feriami i wakacjami)
      chyba ,że niepłatne więc cytowanie wypowiedzi rzekomej nauczycielki
      nie jest prawdą.
    • martica dziekujemy nierobom ze zwiazkow zawodowych 18.04.08, 10:19
      Dzieki nalezy skladac wlasnie tym nierobom ze zwiazkow, bo przez nich normalni uczciwi pracownicy nie ebda miec szansy urlopu na zadanie - a jak rano przed praca wstane i okaze sie ze mam 40 stopni goraczki, to musze isc do pracy i zlozyc wniosek o urlop, przy okazji pol biura zarazajac?. Szczyt inteligencji.
      • martica Re: dziekujemy nierobom ze zwiazkow zawodowych 18.04.08, 10:24
        A nie dostane zwolnienia do tylu (znazcy - pojde w piatek i dostane go od poniedzialku dopiero - wiem, bo tak sie zdarzylo, bo to bylo juz popoludniu) i na ten dzien musze miec urlop.

        A jak sasiad znowu rozpedzi sie z remontem i o 5 rano wlaczy wiertarke?
        I sie nie wyspie - mozna zmniejszyc do 2 dni w roku z czterech, ale z powodu tych cholernych nierobow nie karzcie normalnych ludzi :)

        martica napisała:

        > Dzieki nalezy skladac wlasnie tym nierobom ze zwiazkow, bo przez nich normalni
        > uczciwi pracownicy nie ebda miec szansy urlopu na zadanie - a jak rano przed pr
        > aca wstane i okaze sie ze mam 40 stopni goraczki, to musze isc do pracy i zlozy
        > c wniosek o urlop, przy okazji pol biura zarazajac?. Szczyt inteligencji.
    • Gość: gość Urlopu już nie zażądasz IP: 194.181.0.* 18.04.08, 10:28
      To granda!!!!!
      zawsze może się zdarzyć, że coś wypadnie, np. sprawy rodzinne!!!!!
      I wtedy mam się pytać przełozonego w biurze o zgodę na załatwienie
      nieprzewidzianych spraw rodzinnych!!!!!
      co przełożony w pracy ma do moich spraw rodzinnych!!!!
      Przecież to PARANOJA!!!!
      to tylko 4 dni!!!!
      Jeżeli rząd to wprowadzi to będzie DUŻY MINUS dla rządu i pana
      prezydenta......
    • Gość: Jola Urlopu już nie zażądasz IP: 194.181.0.* 18.04.08, 10:33
      To zamach na swobody obywatelskie w demokracji!!!!!!
      Co ma szef do moich spraw np. rodzinnych!!!!!! i konieczności ich
      zalatwienia!!!!!
      Czyli szef ma decydować któe sprawy są dla mnie ważne a które
      nie!!!!
      A mnie sie wydawało, że skończyło się już państwo "opiekuńcze"!!!!
    • Gość: slaby_wielblad Urlopu już nie zażądasz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.04.08, 10:51
      "Ani Lewiatan, ani posłowie nie mają danych, jak często Polacy korzystają z tego
      przywileju."

      Ale wiedzą, że te cztery dni w roku paraliżują gospodarkę? Wot, zagwozdka.

      "- Dla małych i średnich przedsiębiorców nieoczekiwany urlop nawet jednego
      pracownika wiąże się często z przestojem w działalności firmy i ze stratami
      finansowymi"

      A dla pracownika chociażby przytaczane w artykule pęknięcie rury wiąże się
      często ze zrujnowaniem domu/mieszkania.

      "Politycy dają przykład lekarzy, pielęgniarek, celników i policjantów, którzy
      masowo brali urlopy na żądanie, by wywalczyć podwyżki."

      Hehe. Nawet nie ukrywają, o co im naprawdę chodzi:-) Trzeba mieć tupet.
    • Gość: leon Urlopu już nie zażądasz IP: 195.116.125.* 18.04.08, 10:52
      Posłanka Bożena Bukiewicz z PO tworzy projekt odpowiedniej ustawy, taką informację podaje gazeta. Z kolei sama deklaruje- w Sejmie VI kadencji będę zasiadać w Komisjach Skarbu Państwa oraz Infrastruktury. Sprawdziłem w istocie pracuje w komisji: infrastruktury, skarbu państwa oraz podkomisji ds. transportu drogowego i drogownictwa i ds. transportu kolejowego, łączności i nowoczesnych technik informacyjnych. Po jakiego czorta mąci w kodeksie pracy? Niech nie zajmuję się tym na czym się nie zna.
    • Gość: isa Kolejne debilne pomysły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 10:53
      Najlepszy jest tekst "ten przywilej paraliżuje gospodarkę". Koń by
      sie uśmiał. Czy w tym kraju nie ma ważniejszych sparw do załatwienia?
    • blendyks Dwa zamiast czterech dni 18.04.08, 10:58
      i możliwośc skorzystania z jednego dnia w półroczu.
Pełna wersja