Wypadek na budowie w Irlandii.

22.04.08, 03:58
Wypadek na budowie Autor tego listu ubiega się o odszkodowanie. I
pisze tak:

Szanowni Państwo w raporcie z wypadku jako przyczynę wypadku
podałem: "Próba samodzielnego wykonywania pracy".
W liście stwierdziliście Państwo, że powinienem podać pełniejsze
wyjaśnienia. Sądze, że poniższe szczegóły będą wystarczające.
Z zawodu jestem murarzem. W dniu wypadku pracowałem sam na dachu
nowego trzypiętrowego budynku. Kiedy skończyłem pracę stwierdziłem,
że mam na dachu porozrzucane ok. 150 cegieł. Zdecydowałem nie nosić
ich na dół pojedyńczo, lecz spuścić je na dół w beczce używając do
tego celu liny na bloku przytwierdzonym do ściany na trzecim piętrze
budynku. Po zabezpieczeniu liny na dole, wszedłem na dach i
zawiesiłem na niej beczkę załadowaną cegłami. Potem zszedłem na dół
i odwiązałem linę, ale następnie trzymając ją mocno zacząłem powoli
opuszczać cały ciężar w dół. W raporcie o wypadku wspomniałem, że
ważę 80kg. Możecie się Państwo wyobrazić jak dużo było moje
zaskoczenie, nagłym szarpnięciem do góry, że straciłem orientację,
nie puściłem jednak liny. Nie muszę dodawać, że ruszyłem do góry w
raczej szybkim tępie po ścianie budynku.w połowie drugiego piętra po
raz pierwszy spotkałem opadającą z góry beczkę. To tłumaczy pekniętą
czszkę i złamany obojczyk. Zwolniłem trochę z powodu beczki, ale
kontynuowałem gwałtone ciąganie nie zatrzymując się, aż palce mojej
prawej ręki nie weszły w blok. Na szczęście pozostałem przytomny i
byłem w stanie nadal trzymać mocno linę, pomimo bólu i ran. W tym
samym czasie beczka z cegłami uderzyła o ziemię. W wyniku uderzenia
jej dno pękło, a zawartość wypadła. Pozbawiona cegieł beczka ważyła
tylko 25kg. Przypomnę,że ja ważę 80kg. Więc w tej sytuacji zacząłem
gwałtownie opadać. W połowie dgugiego piętra po raz drugi spotkałem
się z bęczką, która wznosiła sie do góry. W efekcie mam popękane
kostki i rany szarpane nóg. Spotkanie to opóźniło mój upadek natyle,
że odniosłem mniej obrażeń przy upadku na stos cegieł. Złamanie
tylko trzech żeber. Z przykrością muszę stwierdzić, że gdy leżałem
obolały na cegłach, nie mogłem wstać, ani się poruszyć, a ponad to
przestałem trzeźwo myśleć, puściłem linę. Pusta beczka ważąca więcej
niż lina, spadła na dół i połamała mi nogi.
Mam nadzieję, że udzieliłem Państwu wyczerpujących odpowiedzi
potrzebnych do zakończenia postępowania w mojej sprawie.
Teraz juz Państwo zapewne rozumieją w jakich okolicznościach
wydarzył się mój wypadek.
    • Gość: woooow Re: Wypadek na budowie w Irlandii. IP: *.b-ras1.pgs.portlaoise.eircom.net 22.08.08, 19:11
      prawda czy falsz?
Pełna wersja