Znowu dyskusja bez dziennikarza

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 05:16
Program "Tomasz Lis na żywo".
Obecni Władysław Frasyniuk, Bronisław Wildstein i Tomasz Lis, który
był stroną w dyskusji i jakby tego nie określić na pewno nie
spełniał tu funkcji dziennikarza.Zresztą jest za słaby aby
dyskutować z Wildsteinem co zresztą było widać i słychać gdy Bronek
kazał Mu siedzieć cicho to grzecznie wyciszył się.
W programie dowiedzieliśmy się po raz kolejny od Frasyniuka, że
siedział 4 lata w więzieniu tylko tym razem ten
argument "merytoryczny" trafił na Widsteina przez co po 15 minutach
Władysław jąkał sie i mówił, że "jest prostym robotnikiem" i tak
jak Bronisław to On zdań składać nie potrafi ale to ..nie znaczy, że
nie ma racji.Uff!
Ostatnim, którego pamiętam jako powołującego się w aregumentach, że
jest prostym robotnikiem był Albin Siwak z Biura Politycznego PZPR
bo o besztającym publicznie profesorów i intelektualistów
(Turowicza, Wajdę itd) swego, czasu robociarzu Wałęsie nie ma co tu
wspomnać bo tak daleko to nawet Frasyniuk się nie posunął.
    • doc.torov Re: Znowu dyskusja bez dziennikarza 27.05.08, 06:29
      Gość portalu: Lelekl napisał(a):

      > Zresztą jest za słaby aby
      > dyskutować z Wildsteinem co zresztą było widać i słychać gdy Bronek
      > kazał Mu siedzieć cicho to grzecznie wyciszył się.

      Pewno sie wystraszył ze Wildstein zakabluje na niego Urbańskiemu,
      jak to ma w zwyczaju.
    • Gość: shocking truth Re: Znowu dyskusja bez dziennikarza IP: *.anonymouse.org 27.05.08, 12:50
      Nie podskakuj hołoto gardłująca w internecie, bo dostaniesz z główki od Władka
      intelektualisty :-)

      (adiustujący robi się jakiś taki nerwowy, kiedy mowa o Wildsteinie, ciekawe
      dlaczego :-)
      • doc.torov Re: Znowu dyskusja bez dziennikarza 27.05.08, 17:47
        Gość portalu: shocking truth napisał(a):


        > (adiustujący robi się jakiś taki nerwowy, kiedy mowa o Wildsteinie, ciekawe
        dlaczego :-)

        Głpi jestes shitting truth!
        To Wildstein jest nerwowy, skoro nawet taki Lelekl
        nie zalicza go do dziennikarzy.
Pełna wersja