Gość: Lelekl
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.05.08, 05:16
Program "Tomasz Lis na żywo".
Obecni Władysław Frasyniuk, Bronisław Wildstein i Tomasz Lis, który
był stroną w dyskusji i jakby tego nie określić na pewno nie
spełniał tu funkcji dziennikarza.Zresztą jest za słaby aby
dyskutować z Wildsteinem co zresztą było widać i słychać gdy Bronek
kazał Mu siedzieć cicho to grzecznie wyciszył się.
W programie dowiedzieliśmy się po raz kolejny od Frasyniuka, że
siedział 4 lata w więzieniu tylko tym razem ten
argument "merytoryczny" trafił na Widsteina przez co po 15 minutach
Władysław jąkał sie i mówił, że "jest prostym robotnikiem" i tak
jak Bronisław to On zdań składać nie potrafi ale to ..nie znaczy, że
nie ma racji.Uff!
Ostatnim, którego pamiętam jako powołującego się w aregumentach, że
jest prostym robotnikiem był Albin Siwak z Biura Politycznego PZPR
bo o besztającym publicznie profesorów i intelektualistów
(Turowicza, Wajdę itd) swego, czasu robociarzu Wałęsie nie ma co tu
wspomnać bo tak daleko to nawet Frasyniuk się nie posunął.