dziedzicznacytadelafinansjery
28.05.08, 22:28
P. Kazimierz Staszewski, w szerszych kręgach znany jako Kazik wypowiedział się
w sposób następujący:
"Ale to jest moje gniazdo, mój dom i wk.... mnie, że dozorca mojego kraju jest
kretynem albo niekompetentnym ingorantem [taki szyk liter podaje organ]"
I organ zgłupiał - niby opłaca się to wybić na pierwszą stronę, bo psy Pawłowa
ćwiczone od 19 lat na Gazecie Wyborczej ponad wszelką wątpliwość będą
przekonane, że chodzi tu o prezydenta Kaczyńskiego. Skoro tak, to p. Kazimierz
Staszewski powinien z miejsca stać się bohaterem prasy o nieortodoksyjnym
stosunku do rzetelności w opisywaniu rzeczywistości - jak Polityka, Przekrój,
Gaeta Wyborcza itp.
Ale organ aż tak głupi jak jego klientela nie jest - i wcale nie jest pewien,
czy p. Kazimierz Staszewski rzeczywiscie mówił o prezydencie Kaczyńskim, czy
np. - o zgrozo! (nie, tej myśli organ do siebie nawet nie dopuszcza, chociaż
ona się sama z wypowiedzi p. Kazimierza nasuwa) - o Ukochanym Przywódcy,
Geniusz Kaszub i Słoneczku Trójmiasta.
W związku z czym cała sprawa utrzymana jest raczej w tonie neutralnym i
ukryta w jakiejś norze.
deser.gazeta.pl/deser/1,83454,5252077,Kazik__Wku____mnie__ze_dozorca_mojego_kraju_jest_kretynem.html