Szkoła niczego nie uczy - reakcje na list czyte...

IP: *.umwd.pl 30.05.08, 09:40
Przypomnijcie list Lemonii w ramce, skoro to do niego się odnosi
tekst w dzisiejszym "Metrze"! Nie czytałem, a chciałbym to nadrobić,
żeby mieć własny osąd w sprawie
    • Gość: Borys Szkoła niczego nie uczy - reakcje na list czyte.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 14:50
      Witam

      Nie czytałem listy Lemoni ale po dzisiejszych wypowiedziach mogę się domyśleć o
      co chodzi.

      Przeczytałem wypowiedź Pani Elżbiety Trociuki i w żaden sposób nie mogę się
      zgodzić z tym co powiedziała na końcu. Dlaczego wśród wielu osób panuje
      przekonanie, że technikum daje gorsze wykształcenie niż liceum? Jestem
      absolwentem technikum elektronicznego. Fakt może nie przerobilismy takiej ilośći
      materiału którą "magluje" się w ogólniakach np. z języka obcego czy fizyki ale
      wcale nie robi to ze mnie gorzej wykształocnego człowieka. Moje Technikum dało
      mi sporą dawkę wiedzy praktycznej i nauczyłem się w nim logicznego myślenia.
      Jaki sens jest w tym żeby ryć na balchę teorie jak nie potrafi sie jej
      wykorzystać w praktyce?

      Jestem "produktem" starego systemu edukacji czyli podstawówka plus 5 lat
      technikum. Owszem miałem rok więcej czasu na nauke ale oprócz przedmiotów typu
      j. polski, matematyka, fizyka miałem sporą ilość przedmiotów zawodowych, które
      siłą rzeczy gdzieś trzeba było upchnąć w planie zajęć. Coś za coś...

      Mimo tego nie miałem problemów z przygotowaniem się do matury. Jestem zadowolony
      z wyników jakie na niej osiągnąłem. Wynik z matematyki pozwolił mi na dostanie
      się na Politechnike i obecnie jestem studentem III roku z stypendium naukowym.

      Poruszony był też temat korepetycji. W ostatnim semestrze technikum brałem
      godzinę korepetycji z matematyki tygodniowo. Były to zajęcia mające na celu
      uporządkowanie moich wiadomości zdobytych na lekcjach (rozwiązywałem matury z
      poprzednich lat). Było to po części spowodowane moim lenistwem. Dzięki tym
      korepetycją co tydzień systematycznie coś robiłem w kierunku zdania matury. Sam
      bym się chyba nie zmusił w myśl zasady co masz zrobić dzisiaj zrób po jutrze.
      Będziesz miał dwa dni wolnego.

      Trochę nie rozumiem też rodziców którzy z swoich dzieci chcą zrobić geniuszy.
      Katują ich godzinami zajęć pozalekcyjnych bo chyba w nie wielu przypadkach sami
      się na to decydują...

      Pozdrawiam
    • Gość: Belfer Korepetycje ma syn red.Pacewicza w elitarnym IISLO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 15:44
      na Nowowiejskiej, choć to droga spoleczna szkola, korepetycje mają
      uczniowie innego pupilka GW - też drogiej i "elitarnej"
      Bednarskiej/Raszyńskiej, korepetycje mają nawet uczniowie Szkoly
      Amerykańskiej w Warszawie(Konstancin-szkola ambasady USA) z czesnym
      22tys.USD rocznie(tak!!!)Wniosek - wszędzie wysilkowi nauczyciela
      musi towarzyszyć dla osiągniecia efektów duzy wysilek ucznia, często
      wsparty korepetycjami.I tyle!!!
Pełna wersja