Umierający człowiek na wystawie - czy to sztuka?

IP: 193.238.18.* 31.05.08, 08:25
I co dalej? co Schneider zacznie przyprowadzac gości na wsyatwę i zabijac po koleji pokazując neispodziewanośc śmierci?! Będzie podpalał domu pokazując tragedię pożaru?!
Czy to jest ten kierunek w którym powinna iśc sztuka! Już prace akcjonistów wiedeńskich były obrzydlwie, malarstwo fekaliami.
Jeśli Schneider twierdzi, że tu sztuka ma umrzec, błagam niech umiera ale sztuka Schniedera i jemu podobnych!
    • Gość: no name Re: Umierający człowiek na wystawie - czy to sztu IP: *.4web.pl 31.05.08, 08:36
      Może i prace akcjonistów były obrzydliwe, ale sztuka niekoniecznie
      musi sie podobać. Akcjoniscie łamali tabu ciała - i to przede
      wszystkim było wazne w ich działaniach. Zastanawiam sie czy nie
      chodzi o medium - ze spokojem znosimy w kinie niemal fotograficzny,
      dzień po dniu prowadzony zapis umierania na Aids, czy raka - aż do
      chwili konania. Tego samego nie chcesz już w muzeum - czy nie chodzi
      tylko i wyłacznie o bezpośredniość udziału widza, bez zapożyczonego
      medium typu zapis cyfrowy, fotografia? Bo czasem wydaje mi się, ze
      tylko i wyłacznie o to chodzi.
      • Gość: no name Re: Umierający człowiek na wystawie - czy to sztu IP: *.4web.pl 31.05.08, 08:37
        A z drugiej strony - hmmm- te setki ludzi na pokazach gilotynowania
        w czasach terroru czy na egzekucjach publicznych - nich ich tam na
        siłę nie ciągnał...
      • Gość: kate Re: Umierający człowiek na wystawie - czy to sztu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 15:53
        Trochę otworzyłeś mi oczy. Rzeczywiście media zapewniają, że przyglądamy się
        śmierci codziennie i tryskająca krew w tv nie robi już żadnego wrażenia. Moim
        zdaniem Schneider pyta widza, czy byłby na tyle odważny, żeby przyjść do muzeum
        i przyjrzeć się umieraniu osobiście. Jeżeli udałoby mu się zebrać publiczność,
        oznaczałoby to, że ludzkość doszła do stanu totalnej znieczulicy, że nic nas już
        nie rusza. A jeżeli nawet śmierć drugiego nie jest w stanie wzbudzić w nas
        skrajnych uczuć, to znaczy, że umarła w nas jakakolwiek umiejętność odczuwania.
        Wreszcie jeżeli nie umiemy czuć, to traci sens przede wszystkim sztuka.
        Rozumując w ten sposób, rzeczywiście można dojść do wniosku, że Schneiderowi
        udałoby mu się uśmiercić coś, co do tej pory uważaliśmy za wieczne.
    • Gość: K Umierający człowiek na wystawie - czy to sztuka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 13:54
      Praca jest zupelnie bez sensu, taki pomysl pewnie kazdemu artyscie
      przelecial kiedys przez glowe, ale nikt tego dotychczas nie zrobil bo
      to totalnbie glupie, pretensjonalne i prostackie. Trudno uwierzyc, ze
      Schneider robi to z jakiegokolwiek innego powodu niz rozglos i
      kariera... Rzeczywiscie, praca mialaby sens tylko wtedy, i moznaby
      uwierzyc w szczerosc i "bezinteresownosc" artysty, gdyby sam umarl "na
      scenie".
      • Gość: man Dekadent tworzy smiecie... IP: *.dyn.iinet.net.au 31.05.08, 15:48
    • Gość: Normalny Umierający człowiek na wystawie - czy to sztuka? IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 31.05.08, 16:31
      zwykly psychopata, nie zaden "artysta". do zakladu dla psychicznie
      chorych sie nadaje. ze tez takie bydle ma w ogole racje bytu w
      swiecie artystycznym.
      odizolowac go, bo jest niebezpieczny...
    • az.mail Umierający człowiek na wystawie - czy to sztuka? 31.05.08, 17:30
      Kiedyś, w ciemnym średniowieczu, powstawały pięknie ilustrowane i
      opatrzone tekstem traktaty "ars bene moriendi" (Sztuka dobrego
      umierania) Ich zadaniem było przygotowywać człowieka na nadejście
      śmierci. Ich celem było sprawienie, żeby człowiek umieral pogodzony
      z życiem, rodziną i znajomymi. Ich zadaniem było pokazać, że dobrze
      umrzeć to sztuka. Umieranie było świętem, bo człwiek miał
      świadomość, że w tej jedynej chwili nie będzie sam, a na spotkanie z
      jego duszą wyjdzie sam Bóg i wszyscy święci, aniołowie i dusze
      zmarłych bliskich. Czy w obecnych czasach, umierając, będziemy tak o
      tej naszej śmierci myśleć?!
    • waldemar591 Typowo teutonskie "pczucie artyzmu" 31.05.08, 20:11
      "Artysta" Gregor Schneider powinien zaprosic, jako asystenta przy swoich happeningach Dr. Jack'a Kevorkiana - zapewne wspaniale by im sie wspolpracowalo.

      Typowo teutonskie "pczucie artyzmu".
      Polecam "Basnie braci Grimm", gdzie az sie roi od obcietych paluszkow, glowek, pieczonych zywcem dzieci ... i tym podobnych artystycznych wizji.
    • jerry21 nie przepadam za tego rodzju "sztuka" 31.05.08, 20:39
      zapraszam do zerkniecia na moja
      www.newplasticart.pl
    • Gość: Jęczybuła Umierający człowiek na wystawie - czy to sztuka? IP: *.fbx.proxad.net 31.05.08, 21:01
      Hmm..dosyć osobliwy pomysł. Nie wiem czy dobry. Jednak artysta
      świetny i godny poznania. Jego niedawna wystawa w paryskim Maison
      Rouge zrobiła na mnie duże wrażenie i w ciekawy sposób nawiązuje do
      dzieła "Haus Ur".
Pełna wersja