dziedzicznacytadelafinansjery
03.06.08, 17:01
Czy ktoś z Państwa mógłby mnie oświecić w następującej kwestii:
Otóż od kilku tygodni zaobserwować można zdecydowanie wzmożony ruch w tematach
okołosodomicznych. A to dwa tygodniki i jeden dziennik, jak na komendę
pochyliły się nad homokonkubinatami żeńskimi, którym zapragnęło się wychowywać
dziecko. A to znów błyskawicznie zorganizowano akcję medialną przeciwko
zarządzeniu, które miało chronić biorców krwi i preparatów krwiopochodnych
przed zakażeniem chorobami roznoszonymi m.in. przez osoby preferujące
"gejowski styl życia".
To znowu jakaś postępowa międzynarodówka umieściła Prezydenta Kaczyńskiego w
izolatce dla "homofobów" (ja bym się ucieszył), to znowu inna międzynarodówka
powołana ponoć do walki o prawa człowieka, równie intensywnie co z
ludobójstwem w Chinach (jeśli nie bardziej) zdecydowała się zwalczać
"homofobię" w Polsce.
Teraz znowu organ Agory (który niniejszym przemianowuję na homoorgan) -
rozpoczął festiwal "ujawniania się" sdomomitów wszystkich płci - jako pierwsze
"ujawniły się" doskonale znane ze swej sodomii sodomitki płci żeńskiej.
Co się dzije? Czy to wiosna im w hormonach poprzestawiała, że się stali tacy
hiperaktywni? Czy może homokampania weszła na jakiś wyższy etap, polegający
juz nie na wzbudzaniu litości i pokazywaniu "prześladowań", ale na
bombardowaniu społeczeństwa sodomią? O co chodzi?