Gość: karol
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.06.08, 09:36
Ponieważ Gazeta ta nie zamieszcza na swoim forum niekorzystnych dla
siebie komentarzy zmuszony jestem zamieścić ją tutaj.Niejaki
Gursztyn uczy czytelników by pamiętali jakim kto był dziennikarzem i
co pisał i mówił w przeszłości.Prawda,dlatego nikt nie zapomni
łajdackiej i służalczej roli "Dziennika" w okresie rządów PiS.Po
zmianie rządu i znacznym spadku czytelnictwa dziennikarze tej gazety
radykalnie zmieniają front narażając się nawet na negatywne opinie
awojego poprzedniego idola J.Kaczyńskiego.Dzisiaj występują w roli
katona i każą nam wbrew sobie pamiętać o przeszłości.Gdzie są
granice minimalnej przyzwoitości?