Pocztowa aukcja w Koluszkach

IP: 212.160.172.* 20.06.08, 08:29
Ciekawe jakim cudem paczka ze niewidocznym/źle wipsanym adresm w
ogóle została przyjęta na poczcie do wysłania...? Ciekawe również
czy paczki z zagranicy, które "zaginęły" na poczcie też się tam
znajdują... zapewne nie, bo cieszą teraz parcowników PP w ich
domach...
    • Gość: hiena Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.ghnet.pl 20.06.08, 08:35
      Wydaje mi sie, że nie jest mozliwe wysłanie paczki bez adresu
      nadawcy!!! Cała procedura odbywa sie w okienku i pocztowiec sprawdza
      wypełniony druk, który sam przykleja do paczki. Jakaś sciema z tymi
      paczkami - może są to przesyłki, które zostały ponownie zapakowane
      przez poczte z niewiadomych przyczyn bez wiedzy adresata.
      • Gość: korek Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: 83.168.96.* 20.06.08, 09:13
        Zle ci sie wydaje, przeciez pani w okienku nie jest w stanie stwierdzic czy dana ulica istnieje, czy dany numer na tej ulic jest poprawny. Skad ona ma to wiedziec? To juz kwestia osoby ktora adresuje przesylke. Gdy jest ona zle zaadresowana to nie ma szans na dojscie.

        Nie to zebym chcial bronic PP ale nie naskakujcie na nia gdy naprawde nie jest winna.
        • Gość: zumek Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: 62.148.79.* 20.06.08, 09:47
          "Nie ma takiego miasta Londyn. Jest Lądek... " :)
          • Gość: manhu Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 15:55
            Śmieszne? No to coś o klientach (a nie jestem pracownikiem poczty).

            Oto co przerasta możliwości większości klientów poczty:
            -wzięcie numerka do wpłat (bo trudno się domyślić, czy wybrać "wpłaty-wypłaty", "listy, paczki" "fax" itp.)
            -zaadresowanie listu poleconego tak by był cały adres (zwykle czekają jak idioci pół godziny a potem wypełniają przy okienku wydłużając kolejkę i zapominając o swoim adresie, ulicy, numerze domu)
            -wpisanie adresu normalnie (a nie na górze adresat i od góry: brak imienia, nazwiska, miejscowość, ulica)
            -zrozumienie różnicy między poleconym a priorytetowym
            -wypełnienie 1 kwitka wpłaty (nie myląc się)
            -zapakowanie przesyłki rozsądnie (tak żeby niesolidni pocztowcy nie musieli obchodzić się z tym jak ze szkłem) np. w kopercie bąbelkowej coś dużego i ciężkiego, co wiadomo że wypadnie itd.

            Tak więc łatwo może coś zaginąć, co nie zmienia faktu że >99% jest kradzione przez pocztę.
        • rlnd Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach 20.06.08, 11:21
          Chwileczke, to znaczy ze Pani w okienku nie wie jakie ma ulice/nr domow w swoim
          rejonie ? To dokad listonosze nosza listy ?
          Przeciez kazda przesylka zdaje sie powinna zawierac zarowno adres odbiorcy jak i
          NADAWCY, wlasnie po to zeby mozna bylo gdzies paczke odeslac w przypadku
          niedoreczenia.
          • Gość: :) do rlnd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 14:44
            drogi rndl, mylisz pojęcia. pani w okienku to nie listonosz. mają inne zakresy obowiązków.
          • Gość: jood Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.md4.pl 20.06.08, 20:47
            > Chwileczke, to znaczy ze Pani w okienku nie wie jakie ma ulice/nr domow w swoi
            > m
            > rejonie ?

            Wyobraź sobie, że list czy paczkę można wysłać również poza "swój" rejon. I może to być trudne, ale spróbuj obczaić jeszcze coś takiego - przesyłki nie nadaje się na poczcie docelowej (łatwiej byłoby ją zanieść do domu adresta, skoro już byłoby się w okolicy), tylko na tej, do której najwygodniej dojechać nadawcy.

            > Przeciez kazda przesylka zdaje sie powinna zawierac zarowno adres odbiorcy jak
            > i
            > NADAWCY, wlasnie po to zeby mozna bylo gdzies paczke odeslac w przypadku
            > niedoreczenia.

            Adres nadawcy musi się znaleźć tylko na przesyłkach reejstrowanych - czyli listach poleconych i paczkach. Na innych - jest to dobra wola nadawcy. Przecież zwykły list czy pocztówkę możesz wrzucić do skrzynki, i nikt nie sprawdzi, czy wpisałeś adres zwrotny.
      • Gość: bobofruit Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.77.classcom.pl 20.06.08, 09:39
        W przypadku przesyłek zwyklych nie wypełnia się druczków, a tym samym nie ma
        obowiązku wpisywania nadawcy i nikt nie sprawdza tego przy okienku, bo wystarczy
        wrzucic list z przyjklejonym znaczkiem do skrzynki...Hiena - czy ty wysyłałeś/aś
        kiedykolwiek list?
        • rlnd Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach 20.06.08, 11:23
          List listem, ale paczki nie wrzucisz do skrzynki. Przeciez tu nie chodzi o
          aukcje czyichs wierszy tylko np. AGD.
    • Gość: west to skandal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 08:42
      w ubiegłym roku zaginęły moje 3 paczki z USA, jedna po drugiej, skandal, NIK
      się tym powinien zainteresować!!
    • miss_a Pocztowa aukcja w Koluszkach 20.06.08, 09:09
      "W Koluszkach przechowywane są one przez 13 miesięcy. Po tym czasie te nietypowe
      - np. kości kurczaka czy ludzkie prochy - są niszczone, a reszta wystawiana jest
      na licytację."

      Jezu. Dlaczego ludzkie prochy sa niszczone a nie chowane???
      • Gość: J Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.acn.waw.pl 20.06.08, 10:51
        > "W Koluszkach przechowywane są one przez 13 miesięcy. Po tym czasie te nietypow
        > e
        > - np. kości kurczaka czy ludzkie prochy - są niszczone, a reszta wystawiana jes
        > t
        > na licytację."
        >
        > Jezu. Dlaczego ludzkie prochy sa niszczone a nie chowane???

        Jak mozna zniszczyc prochy??
        • sselrats Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach 20.06.08, 16:46
          Prochy byly chowane a nie niszczone w religijnym kraju a nie w
          takiej poganskiej dziczy poganskich przebierancow kosciola jak w
          Polsce.
    • Gość: filip Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.softlab.gda.pl 20.06.08, 09:11
      to jest perpetum mobile firma zarabia na paczkach , które zostały nie
      dostarczone przez jej niekompetencje poprostu przebój stulecia , a pozatym przez
      to kazdy oszust internetowy ma wymówke ze wysłał tylko poczta nawaliła 5 tys
      paczek miesiecznie to nie jest to sporadyczne wcale
      • kosmosiki Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach 20.06.08, 10:17
        > to jest perpetum mobile firma zarabia na paczkach,
        > które zostały nie dostarczone przez jej niekompetencje

        Nie przez niekompetencje tylko dotyczy to *niedostarczalnych* paczek. Nadając
        paczkę możesz podać fikcyjny adres nadawcy i odbiorcy (nikt przecież nie
        sprawdza, czy takie adresy istnieją) - wtedy co Twoim zdaniem powinna zrobić
        Poczta? Komu doręczyć i do kogo zwrócić?

        5 tys paczek miesięcznie to nie jest wcale tak dużo jak Ci się wydaje (w
        porównaniu do ilości doręczonych przesyłek).

        Pomyśl trochę. To nie boli.
        • rlnd Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach 20.06.08, 11:44
          Po pierwsze, nie rozumiem co to znaczy ze paczka nie ma adresu nadawcy. Przeciez
          paczki nie wrzuca sie do skrzynki, tylko nadaje sie ja w urzedzie pocztowym.
          Obowiazkiem pani w okienku jest sprawdzic czy adres nadawcy zostal umieszczony
          na paczce.
          Co wiecej Poczta powinna (oczywiscie w ograniczonym zakresie) sprawdzac
          poprawnosc adresu nadawcy - w szczegolnosci jesli nadawca pochodzi z rejonu
          danego Urzedu Pocztowego. Moze przeciez sprawdzac poprawnosc chocby kodu
          pocztowego - istnieja ksiazki kodowe, podejrzewam ze nawet w wersji
          elektronicznej, co szkodzi je uzupelnic o numery domow. Zgadzam sie, czesci
          adresow nie wychwyca, ale to nie powod zeby kompletnie sobie odpuscic sprawdzanie.

          Po drugie, pomysl chwile, na jakiej zasadzie przesylka staje sie
          "niedostarczalna": ktos stwierdza, ze nie mozna jej doreczyc odbiorcy, ani nie
          mozna jej dostarczyc z powrotem do nadawcy. Ale to wcale nie musi oznaczac, ze
          adresy byly fikcyjne. To moze tez np. oznaczac ze ktos nie odebral awizo bo np.
          wyjechal, albo ze awizo nie zostalo umieszczone w skrzynce (sa takie przypadki i
          to nawet czeste). A generalnie prosciej i taniej jest wyslac paczke do Koluszek
          na aukcje, niz odsylac do nadawcy .
          • Gość: kosmosiki Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 19:03
            > Po pierwsze, nie rozumiem co to znaczy ze paczka
            > nie ma adresu nadawcy.

            A kto powiedział, że nie ma? Maturę masz? Ze zrozumieniem czytać potrafisz?

            > Przecie z paczki nie wrzuca sie do skrzynki, tylko nadaje
            > sie ja w urzedzie pocztowym.

            Oczywiście i pani na okienku sprawdza czy jest wypełniony nadawca. Natomiast nie
            sprawdza (bo nie ma jak) czy jest to adres poprawny.

            > Co wiecej Poczta powinna sprawdzac poprawnosc adresu nadawcy

            Buhahaha no tak. Powinna sprawdzać za klienta czego on oczekuje...

            > - w szczegolnosci jesli nadawca pochodzi z rejonu danego Urzedu
            > Pocztowego.

            Buhahaha no jasne. Bo paczki wysyła się przecież najczęściej w obrębie tego
            samego rejonu do sąsiada naprzeciwko czy ulicę obok...

            > Zgadzam sie, czesci adresow nie wychwyca,

            Och pomimo tych piramidalnych bzdur, które wypisujesz jednak zgadzasz się, że
            istnieją przesyłki, których się doręczyć nie da? No więc o co Ci chodzi?

            > ale to nie powod zeby kompletnie sobie odpuscic sprawdzanie.

            A na jakiej podstawie stwierdzasz, że ktoś sobie odpuścił sprawdzanie? Może
            liczba 5000 robi na Tobie wrażenie? Zaufaj mi, że przy woluminie miesięcznie
            doręczanych przez Pocztę paczek nie jest to duża liczba.

            Generalnie wykazujesz typowy dla Polaków infantylizm, niezrozumienie na jaki
            temat się narzeka no i właśnie narzekanie dla zasady.

            Jeżeli chcesz na coś faktycznie narzekać to weź bądź człowiekiem dorosłym,
            poczytaj jakie regulacje (akty prawne) tym rządzą (bo to nie jest tak, że to
            jest czyjeś widzimisie, że tak się dzieje) i je ewentualnie kwestionuj.
            • Gość: XXXXXX Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.brutele.be 21.06.08, 00:49
              Ograniczony jestes, czy nie umiesz czytac?

              > Buhahaha no jasne. Bo paczki wysyła się przecież najczęściej w obrębie tego
              > samego rejonu do sąsiada naprzeciwko czy ulicę obok...

              Mozesz ja wyslac na Marsa balwanie, ale z reguly robisz to z poczty pod blokiem.
              Nie wierze, ze pani z okienka nie zna kodu wlasnej dzielnicy... Wiec adres
              NADAWCY jest przynajmniej czesciowo do sprawdzenia.
        • Gość: Lilith Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: 212.160.172.* 20.06.08, 13:44
          Myślę i Tobie chyba też by się przydało... Bo mi wydaje się, że NIKT
          nie wysyła telefonu ani AGD pod fikcyjny adres... Zatem Twój
          agrument jest wysoce nielogiczny...
          • justyn.augustyn Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach 20.06.08, 15:55
            Jeżeli nadawca źle przepisze chociażby numer budynku (załóżmy 168, a przy danej
            ulicy kończą się na 163), to adres staje się fikcyjny. Nie znaczy to jednak, że
            nadawca taki miał zamiar :)
          • Gość: kosmosiki Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 19:05
            > Myślę i Tobie chyba też by się przydało... Bo mi wydaje się, że NIKT
            > nie wysyła telefonu ani AGD pod fikcyjny adres...

            Jasne, a te paczki niedoręczalne to się z d**y wzięły. NIKT, ABSOLUTNIE NIKT
            NIGDY się nie pomyłił. Ludzie są nieomylni. Przecież każdy to wie bo to
            oczywista oczywistość.
            • Gość: XXXXXX Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.brutele.be 21.06.08, 00:50
              Ile w tym pomylek faktycznych, a ile fikcyjnych, to tajemnica poliszynela. Nie
              jedno zelazko ucieszylo zone listonosza.
    • anika305 Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach 20.06.08, 09:18
      kolejny powód likwidacji PP, zamiast starać się dostarczyć (za co ma
      płacone)licytują w Koluszkach.
      Dostarczyć mi moje paczki!
      Kolejny pomysł na artykuł:
      Dlaczego Pani w okienku przyjmie przesyłkę a listonosz nie dostarczy do drzwi bo
      mu się w torbie nie mieści. Jedna firma i takie problemy organizacyjne.
      Firmy prywatne rozwijajcie się- błagam.
      • Gość: Ala Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 12:15
        Pani w okienku może nie wiedzieć ze adres odbiorcy jest błędny, nie istniejący lub adresat wyciągnał kopyta i paczki nie odbierze
        • rlnd Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach 20.06.08, 12:23
          Pisze po raz kolejny ...
          Pani w okienku powinna:
          1) sprawdzic czy na przesylce znajduje sie adres nadawcy
          2) w miare swoich mozliwosci sprawdzic poprawnosc tego adresu (ksiazka kodowa,
          znajomosc adresow w rejonie)
          3) sprawdzic poprawnosc kodu pocztowego w adresie odbiorcy i jego zgodnosc z
          podanym miastem i ulica (znow ksiazka kodowa)
          4) w przypadku gdy adres odbiorcy jest bledny, nie istnieje, odbiorca nie zyje,
          Poczta powinna odeslac przesylke nadawcy.
          • Gość: N/A Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 20.06.08, 13:03
            Masz rację. Może się jednak zdarzyć że nadawca też nie żyje.

            Jednak to nie wystarczałoby, gdyż albo żyją spadkobiercy, albo gdy
            nie ma jakichkolwiek - to jest jeszcze Skarb Państwa jako
            spadkobierca.

            Właśnie bezczynność Skarbu Państwa jest w tym przypadku porażająca.
          • Gość: tomeczek Masz pojęcie, ile by to trwało?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 15:56
            rlnd napisał:

            > Pani w okienku powinna:
            > 1) sprawdzic czy ...
            > 2) w miare swoich mozliwosci sprawdzic ...
            > 3) sprawdzic poprawnosc ...

            A ponieważ pani w okienku zajmie to pewnie z kwadrans, to w tym czasie
            kolejkowicze ubiją nadawcę paczki
    • Gość: postmen Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: 195.85.249.* 20.06.08, 09:28
      niezłą muszą mieć imprezę na tej poczcie. chyba zacznę świadczyć
      podobne usługi. gdyby nie sprzedało się na allegro, na pocieszenie
      pozostaje im parę złotych, które skasuję na znaczek.
      • Gość: axe dlaczego nie odsyłają nadawcy? IP: *.swipnet.se 20.06.08, 13:02
    • Gość: m Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.watf.adsl.virgin.net 20.06.08, 10:19
      bo kradną. wiem, że moja przesyłka była poprawnie zaadresowana, ale nie nadałam
      jej jako przesyłkę poleconą i pyk, znikła. doszły WYŁĄCZNIE przesyłki nadane
      jako polecone. może ktoś w końcu powinien ten bałagan sprzątnąć? brzydzi mnie
      polskie złodziejstwo.
    • Gość: kom Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.uci.agh.edu.pl 20.06.08, 10:53
      "jak wynika ze śledctwa wysłał sąsiad sąsiadowi" - czyli jednak da się ustalić
      odbiorcę
      • kpaxxx No wiesz ... 20.06.08, 11:08
        No wiesz gdyby w tej paczce był notebook zamiast tych kości to z całą pewnością
        "nie udało" by się ustalić adresata ...
    • Gość: gość portalu A jak czekam na paczkę ze Stanów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 11:00
      Pod koniec maja dotarła do Polski (tak przynajmniej wynika z informacji US
      Postal) i ślad po niej zaginął. Może faktycznie trzeba jechać do tych Koluszek???
      • Gość: Gościk Re: A jak czekam na paczkę ze Stanów IP: 88.220.125.* 20.06.08, 11:19
        Ja również czekam na paczkę ze Stanów, ale teraz to napewno już ją
        ktoś rozłupił w koluszkach - albo, co bardziej pewne, jakiś typowy
        pracownik PP sobie wziął, bo "biedny". Ja też się brzydzę polskim
        złodziejstwem!!!
    • kpaxxx Powinni zacząć sprzedawać na allegro 20.06.08, 11:36
      Powinni zacząć sprzedawać na allegro tak jak to robią firmy kurierskie. Wtedy
      przynajmniej byłaby szansa że śledząc akukcje człowiek by znalazł swoją
      zagubioną paczkę ...
      • Gość: RvM Re: Powinni zacząć sprzedawać na allegro IP: *.quarto.pl 20.06.08, 14:49
        Powinni... chciałbym zobaczyć zawartość moich paczek chociaż na Allegro...
        Ale nigdy nie zrobią tego bo gdyby zawartość takich "niedoręczalnych" paczek była udostępniona to pewnie wiele osób potrafiło by im udowodnić, że to jednak ich paczka. A tak to poczta zarabia na czymś, co nigdy do nich nie należało.
      • Gość: vinczenco Re: Powinni zacząć sprzedawać na allegro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 15:42
        A zakupione na Allegro paczki powinni wysyłać... oczywiście Pocztą. I tu koło się zamyka.
    • Gość: hodak Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 11:52
      "Czasami w paczkach odkrywamy bardzo dziwne rzeczy. Kiedyś znaleźliśmy kości kurczaka. Po krótkim śledztwie okazało się, że wysłał je sąsiad sąsiadowi."

      Czyli co, czyli jednak się da? Paczka "niedostarczalna", ale jednak doszli do tego, kto to wysłał i komu? Mi tutaj coś śmierdzi...
      • Gość: takitamnikt Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.crowley.pl 20.06.08, 19:16
        Gość portalu: hodak napisał(a):

        > "Czasami w paczkach odkrywamy bardzo dziwne rzeczy. Kiedyś znaleźliśmy kości ku
        > rczaka. Po krótkim śledztwie okazało się, że wysłał je sąsiad sąsiadowi."
        >
        > Czyli co, czyli jednak się da? Paczka "niedostarczalna", ale jednak doszli do t
        > ego, kto to wysłał i komu? Mi tutaj coś śmierdzi...

        wiesz na jakiej zasadzie ta paczka była niedostarczalna? sąsiad adresat z
        jakiegoś powodu jej nieodebrał a sąsiad nadawca nie pofatygował się na pocztę po
        zwrot! bo jak coś wraca do nadawcy to poczta mu tego raczej do domu nie przynosi
        tylko zostawia w skrzynce informację, ze należy się zgłosić po zwrot listu albo
        paczki i UIŚCIĆ OPŁATĘ za ten zwrot! Wiadomo, ze w tym przypadku nadawca
        wiedział co mu zwrócili to logiczne że nie poszedł i nie dopłacał, bo nic
        cennego w paczce nie było.
    • Gość: bolo Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 11:58
      kiedyś paczek ginęło znacznie mniej, Poczta działa sprawniej a jej pracownicy
      dobrze zarabiali. Potem zaczęto ją dzielić i wykrawać spółki na synekury dla
      krewnych i znajomych. Teraz jest jeden wielki burdel. Co prawda jeszcze nie taki
      jak w PKP ale już blisko

      Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087
      Nagrody za darmo: www.look4win.pl/rejestracja.php?polec=fredator
    • Gość: mb Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.prokom.pl 20.06.08, 12:15
      Całe szczęście, że nigdy się nie zdarzyło, że w przesyłce znaleziono pieniądze.
      Nie wyobrażam sobie, że wystawiono by je na licytację za 70% wartości!!! ;PPP
    • Gość: Bleh Szlag mnie trafi! IP: *.acn.waw.pl 20.06.08, 12:19
      Nadawca wysyła przesyłkę, odbiorca jej nie dostaje, awanturują się
      na swoich pocztach obydwoje, poczta nie uznaje reklamacji, bo nie,
      ludzie mają pieniądze w plecy, bo poczta znalazła sobie nowy sposób
      zarabiania pieniędzy!!!
      • milicjaobywatelska Re: Szlag mnie trafi! 20.06.08, 18:20
        Dlaczego Pani w okienku na poczcie powinna sprawdzać poprawność adresów nadawcy
        i odbiorcy? To może jeszcze prywatna firma kurierska powinna robić to samo kiedy
        u nich nadajesz paczkę? Czy to przypadkiem nie leży w twoim interesie, żeby
        paczka doszła do odbiorcy, a jeśli jej nie odbierze to poczta była w stanie ją
        zwrócić? Obowiązek odpowiedniego oznaczenia, zabezpieczenia i zaadresowania
        paczki leży po stronie nadawcy, czy to nie logiczne?

        Żeby otrzymać zwrot paczki, tudzież ekwiwalentę pieniężną należy złożyć
        odpowiedni wniosek w okienku, awanturowanie się nie jest żadnym sposobem na
        dochodzenie swoich praw. Osobiście każda paczka która "zaginęła" mi na poczcie,
        została po złożeniu takiego wniosku odnaleziona i dostarczona do odbiorcy lub
        też otrzymałem pieniądze w wysokości uwzględnionej w regulaminie poczty. Poza
        tym paczkę można ubezpieczyć na dowolną kwotę.

        Zdaża się, że odbiorca nie odebrał przesyłki po powtórnym awizo, a nadawca
        wpisał swój adres nieczytelnie i już macie przykład, kiedy nie wiadomo do kogo
        zwrócić.

        Na złożenie reklamacji na poczcie jest dużo czasu, jak stoi w artykule, czekają
        oni 13 miesięcy. Nawet jeśli uprzednio zaadresowało się paczkę nieczytelnie to
        numer przesyłki pozostaje jeśli nawet poczta paczki nie odnajdzie MUSI oddać kase.

        Dodam jeszcze, że przesyłki listowe wg. regulaminu (zarówno te rejestrowane,
        czyli polecone jak i zwykłe) służą wyłącznie wysyłaniu listów, dokumentów itp.
        Każda inna zawartość powinna zostać nadana jako paczka pocztowa (z tego co
        pamietam). Jest to też w pewnym stopniu zabezpieczenie przed kradzieżą.

        Pieniądze natomiast można wysyłać wyłącznie przekazem.

        Korzystasz z Poczty Polskiej dobrowolnie i na zasadach określonych ustawowo i w
        regulaminie, zasady te szczególnie w w/w przypadkach (mówie ze swojego
        doświadczenia) są respektowane przez pocztę.

        W sumie kto by tam czytał regulamin.

        Ps. Nie lubię poczty za nieterminowość w dostarczaniu paczek, gubienie
        przesyłek, kolejki, powolność i gapowatość pracownic w okienku (notorycznie mylą
        naklejki adresowe na paczkach więc trzeba im pisać wielkimi cyframi która paczka
        do której naklejki), ale moim zdaniem wasze komentarze są w wielu miejscach
        niesprawiedliwe. Czepiacie się.
        • Gość: kosmosiki Re: Szlag mnie trafi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 19:17
          > Dlaczego Pani w okienku na poczcie powinna sprawdzać
          > poprawność adresów nadawcy i odbiorcy?

          No żeby inni klienci dłużej czekali w ogonku. ;) W ogóle ja jestem zdania, że
          jak ktoś źle zaadresuje paczkę to Poczta powinna wynająć detektywów, coby sprawę
          rozpracowali... a kosztami tego działania obarczyć niedojdy, co nie potrafią z
          sensem nadać przesyłki.

          Oczywiście zdarzają się błędy zarówno po stronie pracowników Poczty jak i po
          stronie klientów jak i być może z powodu innych, zewnętrznych czynników.

          Przecież to jest normalne przy tego typu operacji. Poczta doręcza miesięczni
          znacznie więcej paczek i te 5000 (chociaż dla kogoś to może się wydawać dużo) to
          jest nic.

          Ponadto Pocztę obowiązują normy jakości - zarówno wewnętrzne jak i obecnie
          europejskie. Poczta nie przekracza tych norm.

          Można narzekać (i jest na co - głównie na obsługę przy okienku) ale nasze
          narzekanie to jest spojrzenie w skali mikro, podczas gdy w skali makro Poczta
          spełnia jakość jakiej się od niej wymaga.

          No ale oczywiście przecież polactwo będzie wysyłało przedmioty wartościowe
          poleconym, nie ubezpieczą tego w żaden sposób (bo po co, przecież to kilka
          złotych więcej), nie sprawdzą (a pani na okienku może poinformować - wystarczy
          zapytać) jakie są warunki i normy przy danym typie przesyłki etc. za to narzekać
          potrafią.
    • Gość: N/A Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 20.06.08, 12:47
      Wszystko cacy, ale:

      1. Ludzkie szczątki nie mogą być "niszczone". Są bardzo szczegółowe
      przepisy postępowania z ludzkimi szczątkami, fragmentami ciała (np.
      po zabiegach chirurgicznych), ludzkimi tkankami i organami.

      2. Być może niektóre przedmioty pochodzą z kradzieży. Wypadałoby
      sprawdzić, czy poza nadawcą (nieznanym) i odbiorcą (nieznanym) nie
      jest możliwy do odnalezienia ich właściciel.

      3. Niektóre przedmioty (np. płyty CD ze zdjęciami rodzinnymi) nie
      mogą być traktowane jako towary do handlu. Dotyczy to także takich
      rzeczy jak programy komputerowe (licencja jest w takim przypadku
      nieważna, bo była udzielona adresatowi), fotografie/utwory muzyczne
      itd. itp.

      4. W przypadku niektórych przedmiotów nawet brak adresata i nadawcy
      nie jest przeszkodą aby przekazać przesyłkę w odpowiednie ręce (dla
      przykładu - granaty saperom, kielichy mszalne biskupowi).

      5. Sam fakt że Poczta nie potrafi ustalić właściciela rzeczy nie
      oznacza że Poczta staje się właścicielem tychże. Sensowne byłoby
      zwrócenie się do Policji/Sądu. W przeciwnym razie zawsze istnieje
      wątpliwość co do legalności takiego procederu.

      6. Nadać anonimowo paczki w Polsce nie wolno - trzeba okazać się
      dowodem osobistym lub ekwiwalentnym dokumentem. Przynajmniej tak
      tłumaczono mi, gdy sam tego rodzaju przesyłki nadawałem. A w
      dowodziku jak wół stoi kod pocztowy i wszelkie inne dane.

      I na razie tyle, pa.
      • rydzyk_fizyk Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach 20.06.08, 14:32
        "6. Nadać anonimowo paczki w Polsce nie wolno - trzeba okazać się
        dowodem osobistym lub ekwiwalentnym dokumentem. Przynajmniej tak
        tłumaczono mi, gdy sam tego rodzaju przesyłki nadawałem. A w
        dowodziku jak wół stoi kod pocztowy i wszelkie inne dane".

        Nadawałem dziesiątki przesyłek i nikt mnie o dowód nigdy nie prosił.

        A co do losu niedoręczalnych przesyłek - zgodnie z prawem stają się
        własnością Poczty a ta może z nimi robić co się jej podoba.
        • Gość: shamrock Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 08:31
          Co za bzdury! Dowód tożsamości potrzebny jest do odbioru paczki, a
          nie do jej nadania! Poza tym, co jeśli masz adres zameldowania w
          dowodzie, a mieszkasz zupełnie w innym miejscu / mieście i chcesz
          podać ten adres zwrotny?
          Zastanów się człowieku zanim coś chlapniesz...
      • Gość: kosmosik Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 19:29
        1. Ad. ludzkie szczątki to o jaki artykuł Ci właściwie chodzi? Maturę ma? Ze
        zrozumieniem czytać nauczono? Nigdzie nie zasugerowano, że będą one wystawione
        na aukcję.

        2. Być może pochodzą z kradzieży, być może są w nich narkotyki, być może
        pochodzą z przemytu, być może nadawca jest mordercą, być może... Trochę Ci się
        role pomerdały - Poczta to nie Policja.

        4. Regulamin usługi nie pozwala na przesyłanie broni, w tym granatów. Więc taka
        przesyłka z założenia nie zostanie doręczona.

        5. Sam fakt, że Poczta nie jest w stanie dostarczyć przesyłki oznacza, że staje
        się ona własnością Poczty. Tak stanowi prawo. Oczywiście jest cała procedura
        prowadząca do określenia danej przesyłki jako niedoręczalną.

        6. Być może, ale nigdzie nie jest powiedziane, że adres nadawcy musi być ten sam
        co na dokumencie.
    • Gość: aa to juz wiem, gdzie jest mój zamówiony w listopadz IP: *.ip.netia.com.pl 20.06.08, 12:49
      w listopadzie masażer do stóp - który do tej pory nie dotarł; o lie nie ukradł go jakiś inny pocztowiec w sortowni
      • Gość: hefe Re: to juz wiem, gdzie jest mój zamówiony w listo IP: *.city-net.pl 20.06.08, 13:32
        nie bronie PP i tez chce zeby jej obowiązki przejeły prywatne firmy ale jak niby
        babka na poczcie ma wiedziec ile jest numerów na danej ulicy i sprawdzac adres
        wg niektórych z Was??? ma sobie wbic do łba kilkadziesiąt ulic i numerów na
        pamięc???
        • Gość: m,n Re: to juz wiem, gdzie jest mój zamówiony w listo IP: 77.223.242.* 20.06.08, 13:42
          maja wszystko w komputerach wyobraz sobie. dwa klikniecia
          • Gość: kosmosiki Re: to juz wiem, gdzie jest mój zamówiony w listo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 19:36
            > maja wszystko w komputerach wyobraz sobie. dwa klikniecia

            Adresy owszem można mieć wszystkie. Natomiast już *do* *kogo* jest przesyłka
            zaadresowana niekoniecznie.

            Np. tak zaadresowana:

            Firma Krzak
            Budynek Biznes Bardzo Center
            Ul. Szfuncowa 1, 01-234 Piździszew

            I bądź tu mądry do kogo to doręczyć jeżeli okaże się, że pod tym adresem nie ma
            żadnej takiej firmy czy odbiorcy? Adres załóżmy, że jest całkowicie poprawny
            (jest w bazie). I co dalej? Komu się należy ta przesyłka?
            • Gość: XXXXXX Re: to juz wiem, gdzie jest mój zamówiony w listo IP: *.brutele.be 21.06.08, 01:00
              Skoro adres jest poprawny, to istnieje budynek o takim numeru w takiej
              miejscowosci. Listonosz zostawia tam paczke i juz. Widzisz w tym problem?

              Poprawnosc, nie oznacza, ze mamy w kodzie dwie cyferki, kreske i trzy cyferki. A
              potem byle jaka nazwa z duzej literki.

              Kazda miejscowosc to okreslony kod pocztowy, albo kilka. Taka rzecz mozna
              sprawdzic nawet a stronie int poczty. Wisujesz miejscowosc, ulice i wyskakuje kod.

              Istnieja proste aplikacje pokazujace to samo.

              Coz strasznego w tym, ze pajnienka w okienku piec cyferek na kompie wpisze? i
              jesli kod gra z nazwa miejscowosci, do ktorej ma jechac paczka, to ok. Trwa to
              5s i zapewnia wyzszy standard uslug.
        • rlnd Re: to juz wiem, gdzie jest mój zamówiony w listo 20.06.08, 13:45
          Rozumiem ze listonosz tez dorecza na chybil trafil ?
          No to troche wyjasnia dlaczego tyle przesylek nie dociera i potem trafia na aukcje.
    • dalton78 [...] 20.06.08, 14:08
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: ala Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: 80.51.91.* 20.06.08, 14:34
      eh...czekam na paczke z zagranicy,poszlam na poczte coby sie dowiedziec,czy ona
      tam sobie spokojnie nie lezy bo listonoszowi awizo sie nie chcialo zostawic.
      "uprzejma"pani w okienku powiedziala ze u nich nic nie ginie.ale
      skomputeryzowani sa...jednak.podejrzewam ze paczka poszla! ale dokad to nie wiem:(
    • Gość: E.T. 5 tysięcy miesięcznie?? IP: *.quarto.pl 20.06.08, 14:44
      5 tysięcy to przerażająca liczba. Teraz już nie czuję się osamotniona w poszukiwaniu moich paczek.

      Ginęła mi większość paczek zagranicznych i po prostu przestałam kupować. W Polsce ludzie zatrudniają się na poczcie tylko po to, żeby kraść.
      Tylko zawsze mnie ciekawi co robią jak rozrywają moja paczkę a w środku na pewno nie ma nic co by mogło ich zainteresować. Po prostu pewnie wszystko wyrzucają, bo do Koluszek trzeba by ponownie zapakować.

      Chciałabym choć raz dostać cegłę czy ziemniaki bo przynajmniej dotarło by do mnie cokolwiek.
      • milena-schefs ja w zeszłym roku znalazłam... 20.06.08, 18:58
        w skrzynce pustą, otwartą kopertę, z której wyjęto książkę Borgesa. Ciekawe,
        który pocztowiec okazał się takim wielbicielem literatury iberoamerykańskiej?
        Zgłosiłam reklamację i dowiedziałam się, że skoro koperta dotarła, to oni nie
        widzą problemu. A listonosz zarzekał się, że on włożył kopertę z książką w
        środku. I usłyszałam: "Proszę pani, przecież gdyby tam nie było tej książki, to
        ja bym tę kopertę wyrzucił do śmieci"... Zapewne ze skrzynki książka po prostu
        wyparowała!
        • damianbsc Re: ja w zeszłym roku znalazłam... 20.06.08, 19:53
          Zarabiaja marnie niech maja troche rzeczy ;)

          Pisza cpowaznie nie jest to smieszne. Kazda paczka i list powinien miec numer,
          po ktorym mozna przesylke zlokalizowac a nastepnie odebrac lub miec odeslana (za
          oplata?). DOdatkowo kazda przesylka powinna byc ubezpieczona cos jak pieniadze w
          banku. Banki sa ubezpieczone na wypadek, gdy Tobie ktos wyczysci konto.
          Simple as a wank.
          Pozdrawiam.
          • Gość: takitamnikt Re: ja w zeszłym roku znalazłam... IP: *.crowley.pl 20.06.08, 20:36
            damianbsc napisał:

            > Zarabiaja marnie niech maja troche rzeczy ;)
            >
            > Pisza cpowaznie nie jest to smieszne. Kazda paczka i list powinien miec numer,
            > po ktorym mozna przesylke zlokalizowac a nastepnie odebrac lub miec odeslana (z
            > a
            > oplata?). DOdatkowo kazda przesylka powinna byc ubezpieczona cos jak pieniadze
            > w
            > banku. Banki sa ubezpieczone na wypadek, gdy Tobie ktos wyczysci konto.
            > Simple as a wank.
            > Pozdrawiam.

            LUDZIE no ale przecież tak jest, że przesyłki są numerowane i jak coś nie
            dojdzie to nadawca może złożyć reklamacje. Jeśli list czy paczka zaginęła to
            poczta wypłaca odszkodowanie. W przypadku przesyłki nieubezpieczonej jest to
            ileś krotność opłaty za nadanie.
            Ale cenniejsze rzeczy można też i ubezpieczyć! tylko ze to podwyższa koszt
            nadania i dlatego w przypadku zakupów na aukcjach kupujący zwykle nie ma ochoty
            dopłacać do przesyłki.
            Największym problemem jest chyba to ze wy sami nie wiecie czego od tej poczty
            chcecie, nie korzystacie ze swoich praw tylko urządzacie awantury pod okienkiem
            zamiast wypełnić prosty druczek i wyjaśnić sprawę.
            Ja na poczcie nie pracuje, ale w swojej pracy nadaje mnóstwo listów i przesyłek
            i naprawdę nie mam z polską pocztą jakichś szczególnych, nie dajacych się
            rozwiązać problemów.
            Dla odmiany austriacka poczta (germańska solidność)zgubiła mi list na amen :P
            • Gość: XXXXXX Re: ja w zeszłym roku znalazłam... IP: *.brutele.be 21.06.08, 01:03
              Wysylalem raz list do USA. POlecony, za potwierdzeniem odbioru, priorytet.
              Zalezalo mi. List nigdy nie dotarl. Reklamacje moglem skladac dopiero po 4-5
              tyg. I po 4 m-cach dostalem odpowiedz, ze poczta nieodpowiada, bo list wyszedl z
              Polski... smieszne to.
    • guru133 Kapitalny patent Poczty Polskiej! 20.06.08, 21:22
      Jutro zakładam firmę przesyłkową a powierzone mi paczki będę sprzedawał na
      aukcjach. Opłaci się, bo nadawcy zaniżają wartość paczek, więc odszkodowania
      będą niższe niż zyski ze sprzedaży:)
    • Gość: kobitka Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 23:01
      Kiedyś moja siostra wysłała paczkę z Anglii, czekaliśmy na nią około miesiąca,
      co jakiś czas jeździliśmy na pocztę i pytaliśmy się czy taka przesyłka dotarła.
      W końcu za którymś razem pani w okienku powiedziała ze jest paczka i ze mieli ją
      odsyłać z powrotem do Anglii (moja siostra już wróciła na stałe do Polski w tym
      czasie), tyle że żadnego awizo nie dostaliśmy wcześniej. Również paczki
      przysyłałam moja ciotka moim dziadkom, i jak je odbierał to czasami zdarzało się
      że były dziury w nich. Jaku teraz wierzyć w polską pocztę. Chociaż muszę
      przyznać że dostałam kiedyś kartkę od koleżanki ze źle wpisanym kodem pocztowym
      ale mimo to doszła do mnie. hmm.. tak się zastanawiam kiedy oni tak się starają
      aby paczka doszła na miejsce.
      • Gość: aqq Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.acn.waw.pl 21.06.08, 00:06
        mieszkam od jakiegos czasu na goclawiu w warszawie. każdy, dokladnie każdy list,
        ktory przyszedl do mnie z zagranicy, był otwarty... no comments.
        • Gość: sku...byk Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.radom.vectranet.pl 19.08.13, 21:39
          moze ktoś słabo je zaklejal
    • chocochoco Mnie już 2 paczki zaginęły!! 21.06.08, 00:30
      A na pewno były dobrze zaadresowane, bo miałam kontakt ze
      sprzedawcą!! Po prostu brak słów, powinni się bardziej starac!!
    • Gość: dd Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.06.08, 06:50
      a czemu nie wystawiaja na allegro? a w jakiś koluszach ...:)
      • Gość: squ...byk Re: Pocztowa aukcja w Koluszkach IP: *.radom.vectranet.pl 19.08.13, 21:43
        bo na Allegro znowu wysyłaliby pocztą. Czesc z tych przesyłek mogłaby być niedostarczona pi raz kolejny i pewnie chcą zeby każdy sobie odebrał osobiście
    • incipit Poczta licytuje własną nieudolność i niekompetencj 21.06.08, 08:42
      Poczta licytuje własną nieudolność i niekompetencję

      Najpierw PZO - panienka z okienka nie przypilnuje, aby nazwa nadawcy była na
      przesyłce, albo w przewozie tak przesyłkę niszczy, że nie można odczytać
      nadawcy, odbiorcy, numeru - który przecież kieruje do innych spisów danych, a
      potem próbuje na takiej przesyłce zarobić.

      Najlepszy powód aby tę stajnię złodziei i nieudaczników natychmiast rozpirzyć,
      a na pewno natychmiast pozbawić komunistycznego monopolu.
      • rydzyk_fizyk Trochę logiki 21.06.08, 14:01
        Przecież zniszczenie nic nie da jeśli nadawca posługując się dowodem nadania złoży reklamację.

        I odbierze albo odszkodowanie albo sumę na jaką ubezpieczył paczkę wartościową.
Pełna wersja