Gość: Medyk
IP: *.dub-3rk3.metro.digiweb.ie
27.06.08, 09:32
Panie Orłowski. Proszę wziąć pod uwagę wyższy standard życia na wsypach. Z
praktyki: osoba pracująca i zarabiająca średnio 2 tyś E miesięcznie jest w
stanie kupić sobie samochód na raty, później jeździć nim do woli (benzyna jest
bardzo tania), jedzenie, rachunki i jeszcze może odłożyć kilka stówek. Po za
tym pracodawca umożliwia podnoszenie kwalifikacji (oczywiście za firmowe
pieniądze) co wiąże się z większą premią. Często tak tłumaczę Irlandczykom jak
wygląda życie w Polsce: ceny w Polsce są takie same (lub nieco wyższe) a
zarobki 400E miesięcznie. W Irlandii zarabiam 550E tygodniowo i jest to moja
podstawowa wypłata. Tak wygląda życie w praktyce. Irlandczycy pytają się w
jaki sposób wiążemy koniec z końcem w Polsce żyjąc tylko za irlandzką
tygodniówkę. Opowiadam, że w jednym miesiącu zbieram pieniądze na nowe
spodnie, w drugim na kino itd. Wracają ludzie, którzy odłożyli trochę E i/lub
którzy bardzo tęsknią za Ojczyzną. Znam mnóstwo Polaków, którzy zadomowili się
na wyspach na stałe (kupili mieszkanie, dom, pobrali kredyty) i teraz żyją na
dobrym poziomie (mam na myśli zarobki w Polsce ok 4 tyś zł). Oczywiście jednym
z czynników powodujących szybszy powrót do Ojczyzny jest tęsknota za rodziną,
znajomymi itd., brak dobrej znajomości języka angielskiego i wynikające z tego
problemy w pracy oraz podczas załatwiania spraw urzędowych.